Dodaj do ulubionych

najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52

04.09.04, 15:36
chętnie przyjełabym ubranko, w którym mogłabym zabrać dziecko ze szpitala.
takie naprawdę malutkie, dla noworodka. mój pierwszy synek "topił się" w
ubranku na 68, bo mniejszego nie miałam. nie kupiłam, bo wydawało mi się, że
się nie opłaca. i taka jest prawda, tylko, że w szpitalu było mi troszkę
głupio, kiedy podwijałam te rękawki i śpioszki wiszące smile kto mi
pomoże "godnie" przywitać dzidziusia smile

aga grześ i brzuszek
Obserwuj wątek
    • mwarszaw1 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 04.09.04, 16:45
      Ja moge oddać Ci takie malutkie rzeczy. Mam body z krótkim rekawem, kilka
      kaftaników zapinanych z przodu i kilka śpioszków. Chętnie ci oddam te rzeczy.
      Napisz na mwarszaw@tlen.pl
      Kiedy rodzi się dzidzia?
      • nataliia Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 04.09.04, 17:20
        czesc czy otrzymujesz widomosc na poczte bo ostatnio cos mi sie z nia podzialo
        i nie wiem czy listy dochodza pozdrawiam papa
    • agula.75 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 04.09.04, 17:56
      Aga napisz do mnie na priv.Mam takie jedno malenkie ubranko które moge ci
      oddac. Moja Julka ma miesiąc a nosi jeszcze 50smileNiektore 56 są za duzesmile)
      Napisz kiedy rodzisz.Pozdrawiam cieplo.
    • ewula_p Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 04.09.04, 19:17
      Jeśli Cie interesują, to mam do oddania takie malutkie kaftaniki wiązane z
      tyłu, tylko na wysokości szyi, nadają się, gdy dzidzia jest raczej w beciku czy
      rożku.
      Pozdrawiam
      Ewa
      • mwarszaw1 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 04.09.04, 19:50
        Hej! Ja tez miałam kilka takich kaftaników, o których mówi ewula_p. Juz je
        pooddawałam, ale chciałam tylko powiedzieć, że wygodniej jest te kaftaniki
        zakładać tyłem do przodu, tzn. zapinac i wiązać na brzuszku (bynajmniej ja tak
        robiłam). Napisz na jaki adres mam wysłać rzeczy przygotowane dla Ciebie.
        Pisz na mwarszaw@tlen.pl
    • aga7878 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 04.09.04, 22:33
      dziewczyny, dziękuję bardzo Wam wszystkim. nie spodziewałam się takiej
      serdecznej i szybkiej reakcji mamuś, ale może ja za mało w Was wierzyłam smile

      za chwilkę napiszę na privki

      cmok
      aga grześ i brzuszek
    • ewula_p Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 22.09.04, 15:33
      Ok, dostałam adres, wyślę Ci, ale czy pokryjesz koszty przesyłki? Mam dla
      Ciebie dwa kaftaniki i jedne welurowe śpioszki. Podobno inne mamy nic Ci nie
      przesłały, ale nie moge dać Ci więcej, bo obiecałam jeszcze pomóc innej mamie.
      Ewa
      • aga7878 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 22.09.04, 15:50
        napiszę na priv
        • ewula_p Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 25.09.04, 19:44
          Nie odpisałaś do mnie, więc rozumiem, że jeśli mas zpokryć koszty wysłąnia, to
          juz nie chcesz tych ubranek? Ani zamienić się za słoiczki z jedzeniem też nie
          chcesz? No to wybacz, ale ja jeszcze na swój koszt nie będę wysyłać, wolę dac
          komus na miejscu.
          Pozdrawiam
          Ewa
          • aga7878 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 26.09.04, 10:22
            ewo, ja nie miałam możliwości napisania, bo mi spalił się w kompie kondensator,
            czy coś takiego. ale może to i dobrze, bo dzięki temu mogłam się przekonać z
            jak wątpliwie miłą osobą miałam do czynienia. więc oddaj komuś na miejscu,
            skoro tak zrozumiałaś.

            tak, czy inaczej pozdrawiam

            aga grześ i brzuszek
          • aga7878 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 26.09.04, 17:50
            ewula_p napisała:

            > Nie odpisałaś do mnie, więc rozumiem, że jeśli mas zpokryć koszty wysłąnia,
            to
            > juz nie chcesz tych ubranek? Ani zamienić się za słoiczki z jedzeniem też nie
            > chcesz? No to wybacz, ale ja jeszcze na swój koszt nie będę wysyłać, wolę dac
            > komus na miejscu.
            > Pozdrawiam
            > Ewa

            a mnie się jednak zrobiło przykro takim Twoim podejściem do sprawy, a czy mnie
            próbujesz obrażać, czy nie, to Ty wiesz najlepiej. ja tego nie powiedziałam.

            ja Cię atakuję??? wprost przeciwnie, Ty atakujesz a ja wyjaśniam skoro robisz
            to publicznie...

            ewo, Ty już napisałaś co zrobisz z ubrankami. mimo, że nikt z tego wątku mimo
            robienia nadziei mi nie pomógł (trudno, nikt nie musiał i w porządku) to ja
            postaram się dać sobie radę.

            agnieszka
            • ewula_p Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 26.09.04, 17:55
              Oj, Aga przestań, nie odpisywałas mi, więc myślałam, ze mnie uniksz, że nie
              piszesz do mnie, bo widziałam, że odpisujesz na inne posty na forum. Jeśli
              zamiana jest aktualna to napisz na prv. Dlaczego to wychodzi tak, że to mi
              zależy na tym, żeby cos Ci dać?!
            • agula.75 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 27.09.04, 08:59
              "
    • michiko wrrrrrrrrr 26.09.04, 13:53
      rozumiem ze jedno dziecko masz a drugie ma sie urodzic?? i z tego co piszesz
      wnioskuje ze masz bardzo trudna sytuacje materialna?? Skoro tak to moze
      należało poczekac z poczeciem 2 dziecka a nie fundowac mu życie w ubóstwie??
      Moze warto pomyslec bo za chwile zafundujesz sobie 3. i bedziesz pisała do mam
      znowu z prosba
      • ewula_p o! 26.09.04, 14:16
        ja jestem niemiła? No cóż skoro tak to odebrałaś... A jak ja mam to rozumieć,
        skoro ciuszki owszem chcesz, ale mam Ci je przysłac na własny koszt, bo Tobie
        sie to nie opłaca. Napisałam, że możemy się wymienić, a Ty milczysz, to co ja
        mam myśleć?! Ja tez w taki razie wolę oddać na miejscu, a nie jeszcze płacić za
        przesyłkę.
        Ewa
        • aga7878 ewo, wyjaśniam dlaczego... 26.09.04, 16:03
          ewo, owszem jesteś bardzo niemiła, a do tego okazuje się, że nieszczera bo:

          1. to jest mój ostatni list do Ciebie, i nawet jeśli pisałam, że trudno mi
          będzie zwrócić koszt przesyłki (przyznaję, pisałam) to zgodziłam się na zamianę
          i wysyłkę na moj koszt za co miałam dostać 2 kaftaniki i śpioszki zdaje się,
          mimo iż wcześniej chciałaś je ofiarować bezinteresownie, potem chciałaś zwrot
          kosztów wysyłki (co rozumię) a na końcu zamianę.


          Od: aga7878@gazeta.pl
          Data: 2004-09-22 16:27
          Do: ewula_p@gazeta.pl
          Temat: Re: tycie ciuszki
          rozwiń nagłówek


          pewnie, mogę oddać słoiczki. mają one daty do 7, 8 i 9 miesiąca
          przyszłego roku, mój dzidziuś urodzi się w marcu, no i jak będzie
          mógł je zjeść to się przeterminują właśnie, dlatego wydaję.

          plantex ma ważność do listopada tego roku

          a buciki chciałabym jednak zostawić. wymienić jeszcze na jakieś
          ciuszki z inną mamą, ok?

          słoiczki bobovity nie mają etykiet, oderwałam na jakiś konkurs,
          napiszę na słoiczku co jest daniem z mięskiem, a co deserem z 3
          owoców, niestety szczegółów składników już nie pamiętam sad na
          jednym słoiczku nie widać daty przydatnośći do spożycia.
          zapewniam, że nie ma jej krótszej niż inne słoiczki, pamiętam to
          dokładnie, dam sobie głowę uciąć smile

          paczuszkę mogę wysłać dopiero jutro

          napisz czy tak będzie ok

          aga


          dopiero kiedy miałyśmy dogadać się co do szczegółów ja nie mogłam do Ciebie
          napisać.
          i Twoja odpowiedź na którą już nie mogłam odpisać:


          Od: ewula_p@gazeta.pl
          Data: 2004-09-22 16:42
          Do: aga7878@gazeta.pl
          Temat: Re: tycie ciuszki

          To może umówmy się tak, że ty mi wyślesz te słoiczki, planteks i
          butki (albo może masz cos innego co może mnie ise przyda, nie iwme,
          książkę, czy płytę) i za tę przesyłke zapłacisz Ty, to będzie 5 zł.
          Ja za to na mój koszt wyślę Ci to co Ci obiecałam dać, czyli
          spioszki i dwie koszulki, a za te słoiczki dołożę Ci śpioszki, nie
          jedne oczywiście i malutką czapeczkę, dla noworodka....


          i dalej o mojej i Twojej prywatnośći, o której nie napiszę, bo może sobie nie
          życzysz

          2. i dlatego, że nie napisałaś do mnie na priv, tyylko wolałaś żebym tu to
          wyjaśniała i narażała się na wspaniałomyślne uwagi osób typu michiko

          przykre to, nie wiem tylko w jakim celu to robisz sad

          agnieszka
      • aa17 Re: wrrrrrrrrr 26.09.04, 19:14
        Bardzo proszę pozostaw takie komentarze dla siebie!!! Nie masz ochoty to nie
        pomagaj! Ja też mam trójkę dzieci i uważam, że takie poglądy są nie na miejsu i
        nie na poziomie.
    • matusia5 Re: do michico 26.09.04, 17:00
      zaskoczyła mnie wypowiedź michico.Uwazam,ze takie osoby jak ty nie powinny
      pisac na tym forum.Przecież chodzi tu o dobro dzidziusia,a nie pani
      Agnieszki.Skoro zwróciła się tu z prośbą to powiinno sie jej pomóc,a nie
      oczerniać.Ma przeciez takie prawo.Nawet gdyby zdecydowała sie na 3 dziecko to
      tylko jej sprawa,a na pewni nie twoja.Twoja bezczelność i nietakt nie zna
      granic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • michiko Re: do matusia5 26.09.04, 18:14
        kazdy ma prawo wypowiadac sie na forum, to wolny kraj. Nikt nie oczernia p.
        Agnieszki. Tylko troche rozsądku. mają takj trudna sytuacje decyduje sie na
        drugie dziecko?? To przeciez mózgu sie nie używa. Skazuje siebie i dzieci na
        bycie potencjalnymi klientami opieki społecznej.
        Acha, owszem to jej sprawa ile ma dzieci ale pozniej na takie osoby państwo
        łozy z moich podatków.
        • matusia5 Re: do michiko 26.09.04, 20:55
          ale skoro dzidzius niedługo przyjdzie na swiat to dlaczego nie pomóc?Przecież
          to dla nniego.A poza tym to nie wiem jak jest w przypadku p.Agnieszki -nie chcę
          oczywiście juz drążyć tego tematu,bo robi sie naprawde nieprzyjemnie-ale wiele
          dzieci przychodzi na swiat nieplanowanych,zawodzą środki antykoncepcyjne itd.A
          skoro kobieta zachodzi w ciążę to wcale nie musi znaczyć,że jest
          nieodpowiedzialna,czy "nie uzywa mózgu" (jak napisałaś).Rózne są sytuacje i
          trzeba sie z tym liczyć.Nie wolno tak myśleć,jak ty.Trzeba godnie przywitać
          nowa istotkę i starać się stworzyć jak najlepsze warunki jej rozwoju.I nieważne
          czy dziecko przyjdzie na swiat w biednej czy w bogatej rodzinie.Ono ma prawo
          być tak samo szczęśliwe!
          • michiko Re:do matusia5 29.09.04, 07:58
            co znaczy nie wolno myśleć takjak ty?? a niby dlaczego bo tobie sieto nie
            podoba??to nie czytaj moich postów.
      • petto Re: do michico 29.09.04, 08:01
        michico, mi tez sie nie podoba obrazanie dziewczyny.nie badz rozwydzona.
        • michiko petto 29.09.04, 08:58
          nikt jej nie obrazał ale zdrowy rozsądek bardzo by sie jej przydał
          • koolka do michiko 30.09.04, 10:39
            lepiej nie zabieraj tu głosu.Jak widzę twoje posty zostały skasowane bo nie
            masz grama racji wg.mądrch mamuśsmile))
            Najlepiej wg.mam zrobic sobie 5 dzieciaków a potem hopla do opieki społecznej
            albo lepiej---nie wiedziec z kim ma się te dzieci i wtedy hurrra jest fundusz
            alimentacyjny.Ja próbowałąm pomóc dwóm mamom ale jedna odpisała że chce ciuszki
            nowe!!! a druga wcale nie odezwała się.
            Popieram twoje poglądy bo mam trochę oleju i takie proszenie na forum przez
            gardło(palce)by mi nie przeszło.A o mamie teresie to lepiej milczec bo to guru
            tego forumsmile)Tylko by o pomoc prosiła a sama nawet nie raczy do pracy pójśc

    • ewula_p Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 26.09.04, 17:09
      Aga, ja napisałam tutaj, bo na moje maile nie odpowiadałaś. Nie wiedziałam, czy
      zgodziłaś się na zamianę. Ale ja Ciebie nie obrażam, więc nie wiem dlaczego Ty
      mnie atakujesz.
      Ewa
      • ewula_p Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 26.09.04, 17:12
        Czekałam na Twoja odpowiedź i ciuszki nadal czekaja w pudełku dla Ciebie, ale
        teraz to już nie wiem wogóle czy Ty chcesz się zamienić, czy nie. Jeśli tak, to
        napisz na prv, bo ja nie będę tutaj pyskówki odstawiać publicznie, właśnie ze
        względu na to, że inne osoby to komentują, a nie wiedza dokładnie o co chodzi.
        • maria_rosa Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 28.09.04, 18:26
          Miłe Panie, zapraszam na prywatne skrzynki w celu kontynuowania dyskusjismile))


          pozdrawiam,
          moderator sklepiku
    • katarzyna251 Re: najmniejsze ubranko, rozm ok. 56, a może 52 30.09.04, 10:51
      Aga, kiedy urodzi sie dzidzius? Jesli mozesz odezwij sie do mnie na priv. Mysle
      ze bede mogla pomoc, bo moj Filip wlasnie zaczyna wyrastac z tych najmniejszych.
      Czekam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka