anik35
31.12.05, 22:55
Zobaczcie, to wcale nie pieniądze, nie nowa kiecka sa potrzebne do
szczęścia.Ale DRUGI CZŁOWIEK, świadomosc, że nie jesteśmy sami.Ja na codzien
jestem pogodna, ale dzis sie rozkleiłam.Może dlatego, ze od jutra mam 36 lat,
za pół roku będe magistrem, mam wokół ludzi, którzy mnie szanuja i podziwiaja
( ostatnio byłam wprost zażenowana pochwałami), a tymczasem moi teściowie
potraktowali mnie jak śmiecia.Wszystko im pewnie wybacze bo taka moja natura,
ale słów, że moje córki to nie dzieci ich syna ( bo nie podobne do niego, a
do mnie, a syn za to kopia ojca) , albo to, że dałam sie wyskrobać(
dzieciątko umarło, ratowaliśmy je do końca, do dzis ta obumarła ciąża to mój
dramat, musieli lekarze je usunąc).Tego Tesciom nie wybacze.Nie potrafie.