Mam dwa swetry z cienkiej wełenki i jeden z bawełny,taki letni. Chcę się ich
pozbyć, a żal tak wyrzucać, bo bez dziur i plamek.
Opis: 1.Beżowy z Jackpot, bardzo szeroki, z półgolfem, damski, bez ściągaczy -
trzeba go jednak przelecieć golarką, bo się posupełkował, a mój sprzęt już
nieco sfatygowany, więc nie mogę tego zrobić
2.niebieski -bławatkowy, rozm.40/42, fason prosty, taki"szetlandowaty",
3.Biały, bawełniany, cały w ażurowe romby, na dole ozdobne troczki, także
szeroki ,wg. metki rozm.46. MIły w dotyku i fajny, tylko nie chcę już nosić
szerokich ciuchów bo schudłam i przestałam się maskować

))