Dodaj do ulubionych

prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm,

06.01.09, 10:14
mama r. 38/40 i chłoczyk.
Kochane mamy proszę was o pomoc dla mamy kacperka, dysponuję adresem:
wklejam jej prośbę:
Drogie mamusie.
Chciałam prosić o pomoc dla moich słoneczek - mojego maluszka, który
nie jest taki mały. Ma 7 miesięcy i prawie 80 cm długości i ponad 10
kg wagi oraz córki - 10 lat dziewczynka, bardzo szczupła... Synek
jest alergikiem pod każdym, względem - od jedzonka do kosmetyków i
chemii. Córka to "dziecko specjalnej troski" z zaburzeniami
emocjonalnymi i psychicznymi. Cała otoczka żywienia i pielęgnacji
maluszka to majątek niemal, a leczenie córki też nie należy do
najtańszych.

Sama nie pracuję od kilku lat, bo choruję na zanik mięśni a nie mam
prawa do renty.
Mąż pracuje ile tylko może ale wiąże się to z tym, że nie ma go w
domu a ja sama nie daję rady ze wszystkim - nawet przyniesienie
zakupów jakichkolwiek to ostatnio nie lada wyczyn.
Jesteśmy już zadłużeni w sklepiku i gdyby nie to nie miałabym co dać
jeść dzieciom.
Brakuje na na wszystko w tym momencie. Od podstawowych produktów
żywnościowych, chemii i kosmetyków.
Jeśli któraś mama byłaby w stanie nam pomóc -w jakikolwiek sposób to
będę bardzo wdzięczna. Idą święta jak dla mnie to czas bardzo smutny
i pełen łez. Chciałabym chociaż dzieciaczkom dać gwiazdkę radości, i
nie myślę o wielkich prezentach, wystawnej kolacji czy rarytasach.
Dzieci są moją siłą w walce z codziennością a potrzebuję tego bardzo
przy tej chorobie, bo właśnie sił najbardziej mi brak.
Jeśli któś mółby jakoś nas wspomóc, czy chciałby cokolwiek to
odpowiem na wszelkie pytania, bo rozumiem że wątpliwośći co do
prawdomównośći mogą być ogromne.
Mogę przedstawić co i jak wygląda.
Prosze pisać i pytać.

Pozdrawiam cieplutko
Kontakt
dlakacperka@gmail.com

Obserwuj wątek
    • kogosia Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.01.09, 13:09
      Wysłałam parę ciuszków dziś rano dla maluszka.
      • tools357 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.01.09, 20:12
        proszeo ades tej mamy-mam ciuzki dla dziewczynki i dla niej
        • agniesia331 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 07.01.09, 10:14
          wysłałam
          • alex05012000 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 09.01.09, 11:56
            poproszę adres tej rodziny
            • mamamaii2003 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 17.01.09, 01:04
              napisałam meila - czekam na odpowiedż od mamy
    • kogosia Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.02.09, 13:43
      pomimo obiecanych paczek, Kasia nic nie dostała.
      Proszę nie obiecywac jeśli nie jest się w stanie spełnic obietnicysad(
      • bystra2000 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.02.09, 18:51
        ''Jeśli któraś mama byłaby w stanie nam pomóc -w jakikolwiek sposób to
        będę bardzo wdzięczna. Idą święta jak dla mnie to czas bardzo smutny
        i pełen łez. Chciałabym chociaż dzieciaczkom dać gwiazdkę radości, i
        nie myślę o wielkich prezentach,''
        o jakie święta chodzi ? post napisany został 6.01
        Brak prawa do renty przy nieuleczalnej chorobie ? a renta socjalna się tej kobiecie nie należy ?
        Dzieci z zaburzeniami psychicznymi mają leki na ''P'' i nie kosztują aż tak wiele .
        Obym się myliła w ocenie sytuacji tej rodziny .
        • slonko1335 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.02.09, 20:37
          Bystra ta prośba jest przez autorkę wątku wklejona, więc może była przed
          świętami pisana. Na rentach się nie znam ale może kobieta nie ma wymaganego
          okresu składkowego albo ubezpieczona nie była....oczywiście gdybam tylko sobie.
          • edunia73 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.02.09, 20:41
            W takim przypadku kiedy brak tych okresow skladkowych,staje sie na
            komisji ktora orzeka o niepelnosprawnosci( u nas jest to tam gdzie z
            dziećmi),potem stara sie o "rente" z opieki.A jesli jest tak poważna
            choroba jak zanik mięsni,to sie poprostu do znudzenia odwołuje.Każdy
            wie jak jest w Polsce ,ale nie wolno odpuścić.
        • kogosia Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.02.09, 20:39
          wcale duzo renty nie dostaja. A mama tez bierze jakies leki które trochę
          kosztują, dochodzą też pieluchy i jedzenie dla małego. ( Katarzyna nie mogła
          karmic piersią, miała sile powikłania po porodzie)

          Chodzi mi tylko o to : po co oferowac komuś pomoc jeśli się nie pomaga???

          Ja jej pomogę i jej ufamsmile

          Poznałam ją przez telefon i piszemy e-maile i zaufałam tej kobiecie.
          Co jakiś czas jeżdzą z Weroniką do Warszawy na badania i paliwo też kosztuje
    • edunia73 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 06.02.09, 20:42
      To w końcu jest ta renta czy nie?
      • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 07.02.09, 11:08
        Witam.
        Wyjaśnie wszystko od początku co i jak.
        Po pierwsze to bardzo dziękuję Gosi za pomoc i to, że jest ze mną chociaż wirtualnie - to dla mnie wiele znaczy.
        Po drugie - nie ja wkleiłam tutaj swoją prośbę - ja napisałam na dwukropku raz na p[oczątku grudnia o ile dobrze pamiętam, potem ponowiłam po dwóch tygodniach (nie pamiętam dat). Jedna z mam to wkleiła tutaj. Nawet o tym nie wiedziałam, a kogosia mi przesłał link do tego tematu i stąd wiem o jego istnieniu.
        Potem tu nie zaglądałm jakiś czas i dziś widzę, że sprawa się zaplątała...

        Nie mam renty, chociaż zostałam uznana przez zus kilka lat temu za całkowicie niezdolną do pracy. Wtedy potrzebowałam 4 lat pracy, i dopatrzono się, że tyle nie mam. Teraz potrzebuję rok więcej a do pracy ani wtedy, ani teraz nikt mnie przyjąć nie chce, bo dla kulawego i ślepego pracy nie ma. Moja choroba to "ruchowa polineuropatia aksonalna" do tego, jaskra, zaćma posterydowe, astma a raczej problem z wydolnością mięśni oddechowych, problemy z krążeniem spowodowane zwężeniem naczyń kończyn dolnych - ostatnio chyba to samo ręce.
        Biorę leki od 2000 roku i nie udało się zatrzymać choroby może tylko spowolnić postęp. Jeśłi ktoś nie wie o co chodzi i czemu piszę że mam zanik mięśni to dlatego, że obumierają komórki nerwowe przewodzące bodźce ruchowe i mięśnie nie pracują właściwie - czasem wohóle nie pracują, dlatego jest zanik mięśni i w moim przypadku rechabilitacja ruchowa jest bardzo ograniczona bo wysiłek powoduje niearz większe uszkodzenia.
        Biorę leki immunosupresyjne w dość dużych dawkach ( dziennie wszyskich leków ma ok 40 tabletek, a to już jest okrojone do minimum koniecznego, bo na wszystko mnie nie stać). Niestey przy tym wszystkim zaczynam mieć problemy z deprasją - podobno od sterydów to normalne. Nie mam odporności i każdy katar to dla mnie oskrzela, płuca czy zapalenie krtani.
        Ostatnio przyplątało się reumatoidalne zapalenie stawów - diabli wiedzą skąd ale ból potworny i nawet gdy nie chciałam, brałam leki przciwbólowe bo nie podniosłabym łyżki do ust. I wiecie co działa - tramal, ale gdy go będę brała dłużej to co potem - morfina?
        Mam pełną świadomość choroby i tego co dalej - boję się tego ale się nie poddaję. Mam dla kogo - tylko czaem gdy ból jest nie do zniesienia, nie mam siły małego wziąść na ręce to i spychika siada.

        Acha - co do renty, ni skończyłam wątku...
        Nie ma do niej prawa - za krótko pracowałam, składałam o rentę w drodze wyjątku do pana prezesa ZUS i mi odmówił. Renta socjalna mi się nie należy bo nie zachorowałam w trakcie nauki - składałam papiery również. Miałam stopień niepełnosprawności - znaczny teraz mi wygasł, bo nie miałam jak jechać do Warszawy by lekarz mi opisał, a sama autobusem nie pojadę niestety. Już nie dam rady... Jak jeżdzimy z corką do CZD to już nie dam rady na Banacha. Zresztą do centrum jeżdziliśmy wszyscy - z małym, bho nie ma go z kim zostawić.
        Na miejscu mam problem bo neurolog do którego chodzę nie bardzo chce mi nawet zmienić dawkę leków jak coś się dzieje, bo się po prostu boi - choroby nerwowo mięśniowe nie są popularne.

        Weronika choruje od jakiegoś czasu. Bierze leki Tak- na literkę P niby nie są drogie - rispolept od pewnego czasu kosztuje na P przwie 50 zł. To mało??? Po za tym powinna brać EYE Q ale mnie nie stać, i kupuję tańszą galomegę formuła IQ i niestety to nie to samo - kolosalna różnivca w zachkwaniu, koncentracji i przyswajaniu wiedzy. ADHD to małe piwo, do tego psychoza dziecięca, spektrum choroby afekltywnej dwubiegunowej - może ktoś chce tak na próbę?
        To nie dla mnie jest problem, tylko ja się martwię o nią, o jej przyszłość i jak każda matka chcę dać jej jak najwięcej bo jest inteligentna i bystra ale nie umie czytać, pisać i skupić się na czymś dłużej. Na weronikę ma dodatki do rodzinnego - wychodziłam i wystarałam się. To się przyczepili jak matka niepełnosprawna oże zajmować się dzieckiem, skoro sama potrzebuję pomocy??? Odwoływałam się, walczyłam i pieniądze na nią dostaję. I to zostawiamy w aptece, na leczenie i przejazdy, do tego pieluszki, mleczko...
        Mąż jest i pracuje ile może. Tylko weźcie pod uwagę, że jak go nie ma w domu to jua niewiele zrobię. Ja nie poradzę siekiery, nie przyniosę drzewa, zakupów - moja córka więcej poradzi niż ja. Po za tym, to ja nie daję rady czasami cay dzień tylko małego podnieść, przenieść czy jak zaczyna chodzić podtrzymać. Po domu często poruszam się na czworakach - tak wygodniej bo ręce wolne. Jeżdziłam na wóżku i stoi w pokoju scvhowany, mój własny i prywatny ale wole po podłodze się czołgać, niż korzystać z tego ustroństwa.

        Może dla Was jestem nieporadna i nieodpowiedzial\na. Nie wiem.
        Staram się jak mogę, próbuję coś robić i działać. Teraz odliczę podatek - nawet braknie żeby dwoje dzieci odliczyć z zarobków męża... i będzie na opał na przyszły rok, bo w tym roku już jakiś czas temy nie ma i jeźdximy po woreczki z węglem drzewnym jak tyulko dostanę 12 zł. Piekę ciasta na zamówienie, bo dobre i parę złoty jak wpadnie. Robię różne rzeczy - i każdą złotówkę oglądam. Gdy Wercia chce batona to płakać mi się chce, że nieraz głupiej złotówki nie mogę dać bo to pół chleba. Czasem dam to podzieli się ze wszystkimi. Zarejestrowałam się na stronie z darmowymi słodyczami i zapraszam ludzi - i w ten sposób co jakiś czas mam dl niej coś niespodziewanie.
        Na kreskę kupuję to co muszę ale już i kreska się kończy i jak nie4 oddam to może da mi chleb.
        Co do opieki to jakiś czas temu pomagali więcej, teraz przekjrczam próg i zero. Jak miałam urodzić to pani zastrzegła że dostanę becikowe i mam nie4 przychodzić przez jakiś czasi bo i tak nie dostanę. Druga sprawa to do opieki jechać i wejść na drugie piętro nie jest łatwo. Ich nie interesują raty kredytów i rachynki za prąd - bo mam podlicznik i nie są na mnie.
        Mam kredyt hipoteczny, na zakup tego segmentu mieszkalnego. Mieszkałam w bloku na czwartym piętrze bez wimdy i została w pewnym momencie bez możliwości wyjścia z domu. Dlatego sie przeprowadziliśmy a że nie było nas stać na mieszkanie w mieście to na wieś poszliśmy. Tańsze, mniejszy kredyt i mąż miał pracę a po pół roku go zwolnili i było źle.
        Dostał odprawę to spłaciliśmy kredytu część by raty zmniejszyć...
        Jeszcze jakieś pytania jak będziecie miały, to odpowiem. Nie umiem mówić o sobie, swojej biedzie i teraz jak to piszę, bo już chcę wyjaśnić do końca to ryczę jak bóbr, bo boli mnie własna niemoc i nieudolność.
        Nawet jak się rozglądam wkoło, to nie mam się z czego śmiać. Grzyb na ścianach, bo wilghoć straszna weszła - za mało opału i efekt widoczny od razu a budynek stary, brak środkó by z tym teraz zrobić porządek. Strach przed deszczem i roztopami bo śnieg na dachu się rozpuści i będzie tzeba z miskami po domu biegać.

        Nawet nie macie pojęcia jak bardzo chciałabym móc wstać, iść do pracy i nikogo o nic nie prosić.
        • slonko1335 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 07.02.09, 11:31
          Skąd jesteście?
          • mnadmorska Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 07.02.09, 11:52
            podaj mi adres na maila monika@merkel.pl, proszę.
            • edunia73 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 07.02.09, 12:56
              Bardzo przykre to co piszesz i coraz bardziej utwierdza mnie w
              przekonaniu ,że polska jest chorym krajem sad Opieka pomaga
              alkoholikowi,patologi bo to ludzie chorzy,ich nikt nie pyta po co i
              na co,wiedzą że jak tylko wezmą pieniadze-przepiją je...a my musimy
              żebrać o pomoc.Nie jestem w stanie ci pomóc ,przynajmniej
              narazie,moje życie też jest pokopane,ale gdybyś miała ochote
              pogadac ,popłakać ,zapraszam na gg.Pozdrawiam cieplutko i mam
              nadzieję ,ze cos sie zmieni w waszym życiu
              • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 07.02.09, 15:21
                Edytko, dziękuję bardzo.
                Zycie nigdy nie było i nie będzie sprawiedliwe ale to nie nowina a tak jest skonstruowany ten świat.
                Ja miałam różne doświadczenia, od najmodszych lat. Mając ich 20 zostałam wdową po 3 miesiącach i 4 dniach małżeństwa a podstępny nowotwór złośliwy zabrał mi kogoś najważniejszego w tamtym momencie. Potem wyszłam za mąż ponownie, odeszła mama - jaka nie była ale to mama. Dziś mam mamę i naprawdę kochaną kobietę, złoty czowiek który mnie kocha jak umie - moja teściowa ta pierwsza, bo drugiej już nie mam, a i tak nie była mi przychylna.
                Moje dziecvi nie mają babci - przyszywaną całe szczęście. Dziadka też nie - mój tato czasem sobie przypomina ale to historia na książkę...
                To nie było najgorsze - najgorsza jest choroba bo ona nie daje zbytnich nadzieji na świetlana przyszłość. Mam 33 lata a nie raz muyślę o życiu jakbym ich 100 przeżyła i uwierzcie mi -tak się czuję.
                Dla mnie określenie - życie boli - jest bardzo naturalne w wymiarze fizycznym. Może to śmieszne, ale gdy wstaję rano i boli mnie to cy tamto, to jest ok bo znaczy, że żyję i jest normalnie. Gdyby przestało... bym była zdziwiona.
                Tak samo, moje dziecko rozrabia za małą armię dziewcząt ale gdy nagle jest cicho i spokojnie to szukam jej, bo boję się co znowu wymyśliła, zrobiła a może znowu poszła gdzieś bez pozwolenia. Już nie raz szukaliśmy jej po lesie, na wsi u ludzi bo szukała koleżanek, bo się nudziła bo ją coś wołało, bo coś jej kazało a jezioro mamy bardzo blisko.
                Dla mnie nawet przez sen nie ma pełnego odpoczynku, bo podświadomie jej pilnuję... a ma 10 lat.

                Acha - ktoś pytał gdzie mieszkamy...
                Jest to wieś między Płockiem a gostyninem.
                Jeśłi ktoś dokładnie chce wiedzieć, to prosze pytać tylko może nie na forum... bo niektórzy pytają w innym celu a potem, są głupie sytuacje... niekoniecznie przyjemne.
                Jeśłi ktoś chce nas odwiedzić, poznać a może się tylko przekonać jak to wygląda to zapraszam, herbata zawsze się znajdzie.

                Co do mojego GG - nie posiadam... może jestem zacofana, nieudolna czy jask to inaczej nazwać, alle się nie dorobiłam ani gg ani skype (jak się to pisze), zresztą nie było mi to nigdy potrzebne do niczego.
                • bystra2000 dlakacperka :) 07.02.09, 15:58
                  Bardzo wzruszyła mnie Twoja historia i współczuję .
                  Przepraszam za podejrzliwość ale sama rozumiesz ?
                  Tyle niejasności było w poście kogosi....
                  Chciałabym Wam jakoś pomóc i zrobię to ale nie teraz (chyba że trafię w totka )
                  Sama borykam się z ciężką chorobą córki i na chwilę obecną jestem pod kreską .
                  Napisz na moją pocztę gazetową ,tam ustalimy szczegóły ,ok ?
                  Pozdrawiam ciepło smile
                  • kogosia Re:bystra 07.02.09, 16:18

                    bo ja tak naprwde nie pytałam się jak jest u nich z pieniędzmi.
                    Po rozmowie z Kasią, wiedziałam, że jesteś dobrą, sympatyczną osobą, której
                    warto pomóc.
                    A chciałam pomóc...


                    Karola 09.11.2003, Filipek 02.07.2007 smile
                    • bystra2000 kogosia :) 07.02.09, 17:14
                      Mało brakowało a zrobiłabyś niedżwiedzią przysługę ...
                      chciałaś i chcesz dobrze a to ważne smile
                      • dlakacperka Re: kogosia :) 07.02.09, 18:27
                        Gosia bardzo mi pomogła - jest ze mną i nawet to, że pisze maile, smski i wspiera ciuszkami to dla mnie, mialo ogromne znaczenie. Ona pomogla naprawdę, tylko ja nie wytrzymałam presji całej sytuacji i jak sprzątałam skrzynkę pocztową pękłam. Po prostu kilka osób pisało, pytało wypytywało o drobiazgi, co i jak, dlaczego... prosiło o adres i deklarowalo pomoc, i minął miesiąc a jedyną osobą była kogosia. Zadzwoniła, pisze i nie zniknęła bez słowa.
                        Nie chodziło mo o to, że ktoś nie przysłał kaszki, ubranka czy czegoś innego bo sytuacja mogla się zmienić, i może nie mógł... wystarczyło napisać jedno zdanie.
                        Dla mnie było niezrozumiałym to, że niektórzy pytali, obiecywali i nawet był mail, że paczka poszła a potem nagle jakby nie było tematu - a ja nie pytałam, nie pisałam i się nie przypominalam, bo takie uzewnętrznianie kosztuje mnie niemalo. Tak jakbym kopała leżącego - z tym, że kopię sama siebie... ale rozumiem, chcecie wiedzieć komu pomagacie. W pierwszym odruchu napisałam do kogosi - bo nie mialam do kogo tak naprawdę, czy to rozumie... Nie u mialam nawet wytłumaczyć jej w czym problem. To dobra kobieta i chciala pomóć - ruszyła temat i lawinowo poleciało. Ja nie wiedzialam ibym się nie dowiedziała, gdyby nie mail z liniem. Dlatego chcialam wyjaśnić wszystko do końca.
                        Kogosiu - dziękuję Ci ale Ty już chyba wiesz.

                        • bystra2000 Kasiu :) 08.02.09, 09:20
                          Musisz koniecznie wystąpić o orzeczenie niepełnosprawności
                          bo bez tego nie otrzymasz żadnych świadczeń ( tak mi się wydaje )
                          Poza tym podaj wiek i rozmiary dzieci oraz napisz
                          czego Wam najbardziej potrzeba .
                          Wierzę ,że wspólnymi siłami coś zdziałamy .
                          Zerknij do poczty ,pozdrawiam smile
                          • arioso1 Re: Kasiu :) 08.02.09, 15:35
                            własnie- nie doczytałam o niepelnosprawnosci-tam sie lata pracy
                            nie licza.
                            Pobierasz 3 wnioski- i 3 na dziecko-wypelniasz donosisz ksero
                            kartoteki -czekasz na komisję ok 1 miesiąc.
                            msz tak-
                            420zl świadczenie pielegnacyjne na dziecko
                            153 zasiłek pielegnacyjny na dzick
                            80lub 50zł zasiłku rehabilitacyjnego na dziecko-ponadtto
                            darmowe wszasy-czyi turnusy rehabilitcyjne doplata 30% od ciebie
                            lub od MOPS jezeli cie ni stac
                            pomocnicze sprzety np,komputer, sprzet rechabilitayjny od PRFON

                            do tego jesli uda sie załatwic dla ciebie takie swadczenia to bedzi
                            super.
                            dodatek mieszkaniowy, zasiłek rodzinny, korzystanie z europejskiej
                            pomocy zywnościowej-

                            musisz sie udac do swojej gminy, czy urzedu tego w ktorym zalatwisz
                            rodzinne,becikowe itp-tam pobierasz druki-z opieka spoleczna NIE MA
                            TO NIC WSPOLNEGO.

                            Druki wypelniasz ty, lekarz, zanosisz zekasz i masz.
                            Idę o zaklad ze w twoim przypadku dostaniesz- tylko musisz to
                            zlozyc.
                            • dlakacperka Re: Kasiu :) 09.02.09, 09:21
                              Zgadza się - miałam stopień niepełnosprawności i mi niedawno wygasł... nie miałam jak jechać i wszystko pozałatwiać. Konkretnie nie miał kto jechać ze mną do Warszawy, bo mąż albo musiałby zostać z dzieciakami a ja sama niestety..., a całą czwórką to trochę jak wyprawa, bo na Banacha zawsze schodzi mi cały dzień, do późnego wieczora. Potem już załatwienie komisji na miejscu itd nie jest takim problemem. Lekarz u nas na miejscu nie bardzo chce mi opisać. Wiem, że stopień niepelnosprawności dostanę (raczej na pewno), miałam znaczny ostatnio na 3 lata. Nie mogę na siebie załawić nic poza opiekuńczym albo pielegnacyjnym - mylą mi się te dwa świadczenia a raczej ich nazwy. Jedyną ulgą z jakiej korzystam to noe płacę abonamentu radiowo-telewizyjnego. Nawet karty parkingowej nie mam, bo jak chcialam składać a mam prawo jazdy bezterminowe - od 18 roku życia... to wysyłali mnie na komisję lekarską czy wogóle mogę prowadzić. Więc nie wiem czy bym nie straciła prawka zyskując kartę parkingową, a ja muszę mieć jakiś środek transportu bo kierowcy nie mam.
                              Co do śwaidczeń na dziecko niepełnosprawne to pisalam, że przez to, że sama jestem niepełnosprawna i pobierałam z tego tytułu świadczenie miałam problem bo się czepiali jak osoba niepelnosprawna wymagająca sama pomocy w egzystencji i czynnościach samoobsługowych - tak sie to nazywa glupio, może zajmowac i opiekowac się dzieckiem. Jak potwoenie było mi głupio, jak musialam udowadniać, że jestem w stanie zająć się dzieckiem....
                              Jeśłi chodzi o dofinansowanie z PFRON to tam ze wszystkim jest wielki problem - wkład wlasny we wszystkim. Dla mnie w większości sytuacji te 20 czy 40% zależnośći przy jakim dofinansowaniu jest progiem nie do przeskoczenia. Chcialam przystosować mieszkanie dla swoich potrzeb, ale to wymaga remontu łącznie z wymianą podłogi na płytki antypoślizgowe - na wszystko musze miec papiery a materiały muszą mieć atesty, na montaż barierek i poręczy muszę mieć faktury od osoby uprawnonej co podnosi koszty. Teraz z takiej kwoty 20 % to musiałabym brać kolejny - ni taki mały jak dla m ie krydyt, bo nie mam.
                              Tak jest ze wszystkim. Wózek inwalidzki lekki - ten co mam to jest tan zwykły który jest dosyć ciężki a jak na nim siądę to dźwigam i siebie i wózek - kosmiczne kwoty jak na moje możliwości. Przystosowanie mieszkania to muszę mieć 20%. na sprzet muszę mieć swoich 40%. A nie mam.
                              Próbowałam samochód z dofinansowania - tyle że nie starszy niż 5 lat i jeszcze cała masa warunków. Wkład własny 40%. To jak weżmiecie nawet jakiś tani samochód tego rocznika i wyliczycie 40% to jest duża kwota.

                              Teraz sanatoria i kolonie dla dziecka - musi jechać z opiekunem. Kto z nią pojedzie???? Ja nie mogę - śmieszne!!! A jak ja chciałam jechać, to miejsce musi spełniać wymogi odnośnie mojego schorzenia - to nie taki problem, bo znajdzie się, nawet w drugim końcu Polski, tyle, że kto pojedzie ze mną??? Ja potrzebuję opiekuna.
                              Jak się ma dużą rodzinę i jakiś znajomych, na których można polegać łatwiej jest. Tylko gdyby było tyle ludzi takich wkoło nie to bym nie prosiła Was o jakąkolwiek pomoc i nie cieszyła się na każdego maila od którejś z was, jakby sam minister do mnie napisał. Przyznaję wypadlam z obiegu od kiedy wyprowadziłam się na wieś. Straciłam zanjomych, a środowisko wiejskie jest trudne a ja się nie wkupiłam, bo nie plotuję, pilnuję własnego nosa i nie wiem co u sąsiadów.

                              Dodtaek mieszkaniowy jeszcze był wymieniany - tyle, że wychodzi z przepisów że mamy nadmetraż - dwa pokoje ale to jest ponad 60 m, żeby nie było że luksus - jest to stara szkoła przekształcona na segmenty mieszkalne - więc budynek ma ok 40 lat.

                              MOżecie mi nie wierzyć, ale deptałam te ścieżki nie raz. Bardzo proszę, może któraś z Was ma jakiś pomysł co jeszcze - oprócz uzyskania stopnia niepełnosprawności dla siebie - mogę zrobić??? O stopniu to wiem, tylko czekam na cieplejszy dzień, i troszkę więcej sił by jechać do stolicy. Dobrze posłuchać podpowiedzi innych, bo ja nie wiem wszystkiego a może jest jakas furtka?

                              U nas państwo jest tak skonstruowane, że biedny i tak nie będie mial bo na wkład własny nie ma, a temu co już ma to jeszcze dołożą. (chyba, że sie mylę...)
                              • arioso1 Re: Kasiu :) 09.02.09, 09:38
                                -Jezeli masz kontynuacje swiadczen,wysylasz dokumnty na komisje-
                                poczta.
                                Dziwne c piszesz o komisji dla siebie i dziecka-
                                moja mam w jednym dniu i w jednym okienku skladala dla siebie i dla
                                dziecka swojego i nikt sie nie czepaila-jesli sie obawiasz składaj w
                                odstepie czasu.
                                -dOFINANSOWANIE- Z PRFON sprzet pomocniczy musisz mieć WKŁADU
                                własnego 30%-jezeli nie masz -MOPS wypisuje ci zawiadczenie ze
                                korzystasz z pomocy i prfon nie zada od ciebie doplaty,
                                turnusy rehabilitacyjne-od 7 oku zycie opiekun nie jest wymagany ale
                                i to zminiejasza ilosc osrodków wczasowych do wyboru-zatem proponuje
                                wybrac sie lącznie z córka na wspolny turnus,lub niech jedzie sama-
                                nie masz 30%-mops wystawia zaswiadczenie.Nic nie zapłacisz.To samo
                                jezli chodzi o przystosowanie mieszkania-jesli jest pod opieka
                                spoldzielni mieszkaniowej to ona w tym przypadku pomaga sfinansować,
                                jsli ZBK -to juz wogole masz za darmo, a jesli prywatne lokum-
                                otrzymujesz brakujące pieniązki od mopsu.
                                Leczenie, czy dodatek mieszkaniowy-jesli masz decyzje odmowna to idz
                                z nia do mopsu-najlepiej do rzecznika ds niepelnosprawnosci-czy ds
                                pomoy rodzinie- pomoga ci dofinansowac.
                                Naprawdę to wszystko jest do przeskoczenia tylko trzeba wiedziec
                                gdzie wlazic i co mówic-MOPS I PRFON scisle ze soba wspólpracują.
                                EFPŻ- dostaniesz talony na jedzenie,produkty suche, półproukty,
                                konserwy, słodycze,itp itd.Proponuje męza zabrac ze sobą-nie tylko
                                wy macie dzieci i sprawy do załatwienia-niech idzie z nimi do
                                kina,ponadto zawsze mozesz wejśc z nimi i miec pierwszeństwo w
                                kolejce.Nie ma zeczy niemozliwych.
                                • arioso1 Re: Kasiu :) 09.02.09, 09:46
                                  Poniewaz jestem zawsze szczera do bolu-osmiele sie zapytac-i licze
                                  na szczera odpowiedz
                                  Skoro jestes schorowana,od kilku lat borykasz sie ze zdrowiem i
                                  cięzka sytuacją-to po co decydowałas sie na kolejne dziecko?
                                  Wybacz ale nie rozumiem takiego postepowania-mam troche radykalne
                                  poglądy na temat powiekszania rodziny w której nie ma zadnych
                                  warunków na wychowanie dziecka-z tego co piszesz to opieka nad
                                  dzieckiem musi byc wyczerpująca-chyba ze wykorzystujesz córke do
                                  pomocy.
                                  W konsekwencji to wy skazujecie dzieci na glód,braki,oglądanie
                                  waszych strapionych min-
                                  • slonko1335 Re: Arioso 09.02.09, 10:24
                                    Oczywiście poczekamy na odpowiedź Kasi ale wiem bo mam wielu znajomych z chorymi
                                    dziećmi (a przypominam, że córka jest dzieckiem chorym), że decydują się na
                                    często na drugie dziecko po to, żeby to starsze, chore miało w kimś oparcie jak
                                    zabraknie rodziców...

                                    Poza tym nie zawsze się człowiek na dziecko decyduje wink
                                    • dlakacperka Re: Arioso 09.02.09, 10:59
                                      Dzięki za podpowiedź - jeszcze połażę gdzie się da - może faktycznie za szybko rezygnowałam gdy odmawiano . nie wiem.

                                      Co do dziecka - nie ja zdecydowałam o tym, że się pojawiło. Może to wydać się śmieszne ale już dawno pogodziłam się z tym, że Mała będzie jedynaczką mimo, że zawsze chciałam dwójkę. Zabezpieczałam się na początku zastrzyki co 3 miesiące, niestety spore powikłania i mój organizm zacząl się wyciszać jak przy menopauzie - takie tłumaczenie pani Ginekolog. Potem przez dwa lata walka o powrót do cyklu, bo nie było tak jak powinno. Gdy wróciły trudne dni - brałam pigułki i to nie z taką najniższą dawką... podobno, mogłam przy swoich lekach. Ale nawet producent pisz że pewność 99,6. I wiecie jakie było moje zaskoczenie gdy po jednym z opakowan nie było najnormalniej w świecie trudnych dni? ale brałam dalej pigułki, bo tak podobno może sie zdarzyć, że nie p[ojawia sie krwawienie i gdy kolejny cykl to samo to do lekarza - ja nie czekalam i zrobiłam test - nie z moczu ale z krwi.
                                      BYłam w szoku. Długo płakałam ze strachu. Bałam sie o to dziecko, bo leki są toksyczne dla plodu.
                                      Co do córki, to dla niej rodzeństwo było dobrą sprawą, doradzanym przez psychologa od kilku lat ale nie było możliwości fizycznych.

                                      Gdy byłam w ciąży, nie było beztrosko - cały czas było coś nie tak. Robiłam wszelkie badania prenatalne. Leżałam praktycznie większość ciąży, sporo w szpitalu, bo po amniopunkcji pojawiły się skurcze. Do tego wynik amniopunkcji... Komórki przestały rosnąć w hodowli i nie wiadomo było w końcu dlaczego.
                                      Przed samym rozwiązaniem badania małego nie były dobre - podejrzewano niedrożność przewodu pokarmowego, bo brzuszek był ogromny. Bałam się znowu - nie o siebie ale o maleństwo. Do tego owinięty pępowiną.
                                      DSkończyło się dobrze co jest teraz najważniejsze.

                                      Posumowując - nie ja decydowalam o dziecku a pozbyć się
                                      'kłopotu" nie umiałam. Dla córki brat jest czymś więcej teraz niż krzyczącym dzieciakiem. Chociaż początki nie były łatwe. Teraz jedno za drugim... miło popatrzeć, a moje serducho się cieszy, bo gdyby mnie zabrakło to Wera ma nie tylko ojca. Głupie? Może i tak.
                                      Staram się dac dzieciakom co najlepsze. Nie wychodzi mi to może najlepiej ale próbuję.

                                      Jeśłi któraś z Was ma styczniowy numer mamo to ja, to artykuł "dziecko moją siłą" jest o nas również. NIe miałam z tego profitów jak sądzi większość ludzi, nie płacili za artykuł. Zdjęcia były robione w pażdzierniku a wtedy i sił było więcej - ochrona hormonów ciążowych a potem nastała jesień i sie zaczęło.... Tak jest prawie zawsze.

                                      Odbiegam od tematu... przepraszam.
                                      Więc Kacperek jest dzieckiem niespodziewanym, ale chyba darowanym przez los. Ja świadomie nigdy bym nie zdecydowala się a tym bardziej nigdy nie zaszlabym w ciążę biąrąc leki - takie leki!!! Encorton w dużych dawkach, Azathioprine, leki oslonowe, krążeniowe, przeciwbólowe i stabilizujące nastrój, bo depresja niestety pojawia się regularnie. I co najgorsze, to jak już wiedzialam, że jestem w ciąży nie mogłam niektórych leków odstawić z dnia na dzień, bo to byłoby zagrożeniem dla mnie. (chodzi o encorton i azathioprine bo to jakiś łuk hormonalny - nie umiem wytłumaczyć)
                                      • arioso1 Re: Arioso 09.02.09, 11:25
                                        Bardzo ci dziekuje za rzeczowe wyjasnienie-faktycznie nie pomyslałm
                                        o tym.
                                        mam nadzieje ze nie poczułas sie dotknieta moim pytaniem.
                                        • dlakacperka Re: Arioso 09.02.09, 11:37
                                          No coś Ty??? Czemu???
                                          Doskonale rozumiem bo często się spotykam z takim zdaniem - bezmyślna baba, że wykorzystuję córkę za niańkę itd. Tym się nie przejmuję.
                                          Dla mnie jest najważniejsze, że Córcia nie jest sama, dzieciaczki sie kochają - ja ich i dla nich żyję, będę walczyć ile sil starczy.
                                          Jak zaszłam w ciążę, to świat mi się zawalił do tego stopnia, że czarne myśli chodziły mi po głowie. Jednak gdy rozejżałam się wokoło i tak wiele osób zazdrościło mi fasolki., bo oni chcą i nie mogą, walczą o dwie kreseczki - zaczęłam traktować to ziarenko nie jako zlo konieczne ale łaskę. Negatywnym nastawieniem tylko mogłam zaszkodzić a nic bym nie zmieniła przecież.
                                          I powiem Wam, że dla mnie to są takie małe wulkany energii - a ja z nich czerpię siłę. Może to żle wyraziłam, ale próbuję we wszystkim znaleźć światełko w tunelu i czepiam się tego .

                                        • edunia73 Re: Arioso 09.02.09, 11:45
                                          Kurcze mam wrazenie ,ze kazdy cie zbywa sad moze wejdz na stronke dla
                                          niepełnosprawnych ,ja sama tez poszukam,tam jest wszystko jakie masz
                                          prawa i na co mozesz liczyc .Jak tylko cos sie dowiem ,dam ci
                                          znać smile I super ze masz dzieciaczki,ty masz je ,one ciebie i
                                          siebie smile
                                          • dlakacperka Re: Arioso 09.02.09, 12:30
                                            Tak to wygłąda - ja ja widać trohę ciapowata, bo nie wlazłam oknem jak drzwiami wywalano. O wielu rzeczach wogóle nie wiedzialam, nawet nie słyszałam. Wydawałoby się, że osoby które powinny pokierować, żeby nie mieć kolejnych spraw i papierków zbywają a jak ja nie wiedziałam co mogę to odpuszczałam. Ja byłam pewne, że jeśli nie mam na wkład własny tych pieniążków, to mi się nia należy a na kredyt kolejny mnie nie stać. Już teraz mamy raty, które ciężko ogarnąć.
                                            Powiem by mąż zaświadczenie mi donióśł - ważne do końca miesiąca jak coś, to może się przyda i cvoś załatwię. Tylko podstawą jest stopień niepełnosprawności - ruszę temat jak najszybciej i skoro lekarz pierwzego okontaktu musi wypisać - to przycisnę - tylko pewno i tak będę musiała ksero dokumentacji musiała miec.

                                            Czy jak ma problem dostać się do opieki, to Pani powinna do mnie przyjechać? Teraz nie mają delegacji i wyjazdów , samochodu też podobno nie wiadomo kiedy i ile, ale chyba gdy zgłoszę że potrzebuje to nie powinna robic problemów
                                            • arioso1 Re: Arioso 09.02.09, 12:43
                                              tk-jesli lekarz ci nie bedzie chiał wypisac to zazadaj ocd niego
                                              piemnego wyjasnienia,
                                              musisz mieć ksero kartoteki,z przychodni ze szpitala itp.

                                              -do opieki dzwonisz pytasz o pania z twojego rejonu i ona ci musi
                                              przyjśc-zglaszasz wizyte telefonicznie.
                                • dlakacperka Re: Kasiu :) 09.02.09, 11:14
                                  Składanie w jednym dniu nie wchodzi w grę, bo mamy w różnych termnach koniec orzeczenia - to inna historia.
                                  mała jeszcze ma ważne.
                                  Powiedz mi jak mogę wysłać dokumenty pocztą - a orzeczenie lekarza? pocztą mam lekarzowi wysłać by mi wypełnił? nie rozumiem. Ja nie ma jak dostać się do lekarza w tym momencie - o to mi chodzi. Lekarz pierwszego kontaktu nie bardzo chce się wypowiadać w tej kwesti a leczę się w Warszawie w poradni chorób mięśni, w rejonie jedynie recepty wypisują bo więcej nie ingerują ani w sposób leczenia, dawkowania ani cokolwiek. Lekarz mnie pyta czemu takie leki biorę i dlaczego a nie ja jego.

                                  O wszelkim zwolnieniu - przeniesieniu opłat przy dofinansowaniu na opiekę nikt mi nigdy nawrt nie wspomniał, a mówiłam że mnie w takim ukłandzie nie satć. Z pomocy MOPS korzystaam i wiedzieli, że CPR też skłądam i wogóle - nikt nie raczył słowa powiedzieć co i jak. TYlko poinformowano mnie przy pobieraniu druków o wkładzie własnym - 20% i 40% , tak było, teraz może zrównali wszystko do 30%. Gdybym wiedziała to nawet nie wiecie ile łatwiejsze byłoby moje życoie - głupia poręcz przy wannie, ubikacji czy na ścianie - Albo poręcz przy wejściu na schodach. może byłam za mało natarczywa.

                                  Córka jak chciałam wysłać ją na turnus to kazali z opiekunem, bo potrzebuje pomocy i udziału opiekuna w życiu codziennym - tak jest w orzeczeniu stopnia niepełnosprawnośći i może dlatego tak mi powiedzieli. A ja będąc osobą niepełnosprawną wymagająca pomocy nie mogę być sama opiekunem - takie zdanie miala Pani w CPR.

                                  Mieszkanie jest naszą własnością (niby banku, bo khipoteka, ale to nie istotne chyba.

                                  Dzięki za wskazówki!!!!
                              • edunia73 Re: Kasiu :) 09.02.09, 09:39
                                Bierzesz dokumentacje medyczna i na jej podstawie lekarz pierwszego
                                kontaktu MUSI wypełnic dokumenty! Druga rzecza sa sanatoria dla
                                dzieci.Pierwsze słyszę ze musi z dzieckiem jechać opiekun,nie
                                słuchaj bajek.Jesli osoba nie jest w stanie dotrzec sama na
                                komisję ,komisja przyjeżdza do niepełnosprawnego.Ale musza byc
                                podstawy.Spróbuj mimo wszystko jakos to załatwic ,bo wiesz sama że
                                to wazne no i pieniażki przede wszystkim.Moze opieka społeczna
                                pomoże ci w załatwieniu wielu rzeczy.
    • kogosia Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 09.02.09, 16:04
      ja napiszę co ona potrzebuje, bo na pewno sama nie napiszesmile
      Przede wszystkim mleko dla małego- pije sojowe, pieluchy, kaszki ( bez mleka).
      A reszte to po prostu ubrania. Tyle sie zorientowałam
      Ja dziś wysłałam paczkę z kilkoma ubrankami i zabawkami dla Kacperka, oraz
      kurtkę dla Weroniki.
      Ubrań dla Kasi nie mam bo już wysłałam komuś innemu wszystko co miałam.

      Mam nadzieje ze w najbliższej przyszłości będę mogła kupic dla Kacperka jedzonkasmile)

      Pozdrawiam
      • edunia73 Kasiu 09.02.09, 16:44
        moge wysłać ci buciki traperki nowiutkie czarne.Pewnie beda za duze
        na maluszka,ale w końcu kiedys sie moze przydadzą ,podaj mi prosze
        adres smile
        • dlakacperka Re: Kasiu 09.02.09, 17:05
          Dziewczyny - mogę tak napiać? - dzięki za wskazówki!!!
          Zadzwoniłam do opieki i Pani nie wie kiedy ale przyjedzie. Podobno w tym miesiącu jak otrzyma samochód z gminy.
          Ja gdy tylko uda mi się dostać do miasta (to trochę taktyczne zadanie z dzieciakami i moją ruchliwością wink ) to odwiedzę CPR i zobaczę co teraz Pani mi powie, gdy wiem że mam prawo i do koloni czy sanatorium dla córki - wezmę od razu dokumenty by złożyć wniosek.

          Za jednym zamachem pewno nie uda mi się do gminy jeszcze pojechać, ale po kolei wszystko spróbuję - warto, bo każdy grosz czy ulga są na wagę złota.
          arioso1 - dzięki za konkrety.

          Edunia73 - noga mojego mężczyzny rośnie - dopiero co kogosia przysłala butki a jemu coś się porobiło, że stopa nie wchodzi nawet w cieńszej skarpetusi. Chyba ma po tatusiu - duży jest, bo jakieś 213 cm osiągnął a butciki to 46 do 48 w zależności od nueracji nosi - tylko wioseł nie dokładają do nich...

          Kogosiu - Kobieto, jesteś wielka!!! Przysłał paczusię i jak teraz przypomnialam o niej - co dzień patrzę na to co dostałam wink - jej się zapomniało, że wysyłała. Zrobiła wiele dla nas, a teraz odezwało się kilka osób... za jej sprawką wink
          Nawet humor jakoś mi się podniósł i żartować łatwiej z samej siebie.

          Każda z uwag, jakie dostaję, podpowiedzi cy wskazówek jest ważna, bo urzędnicy są czyba po to by odmawiać chociaż się należy, a jak nie znam swoich praw to nie walczę do końca i wytrwale.

          Tak wogóle to przepraszam, bo jak patrzę na to co pisalam i piszę to jest masa błędów - styl to raz, ale jakieś literki się wkradają nie takie jak wciskam, to klawiatura strajkuje chyba.

          • magia Re: Kasiu 09.02.09, 22:58
            Witam,
            Niestety nie jestem w stanie teraz inaczej pomoc (jestem za
            granica), wiec poprosze o adres i nr konta.

            I mozna prosic o aktualne rozmiary ubraniowe dzieci - ubrania i buty.
            • dlakacperka Re: Kasiu 10.02.09, 08:31
              Wysłałam rozmiarki na mail, tak jak adresik.
              • arioso1 Re: Kasiu 10.02.09, 08:50
                ja mogę-jesli pozwolisz wysłać ciuszki po mojej córce-akurat latem
                nosiła 146 to beda na Twoją-
                troche letnich, jesiennych i wiosennych ubranek,rozmiar buta mam po
                córce na 34-35 ,

                mam tez kozaki po sobie rozm 40 ale trzeba by fleki oddac do naprawy-
                ja nosze buty chwilke i zaraz flek charatam-a do szewca mi nie po
                drodze wiec buty nie zniszczone poza obcasem-chociaz nie wiem
                czy mozesz nosic szpilki-8-10cm
                podaj mi prosze adres na az.reklama@interia.pl
    • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 11.02.09, 10:38
      Trochę dzwoniłam i starałam się załatwić co się da... U na snie ma EFPŻ czuy jakos tak się nazywa, nie ma czegoś takiego jak pomoc żywnościowa, by mogla dawać półprodukty, produkty sypkie czy coś podobnego - nie ma takiej możłiwości podobno - była Pani z opieki dziś i tak tłumaczyła.

      Co do opieki - dochód nam prekracza. Policzyła, popatrzyla, pokręciła głową.... wzięła rachunki za leki, spisala rachunki.... Tylko dlaczego nie bierze pod uwagę raty za hipoteczny na zakup segmentu??? A gdybym płaciła czynsz to by się liczyło - a to na jedno wychodzi.... Przecież kupiliśmy to, bo nie było innego wyjścia, taka sytuacja, choroba, że nie mogłam zostać w bloku na 4 pietrze bez wuindy... do tego tamto mieszkanie było obciążone przez Teściową a drugi "synuś" kazał się szybko spłacić... cała komedia z tym wszystkim była, bo jak policja szukając go wpadała mi w nocy, czy nad ranem i chcieli wyprowadzić męża bo tez imię na "m" to pikuś... czy jak przyszło kilku osiłków w czarnych płaszczach i pukali co dnia, kręcili się pod blokiem albo stali samochodami i czatowali, to było mi nie do śmiechu... ale do kasy pierwszy.
      Odbegłam od tematu - opieka jak się uda to może na leki a może na opał cos sie uda, ale Pani wie, najpierwt to pomagamy tym co dochodu nie mają.
      Czyli nie warto nic robić, nie pracować, nie sprzątać, nie dbać o dzieci - to dostanę.

      Druga sprawa - gmina... Rozmawiałam z miłą Panią i zgromadzę dokumenty i złożę o dofinansowanie do mieszkania - może się uda. Tak na sucho mi przeliczała - to nie chciała powiedzieć ale jak złożę wszystko to może coś z tego wyjdzie.
      Jak próbowałam wcześniej się ubiegać to metraż nam przekraczał i nie było szans. Teraz cztery osoby to i metraż się będzie pwewnie zgadzał i dochód już na cztery osoby.

      Gdzie jeszcze mogę iść?

      Wiem stopień niepełnosprawności załatwić - to jak tylko wydostane się z domku to papiery pobiorę.
      • penelopa40 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 11.02.09, 11:27
        Pani Katarzyno,
        naszykowałam paczkę dla pani, głównie dla córeczki... ale nie o tym
        chciałam pisac, chciałam napisać, ze papiery o orzeczeniu
        niepełnosprawnosci można pobrać z internetu, w każdym razie papiery
        o rentę-orzeczenie tak, wiec i tamte też napewno, po drugie lekarz
        kontaktu i specjalista jak juz wypełnią, i pani, to niech wpiszą, ze
        jest pani niezdolna do przyjazdu na komisję! koniecznie, wtedy
        komisja przybędzie do pani do domu... bliska mi osoba tak miała,
        przyjechał do domu lekarz orzecznik, rentę przyznano - całkowita
        niezdolność do pracy, inwalidztwo 1 grupy dawne (teraz grup nie ma),
        poza tym jest jeszcze zasiłek i dodatek pielęgnacyjny, jeden
        przyznaje zus, drugi mops.
        poza tym może pani złożyć o orzeczenia dla córki, jeśli nie ma -
        napewno jakiś profit, zniżki i inne z tego są...
        pozdrawiam serdecznie
        • arioso1 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 11.02.09, 11:43
          Kasiu-
          na komisje jk wyłniasz wniosek to tam na samym dole jest rubryk czy
          dasz rade przyjśc na komisje czy nie.
          W orzecznictwie tym komisja nie przychodzi wcale do domu-
          rozstrzygaja na podstwi dokumentacji im przedłozonej.

          Druga sprawa-pani z mops miała racje- raty sie nie licza-
          nawet jesli ja dwa miesiące temu miałam dochodu 10 tysiecy a teraz
          nie ma nic,okradli mnie, zabrali wszystko, nie mam co esc-to i tak
          biot\ra pod uwage stan i dochód za ostatnie 2 miesiace.
          Jezeli dostaniesz decyzje odmowną -iz z nią do dyrektora ds rodziny-
          on ci pomoze.
          Masz prwo ubiegac sie o pieniądze na odziez, leki, srodki czystosci,
          ew remont, obiady w szkole opłaty za media,opał- złoz o to wszystko
          i obczysz co dostaniesz z decyzjami odmownymi do dyrektora.Nie
          pozwól sobie wmówić- nie,nie ma pani szans-tylko składasz i prosisz
          o te konkretne rzeczy nie jej jest decydowac.

          Z tego co wiem Agencja rynku rolnego dostarcza produkty do banków
          zywnosci w ramach programu pomocy zywnościowej- te banki dzialaja w
          całej polsce w każdej niemalze gminie-u cibie jestna 100% musisz sie
          tylko dowiedziec gdzie ma siedzibe-potem pojdziesz tam lub
          zadzwonisz i zapytasz jakie warunki musisz spelnic by skorzystac.
          • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 11.02.09, 12:18
            Co do stopnia niepełnosprawności - to poradzę sobie- załatwię jak najszybciej. Potrzebne z wielu względów. Pani z Gopsu dziś stwierdziła, że skoro nie mam grupy to nie jestem chora!!! Nagle doznałam cudownego uzdrowienia!!! Jak ja bym się cieszxyła!
            Dlatego załatwię i będę znów niepełnosprawna.

            Ja załatwiam tylko stopien przez CPR, bo na zusowskie świadczenia nie mam szans - nie spelniam warunkow. Tego nie przeskoczę, bo próbowałam ygryżć z innej strony - renta w drodze wyjątku czy jakos tak, odwoływałam się do samego prezesa ZUS -u bo to on podobno decyduje o tym.

            Tylko nie mogę dojść do tego, jak to z tymi Bankami Zywnośći. Pani dziś twierdziła, że u nas nie ma - w wiekszych miastach to moze i tak, nasza gmiona nie ma.PARANOJA!!!

            WYobraźcie sobie, że jak pisalam takie oświadczenia na co skłafam, to pisałam na leki i opał, bo pani od razu powiedxiała, że na ubrania i żywność nie ma co pisać, bo teraz nie maja pieniędzy i nie ma szans. Może na te leki sie uda a no opał pisałam, bo jeszcze nie składfałam więc mam szansę.

            Kiedyś Wercia miała dożywianie w szkole - teraz nie ma bo jest nauczana indywidualnie a ma zajęcia w domku - do szkoły na zupe jej nie będę woziła. Szczerze mówiącv to jak jest w szkole ten jeden dzień na dwie godziny, to i tak zjada zupę, bo jej nikt nie broni a nawet panie częstują.

            W GOPSie kiedyś dostawałam bony na żywność - 30 zł miesięcznie na osobę a u nas dwa miałam, bo na siebie i na CWercię. To chyba zamiast tej żywności.

            Muszę poszukać rzecznika do spraw osób niepełnosprawnych (może inaczej sie nazywa to stanowisko) Bo sama to już się gubię.
            Nawet nie wiecie, jak bardzo mi pomogłyście. Łatwiej gdy ktos podpowie. Nawet gdy wiem, że mam prawo do czegoś to wiem, że mogę walczyć, i gdy odmawiają lub mówią nie, to sie odwoływać.
            Dzięki!!!
            • aquator1 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 11.02.09, 13:44
              Witaj, podaj mi proszę adres na priva.Nie mogę obiecać ale postaram się choć
              troche pomóc.Pozdrawiam
              • bystra2000 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 11.02.09, 13:56
                Kasiu ,składając wniosek ,zaznacz kratkę o przyznanie
                dodatkowego pokoju (metrów) wtedy nie będzie nadmetrażu (?)
                pozdrawiam i trzymam kciuki smile
                • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 11.02.09, 17:14
                  tylko tyle??? To nie będzie pewno problemu. Zresztą jak powiem na komisji o co chodzi to powinni przyznać przecież.
    • agniesia331 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 13.02.09, 11:08
      mamo kacperka: z maila na priva wiem, ze 1 mamusia wysyła Ci dzis paczkę z
      ubrankami dla córki.Niestety przejrzenie szafy, popranie, uprasowanie rzeczy,
      zebranie tego w paczke czasem trwa trochę. Ważne, że cos sie ruszyło ze starych
      obietnic.

      • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 13.02.09, 18:55
        Wiem, przepraszam że zwątpiłam w niektóre mamusie...
        Mój błąd, ale najnormalniej w świecie sytuacja mnie przerosła i pisząc z Gosią dalam upust emocjom... dlatego poruszyła jeszcze raz ten temat, bo ja bym nie zrobiła tego sama.
        • dlakacperka Dziękuję... 16.02.09, 14:49

          Chciałam podziękować Pani Marii P. - rany, próbowałam odszukać nick, ale albo wykasowałam wiadomośc, albo cos przoczyłam (mały mi rozrabia i płacze, chyba będzie kolejny ząbek bo jest bardzo rozdrażniony i nie może miejsca znaleźć....). Wracając do paczusi, to córka jest bardzo, bardzo zadowolona i dziękuję za wszystko. Rewia mody mnie dziś nie ominęła.

          Jeszcze raz dziękuję.
          • mnadmorska Paczka gotowa :) 16.02.09, 22:41
            w ramach forumowej statystyki: jutro wysyłam - trochę ciuszków dla Kacperka
            (głównie bodziaki, pajacyki i bluzeczki, ciepłe, zimowe rzeczy po Lisce już
            oddałam wcześniej), dużą paczkę pampersów i trochę rzeczy jedzeniowych - kaszki,
            herbatki oraz sweterek i słodycze dla Weroniki.
            Nie wykluczone, że za jakiś czas będę miała także ciuszki dziewczęce na 140 i
            więcej, wtedy doślę.
            Proszę o potwierdzenie po otrzymaniu przesyłki.
            • dlakacperka Re: Paczka gotowa :) 17.02.09, 08:52
              Dziękuję!!!
              Nie umiem wyrazić swojej wdzięczności. Dla mnie znaczy to nawet więcej - bo jak patrzyłam jak moja sroczka wczoraj z każdej rzeczy się cieszyła, stroiła i pokazywała, jaką radość jej to sprawiało to mi jako matce z jednej strony była przykro, że sama nie mogę jej tego dać.... Ale cieszyła mnie je radość - udziela się wink. Miło patrzeć jak dzicko potrafi cieszyć się każdą rzeczą, drobiazgiem i dzieli się z innymi tym co ma.

              Co do paczuni - to oczywiście, że napiszę jak tylko dotrze do mnie.
              • jancze Re: Paczka gotowa :) 18.02.09, 18:35
                Może coś przeoczyła, ale czy rozmawiała Pani z kimś w szkole, o
                ewentualnej pomocy? Czy zakupie podręczników, zeszytów, przyborów
                szkolnych, ubrań dla małej, albo ogólnie o nawet jednorazowej pomocy
                finansowej? Komitet Rodzicielski może orzec o takowej, poza tym są
                jeszcze stypendia socjalne dla dzieci - o tym wie na pewno pedagog
                szkolny (można zadzwonić, bo są jakieś terminy składania wniosków,
                to nie są duże pieniądze, ale co roku można sie starać).
                Powodzenia!
                • dlakacperka Re: Paczka gotowa :) 19.02.09, 09:48
                  W poprzednim roku Książki mialam dofinasowane, ale całą resztę kupowałam. Dostalam coś w rodzaju stypendium - raczej zapomogi jako dziecko niepełnosprawne. Stypendium córce się nia należało, bo przekraczaliśmy próg dochodowy. Jedynie dostała ten dodatek.
                  W tym roku nie otzrymałam żadnej pomocy ze szkoły - mieszkam na wsi i jet to biedne środowisko, gdzie jest bardzo dużo dzieci potrzebujących - z tego co wiem nie otrzymują pomocy. Jedynie opieka jak już coś. Dożywianie itp.
                  W samej szkole nie wiem co więcej można by załatwić - zapytam, ale raczej nie mam zbytnio na co liczyć. Znają raczej naszą stuację, Nauczycielka przyjeżdża do domu...chcąc nam ulżyć to przywozi Weronmice materiały kserowane. Mała i tak nie idzie dokładnie takim tokiem nauki jak jej klasa, ma niższy poziom i nie skorzystałaby z tych książek które mają dzieci. Teraz przerabia nadal materiał klasy pierwszej, będąc w trzeciej. Nadrabia zaległości - ładnie zaczęła pracować - szczególnie jak ma dobry dzień. Zaczęła ładnie składać proste słowa a to jest krokiem milowym w jej edukacji.
                  Wiele zawdzięcza Pani, która uczy ją od początku.

                  Wiele rzeczy o których pisałyście, u nas jest niezorganizowanych. Nie ma punktów, gdzie można by otrzymać pomoc żywnościową czy półprodukty, odzież - czasem w opiece na stole jakieś ciuchy leżą i to tyle. Raz ksiądz zorganizował w kościele - z daró czy nie wiem sama - to wiecie co się tam działa??? Ludzie się pobili, i jak szarpali to mieli po jednej nogawce spodni. Niektórzy brali co popadło. Takie środowisko chyba.
                  Nie spocznę na laurach, zadzwonię i się dowiem. MOże o czymś nie wiem...
            • dlakacperka Paczka dotarła cała i nieuszkodzona;) 19.02.09, 14:02

              Listonosz się zmachał, paczkę dziś przyniósł... Wercia oczywiście pierwsza zainteresowana. Ciuszki są naprawdę śliczne.
              Pieluszki, kaszki, herbatki...
              wiele radości było jak odkryła córka słodycze.
              Za wszystko dziękuję bardzo i idę gotować budyń na deser!!!
              • mnadmorska To fajnie że tak szybko dotarła 19.02.09, 14:17
                i wyrazy uznania dla poczty polskiej, jestem mile zaskoczona
                tempem smile
                • dlakacperka Re: To fajnie że tak szybko dotarła 19.02.09, 15:16
                  Ja też jestem zaskoczona - pierwszy raz od dosyć długoiego czasu... Postarali się!!!

              • queen_elizabeth Re: Paczka dotarła cała i nieuszkodzona;) 19.02.09, 14:31
                Witam,
                Bardzo proszę o adres pocztowy na maila i raz jeszcze o rozmiar
                ubrań dzieci (zwłaszcza synek chyba szybko rosnie, na jaki rozmiar
                kupowac ubranka teraz?). Proszę też o Pani rozmiar i ew. potzreby
                (kosmetyki, ksiązki?).
                Pozdrawiam bardzo serdecznie i życze powodzenia.
                Justyna
          • penelopa40 Re: Dziękuję... 19.02.09, 14:47
            nie ma za co... p jak penelopa...
            mam już odłożone dwie gry edukacyjne na baterie - dziecko może sie
            bawić samo, naciska takie dwa ołówki i przy dobrych odp. zapala sie
            lampka, obrazkowe... myślę, że dla pani córki będą ciekawe i dobre w
            sensie edukacyjnym ... poza tym postaram sie zebrać jakieś pomoce
            naukowe, malowanki itp na poziomie 1-2 klasy...
            czy córka czyta? może coś do czytania??? co lubi robić? czym sie
            zainteresuje... proszęnapisać na mojego maila lub tutaj
            pozdrawiam
    • alikaki Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 19.02.09, 14:31
      Witam. Czy ubranka dla córci jeszcze potrzebne? Mam trochę odłożonych po mojej starszej córce - trochę grubszych i trochę na lato. Chętnie wyślę. A jaki nr buta ma Wercia?
      Jeśli ubranka by się jeszcze przydały, to poproszę o adres na priv - akurat mam wszystko poprane i gotowe do wysyłki.
      Pozdrawiam cieplutko, życzę zdrowia i wytrwałoścismile
      • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 19.02.09, 17:20
        alikaki - nie mogę wysłać żadnej wiadomości - wracają.... Może napisz na mój mail a ja odpiszę, albo podaj mail...
        • alikaki Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 19.02.09, 22:19
          Przepraszam - to ja chyba mam coś źle poustawiane. Mój mail: alikaki@o2.pl
          Pozdrawiam.
          • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 20.02.09, 07:18
            Nie szkodzi wink
            Już wysłałam na podany adres, teraz nie wróciło...
            Pozdrawiam.
            • alikaki Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 20.02.09, 09:02
              Mail doszedł tym razem bez problemusmile Już odpisałam.
              Pozdrawiam serdecznie.
    • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 24.02.09, 08:58
      Jak pisalam, składałam do opieki prośbę o zapomogę na leki i opał. Mam decyzję - nie wiem czy się cieszyć, że cokolwiek mam czy płakać na dym...
      100zł na opał i 50 zł na leczenie i leki, płatne 25 marca.

      Próbowałam humorystycznie podejść do tego, że w marcu cieplej to już tyle opału nie potzreba, ale teraz nie jest mi do śmiechu.
      Wykorzystałam wszystko niemal co możliwe, by było ciepło w domu - na prąd mnie nie stać bo i tak rachunki mnie zżerają.
      Najnormalniej w świecie - rozbieramy szopę i palimy dechami - ale jej też dużo już nie zostało. Każdemu ta zima dała się mocno we znaki... nie tylko nam.
      • alikaki Re: do kogosi 25.02.09, 00:22
        Kogosiu, sprawdź proszę pocztę.
        Pzdr
        • marps do dlakacperka 25.02.09, 11:52
          Cześc.

          Czy potrzebujesz jeszcze ubranek dla synka. Mój nosi podobny
          rozmiar, ale mogę popatrzeć z czego wyrósł i wysłać ci pocztą
          chociaż kilka rzeczy. Dobrze pamiętam, ze nosi rozmiar 80?
          Pozdrawiam,
          Marta
          • dlakacperka Re: do dlakacperka 25.02.09, 15:18
            Zgadza się - około 80, a czasem 86... ale pozwól, że na razie wstrzymam się, bo może cos je3szcze dotrze... Nie chcę gromadzić i tym samym odbierać innym szansy na pomoc, bo wszędzie jest tylu potzrebujących.

            Dziękuję, że chciałaś się podzielić i o nas pomyślałaś...

            Dziękuję wszystkim pomocnym mamom...
          • kogosia Re: marps 25.02.09, 20:15
            • penelopa40 Re: paczuszka 28.02.09, 16:48
              paczuszka dla Weroniki wysłana dziś rano... pozdrowienia
              • dlakacperka Re: paczuszka 02.03.09, 20:21
                Dzisiaj paczuszka doszła!!!
                Weronika jeszcze siedzi i próbuje swoich sił - nie pomagam więc sama próbuje czytać, bo jutro nauczycielka przyjedzie i chce się pochwalić.

                Przyszła również paczuszka od pani Ewy z ciuszkami dla niej - i kolejne przebieranki wink
                Zarówno Weronika jak i ja bardzo dziękujemy ... za wszystko, bo każdego dnia dajecie nam wiarę, i aż serce rośnie.
                Sama chę się dzielić, i poodkładałam ciuszki, już kilka mam się odezwało ale sprawiedliwie podzielę jak coś wink
                Przynajmniej tyl mogę od siebie, na razie...
                Mam nadzieję, że to się zmieni i będę mogła więcej pomóc... Mam również nadzieję, że dobro jakie otrzymałam będzie rosło, i rozdam je dalej, a ono pójdzie takim łańcuszkiem...
    • kogosia Re: jeślo mogę zasugerowac 28.02.09, 17:07
      to z tego co Kasia mi mówiła to ciuszków mają już dużo.

      Potrzebne są pieluchy pampersa, gdyż mały ma na inne uczuleniesad(

      Na pierwszą paczkę składam się z koleżanką i w poniedziałek już Kasia będzie
      miała dla Kacperka na pieluszki??

      Może jakaś mama też zdecyduje się wesprzec.smile)
      • dlakacperka Re: jeślo mogę zasugerowac 28.02.09, 17:39
        Chciałam powiedzieć - to nie był mój pomysł wink
        Gosia jest na bierząco z tym co u mnie się dzieje. Mamy stały kontakt, tak jak i z Alą... Jest kilka wspaniałych mam, które pamiętają, piszą i nam pomogły do tej pory.
        W piątek przyszła paczka od Alikaki, Weronika biegała po domku w dzikim szale radości - nie mogłam jej opanować. Było mi przykro, że ja nie mogłam sprawić jej tyle radości, ale cieszyłam się, że docenia najdrobniejsze szczegóły - jak sroczka, spineczki gumeczki pokazywala niczym prawdziwe brylanty...
        Dostała ciuszki - nawet jak za duże troszkę to poczekają, a mała obiecywała że będzie jeść, bo do lata musi do tych ciuszków urosnąć przecież. Dostałam kawę, słodycze, kosmetyki - szczególnie dziękuję za te dla malucha - są rewelacyjne akurat trafiły na uczulenie, i świetne pomagają.
        Jeszcze raz bardzo dziękuję, bo bez waszej pomocy nie dałabym rady.
        • alikaki paczka z pieluszkami:) 02.03.09, 12:47
          Hejka,

          właśnie wspólnie z Kogosią wysłałyśmy paczkę pieluch Pampers active baby jumbo.
          Kasiu, potwierdź proszę, jak już dojdziesmile

          Mam nadzieję, że inne mamusie też pomogą, żeby Kacperkowi pupcia się nie odparzałasmile) Wiem, że maluszek ma okropne uczulenia - m.in. kontaktowe i jedyne pieluszki, które toleruje to właśnie pampersy (nr 4), także gdyby któraś z Was mogła wspomóc Mamę Kacperka byłoby miłosmile

          Pozdrawiam koleżanki forumowiczki, a przede wszystkim Mamę Kacpulka i Weronisi.
          • kogosia Re: paczka z pieluszkami:) 02.03.09, 16:58
            Potwierdzam smile
            Złożyłyśmy się na pieluszkismile)
            • dlakacperka Re: paczka z pieluszkami:) 03.03.09, 15:21
              Dziewczynki - jesteście wielkie. Bardzo dziękuję Wam za pieluszki...

              Niech Wam słonko nie gaśnie wink
              • papuzka_gda Re: paczka z pieluszkami:) 03.03.09, 19:39
                Nie mam w tejakcji swojego udzialu (nie w kazdej mozna miec:0 0 - ale nie moglam
                sie powstrzymac: dla takich chwil warto pomagacsmile Kiedy sie czyta takie slowa,
                to serce sie radujesmile
                • alikaki Re: paczka z pieluszkami:) 04.03.09, 00:06
                  Papużko, wiadomo, że nie każdy zawsze może pomóc materialnie, ale nawet takie dobre słowo jak Twoje jest sporo warte! To też daje siły tym, co się zmagają z przeciwnościami losu. Fajnie wiedzieć, że są ludzie, którzy nam dobrze życzą i trzymają za nas kciuki. Myślę, że Mama Kacperka podziela to zdaniesmile))
                  Pozdrawiam serdeczniesmile
    • kogosia Re: w piątek planuję wizytę u Kasi 04.03.09, 08:55
      dowiedziałam się że u nich brakuje wielu potrzebnych do życia rzeczy- takich jak
      łóżka i jeszcze tego jest.....
      Postanowiłam jechac i to sprawdzic.

      Napisze jak przyjade z powrotem
      • kogosia Re:jeśli ktoś planuje ofiarowac cos 04.03.09, 09:25
        Kasi to ja mieszkam w okolicach Błonia pod Warszawą, mogę zawiesc.
        Piszcie e-mial to umówimy się jakoś na odebranie.
      • alikaki Re: w piątek planuję wizytę u Kasi 05.03.09, 18:01
        Kasiu,
        dziś przekazałam Kogosi parę rzeczy dla Ciebie - tak na szybko, bo przez tę moją chorobę wciąż nie mogę zaplanować swojej aktywności - np. zakupowej - tak jak bym chciała, no i w ogóle temat wyjazdu pojawił się tak nieoczekiwanie,że nie zdążyłam przygotować wszystkiego co chciałam. Ale fajnie, że Kogosia postanowiła do Ciebie pojechać - super z niej koleżanka - na żywo jeszcze bardziej sympatyczna niż w necie.
        Kasiu, obiecaną Galomegę i bieliznę prześlę za kilka dni pocztą - jak uda mi się wyrwać wreszcie na zakupy.
        Pozdrówka
        • dlakacperka Wizyta była bardzo, bardzo miła.... 06.03.09, 15:09
          Kogosiu - Gosiu dziękuję za odwiedziny... Dawno nie miałam tak fantastycznego dzionka. Tak się denerwowalam, mimo wszystko.... Gosia jest świetną osóbką, i pewne gdyby została na tydzień to miałybyśmy o czym rozmawiać wink
          Nawet jej mąż jest bardzo kontaktowym człowiekiem wink wink wink
          Ale teraz na temat - dziękuję Ali i gosi i Agnieszce za wszystko. Leki, garnuszki, kosmetyki, ubranka, podusie i wogóle jeszcze bym mogła wymieniać,...
          Druga sprawa - Gosia przywiozła nam wszelkie dary i zrobiła to tak naturalnie, że nie byłam skrępowana tą pomocą. tego się bałam, bo jak dostaję paczkę to nikt poza nami nie musi wiedzieć, tylko napisze na forum o tym. Ty brałam z rąk i mialam osóbkę przed sobą.
          Za to też dziękuję, bo nie każdy umie tak to zrobić wink))))
    • annall prosze o adres i tp. dane na: 04.03.09, 09:46
      maila : annalang@wp.pl
      proszę o dokładne wymiary dzieci i rodziców, podać jaką dietę mają dzieci, bo my przerobiliśmy większość diet i wtedy będę wiedziała co wysłać.

      Sama mam dwójkę chorych dzieci i wiem jak trudno jest temu wszystkiemu co nam przynosi życie podołać. A za razem nie wyobrażałam sobie aby Mateuszek miał pozostać kiedyś sam- choć to pewnie my wcześniej zostaniemy bez niego...więc tez mimo problemów finansowych i braku mieszkania mamy Olunięsmilei wiecie co- nie żałuję żadnej próby donoszenia ciążysmilejedynie tego ze nie udało sie wcześniej...

      Miałam odłożone parę groszy na prezent urodzinowy córci(za 2 tygodnie kończy 2 latka), ale dostanie go od chrzestnej wiec mogę te pieniążki przeznaczyć na zakup kilku rzeczy i wysłanie paczkismile Wiele nie mogę, bo są też tygodnie gdy apteka "zjada" wszystko co mamy, ale są i takie że nie muszę odmówić dziecku lizaka czy czekoladki, choć oboje są tacy że nigdy się nie upominają...
      Mam też trochę artykułów szkolnych(kredki, flamastry, długopisy i zeszyty)- to nadmiar jaki został po akcji "spełnij marzenie Mateuszka" z fundacji "mam marzenie" po za pocztówkami podostawał od firm kilkadziesiąt firmowych długopisów itp. rozdałam większość ale jeszcze co nie co się znajdziesmile

      wiec jeśli mogę się na coś przydać- to bardzo chętniesmile
      pozdrawiam
      Anka
      ps.
      nie umiałam ot tak pozostawić tego posta bez mojej odpowiedzi...
      • bystra2000 mamokacperka 04.03.09, 10:22
        Kasiu ,sprawdż pocztę smile
      • dlakacperka Re: prosze o adres i tp. dane na: 04.03.09, 10:31
        Ja po prostu za wszystko, każde słówko i tu na forum i na maila bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję. Dzięki Wam znalazłam siły, których chyba zaczynalo brakować i zaczynał to być przymus by wstać, ubrać się i zająć dziećmi... Tak nie może być. Pomogłyście mi lepiej niż psycholog, dostałam wsparcie, wiele ciepłych słow i pomoc namacalną - materialną. Kacperek jest małym mężczyzną i dla niego nie ważne czy mam na to, czy nie... on musi mieć swoje jedzonko, zupkę i pieluszki. Dla niego na tym świat się kończy... Ja daję mu miłości tyle ile tylko mogę, zapewniam opiekę - i tu podkreślę, że chociaż córka nie jest nianią, to bardzo pomaga. Ona jest moją Gwiazdką, i nie umienm jej odmawiać, a ona nie umie się powstrzymać buy nie prosić... Dla mnie to co jest sprawą priorytetową, to by bank nie zabrał dachu nad głową - kredyt hipoteczny i jakby żle nie było to żadna rata nie wisiała. Leki i mleko, pieluszki - jak nie ma to są tetrowe i ratuję się - teraz się nie martwię, bo dzięki Wam ma Pielusie - pampersy.
        Ja za swoimi pociechami poszlbym w ogień, życie oddam by miały lepiej i nie zaznały głodu, chłodu. Wiadomo, że teraz jest tak wiele osób potrzebujących... Ja nie umiem znów mówić o swojej biedzie.
        Gdyby, nie konkretne zapytanie Ali - ekonoma wink nigdy bym nie mapisała, że nie mam tego czy czegoś innego. Dla mnie to normalne, że mieć wszystkiego nie można.

        Jestem szczęśliwa, że Gosia przyjedzie - nie dlatego, że przywiezie coś - tylko poznam ją, bo wiele jej zawdzęczam. Jest ze mną od początku i zabierze paczkę jaką tym razem ja uszykowalam, bo mężowi do malucha się nie zmieściła a już dziś bym wysłała.... Też chcę oddać, podzielić się. Spakowalam drugą paczuszkę dla dziewczyny, z dwukropka.
        Tylko ja nie mogę teraz być tak wielkoduszna jak wy, że przysyłacie mi za darmo... Ja za paczuszkę koszty mam zwracane crying
        Pytacie o rozmiary - napiszę na forum, może będzie łatwiej.
        Ja ogólnie 38/40 176 wzrostu. Mąż 213 cm wzrostu, but 46 i więcej - 31,5 cm długość wkładki tak najlepiej to opisać. Jest wysokim mężczyzną ale szczupłum, pas spodni ma 86, długość boczna nogawki od pasa to minimum 111, ale jak 113 to już dobrze wink Mam ogólnie problem z ubraniami dla niego, używanych jeszcze mniej.
        Co do diety, to Kacperek nie może mleka krowiego pod żadną postacią, pije mlesio sojowe, a u nas deserki sojowe nie są tak popularne jak w większych miastach, więc jedynie owoce, a zupki sama gotuję. Miąsko to królik i teraz wprowadziłam indyka, bo wcześniej go uczulało wszystko. Wiem, że laktozy nie toleruje - biegunka od razu się pojawia. Jesli jeszcze czegoś nie napisałam, zapomniałam to prosze pytajcie. Staram się szczegółowo odpowiadać, ale czasem coś umknie - zbyt wiele myśli na raz.

        Gosiu, czekam na Ciebie z niecierpliwością! Każda mam będzie mile widziana, bo fajnie jest porozmawiać z kimś, nie koniecznie o biedzie, brakach i kłopotach.... tylko tak o wszystkim, napić się herbatki, kawki...
        • alikaki potrzebny opał 04.03.09, 14:12
          Kobitki kochane, a może ktoś miałby możliwość załatwienia opału - Kasia może opalać drewnem - nie węglem, bo w domu mają kominek i nie zezwolono na instalację pieca. A w domciu mają zimno, grzyb itp. Co prawda do sezonu grzewczego już niewiele zostało, ale w domu, jak się mało pali, to się strasznie wychładza. Kasia już pisała, że dostała jednorazową zapomogę na opał, ale to nie starcza na kupno drewna i opalnie mieszkania. Może ktoś ma możloiwośc załatwienia takiej sprawy. Widziałam, że w niektórych przypadkach inne osoby bez trudu mogły załatwić węgiel, ale czy z drewnem coś by się dało?

          Do tego - z powodu zimna - przydałaby im się gruba kołdra, bo marzną - zwłaszcza nad ranemsad(
          Może ktoś miałby "na zbyciu"?

          Ja niestety mam dokładnie tyle, ilu domowników, ale mogę posłać Kasi przescieradla.

          Pozdrawiam

          • elzbieta_1983 Re: potrzebny opał 04.03.09, 19:21
            kurdę, napiszcie mi proszę jak pisać na priv bo nie mam pojęcia i komp mi się
            wieszasad dużo nie mam ale coś pomyślę smile a jak nie jak pisać to podajcie mi
            adres mailowy tej rodziny, dziękuję
            • kogosia Re: elżbieta- podaje e-mail 04.03.09, 19:49

              • elzbieta_1983 Re: elżbieta- podaje e-mail 04.03.09, 20:07
                dzieki, już zaczaiłam ten privsmile udało się skontaktowaćsmile pozdrawiam
    • kogosia Re: Byłam wczoraj u Kasi 07.03.09, 21:30
      Piszę dopiero dziś, bo jeszcze wczoraj zaliczyłam wizyte u lekarza z córką i
      okazało się że ma owsiki, więc wczoraj już zaczęłam prasowac, zreszta nie
      działał mi internet.
      Dziś od rana sprzątanie i szykowanie dla gości.
      Teraz już po gościach też posprzątane więc w końcu piszęsmile)

      Nie wiem czy uda mi się wszystko dobrze opisac, ale spróbuję.

      Po Kasi widac, że jest chora, jak chodzi to powłóczy nogami.
      Chodzi w skarpetach po domu, a powinnam miec specjalnie uszyte dla niej buty
      ortopedyczne, na które nawet nie wzięła recepty od lekarza, bo jej nie stac.

      Nie będę pisac o brakach typu żywności czy jakieś rzeczy dla dzieci, bo tego
      ostatnio dostała dużo no i pewnie dostanie od darczyńców z Akcji Wielkanoc.

      Nie chciałabym tu na takim otwartym forum pisac o ich dochodach, ale nie są duże
      no i nie starczaja na dużo rzeczy.

      Z mojej oceny, potrzebne im są płyty gipsowe, by zabudowac kominek, całe
      mieszkanie wymaga gruntownego odmalowania, gdyż wszędzie ściany są brudne- w nie
      których miejscach czarne- od palenia w kominku.
      W kuchni na suficie jest strasznie brzydki grzyb.

      Weronika śpi na łóżku drewnianym bez materaca.
      Oni śpią na starym połatanym ponad 30 letnim łóżku.

      Jeśli jest możliwośc zebrania pieniążków na łóżko dla nich, materac dla
      Weroniki, oraz na farbę i płyty gipsowe, to byłoby super.

      I tu pytam moderatorów, czy możemy zbierac na te rzeczy pieniążki???

      Co do rozbierania szopy, to faktycznie - została "nadgryziowna" pewnie tak jak
      Kasia pisała, zaczęli ją rozbierac, by ogrzac dom.

      Jest im na pewno potrzebna pomoc w zakupu potrzebnej żywności czy środków
      kosmetycznych do życia. Mam nadzieję że nie zostawimy ich bez pomocy.

      Nie mają żadnych możliwości poprawy swojej sytuacji by miec wiecej pieniędzy na
      swoje potrzeby.

      Czekam na ewentualne pytania- pierwszy raz byłam na takiej wizycie i nie wiem
      czy dobrze napisałam- chętnie odpowiem

      I proszę o odpowiedz czy na wyżej wymienione rzeczy możemy zebrac pieniązki

      Dziękuję Kasiu, za przemiłą wizytesmile)
      • alikaki Re: Byłam wczoraj u Kasi 08.03.09, 18:20
        Deklaruję już teraz złożenie się na najpotrzebniejsze dla Kasi rzeczy!

        Tak sobie myślę,że może ktoś miałby do oddania łożko i materac w dobrym stanie, to wtedy zebrane pieniążki można by było przeznaczyć np. na tak ważną rzecz jak obuwie ortopedyczne. Wiem, że Kasia po domu chodzi w samych skarpetkach, bo obuwie jakie posiada - np. tenisówki - to nie jest dla niej rozwiązanie (często się w nich potyka i upada, kapci i klapek nie utrzyma na nogach - spadają). Te buty ortopedyczne ułatwiłyby jej funkcjonowanie - wiadomo jak jest przy dzieciach, zwłaszcza przy prawie rocznym maluchu. Ponieważ Kasi trudno jest swobodnie poruszać się po domu na wózku lub o kulach, to często przemieszcza się na czworakach - sama o tym wspominała. Kasia nie wie ile kosztują takie szyte na miarę buty ortopedyczne- prosiłam ją żeby zapytała lekarza, który wystawia zlecenie. Poinformuję na forum, jak już będzie wiadomo ile na takie obuwie trzeba przeznaczyć. Czy ew. byłyby jakieś mamy, które mogłyby się ze mną złożyć na ten cel?
        Tak w ogóle to chciałam powiedzieć – że podobnie jak Kogosia – mogę podpowiedzieć zainteresowanym darczyńcom, co jeszcze tej rodzinie jest potrzebne. Kasia nie o wszystkim mówi, bo się krępuje. Wiem, że gdyby tylko mogła, to sama wraz z mężem starałaby się zaradzić tak trudnej sytuacji – próbowali to robić do tej pory, ale jest b. ciężko i nie dają rady sami. O pomoc Kasia zwróciła się tak naprawdę z uwagi na dzieci – dla których stara się jak może. Chce im zapewnić normalny byt – jak każda kochająca i odpowiedzialna mama. O tym co potrzebne dla rodziny – oprócz ciuszków i artykułów dla dzieci – dowiedziałyśmy się z Kogosią przypadkiem albo domyśliłyśmy się na podstawie rozmów – mamy podobne tematy, bo wszystkie jesteśmy m.in. mamami maluchówsmile


        • elzbieta_1983 alikaki 09.03.09, 09:40
          nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości na gazetową pocztę, bo masz mail nie
          udostępniony, odezwij się jak będziesz mogłasmile
          • dlakacperka Dziękuję!!! Dostałam pieluszki!!! 09.03.09, 17:11
            Dziś spotkala mnie ogromna niespodzianka - listonosz przyniósł pieluszki. Gosia wspominała, ale i tak byłam zaskoczona.
            Nie wiedzialam od kogo...

            Jeszcze raz dziękuję, za wszystko.
            Jesteście wielkie Kobiety!!!
            • eluszek Re: Dziękuję!!! Dostałam pieluszki!!! 09.03.09, 18:28
              bo to miała być niespodzianka smile cieszę się, że się udało i pozdrawiam serdecznie.
      • bj32 Re: Byłam wczoraj u Kasi 08.03.09, 21:07
        "I tu pytam moderatorów, czy możemy zbierac na te rzeczy
        pieniążki???"
        To znaczy, ze na przykład Ty bedziesz zbierac i potem kupisz jej to,
        czego potrzebuje? Mozecie jak najbardziej.
        Tylko dwie sprawy:
        1. Ja formalnie nie mam z tym nic wspólnego. Znaczy popieram, jak
        najbardziej, ale prywatnie. Jako moderator - nie wtrącam się.
        2. Wnoszę, ze to w sumie bedzie spora kwota. Zbierajcie wszystkie
        faktury, w ogóle nie kupujcie na paragony niczego, a wyłącznie na
        faktury. To już poważna akcja. Co innego grzejnik za 120,-, czy
        łóżko za 500,-, ale tu już grubsze kwoty beda wchodziły w grę.
        Najlepiej popytajcie jakiegoś prawnika, jak to wyglada, bo byłoby
        głupio, gdyby sie nagle okazało, ze coś trzeba od takiej zbiórki
        płacić, albo mieć zgodę jakiejś instytucji. A potem mieć problemy
        prawne czy to za nielegalność akcji czy za "nadużycia" jeśli komuś
        się nagle przypomni, ze chce rozliczyć pieniądze, które Wam dał.
      • magia Materac 09.03.09, 23:41
        O materac dla dziecka sie postaram, wiec to mozna wykreslic z listy.
        Czekam tylko na odpowiedz od P. KAsi dot. wymiarow.
        • dlakacperka Re: Materac 10.03.09, 08:40
          Już odpisałam - dziękuję bardzo!!!
          • alikaki Kasiu:) 10.03.09, 23:15
            Bardzo dziękuję za przesyłkę - śliniaczki doszłysmile Są śliczne, już ich używamysmile
            • dlakacperka Re: Kasiu:) 11.03.09, 07:35
              Nie ma za co!!!
              Cieszę się, że się przydadzą i niech służą jak najlepiej małej księżniczce wink
              Buziaczki.
              • dlakacperka Dziękuję... 11.03.09, 12:10
                Dostałam paczuszkę do Pani Kasi... gdyby nie info od BYSTREJ2000 to bym nie wiedziała kto to...
                Dziękuję za każdy drobiazg...
                • bystra2000 Re: Dziękuję... 11.03.09, 18:15
                  Przekażę podziękowania Kasi .
              • alikaki sofa 12.03.09, 10:12
                Dziewczyny, trochę szperam po ofertach i widzę, że można czasami utrafić meble do spania w całkiem niezłym stanie - ludzie oddają za darmo. Natrafiłam na kilka ofert w Warszawie, tylko pytanie - czy ktoś miałby możliwość załatwienia transportu za darmo albo za biewielkie pieniądze?
                Jeśli tak, to ja wzięłabym na siebie załatwienie łózka. Przykładowa oferta:

                warszawa.gumtree.pl/c-Sprzedam-agd-wyposa-enie-domu-Oddam-za-darmo-sof-rozk-adan-z-opcj-spania-W0QQAdIdZ112098999
                Napisałam do tej osoby i czekam na odpowiedź, tylko nie wiem co z transportem?
              • alikaki sofa 12.03.09, 12:25
                Dziewczyny, trochę szperam po ofertach i widzę, że można czasami utrafić meble do spania w całkiem niezłym stanie - ludzie oddają za darmo. Natrafiłam na kilka ofert w Warszawie, tylko pytanie - czy ktoś miałby możliwość załatwienia transportu za darmo albo za niewielkie pieniądze?
                Jeśli tak, to ja wzięłabym na siebie załatwienie łózka. Przykładowa oferta:

                warszawa.gumtree.pl/c-Sprzedam-agd-wyposa-enie-domu-Oddam-za-darmo-sof-rozk-adan-z-opcj-spania-W0QQAdIdZ112098999
                Napisałam do tej osoby i czekam na odpowiedź, tylko nie wiem co z transportem?
                • kogosia Re: sofa 12.03.09, 14:33
                  ja moge przewiesc
                • kogosia Re: alikaki 12.03.09, 14:34
                  ja przewioze a co do kosztów to sie podzielimy
                  • penelopa40 Re: alikaki 12.03.09, 15:09
                    ja zbieram rzeczy dla Weroniki córki pani Katarzyny... gdyby je
                    zawieźć z sofą, o ile pamiętam z wwy transport, to bym je przekazała
                    i zamiast płacić za paczkę pocztową dołożyła się do benzyny ...
                    • alikaki Re: alikaki 12.03.09, 15:14
                      Super - ja oczywiście składam się na transport. Na razie czekam na odp. ws. tego łożka. Jeśli to nie wyjdzie - będę szukać dalej. Gdyby ktoś się w necie natknął na podobne oferty, to b.proszę o sygnałsmile Pozdrówka dla wszystkich pomocnych mamuśsmile)
                      • zosik1982 Fajne z was dziewczyny z dobrym serdeuchem 12.03.09, 15:59
                        Wiecie, na tym forum jestem od niedawna, dopiero kiedy moja corka
                        sie urodzila zaczelam czytac fora dzieciece smile
                        Ale kiedy weszlam w pomocne mamy. myslalam ze padne trupem...
                        Naprawde jestem mile zaskoczona ze jest tak wiele osob z dobrym
                        serduchem. W Szkocji gdzie mieszkam, miedzy Polakami niestety tego
                        nie ma ... sad Oby tak dalej dziewczyny, ja tez chce byc z Wami smile

                        KASIU, paczka do ciebie poszla, w poniedzialek juz powinna byc!
                        pozdrawiamWas mocno i sciskam dzieciaczki smile
                        papa i do uslyszenia smile
                        • dlakacperka Re: Fajne z was dziewczyny z dobrym serdeuchem 12.03.09, 16:38
                          Dziękuję!!!
                          Zgadzam się z każdym słowem przedmówczynią wink

                          Jak tylko dojdzie paczulka - napiszę.
                          • alikaki sofa 12.03.09, 18:09
                            Niestety ta sofa z ikei już nieaktualna. Nic to, szukam dalej. Coś się napewno w końcu znajdziesmile
                            • kogosia Re:Alikaki 12.03.09, 18:26
                              Jakby co to pisz lub dzwoń w sprawie transportu
                              • alikaki Re: Kogosia 12.03.09, 19:57
                                Ok, dam znać jak coś znajdę. Pozdrawiamsmile
                                • dlakacperka Dziś dostałam tak wiele... 13.03.09, 11:25
                                  Właśnie przywióżl mi kurier kołgrę z poduszką - jasieczek do tego i piękną, bawelniana kolorowa pościel... Do tego w drugiej paczce pieluszki pampers z rumiankiem i chusteczki!!!
                                  Listonosz przyniósł mi 3 prześcieradła frote z gumką!!!

                                  Dziewczyny - sama nigdy bym tego nie kupiła!!! Nie takie cacuszka i nie w jednym czasie.

                                  Pościel i pieluszki przysłała "magia" ale co do prześcieradełek to nie mogę rozszyfrować na naklejce z poczty, bo słabo odbiło się.

                                  W każdym bądź razie - DZIĘKUJĘ!!!
                                  Takiego prezentu nie dostałam od wielu lat...
                                  • magia Re: Dziś dostałam tak wiele... 13.03.09, 16:59
                                    Pieluszki i chusteczki to nie ode mnie.
                                    Koldra i przescieradla to ja.
                                    Przescieradla sa do materaca, ktory dotrze na dniach.
                                    • dlakacperka Re: Dziś dostałam tak wiele... 13.03.09, 18:11
                                      No to dałam plamę wink
                                      W każdym razie bardzo dziękuję, bo wszystko sprawiło ogromna radość!!!
                                      Zaraz też dojdę i do pieluszek, a raczej do ofiarodawcy...
                                      Dzisiaj mam małe zamieszanie, bo Kacperek gorączkuje i jest strasznym marudą. Ząbek wychodzi, a do tego chyba jakies pyłki sie pojawiły. Trze oczka, czerwone i łzawią... Kicha... Pól nocki nie spał, a ja z nim wink
                        • dlakacperka Re: Fajne z was dziewczyny z dobrym serdeuchem 13.03.09, 20:28
                          Zisiu - dziękuję... Pieluszki sa od Ciebie i chusteczki również... Gapa jestem i tyle wink

                          Wielkie dzięki kiss
                          • dlakacperka Gosi K. z Płocka - dziękuję ;) 15.03.09, 14:37
                            Dziękuję za ciuszki i buciki - mąż Gosi przywiózł mi dzisiaj ciuszki dla Kacperka, głównie letnie- sa po prostu śliczne!!!

                            Dziękuję bardzo, bardzo mocno.
                            Buciki, sandałki..... wink

                            • mnadmorska Re: Gosi K. z Płocka - dziękuję ;) 16.03.09, 16:32
                              Kasiu, dostałam obiecane ciuszki na 140-146 cm, dziewczęce i kilka nowiutkich
                              książeczek dla dzieci, też takich dla Weroniki. Ciuszki są ładne, zarówno
                              letnie, jka i zimowe - trochę obawiam się, czy te zimowe nie będą za małe za rok?
                              Daj znać, czego jeszcze potrzebujesz, jak chcesz, wyślę ci na maila szczegółową
                              listę.
                              • kogosia Re: Kasia objeta jest akcją wielkanoc 17.03.09, 10:20
                                ale niestety nikt nie zaoferował się że kupi żywnośc.
                                I jeśli jest ktoś chętny, to ja bym chciała zebrac troszkę pieniążków i kupic im
                                trochę jedzonka.


                                Ja z racji tej że pomagam również mojej koleżance jak na razie deklaruje 20zł.

                                Czy ktoś jeszcze coś dołoży??
                                Na e-mail mogę podac numer konta

                                Wszystkim osobą o dobrych serduszkach, dziękuję z górysad(
                                • annielika Re: Kasia objeta jest akcją wielkanoc 17.03.09, 10:37
                                  Ja wysle troche jedzenia po wyplacie. Jesli ktos inny tez jest
                                  zainteresowany zakupem jedzenia to mozemy ustalic kto co kupuje,
                                  zeby sie nie dublowac.

                                  Wyslalam jedzenie dla Kacperka, tyle ze nie mleko.
                                  • kogosia Re: Kasia objeta jest akcją wielkanoc 17.03.09, 11:08

                                    • annielika Re: Kasia objeta jest akcją wielkanoc 17.03.09, 11:45
                                      No rozumie sie Kogosiasmile chetnie bym sie dolaczyla, ale latwiej mi
                                      na wlasna reke.
                                      • kogosia Re: annielka 17.03.09, 12:35
                                        ale ja nie mam nic przeciwko. Jeśli chce ktoś od razu wysłac żywnoścsmile)
                                        To supersmile)
    • kogosia Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 17.03.09, 14:24


      • alikaki annielika:) 17.03.09, 14:35

        Nie spodziewałam się, że Kasia zostanie objęta Akcją aż z dalekiej Hellady!

        Terastia ekpliksismile))))))))))

        Pozdrówkasmile
        • alikaki kogosia:) 17.03.09, 14:37
          Nasz tandem się już sprawdził - mi wygodniej jest się złożyć, więc dorzucam 30 zetasmile))
          • elzbieta_1983 Re: kogosia:) 17.03.09, 20:36
            potwierdzam, że dorzucam 100zł, poproszę o nr konta
            • bystra2000 alikaki :) 17.03.09, 21:05
              Nie wiedziałam ,że znasz helleński smilesmilesmile

              No to Akcja nabiera rozmachu - super !!!
              • alikaki Re: alikaki :) 18.03.09, 01:01
                Tak jakoś się złożyłosmile A, i zeby nie było, że coś ściemniam - to co
                napisałam znaczy tyle co "wielka niepodzanka"smile
                • annielika Re: alikaki :) 18.03.09, 07:18
                  No Alikaki, powiazan z Hellada sie nie spodziewalam... na forach o
                  Grecji co innego, ale i tutajsmile?

                  Sle slonce i uklonybig_grin
                  • alikaki Re: annielika:) 18.03.09, 13:18
                    Sorki dziewczynki, miało być oczywiście: niespodzianka (klawiatura mi szwankuje)
                    No ja też tutaj się nie spodziewałam takich powiązań, ale to miłesmile Tak jakoś słoneczniej się zrobiłosmile

                    Pozdróweczka
                    • kogosia Re: dziękuję Pani Eli 19.03.09, 17:45

                      • dlakacperka Dziękuję ... 20.03.09, 07:18
                        Dzięuję bardzo za materac. Przyszedł w poniedzialek, ale troszkę kłopotów i problemów osobistych sprawiło, że nawet nie napisałam i nie podzięowałam .... Przepraszam za to ale już sie poprawiam.

                        Wczoraj dotarł sudocrem dla Kacperka wink

                        Pani Aniu - dziękuję również za pomoc - Aniołki są prześliczne i sprawiły Werci ogromną radość - jej kolekcja się powiększa i to ją cieszy... wszelkie piśmienne rzeczy również.

                        W akcji wielkanocnej już napisałam, dziękuje za środki chemiczne...

                        Przede wszystkim dziękuję Wam za oparcie psychiczne, bo w trudnych chwilach dzięki ciepłym słowom, sympatii nie poddałam się.

                      • penelopa40 Re: dziękuję Pani Eli 20.03.09, 08:45
                        trochę mnie nie było na forum... chciałam zapytać bo miała być
                        zbiórka na mebel do spania z transportem z wwy, do którego możnaby
                        dołożyć przygotowana paczkę a teraz czytam, ze zbieramy na
                        żywność... jak sie te dwie akcje mają? aha, i proszę o numer konta,
                        na który można wpłacać - na którąkolwiek z nich... czy transport z
                        wwy jest aktualny czy mam wysłać moją paczkę pocztą? w paczce
                        ubrania, materiały do nauki i drobiazgi dla Weroniki...

                        p.s. Pani Katarzyno - Weronika zbiera aniołki? jeśli tak to mam dla
                        niej coś w prezencie... prosze napisac na forum lub na priva...
                        • dlakacperka Re: dziękuję Pani Eli 20.03.09, 09:17
                          Tak, to prawda... Wercia zbiera aniołki wink

                          Odpisałam na email.
                          Pozdrawiam cieplutko.
                        • alikaki Penelopa:) 20.03.09, 09:18
                          Niestety, dotychczasowe oferty dot. spania - nieaktualne, ale szukam dalej. Mąż
                          Kasi jest b.wysokim mężczyzną, więc trzeba szukać takiego łóżka, żeby mu nogi
                          nie wystawałysmile))
                          Jak tylko coś znajdę - od razu dam znać. Ja też się zastanawiam, czy posyłać
                          paczką to, co mi się nazbierało. Niestety na razie nie mogę pojechać do Kasi i
                          samodzielnie zawieźć paczki.
                          • anka7961 do spania 20.03.09, 19:59
                            a to ma być łóżko (takie nierozkładane 2 os), sofa, czy wersalka? to
                            ja też czegoś poszukam...
                            • kogosia anka 21.03.09, 09:29
                              Mąż Kasi ma ponad 2 m, więc trzeba zwrócic uwagę na długośc łóżka.
                              A tak to wszystko jedno, czy wersalka czy sofa.
                        • kogosia Re: penelopa40 20.03.09, 19:03
                          wysłałam e-mail
                          • alikaki anka:) 21.03.09, 09:48
                            Aniu, dokładnie tak, jak mówi Kogosia - trzeba uwzględnić wzrost męża Kasi. A poza tym - może to być narożnik, kanapa, sofa, fotel dwuosobowy rozkladany - pewnie najlepiej, żeby spanie było rozkładane, a gdyby miało pojemnik na pościel to byłoby supersmile
                            • anka7961 Re: anka:) 21.03.09, 12:19
                              w takim razie szukam czegoś dłuuuuugiegoooo smile
                              Jeśli chodzi o transport, to czytałam że Gosia może przewieźć. Ja w
                              razie czego też (mąż w firmie ma samochód transportowy), tylko wtedy
                              ew. trzeba będzie pokryć koszty benzyny - może ew. jakoś się
                              zrzucimy.
                              A co ze zbiórką na buty ortopedyczne dla Kasi? Kasiu, czy już coś o
                              butkach wiadomo? jakiej kwoty potrzebujemy? Ja chętnię coś od siebie
                              dorzucę.

                              PS mam nadzieję że żadnej z Was nie przeszkadza, że ja tak od razu
                              po imieniu smile
                              • kogosia Re: anka:) 22.03.09, 16:10
                                hej Aniusmile

                                Co do butów to ja wiem tylko tyle, że Kasia musi starac sie o dofinansowanie na
                                nie i może zabraknąc ok 200zł, ale niech może ona sama dokładnie napisze bo ja
                                nie chcę kręcic

                                A jak będziemy już miec łóżko to jakoś z transportem ustalimy kot zawiezie. Na
                                benzyne na pewno z Alą się dołożymy, gdyby wiózł Twój mażsmile)

                                Pozdrawiam serdecznie
                                • alikaki Re: anka:) 22.03.09, 20:54
                                  Potwierdzam za Kogosią - dołożę się do benzyny - no i dalej szukam
                                  tego łóżka. Ws. butów - ja dzwoniłam do zakładu w Warszawie,gdzie
                                  wykonują takie ortpoedyczne na zamówienie. Przybliżony koszt to ok.
                                  250 zł - jeśli jest dofinansowanie - Kasia ma się o nie starać i mam
                                  nadzieję, że je otrzyma.Jak będzie je już miała, to może się zgłosić
                                  do zakładu ortopedycznego - tam odczytają symbole ze zlecenia
                                  lekarskiego (są zależne od rodzaju schorzenia), zmierzą stopy Kasi i
                                  uszyją obuwie w przeciągu 2 tygodni. Teraz czekamy na formalności,
                                  które Kasia musi sama załatwićsmile Ja od początku deklarowałam - i
                                  podtrzymuję - że na obuwie też się złożę.
                                  Pzdrsmile
                                  • anka7961 Re: anka:) 22.03.09, 21:12
                                    ok. Ja na obuwie też się dołożę smile Czekamy w takim razie, aż Kasia
                                    załatwi dokumenty.
                                    też dalej szukam spania smile
                                    • gosikka :))))) 23.03.09, 12:35
                                      Kasiu, tu Gosia z Płocka smile. My już w piątkę! big_grin
                                      Pewnie nie będę wpadać na wątek z braku czasu, ale cieszę się, że ci
                                      się ciuszki podobają. Mąż bardzo sympatycznie o was mówił smile Szkoda,
                                      że ie mogłyśmy sie spotkać osobiście (dziewczynki urodziły się
                                      18.03 big_grin ), ale jak pisałam - jeszcze będzie okazja smile wink
                                      Pozdrawiam.
                                      G.
                          • penelopa40 Re: penelopa40 24.03.09, 09:04
                            składka na zakupy żywności wpłacona właśnie przelewem...paczka czeka
                            na lepszą pogodę i poprawę stanu mojego zdrowia....
                            • dlakacperka Re: penelopa40 24.03.09, 09:38
                              Kochane dziewczyny - dziękuję!!!!
                              Gdy wszystko na człowieka spada, gdzie się nie obejrzy tam pod górkę, naprawde ręce opadają i chęci odchodzą... Dzięki Wam nie poddalam się, i daję radę. Wasze wsparcie jest nieocenione.
                              Nawet łatwiej znosić ból mając świadomość, że tyle dobrych serduszek jest ze mną.

                              Co do łóżka - nie ma znaczenia jakie - byle długie smile i wskazane by pojemnik na pościel posiadało wink

                              Buty - na razie sprawa utkwiła w miejscu - neurolog doszukuje się dokładnych symboli na obuwie, bo jakieś oznaczenia i cos tam jeszczae - kody, w zależności od schorzenia itd... ja się nie znam, ale trzymam rękę na pulsie i nie odpuszczam, bo jeśli miałoby chociaz troszkę poprawić mój komfort i bezpieczeństwo to ułatwi mi życie.

                              Gosiu - gratuluję córek!!! Ale kruszynki się pospieszyły troszeczkę winkTak to jest z bliźniakami wink))
                              Dziękuję Ci jeszcze raz za ciuszki - za ciepłe słowa...

                              Ogólnie każdej z Was osobno, i wszystkim razem dziękuję, bo naprawdę to jest piękne...
            • elzbieta_1983 czy ktoś wie co z tą zbiórką na buty Kasi?? 15.04.09, 17:15
              ja mało czasowa jestem i nie czytam wszystkiego, może już było ale jak ktoś wie
              to poproszę o napisanie mismile dziekuje
    • kogosia Re: mam dla Kasi 205zł na koncie 24.03.09, 17:00
      25zł od Eli K.
      100zł od Eli P.
      30zł od Alikaki
      30zł ode mnie
      20zł od penelopy
      • pomme Re: mam dla Kasi 205zł na koncie 25.03.09, 09:28
        Witam
        też chciałabym pomóc, nie ukrywam jednak, że z uwagi na fakt iz
        mojego meza ( z uwagi na prace) wiecej nie ma niz jest, najwygodniej
        byłoby mi przelac pieniązki na konto. Czy moge dostac numer i dane
        adresowe na maila gazetowego?
        • dlakacperka Dziękuję ;) 26.03.09, 10:43
          Chciałam podziękować, ale nie bardzo wiem komu wink)))
          Przyszły dzisiaj rajstopki dla Werci - 3 pary śliczne i milutkie wink

    • jorin obuwie ortopedyczne 24.03.09, 21:03
      prosze mnie tez doliczyc do skladki na obuwie, zaraz wysle maila do alikaki
      (gazetowy?) ze szczegolami
    • kogosia Re: wysłałam dzis 29.03.09, 20:27
      pieniążki Kasi na konto, które zabrałam

      205zł
      Kasia ma kupic miesko na targu i zrobic tort z okazji 1 urodzin Kacpra
      • penelopa40 moja paczka czeka tylko na zaniesienie na pocztę 30.03.09, 10:08
        super, miałam właśnie pytać o te finanse...
        wyszło, że ten tort mięsny będzie ....
        a kiedy urodziny?
        moja paczka gotowa, opakowana, opisana, może dziś lub jutro rano ją
        zatargam do poczty...
        • dlakacperka Dziękuję za pieniązki na świąteczne zakupy ;) 30.03.09, 11:15
          Dziękuję Kobietki - jesteście kochane wink
          Jak wpłyną pieniążki na konto - co będzie zapewne około 13 to potwierdzę Wam wink. Jeśłi bym miała znów problem z internetem - co sie dzieje od wczoraj crying to wyśłę smsa Gosi czy Ali - ona napiszą Wam wink
          Naprawdę bardzo dziękuję - będą to bardzo świąteczne święta... i torcik dla mojego bąbelka będzie, choćby niewielik - ale mu upiekę wink Może niektóre pomyśłą, że to rzecz zbędna, ale niech mały ma chociaz pamiątkę - zdjęcia, tak jak moja córka gdy zanurzyła swoje łapki w torcie wink a potem buzię jakby zaglądała do środka wink)))
          To będzie mój prezencik dla niego z Waszą pomocą wink
          Urodzinki obchodzić będziemy 7 kwietnia - tuż przed świętami wink

          Jeszcze raz wam dziękuję.

          Acha - torcik na pewno nie będzie mięsny wink))
          Zapewne owocowy wink

          • dlakacperka Pieniążki już są na koncie ;) 30.03.09, 13:12
            Jak obiecałam - potwierdzam wpłynięcie ieniążków.
            Jak tylko zrobię zakupki - przedstawię odpowiedną listę jeśłi ktoś będzie chciał wink)))
            Dzięuję raz jeszcze smile
            • dlakacperka Buciki dla Werci - może ktoś ma już nie potrzebne? 01.04.09, 11:29
              Jeśli którejś mamie przy wiosennych porządkach wpadłyby w ręce jakieś butki dla mojej pannicy - długość wkładki ok 21,5 - tzn taką ma długość stópki w tym momencie moja córa. Ostatnio bardzo jej urosła nóżka po dosyć długim okresie, gdy stała w miejscu.
              Nagle okazało się, że prócz starych adidasów nawet kupione na jesieni lakierki są za małe...
              Dlatego, jeśli coś by się znalazło - byłabym wdzięczna... Wercia bardzo niszczy butki niestety... a na podwórko nie potrzebne są nówki sztuki nie śmigane wink
              • penelopa40 Re: napisałam, z innego adresu mailowego... 01.04.09, 12:05
                • penelopa40 Re: paczka wysłana... 03.04.09, 08:55
                  dziś rano wysłałam paczkę, a mailem wysłałam adresy 2 sklepów z
                  ortopdeycznymi butami na miarę w Płocku... pozdrawiam-penelopa
                  • dlakacperka Re: paczka wysłana... 03.04.09, 09:50
                    Dziękuję Pani Mario wink
                    Co do bucików - 17 kwietnia mam jechać na zdjęcie miary do Płocka - już dzwoniłam. Fajnie, o to duuuużo bliżej niż Warszawa.

                    Wczoraj miałam trudny dzień, mały już drugi dzień marudny bardzo. Jak się okazało wyszło słonko, więcej na dworku jesteśmy i to mu nie służy - alergia wziewna, z podejrzeniem astmy, bo są jakieś szmery w oskrzelikach czy jakoś tak... Na razie dostał zyrtec, i mam obserwować. Oczka nie są już czerwone, z nosa się dalej leje, kicha i marudzi... Boję się, że jak wyjdziemy na dworek to znowu może mieć chrypę, chrząkać i gorzej oddychać...
                    A jak już z małym jechałam to i Wercię wzięłam na tapetę... niepokoiło mnie trochę kilka małych szczegółów i teraz skierowanie na tarczycowe dostała, a poetm prawdopodobnie endokrynolog... Może tylko zaburzenia hormonalne okresu dojrzewania, ale trochę to wszystko dziwnie wygląda... wolę dmuchac na zimne wink

                    • anka7961 Re: paczka wysłana... 03.04.09, 10:41
                      To super, że coś się ruszyło w sprawie butków smile

                      Pytanie - czy ktoś już zbiera na cel bucików?

                      A z dzieciaczkami wszystko będzie dobrze, zobaczysz smile
            • dlakacperka Dzięuję!!!! 07.04.09, 09:49
              Dziękuję za życzenia dla Kacperka!!!

              Po drugie to jeszcze raz gorąco dziękuję, bo dzięki Wam zrobiłam zakupy świąteczne i upiekłam torta dla syncia. Już stoi w lodówce, może nie taki śliczny jak z cukierni, ale z sercem i miłością jaką tylko można wlać w pracę własnych rąk. Nie czuję się ok, więc trudno było mi udekorować ale forma i tradycja będzie zachowana, a smakowo jest dobrze więc tylko czekamy... czy ktoś wogóle przyjedzie.

              Dziewczyny, niech Wam słonko nigdy nie gaśnie za Waszą dobroć.
              • elzbieta_1983 czy ktoś wie co z tą zbiórką na buty Kasi?? 15.04.09, 17:17
                ja mało czasowa jestem i nie czytam wszystkiego, może już było ale jak ktoś wie
                to poproszę o napisanie mismile dziekuje
                • kogosia Re: czy ktoś wie co z tą zbiórką na buty Kasi?? 15.04.09, 17:48
                  hej
                  w tym tygodniu idzie na miare.
                  wiec nie długo powinno byc juz coś wiadomo

                  Jak tylko będzie coś wiedziała to na pewno napiszesmile)
                  • elzbieta_1983 Re: czy ktoś wie co z tą zbiórką na buty Kasi?? 15.04.09, 21:36
                    supersmile dzięki
    • kogosia Re: Buty kosztują ok 240zł 17.04.09, 17:40
      237zł lub 257zł Kasia nie może odczytac.

      Ja proponuje wpłacenie pieniążków na buciki bezpośrednio na konto Kasi.
      Ja wyślę 30zł

      Dysponuję jej kontem i adresem, więc e-mailem mogę podac osobą zainteresowanym
      • anka7961 Re: Buty kosztują ok 240zł 17.04.09, 19:02
        Kogosia, wyślij mi proszę dane do przelewu na prv smile
        • alikaki Re: Buty kosztują ok 240zł 17.04.09, 21:18
          Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią składam się na buty dla Kasi. Wstępnie deklaruję 50 zł. W razie problemów z uzbieraniem całej kwoty - dołożę się jeszcze. Pieniążki przeleję bezpośrednio na konto Kasismile
          • elzbieta_1983 i ja poproszę nr konta itp 17.04.09, 21:40
            sorry, miałam gdzieś ale nie mam czasu na szukanie i jeśli to nie problem to
            bardzo proszę o te dane. Deklaruję 30 zł
            • dlakacperka Buty kosztować będą dokładnie 237 zł. 18.04.09, 10:53
              Rozszyfrował mąż wczoraj, ale byłam zbyt zmęczona by już napisać.
              Do odbioru są 8 maja wink

              Będą brązowe - skóra oczywiście, bardzo głęboko sznurowane - aż do palców bym mogła ręką ułożyć palce nóg w bucie, bo teraz to bywa problemem. Bardzo wysoka cholewka - ok 20 cm i usztywnione sztywnikiem. Przy zdejmowaniu miary wyszła ciekawa anomalia. Mam sporą różnicę między jedną a drugą stopą - długość i obwód więc buty będą różne wymiarami wink))) Pan mówił, że każdy ma jakieś róznice ale nie ok 2 cm na obwodzie stopy.

              Ostatnio zaliczyłam ortopedę i neurologa... Kręgosłup nie wytrzymuje i zaczyna dawać znać o sobie. Doszła straszna przeczulica i stopy bolą potwornie, tak, że nawet kołdra uraża jak śpię... Dostałam leki i czekam na efekty.

              To tak w skrócie...

              Dzięki Wam dziewczyny za wsparcie wszelakie!!!
              • kogosia Re: wysłałam numer konta 18.04.09, 11:50

                • penelopa40 Re: numer konta 20.04.09, 09:42
                  ja też poproszę numer konta... na razie nie deklaruje kwoty, bo w
                  tym miesiącu dawno już wydałam wszystko co miałam do wydania...
                  najchętniej bym wpłaciła po 1 maja... w każdym razie prosze mnie
                  liczyć do składki... pozdrawiam
                  • dlakacperka Już mam 80 zł od Was dziewczyny!!! 20.04.09, 13:12
                    Dziękuję Wam!!!
                    Już wpłynęły pieniążki od p. Ani S. i od Ali wink

                    • dlakacperka Komisja ;) 22.04.09, 09:16
                      Wczoraj miałam komisję lekarską na stopień niepełnosprawności.
                      Nie wiem jaka dokładnie jest decyzją - do odbioru 30 kwietnia, ale stopień mam znaczny tylko nie wiem na jaki okres. Podobno na stałe raczej się jeszcze nie da, bo to po 10 latach dopiero mogą dać... Zobaczę w przyszły czwartek wink

                      Teraz z innej beczki - czy któraś z Was może wie co może [pomóc przy bólach - tzw przeczulica... Boli straszecznie, a leki chyba tylko w kieszeni zrobiły miejsca więcej, ale nie odczuwam ulgi. Do stóp dotknąc się niemal nie mogę, kołdra uraża, a jak mały chodzi to jak zbliża się w moim kierunku to już chowam nogi by tylko mnie nie trącił. P/bólowe pomagają ale na krótko i nie niwelują bólu całkowicie. Tylko żołądek jeszcze boli od nich.
                      • penelopa40 Re: Komisja ;) 22.04.09, 15:13
                        a jakie leki? te przeciwbólowe???
                        znalazłam o tej przeczulicy:
                        ktoś pisze "mojemu ojcu na przeczulice pomogla kuracja lekami
                        przeciwpadaczkowymi - ale to musi byc robione pod ciagla kontrola
                        lekarza ...",
                        Leki zwalniające przewodnictwo nerwowe przy przeczulicy: (amizepina)
                        karbamazepina, fenytoina, meksyletyna doustnie, lignokaina (maść na
                        skórę, ewentualnie dożylnie), Leki przeciwbólowe – aspiryna,
                        paracetamol, ibuprofen, kodeina, pregabalina, duloksetyna,
                        tramadol - to z kolei lekarz pisał w artykule, wiec wiarygodne
                        raczej...
                        Do najczęściej używanych leków uzupełniających należy amitryptylina,
                        używana w leczeniu bólów neuropatycznych z przeczulicą skórną w
                        dawkach wzrastających od 25 do 100 mg na noc. Karbamazepina
                        stosowana jest również w bólach neuropatycznych, którym towarzyszą
                        napady kłucia, palenia w dawkach podzielonych, rozpoczynając od 200
                        do 800 mg na dobę.

                        p.s. wysłałam bąblastą kopertę z małym co nieco dla Weroniki...
                        • dlakacperka Dziękuję... 22.04.09, 18:26

                          Troszkę więcej teraz wiem wink

                          Biorę od dłuższego czasu już przyjmuję tramadol (nie zależnie od nazwy - składnik taki sam) już wysokie dawki i raczej o przedłużonym uwalnianiu. niestety Ketonal nie pomaga od dłuższego czasu, ani leki pierwszej grupy. Jedynie na ból głowy...
                          Teraz doktor przepisała mi z leków p/padaczkowych właśnie. Do tego benfogamma - na pomoc układowi nerwowemu.
                        • dlakacperka Re: paczuszka 23.04.09, 12:29
                          Dziękuję Penelopie40 za paczuszkę - Wercia znowu bardzo ucieszona i zadowolonawink
                          Pozdrawiam serdecznie wink
                          • ariosso1 Re: paczuszka 23.04.09, 16:41
                            a próbowałas smarowac czymś stopy? sa takie balsamy albo
                            rozgrzewające albo chłodzące.
                            Moze to nie to samo ale ja mam stwierdzona dnę moczanową-objawia się
                            przeokropnymi bólami jednej ze stóp-zazywałam takie przeciwbólowe w
                            saszetkah (niepamietam nazwy ) ale smarowałam mascią i balsamem
                            rozgrzewającym-nie wiem tylko czy w twoim przypadku mozna-a napewno
                            złagodziłoby dolegliwości-chociaż na chwilkę...
                    • dlakacperka Re: Już mam 110 zł od Was dziewczyny!!! 27.04.09, 09:29
                      Dziękuję Alicji S. - pieniążki wpłynęły a ja jestem bliżej kwoty jaka jest potrzebna. Dla mnie zapłacić za butki nie jest prostą sprawą, tym bardziej że 5 maja mam rezonans w Warszawie a wyjazd to też koszty dodatkowe.
                      Dlatego jeszcze raz bardzo dziękuję Wam za pomoc.
                      • dlakacperka Aniołki ... są prześliczne. 27.04.09, 13:11
                        Dziękuję - kolekcja Werci powiększyła się, i nie powtarza się żaden egzemplarz wink
                        Do tego są różne formy wink a Wercia dumna z rosnącej kolekcji.

                        Dostałam też paczuszkę od p. Magdaleny K. - dziękuję bardzo.
                        radość ogromna bo niespodzianką była paczucha, a zawierała niespodziewajkę...
                        • dlakacperka Warszawianki - pytanie do Was... 28.04.09, 14:36
                          5 Maja mam w Warszawie rezonans i w związku z tym mały problem.
                          Ponieważ będę jechać autobusem, więc musze planować dojazd z zapasem na dotarcie z dworca centralnego, albo zachodniego do punktu docelowego - czylu "Aleja Stanów Zjednoczonych 51"
                          Badanie mam niby na godz 9, ale musze być wcześniej, więc i tak będę jechała w godzinach szczytu jak znam Warszawę.

                          Powiedzcie mi proszę, ile może mi zająć dotarcie z dworca do przychodni - zaznaczam, że poruszam się o kulach więc na pieszo nie da rady wink)) bo to podobno nie tak daleko...

                          Nie wiem jakie remonty w Warszawie ewentualnie są w toku i gdzie objazdy, gdzie kumulują się korki i takie tam...
                          • penelopa40 Re: Warszawianki - pytanie do Was... 28.04.09, 15:19
                            radziłabym jechać z centralnego, nie z zachodniego (zachodni jest na
                            ochocie, a ta ulica na pradze, więc zupełnie w innym kierunku),
                            znalazłam autobus z centralnego jadący przez Al. St. Zjedn. to 502,
                            rozkład z orientacyjnym czasem jazdy - wyślę w mailu, to linia
                            pośpieszna, ma mało przystanków, z tego co piszą to maximum 20 minut
                            zabrałoby dojechanie... szkoda, że to 5 maja, bo akurat nijak nie
                            mogę być dyspozycyjna z powodu przyjazdu delegacji a tak bym cię z
                            przyjemnością zawiozła...
                            • dlakacperka decyzja komisji 30.04.09, 12:38
                              Latałam od rańca po iurędach i mnie cholera mało nie weżmie!!!
                              Wiesz, że miałam komisję na stopień niepełnosprawności - dzięki niemu będe miała 153 zł co miesiąc opiekuńczego wink
                              No i dziś z rana pędęm po odbiór decyzji bo miałam się tak zgłosić, ale jeszcze chciałam w opiece złożyć dzisiaj - póki kwiecień, to za ten miesiąc dostanę to 153 zł...
                              Szok - dostałam stopień znaczny - czyli najwyższy i to na stałe już.
                              Zadowolona i to brdzo pojechałam do opieki, by złożyć dokumenty o ten opiekuńczy na siebie.
                              Ręce mi opadły.
                              Ponieważ w decyzji napisano, że jest "konieczność stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji" to według tego nie mogę byc opiekunem dzieci, tzn brać świadczen z tytułu opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym i chcą mi teraz to zabrać, bo sama jestem wymagająca opieki.
                              Nikt nie patrzy jak to w życiu naprawde wygląda, ale na papierze tak to brzmi i koniec-kropka.
                              Jeszcze w uzasadnieniu napisano - "Jest Pani osobą o naruszonej sprawności organizmu i wymaga Pani w celu pełnbienia ról społecznychstałej opieki i pomocy innych osób w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji"
                              • penelopa40 Re: decyzja komisji 04.05.09, 10:29
                                w kwestii dodatków i zasiłków to ja nic nie pomogę, można napewno
                                się odwoływać i protestować...
                                natomiast wpłaciłam dziś rano "maleńkie co nieco" jak wcześniej
                                mówiłam, na buty ortopedyczne...
                                trzymam kciuki za jutrzejszą podróż i badanie...
                                • dlakacperka Penelopa i Kogosia - dziękuję 06.05.09, 11:14
                                  Pieniążki wpłynęły na konto smile
                                  40 zł Kogosia i 40 zł Penelopa - dziewczyny bardzo dziękuję Wam za pomoc. Już w piątek jadę po butki.

                                  Wczorajsza podróż dała mi w kość.
                                  Wykryto tylko torbiel szyszynki w sumie, ok 1 cm.
                                  Teraz z tym mam do lekarza iść, i zobaczymy co powie. Może to jest przyczyna zaburzeń równowagi i tak sinych bólów głowy a nie migrena?
                                  Teraz będę molestować swojego neurologa co z tym fantem zrobić wink))
                                  • dlakacperka Mam już buty!!! 08.05.09, 18:48
                                    Mam już buty, odebrałam dzisiaj wink
                                    Są inne - ale ładne wink
                                    Bardzo wysokie - do połowy łydki. Sznurowane - można powiedzieć jak "glany" i cały fason bardzo przypomina takie buty. Podeszwa bardzo sztywna - ma chyba blachę w sobie bo tylko palce się uginają wink
                                    Muszę sienauczyć w nich chodzić, bo jakbym na szczudłach była - sa sztywne bardzo, bo cały zapiętek i do samej góry mają wszyte coś takiego - jakby blacha tam była wink
                                    Ale faktycznie stopa nie opada, bo nie ma jak, nie zawadzam palcami.

                                    DZIĘKUJĘ WAM - dzięki Wam ma buty, które ułatwią mi życie.
                                    • penelopa40 Re: wysłałam paczuszkę 17.05.09, 09:40
                                      Pani Katarzyno, jak się chodzi w nowych butach???
                                      p.s. w sobotę wysłałam paczuszkę dla Weroniki, są w niej buty,
                                      kapcie, ubrania oraz prezencik na dzień dziecka, nieco poza akcją
                                      forumową ale jam indywidualista...
                                      pluszowy ptak dla malucha.... pozdrowienia
                                      • dlakacperka Re: wysłałam paczuszkę 18.05.09, 10:23
                                        Co do bucików - po dłuższym chodzeniu jak je zdejmę, to muszę sie mocno pilnować, bo zapominam o stopach, że już nic ich nie podtrzymuje wink)) wtedy nawet dywan jest za wysoki niestety.
                                        Nie przypuszczałam, że w takim stopniu usztywnienie stopy może pomóc - co prawda może chód nieco kaczkowaty tongue_out ale nie o estetykę chodzi, tylko bezpieczeństwo.

                                        Paczuszka jak dojdzie dam znać - dziękuje bardzo.

                                        Pozdrawiam ...
                                        • dlakacperka Pani Mario..... 19.05.09, 12:01
                                          Dziękuję, paczuszka doszła wink
                                          Co się udao przemucić, to schowane - większa radość w Dzień Dziecka będzie.
                                          Niestety butki będa musiały poczekać - jedynie tenisówki na rzepy teraz bedzie mogła nosić, bo mimo, że za duże - to zapnie i nie spadną.

                                          Pozdrawiam cieplutko wink
                                          • dlakacperka Mleko... 27.05.09, 12:28
                                            Dziewczyny...
                                            Kacperek skończył rok i teraz pojawił się problem z wystawianiem recept na mleko sojowe dla niego. Pani doktor stwierdziła, że już mu nie przysługuje i albo przejść na inne mleko, albo kupić bez recepty sojowe w aptece. Kupiłam ile się udało - nie chcą tak sprzedawać, ale i to koszty są większe, bo pełna odpłatność (dało się odczuć różnicę momentalnie). Mleko HA jest jak dla mnie kosmicznie drogie.
                                            Moja prośba - może któraś z Was ma mleko w domu już zbyteczne, może ma możliwości w aptece (mogłaby kupić dla Kacpulka mleczko...
                                            Może to być każde mleko sojowe (bebilon sojowy, isomil, czy inne).

                                            Acha - mamy umówioną wizytę u alergologa, zdobyłam skierowanie gdy ostatnio Pani doktor odmówiła wypisania recepty - ale dopiero koniec lipca najbliższy termin. Bez takiej podkładki, albo recepty od alergologa będzie kiepsko, a to jeszcze dwa miesiące uncertain
                                            • elzbieta_1983 Re: Mleko... 28.05.09, 09:30
                                              mam nadzieję znaleźć dziś i choć trochę podesłać, wiem że na miesiąc to
                                              przynajmniej 10-12 sztuk Ci trzeba a do wizyty to 2 miesiące więc mam nadzieję,
                                              że innym emamom też się uda coś podesłać i będzie Kacperek najedzonysmile
                                            • mamaoliiali Re: Mleko... 28.05.09, 11:12
                                              Witam,
                                              wysłałam maila, chcę pomóc i dosłać trochę mleka dla synka, proszę o namiary.
                                              Pozdrawiam
                                              • dlakacperka Re: Mleko... 02.06.09, 12:25
                                                Pani Mariolu - DZIĘKUJĘ

                                                Paczka dzisiaj dotarła do nas smile

                                                Pozdrawiam serdecznie.
                                                • mamaoliiali Re: Mleko... 02.06.09, 13:25
                                                  Witam,
                                                  cieszę się, że mogłam troszkę pomóc. Z mlekiem był mały problem, ponieważ w
                                                  aptece chcieli receptę, ale udało się. Mam nadzieję, że upominek dla córki był
                                                  zgodny z wiekiem, bo trochę nie wiem czy na ten wiek zabawa lalką jeszcze
                                                  pasuje. Miałam w sklepie mały dylemat.
                                                  Pozdrawiam i jeszcze raz życzę dużo zdrowia i wytrwałości.
                                                  • dlakacperka Re: Mleko... 02.06.09, 14:57
                                                    Prezent dla Werci jest jak najbardziej w jej stylu. Ona tylko rocznikiem ma 11 lat, emocjonalnie jest na poziomie 6-7 latki. Dorasta w swoim tempie, powoli ale do przodu.

                                                    Teraz nawet na dwór jej nie wygonię, bo prezenty się dopasowały super, a Wercia bawi się i się nie nudzi przy takiej pogodzie.

                                                    A Kacpulek - mały łobuz daje popalić bo ząbale wychodzą i gorączkuje, zainteresowany wszystkim.
                                                  • mamaoliiali Re: Mleko... 02.06.09, 15:21
                                                    To się bardzo cieszę. A synek ile ma ząbków, bo moja młodsza ma 8, ale ona na
                                                    szczęście dość łagodnie przechodzi ząbkowanie, 12 czerwca kończy roczek.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • dlakacperka Re: Mleko... 02.06.09, 15:33
                                                    8 siekaczy już od jakiegoś czasu w komplecie jest, a teraz cztery w połowie przebite (przedtrzonowe i jeden kieł) a dwa kolejne już widać przez dziąsło i tylko patrzeć jak będą wychodzić.

                                                    Kacperek hurtowo ząbkuje, ale i daje popalić... jak zasypia, to cisza w uszach mi niemal dzwoni...
                                                  • dlakacperka Wercia miała testy... 04.06.09, 08:05
                                                    Wczoraj miała badanie w poradni psychologiczno pedagogicznej, i będzie powtarzała klasę trzecią. Warunkowo jakby pójdzie z dziećmi, normalnie z klasą. Jeśli nie da rady to wracamy do nauczania indywidualnego.

                                                    Powiem Wam, że jest mi jakoś smutno, chociaż wiem że to dla jej dobra, to jakaś szansa dla niej...
                              • adota Re: decyzja komisji 04.06.09, 09:26
                                > Ponieważ w decyzji napisano, że jest "konieczność stałej lub długotrwałej opiek
                                > i i pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzieln
                                > ej egzystencji" to według tego nie mogę byc opiekunem dzieci, tzn brać świadcze
                                > n z tytułu opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym i chcą mi teraz to zabrać, bo
                                > sama jestem wymagająca opieki.

                                Kasiu,

                                A mąż? Jeśli Ty nie możesz, to może mąż "przejmie" opiekę nad dzieckiem
                                niepełnosprawnym i wystąpi o zasiłek?

                                adota
                                • dlakacperka Re: decyzja komisji 04.06.09, 10:29
                                  Mąż mój pracuje na umowę o pracę - osiąga dochód, więc nie może pobierać tych świadczeń.

                                  • penelopa40 Re: co słychać? 17.06.09, 14:37
                                    Mamo Kacperka i Weroniki, co u was? potrzebujesz pilnie czegoś, pod
                                    koniec miesiąca wyślę paczuszkę więc tak pytam kontrolnie... mam
                                    kilka ciuszków dla Weroniki...
                                    • dlakacperka Re: co słychać? 18.06.09, 09:07
                                      Dziękuję Pani Mario smile
                                      Ja złapałam wirusa chyba jakiegoś, i teraz staram się kurować. Jednak domowe metody nie bardzo przynoszą efekty. Całe szczęście dzieciaki są zdrowe-to najważniejsze.

                                      • penelopa40 Re: paczuszka dla Weroniki 24.06.09, 13:10
                                        idzie paczuszka dla Weroniki, urlopowa....
                                        • dlakacperka Re: paczuszka dla Weroniki 24.06.09, 13:59
                                          Dzięki - przyda się, Wercia jedzie na kolonie na początku lipca.

                                          Dziewczyny - zamawiam jeszcze trochę więcej słońca smile


                                          Jak paczka dojdzie to dam znać smile
                                          • dlakacperka Może ktoś ma sandałki??? 25.06.09, 14:51
                                            Dziewczyny - Wercia jedzie na kolonie, dzięki pomocy jednej z was - wspaniałej mamy. Radość jest ogromna, nie może się doczekać. ( lipca rozpoczyna sie turnus.
                                            Ale moje pytanie jest z innej beczki - czy któraś z Was nie ma może sandałków, albo innych letnich butków dla dziewczynki???
                                            Wera ma 21 cm długość nóżki, więc bucik może być pewnie do 22 cm.
                                            Kostium kąpielowy już do nas idzie smile za co bardzo dziękuję.
                                            Ciuszki mam dzięki Wam, jakieś drobne rzeczy jeszcze gromadzę.
                                            Jeszcze tylko kosmetyki, nakrycie głowy... no i te buty smile

                                            Acha - mjeśli zapomniałam o czyms co dziecku jest potrzebne na koloniach - proszę o podpowiedź. Jedzie pierwszy raz, a ja byłam ale w podstawówce... a to tak dawno było smile
                                            • ewa74555 Re: Może ktoś ma sandałki??? 26.06.09, 21:29
                                              Jeżeli jest Pani zainteresowana
                                              www.allegro.pl/item668747546_sandalki_35.html
                                              www.allegro.pl/item668749561_dwie_bluzeczki_rozowe.html
                                              to proszę o adres na priv.
                                        • dlakacperka Re: paczuszka dla Weroniki 26.06.09, 10:38
                                          Właśnie przyszła paczuszka. Bardzo dziękuję w imieniu Weroniczki.

                                          Kostiumy kąpielowe są świetne jak i reszta - byle pogoda dzieciakom dopisała smile
                                          Pozdrawiam smile
    • ewa74555 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 29.06.09, 15:20
      napisalam na priv
      • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 29.06.09, 17:56
        Dziękuję - odpisałam smile
        • ewa74555 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 02.07.09, 09:55
          Witaj !
          Wysyłam dzisiaj paczkę dla Werci i Kacperka. Są tam głównie rzeczy
          po moich szkrabach, ubrania, kołderka z poduszką, poszewka, buty dla
          Werci i buty dla Kacperka. Pozdrawiam.
    • penelopa40 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 03.07.09, 10:16
      jak tam przygotowania do wyjazdu na kolonie? czy czegoś jeszcze
      brakuje?
      pozdrawia penelopa
      • kogosia Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 03.07.09, 16:37
        ja wyśle dla Weroniki 20zł żeby miała na lodysmile)
        • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 04.07.09, 10:38
          Dziewczyny - dzięki smile
          Przygotowania w pełni. Gromadzimy ekwipunek smile)) Dzięki pomocy Waszej Wercia pojedzie na kolonie, i będzie miała wspaniałe wakacje smile
          Naprawdę jesteście WIELKIE!!!
          • elzbieta_1983 Kasia milczy ale dobrze nie jest 30.07.09, 11:10
            jak ktoś jest w stanie to niech pomoże, znowu kryzys wszystkiego- wiadomo coś
            jeść trzeba, Kasi leki masakrycznie drogie, że normalnie włos się jeżysad Młody
            jak go uczula to pupa czerwona z ranami sad leki odparzeniowe wiadomo drogie,a
            domowe sposoby nie pomagają sad w sklepie dług jeszcze do spłacenia, no spłaca
            powoli ale z takich dochodów to sobie można..
            Może uda się po parę groszy pomóc czy jak tam kto może..?
            • dlakacperka Re: Kasia milczy ale dobrze nie jest 30.07.09, 11:42
              Diewczyny, nie chę by ktoś źle pomyślał...
              Dzięki Waszej pomocy rzetrwaliśmy dość trudny okres.
              Teraz jest trudno, ale dlatego, że staram się wyjść troszkę na prostą... Spłaciłam część długu z tzw zeszytu w sklepie i od połowy czerwca nie robię zakupów na kreskę. Podstawowe rzeczy o mimimalnej ilości. W tym miesiącu zapłaciłam też za prąd kosmiczny rachunek (mamy podlicznik, do tego przez właściciela przyłącza taryfa przemysłowa), a i wszelkie ratym bieżące rachunki starałam się uregulować (została woda, śmieci i jak coś dojdzie ewentualnie).
              Wszystkim mamom, które nam pomogły dziękuję - pieniążki nawet najmniejsze od Was poszły na mleczko i dla małego. Dzięki Wam ma ubrania, Wercia odpoczęła na wakacjach...
              Leki moje nie są strasznie drogie jednostkowo - ale gdy się wszystkie kończą to wiadomo - rezygnuję z tych droższych, zamieniam na tańsze jak można, i czasem stosuję tzw samoleczenie-czyli kupuję tylko to co muszę.
              Jeśli jeszcze coś więcej chcecie wiedzieć - pytajcie...

              Acha - Kacpuś się odparzył, nie wiadomo nawet kiedy... Wystarczył moment. Może stan ten pogorszyła zmiana pieluszek - Bella Happy w promocji mnie skusiła i niby nie uczula tylko teraz problem z pupcią... może to zbieg okoliczności.
              Przyznam się, że sama bym nie napisała na forum.
              • elzbieta_1983 Re: Kasia milczy ale dobrze nie jest 30.07.09, 12:43
                no to Cię trochę zmusiłam Kasiu ale liczę, że dziewczyny i teraz nie zawiodą.
                Wiadomo jednej ciężko ale już kilku jakoś inaczej pójdziesmile trzymaj się ciepło.
                • penelopa40 Re: zrobiłam przed chwilą przelew bankowy 30.07.09, 13:27
                  pozdrawiam
                  • dlakacperka Re: zrobiłam przed chwilą przelew bankowy 31.07.09, 10:48
                    smile
                    Dziękuję.

                    Elu - kremiki dotarły dziś - teraz próbujemy, może ten AA mu ulży..
                    Wietrzymy pupsztalka ile wlezie. Dobrze, że ciepło to w majtaskach biega.
                    • elzbieta_1983 Re: zrobiłam przed chwilą przelew bankowy 31.07.09, 13:30
                      smile oj niechby ulżyło..pisz jak coś to będziemy myśleć szybko co dalej bo jak nie
                      to w poniedziałek do medyka;/
                    • penelopa40 Re: zrobiłam przed chwilą przelew bankowy 03.08.09, 10:26
                      pieniądze wysłane dopiero dziś bo system nie wysłał przelewu 30ego,
                      nie wiem czemu...ale co się odwlecze nie uciecze, dziś po południu
                      powinny być.
                      • kogosia Re: zrobiłam przed chwilą przelew bankowy 04.08.09, 18:25
                        co słychac?? napiasłam smsa, nie odpisujesz???
                        • magia Ja rowniez n/t 06.08.09, 22:31

                          • dlakacperka Re: Ja rowniez n/t 07.08.09, 08:36
                            Dziękuję bardzo.
                            • anyx27 Re: Ja rowniez n/t 10.08.09, 13:37
                              Kochane dziewczyny, mama Kacperka i Weroniki prawdopodobnie choruje
                              na boreliozę, co oznacza, że odpowiednie leczenie z dużym
                              prawdopodobieństwem spowoduje powrót do zdrowia tej dzielnej mamy smile
                              dzieciaki mogą chorowac z powodu boreliozy wrodzonej.
                              Trzeba potwierdzić diagnozę badaniami oraz, w razie potrzeby zaczac
                              leczenie. problem w tym, ze same badania kosztują ok. 500pln (cały
                              panel chorób odkleszczowych - borelioza i koinfekcje), a kazdy
                              miesiac leczenia to koszt ok. 1000pln. narazie trzeba zaczac od
                              badan. ja na pewno pomoge w ramach swoich możliwosci, ale moze ktos
                              jeszcze chciałaby pomóc. pozdrawiam
                              • dlakacperka Re: Ja rowniez n/t 11.08.09, 11:20
                                Dziewczyny, faktycznie jest wysokie prawdopodobieństwo, że mam nie leczoną boreliozę od lat. Takie podejrzenie padło zupełnie przypadkowo, zaczęłam szukać, drążyć team, bo ból ostatnio jest nie do zniesienia.
                                Znalazłam forum boreliozy, gdzie dano mi namiary itd...

                                Jestem przerażona, bo ta choroba jest mało ciekawa... i jeszcze dzieciaki.

                                Nie pomyślcie sobie, że szukam sobie kolejnej choroby, bo tak nie jest. Jeśli borelioza by się potwierdziła to po leczeniu mam duże szanse na poprawę stanu zdrowia, życie bez bólu i sprawność ruchową - a to jest moje marzenie. Inna sprawa, że jeśli nie podejmę leczenia a mam to dziadostwo, to lepiej nie będzie. Nie chcę cierpieć jeszcze bardziej, bo już siada mi psychika gdy jestem coraz słabsza i łamażna.
                                • anka7961 Re: Ja rowniez n/t 11.08.09, 17:43
                                  Kasiu, napisalam na prv smile
                                  • dlakacperka Re: Ja rowniez n/t 11.08.09, 20:17
                                    Aniu, dziękuję smile
                                    • dlakacperka Pytanko ... 14.08.09, 11:47
                                      Mam do Was pytanie.
                                      Kacperek od dwóch dni dziwnie się zachowuje - tzn często siada i trze, jakby masuje sobie nóżki i łydki od kolan do kostek oraz stópki. Wczoraj cały dzień nie spał jak zawsze ma w zwyczaju (normalnie dwa razy po godzinie najmniej), zasnął na 15 minut i wybudzil sie z płaczem strasznym. Właśnie znów trąc nóżki.
                                      Co jeszcze mnie zastanawia - bardzo sie poci - główka i na karku trochę, jak śpi to czasem ma mokra podusię jakby się zalał wodą.
                                      Pewnie wizyta u lekarza nieunikniona - ale czy nasuwa się Wam cos na myśl, a może to nie jest nic niepokojącego?


                                      Inna sprawa, byłam z Wercią u psychiatry - niestety wracamy do leczenia, na razie "lekkie" leki do momentu aż zrobię komplet badań i EEG. Zmartwiło mnie to, bo myślałam szczerze mówiąc, że da radę... a to co zauważyłam to moje przewrażliwienie tylko.

                                      Jeśłi chodzi o boreliozę, to dzialam by ruszyć z miejsca. Nie jest to proste, bo ograniczają nas możliwości finansowe. Dzięki Wam za wiele ciepłych słów - bardzo potrzebne mi były.
                                      • anyx27 Re: Pytanko ... 14.08.09, 16:05
                                        moja córka miała to samo - nóżki i pocenie nocne. to dośc
                                        charakterystyczne przy boreliozie i przy babeszjozie. kochana, nie
                                        szukaj innych chorób małemu na siłę. wiesz, że masz prawdopodobnie
                                        boreliozę, dzieciaki też. po leczeniu wszystko minie.
                                        napisz mi na maila, czego najbardziej teraz ci potrzeba, jak ci
                                        pomóc?
                                        • dlakacperka Re: Pytanko ... 14.08.09, 17:27
                                          Dziękuję za wiadomości jakie mi podesłałaś.
                                          Ta choroba jest przerażająca i bardzo podstępna.
                                          • dlakacperka Już wiem... 17.08.09, 15:24
                                            Skontaktowałam się z lekarzami leczącymi boreliozę wg. ILADS i wiem jedno, że jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że ja mam. Muszę więc sprawdzić ale to nie takie proste, przez leki które przyjmuję (chociaż schodzę z dawek). Inną kwestią są fundusze...

                                            Wskazówki jakie otrzymałam od lekarzy (dwóch mówi dokładnie to samo):
                                            >Witam
                                            1.Trzeba zdecydować się na testową antybiotykoterapię i zrobić
                                            -antygeny krętkowe w moczu (wykonuje tylko jeden lekarz)
                                            2.PCR RT panel chorób odkleszczowych-www.cbdna.pl,najlepiej przed testową antybiotykoterapią!!!
                                            3.Podłozem zaburzeń u córki moze być borelioza-trzeba też zrobić PCR RT panel chorób odkleszczowych. (lub zrobić badanie i Werci i Kacprowi, bo również może być zarażony - tak byłoby najlepiej).

                                            Nie wiem co mam dalej zrobić - doradźcie mi co mam zrobić?
                                            Na stronie jak sprawdzałam, to koszt badania panelu badań o których mowa to 595 zł/osoba oczywiście. Jestem załamana takimi kosztami.
                                            • anka7961 Re: Już wiem... 17.08.09, 21:42
                                              Dziewczyny, Kasia nie poprosi o pomoc w zdobyciu funduszy, bo
                                              otrzymała już dużo pomocy z forum. Dlatego ja postanowiłam napisać -
                                              potrzebne są pieniądze na badania dla Kasi, a co najważniejsze
                                              również na przebadanie Weroniczki i Kacperka. Dlatego proszę
                                              Was - jeśli któraś może pomóc....

                                              Kasiu - mam nadzieję że się nie obrazisz za ten post, ale uważam, że
                                              skoro jest szansa na poprawę zdrowia Twoich Dzieci i Twojego, to
                                              trzeba spróbować.
    • kogosia Re: akcja wyprawki 04.08.09, 18:27

      • dlakacperka Re: akcja wyprawki 05.08.09, 09:40
        Pani Mario, dziękuję bardzo za pomoc.

        Gosiu, Werci potrzebne materiały papiernicze już jedna z mam ma sprezentować smile Długoposy, ołówki, kredki są wcześniejsze.
        Dlatego jej nie zgłaszałam.
    • ewa74555 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 26.08.09, 14:10
      Witaj Kasiu!
      Ciekawa jestem czy dowiadywałaś się w Stowarzyszeniu o możliwościach
      dofinansowania badań na boreliozę, czy są wogóle jakieś dopłaty, czy
      np dzieci nie mogłyby mieć tych badań bezpłatnie zrobionych w
      którymś ze szpitali.
      Znalazłam w internecie taką informację, że badania te są robione z
      20 % zniżką:
      www.borelioza.org/#Wojewódzka%20Stacja%20Sanitarno-Epidemiologiczna%20w%20Krakowie
      Napisz co się dowiedziałaś, czy jest jakaś szansa dofinansowania
      przez Stowarzyszenie czy inne fundacje. Pozdrawiam.
      • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 27.08.09, 08:32
        Dziewczyny.
        Sprawa wygląda tak, że badania jakie można by wykonać bezpłatnie na NFZ to tzw test ELISA, który jest małowiarygodny niestety. On wykrywa p/ciała we krwi, a przy boreliozie wrodzonej czy tak przewlekłej krętki są w formie cyst, które nie znajdują się we krwi a w organach, mięśniach, stawach... w moim przypadku badanie p/ciał równiez nie ma sensu, bo biorę liki immunosupresyjne więc nie mam praktycznie p/ciał we krwi (żadnych, bo o po to brałam leki by je wyeliminować). Badanie PCR RT wykrywa nie p/ciała a krętki, ale by je mieć we krwi wcześniej biorę leki by ewentualne cysty pękły i uwolniły się do krwi te paskudztwa.

        Przepraszam Was, że tak mało się odzywam, ale cała sytuacja tak bardzo namieszała, że mój mąż przestaje sobie radzić z presją...
        Ktoś mi napisał, że to prawo serii - cały ciąg zdarzeń...
        Popsuło mi się auto - pompa paliwa, zgubiłam cały olej, jestem teraz uziemniona w domu na całego. Przedwczoraj skończył się gaz - nie wiedział kiedy, a według obliczeń jeszcze przynajmniej tydzień powinien być... no tak przetwory, sezon ogórkowy.
        Dzisiaj pada nie tylko na dworzu, w domu mam to samo - misek zaczyna nam brakować.

        I niestety jak mam jakiś choćby mały sukces to zaraz coś wyskoczy.

        Co do fundacji - musze zgromadzić dokumentację, orzeczenia, zaświadczenia lekarskie (nowe), zaświadczenia o dochodach, prośbę podpisaną odręcznie i to przesłac do fundacji, by to rozpatrzono, co nie jest oczywiście powiedziane że pomoc otrzymamy.
        Nawet w tej kwestii teraz się wstrzymuję, bo nie mam możliwości (mobilnych i finansowych).
        • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 28.08.09, 11:43
          Dziewczyny - mam do Was ogromną prośbę...
          Czy któraś z Was mogłaby pożyczyć mi do ok 5 września (może wcześniej będę mogła oddać) chociaż 20 zł?
          Brakło mi mleka dla Kacpra.

          Jeśli któraś mogłaby mi pomóc - bardzo proszę...
          Trochę skomplikowała sie sytuacja w domu - ale to tak na marginesie, jak ktoś ma pytania, odpowiem na maila...
          • aagawek Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 28.08.09, 12:14
            Podeślij mi na maila nr konta
            • dlakacperka Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 28.08.09, 13:01
              odpisałam na gazetowego...
              • kogosia Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 28.08.09, 14:08
                Ja Ci prześlę w niedzielę.
                Teraz jestem u siostry i nie mam ze sobą tokenu.
                Napisz mi na e-mail co się dzieje.
                Pozdrawiam
          • ewa74555 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 31.08.09, 09:48
            Wysyłam też.
            • vangie Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 02.09.09, 18:35
              pani Kasiu, niech sie pani dowie dokladnie gdzie jak najszybciej i najblizej dla Pani mozna przeprowadzic te badania na borelioze, a ja je Pani sfinansuje, dla calej waszej trojki.
              To jest koszmarna choroba, podstepna- trzeba to sprawdzic

              pozdrawiam
              • dlakacperka Dziękuję za pomoc :) 03.09.09, 20:44
                Dziewczyne, dziękuję wam za pomoc, jesteście nieocenione.
                Dzięki też za wsparcie psychiczne, bo tego naprawdę w ostatnich dniach potrzebowałam... Wszystko stanęło na głowie, a i całkowite przeorganizowanie w domu - zaczął się rok szkolny i Wercia chodzi do szkoły. Jestem sama w domu z małym, co ma swoje zalety ale i wady...
                Wercia po powrocie również potrzebuje czasu, a potem pomocy w lekacjach (ciężko to nam idzie niestety bo ma duże braki mimo).

                Vangie - napisałam maila z wyjaśnieniem smile

                Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję.
    • penelopa40 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 07.09.09, 15:23
      Pani Katarzyno, co z panią? napisałam maila-bez odpowiedzi, na forum
      też pani nie ma.....
      • elzbieta_1983 Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 01.11.09, 21:07
        Witam, kto wie co u Kasi? Ja wypadłam z bieżącego stanu..niestety.
    • mamasi Re: prośba o pomoc 10 lat dzieczynka-140 cm, 01.11.09, 22:23
      O Kasi zostal założony nowy wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,615,97515743,97515743,Prosba_o_pomoc_10_lat_dzieczynka_140_cm_cd_.html
      Kasia podjęła leczenie dotyczace boreliozy, reakcja na leki jest
      niezbyt fajna, ale wazne że jest bo oznacza że jednak leczenie ma
      sens. Poza tym dostała pomoc z caritasu, była u niej telewizja
      kraków. Poza tym jak zwykle tryska humoremsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka