madzix88
25.03.09, 22:22
Jakiś czas temu pisałam, że oddam ubranka potrzebującej mamie z Tych lub okolic. Znalazła się potrzebująca mama, co prawda nie z Tych a z Opola z ciężka sytuacją materialną. Nie mam podstaw twierdzić, że jest inaczej, po wielu godzinach rozmów na GG, stwierdziłam, że jej sytuacja naprawdę jest nie wesoła. Ma troje dzieci: 11 i 2 lata i najmłodsze 8 miesięcy. Nie może iść do pracy, bo nie ma z kim zostawić młodszych dzieciaków /żłobek na drugim końcu miasta i nikogo z bliskich w pobliżu, nie licząc schorowanej matki/. O dorobieniu też nie ma mowy, bo mąż pracuje jako kierowca, cały tydzień nie ma go w domu, przyjeżdza tylko na weekendy.
I przechodząc do sedna:
może słyszałyście o jakiejś pracy za granicą dla owego męża? Nie zna niestety języka a to w większości ogłoszeń warunek wymagany. Chodzi mi o sprawdzoną pracę, bo nie stać ich na jego wyjazd, gdyby miało okazać się, że praca była tylko w ogłoszeniu, a po przyjeździe na miejsce zaczynają się schodki...
A może któraś z Was mieszka w Opolu i byłaby w stanie pomóc w jakiś inny sposób?