zakrecona88
13.07.09, 23:04
Witam.Podobnie jak Wy poznałam faceta z Egiptu i pomału sie w nim
zakochuje.Niestety znajomość ta jest jak na razie internetowa.
Ot chłopaczek bardzo miły,bo oni tacy są,oczywiście,po kilku dniach rozmów
twierdzi,że sie zakochał(co za szybkość,ale z mojej strony też).słodzi jak
może,chyba ma to we krwi.Twierdzi,że jestem cudowna i chce się ożenić i ot tak
ostatnio stwierdził,że ma dla mnie niespodziankę-pierścionek zaręczynowy-a
co.opowiada o rodzinie,pokazuje zdjęcia,chce bym przyjechała.prosze jego o
przyjazd-tu problem z wizą,który zniknie po slubie,a on tego chce.twierdzi,że
pójdzie za mna wszędzie,przeprowadzi sie do Polski.Nie wiem jak sprawdzić jego
szczerość,przyrzeka,przysięga.nie chce mówić bardzo o byłych;nie twierdzi,że
jest aniołem,bo duzo błędów popełnił.jedna była na neta sie do niego
odezwała,że przecież ją kocha,jeśli wogóle potrafi,i żeby się nie martwił,bo
nie będzie ze mna rozmawiać i mówić jaki to on jest.a on zmienił dla mnie
swoja stronę internetową,zrobił jakis klipik ze zdjeć,no i ten
pierścionek,który podobno z siostrą wybierał.chce bym porozmawiała z jakimś
jego znajomym małżeństwem polskim,by mi powiedzieli jaki on jest. pewnie jak
na necie troche pogrzebie to do skutku aż coś wynajdę na niego.ufna raczej nie
jestem,ale przywiązuje sie do niego.wiele tu czytałam na temat Egipcjan i ich
zagrywek.co z nim zrobić?dodam,że jest chrześcijaninem.