Gość: Pierre
IP: *.chem.arizona.edu
21 lat temu
wszystko pieknie. Tylko skoro 2/3 prac wykonuja kobiety, to znaczy, ze pozostala 1/3 jest wykonywana przez kogos innego. Zwykle faceta. Dlaczego nikt nie pofatygowal sie o policzenie ile kosztuje ta praca? I kto mialby placic tym panow skladki? Dlaczego w propozycji ustawy o wliczaniu czasu pracy w domu nie ma slowa o panach, ktorzy zostaja w domu. A przeciez sa tacy. I jeszcze jedno - czy uprawianie seksu tez zostanie wycenione? Wg obowiazujacych stawek .... W koncu seks to tzw. 'obowiazek malzenski', ha ha ha .... 'prostytucja malzenska' to wcale nie takie rzadkie zjawisko. Ba, niektore feministki twierdza, ze malzenstwo to legalizacja prostytucji ....