Dodaj do ulubionych

Zdrowie piersi w twoich rękach

IP: *.enterpol.pl 20 lat temu
To wszystko tylko tak ładnie wygląda z opisu.Przede wszystkim do lekarza
onkologa( oczywiście na NFZ) dostać się jest bardzo trudno.Czasami czeka się
na wizytę pół roku.Nie każdą z nas stać na prywatne wizyty.Lekarze niezbyt
chętnie wystawiają skierowania na mammografię.Oczywiście w ramach NFZ.Mam
problemy z piersiami.Osobiście czekam na wizytę u onkologa już od
lutego.Wizytę mam wyznaczoną na koniec września.To jest chore!Co z tego,że
będziemy same się badały jak do lekarza czy na bezpłatne badania czeka się tak
długo.
Obserwuj wątek
    • Gość: aoife Re: Zdrowie piersi w twoich rękach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20 lat temu
      Dokładnie, jak na razie, to profilaktyka w Polsce kuleje, a umieralność na
      nowotwory daje nam miejsce w niechlubnej czołówce. Ale co tam, ważniejsze są
      stołki, polityczne gierki ...
    • mika9949 Re: Zdrowie piersi w twoich rękach 20 lat temu
      Niestety u nas to tylko ładnie w reklamach wygląda,sama się o tym
      przekonałam.Prowadze samokontrolę piersi już nie raz miałam USG zawsze mi
      mówiono,że wszystko OK,że taką mam urode piersi(dużo gruczołków)jednak tym
      razem usłyszałam że mam jakiegoś guza.Dostałm skierowanie na konsultacjęi
      USG.Ponieważ moja sytuacja materialna jest gorsza niż parę lat wstecz to
      chciałam skorzystać z państwowej służby zdrowia.Okazało się to jednak
      problemem,najbliższy termin do poradni jaki znalazłam jest na 8 stycznia!Ijak
      tu mówić o wczesnym wykrywaniu raka!!!Cóż wysupłałam stówkę i idę
      prywatnie,przecież chcę żyć,mam dla kogo(2-je dzieci).A tak na marginesie to
      gdzie są terminy na wrzesień? Pozdrawiam.
    • Gość: Kasia Zdrowie piersi w twoich rękach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      A ja się dowiedziałam o guzku w lewej piersi 2 dni temu, choć był obecny w mojej
      piersi od trzech lat. Wcześniej było już USG, była biopsja, zawsze diagnoza
      "uspokajająca". Tym razem usłyszałam: wytnijmy go, pozbądźmy się raz na zawsze.
      Za trzy tygodnie idę do szpitala. Jestem dobrej myśli.
      Kobiety, dbajmy o siebie! Nikt za nas tego nie zrobi!
    • Gość: Pokipis Nie trzeba się bać IP: *.c29.msk.pl 20 lat temu
      Nie trzeba się bać sprawdzania stanu własnych piersi. Przecież od tego mamy
      lekarzy, żeby nam pomogli w sytuacji krytycznej. I to powinny już robić
      dziewczyny w wieku 18 lat. Nigdy też nie nauczymy się rozpoznawać zmian bez
      poznania wszystkiego na własnej skórze. Poza tym, lepiej niech kobieta idzie
      niepotrzebnie do lekarza, niż wtedy, kiedy już padnie wyrok, że to rak i będzie
      w pewnym momemcie "prosta kreska na monitorze", czyli śmierć, bo nie wykryto
      wcześniej raka. A poza tym, pamiętajmy o tym, żeby przy tym wszystkim nie dać
      się zwariować, bo możemy ze stresu wywołać intruza.
      • Gość: JaneczkaS Re: Nie trzeba się bać IP: *.lublin.enterpol.pl 20 lat temu
        Tak,tak,ale wszystko się rozbija o to że...na lekarza specjalistę z NFZ czeka
        się bardzo długo.
        Nie każdą z nas stać zrobić prywatnie badania i prywatnie póść do lekarza.Sama
        jestem w takiej sytuacji.Na wizytę u specjalisty czekam już 3 miesiące.A z
        piersi mam ropny wyciek.Nie stać mnie pójść prywatnie!Jestem na rencie!
        Nasz rząd ma takich jak ja w d....
    • Gość: Caroline Zdrowie piersi w twoich rękach IP: *.ols.vectranet.pl 19 lat temu
      "Tumorektomia - wykonuje się ją we wczesnych stadiach rozwoju raka (I stopień),
      czyli gdy guz ma średnicę mniejszą niż 2 cm i nie zaatakował węzłów chłonnych.
      Chirurg usuwa guz z okołocentymetrowym marginesem zdrowej tkanki i (dla
      bezpieczeństwa) pod pachą węzeł chłonny, tzw. strażnik. Zabieg przeprowadzany
      jest w narkozie. Po operacji trzeba zostać w szpitalu 4-5 dni. Po wygojeniu się
      ran trzeba przychodzić przez 5-7 tygodni na radioterapię. Naświetla się
      promieniami rtg tylko operowaną pierś."
      Co to za bzdury u diabła?!
      Miałam tumorektomię i po pierwsze wycieli mi sam guz, nie ruszali mi węzła
      chłonnego. Miałam zabieg BEZ NARKOZY i tylko pod znieczuleniem miejscowym. A ze
      szpitala wyszłam 2 godziny po zabiegu a nie leżałam 4-5 dni! Ludzie! O jakiej
      radioterapii mówicie?! Nie wszystko się radioterapią leczy! To zależy od tego
      jaki guz jest (o czym się dowiemy dopiero po kilku dniach kiedy będą wyniki
      badań histopatolgicznych)! I jeśli chodzi o szwy, domagajcie się szwów
      śródskórnych- są najbardziej estetyczne.
      Co to za baran pisał takie bzdury o tumorektomii?!
    • Gość: fre W moich rękach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu
      są tylko zdrowe piersi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka