Gość: Mari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Znacie jakieś sposoby jak zrazić do siebie teściową, przy mojej poznałem sens powiedzenia nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sara Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... albo nie ... Re: Teściowa IP: 80.54.10.* 19 lat temu Jeśli blisko mieszka i jest jeszcze sprawna , będzie ciężko . Musisz nauczyć się mówić " nie " . Odpowiedz Link Zgłoś
js2208 Re: Teściowa 19 lat temu Po przeczytaniu różnych odpowiedzi na temat teściowej uważm że Twój mąż powinien porozmawiać z matką,aby nie żyła tylko Waszym życiem.Jednak synkowi tak dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lizka Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Nie zrażaj, trochę dyplomacji.Jeszcze nie wiadomo co cię w życiu czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
js2208 Re: Teściowa 19 lat temu Tylko spokój Ciebie uratuję,ale pomyśl tylko gdyby to była Twoja mama Odpowiedz Link Zgłoś
smooczek Re: Teściowa 19 lat temu Ja Ci powiem, jak sobie poradziła moja synowa. Kilka tygodni przed ślubem dostałam sms, odpowiedź na pytanie, jak mam pomóc w przygotowaniach "żadnych uwag, tylko kasę chcemy". I ma mnie z głowy :))). Dlaczego chcesz zrażać do siebie teściową? Lubisz, gdy Cię ktoś nie lubi? Przeciez wystarczy asertywnie, czyli bez uległości, a przede wszystkim - agresji, mówić NIE. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu To byl spory nietakt z jej strony"tylko kase chcemy?"Ludzie to jednak maja tupet. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Teściowa 19 lat temu >To byl spory nietakt z jej strony"tylko kase chcemy?"< No i teściowa się zraziła, to się wyczuwa w Jej słowach. Szkoda bo widać, że miała dobre chęci i synowa nie dowie sie co straciła. Czasami nie watro robic przykrości ludziom, którzy serce podaliby na dłoni. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: Teściowa 19 lat temu powiedz jej jak będziecie same delikatnie że ty tu rządzisz a ona czasem może ci tylko pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Teściowa 19 lat temu ...a może delikatnie, przynajmniej na początek: "Ja się tak bardzo cieszę, że mamy NASZ dom, swój kąt w którym mogę decydować co i jak, ale doskonale Mamę rozumiem, bo zawsze kiedy jesteśmy u Mamy też mam tysiąc uwag co moim zdaniem powinno albo mogłoby być inaczej. Zachowuję je dla siebie bo wiem, że to Mamy mieszkanie i że nikt nie lubi jak ktoś mu się rządzi..." Odpowiedz Link Zgłoś
atrams5 Re: Teściowa 19 lat temu Wspaniale to powiedziałaś.Żadna teściowa nie powinna się obrazić, a może coś zrozumie? Ja podobny problem miałam ze swoją mamą. Było bardzo trudno, ale dogadałyśmy się.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiśnia Re: Teściowa IP: 83.238.201.* 19 lat temu Tak ci się tylko wydaje.... moja teściowa się obraziła, po tym jak poprosiłam męża, żeby zwrócił jej uwagę, żeby nie grzebała w moich ciuchach pod moją nieobecność pod pozorem sprzątania. Mąż to zrobił, a ona się obraziła, bo przecież miała dobre intencje... a dobrymi chęciami, to piekło jest wybrukowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pty-sia Re: Teściowa IP: 217.153.238.* 19 lat temu a może postaraj się znaleźć jej jakieś zajęcie, tak abyście obydwoe na tym skorzystały. Np. moja mama robi dla mnie część przetworów (bo lubi, a ja nie bardzo mam czas), czasami coś gotuje. Teściową kiedyś zatrudniałam np. do szycia (np. skrócenie spodni dla dzieci), mąż obecnie wozi jej swoje koszule do prasowania. Babcia zbiera i przetwarza dla mnie grzyby (są to takie ilości, że sama nie dała by rady ich zjeść). To tylko przykłady "wykorzystywania" rodziny, gdzie obie strony są zadowolone. Oczywiście my też coś dajemy im od siebie. Może ta nadgorliwość wynika z nudy lub czucia sie niepotrzebnym? Moja też chciałaby urządzić życie, a jak wyprasuje koszule, to ma mmniej czasu na uszczęsliwianie mnie na siłę, czuje się potrzebna, a my mamy nielubiane prasowanie z głowy (ona uwielbia prasować i ma na to czas). Obie strony sa zadowolone. Koszule prasuje u siebie w domu, co ma jeszcze tą zaletę, że nie zrobi mi rewolucji w domu, np. przez poprzestawianie kwiatów, czy jakiegoś mebla (co lubi, a ja nie cierpię) Tyle, że zajęcie musisz dopasować do tego co Twoja teściowa lubi robić. Teściowej nie zatrudniam do gotowania, a mojej mamy do prasowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dafi Re: Teściowa IP: 80.54.174.* 19 lat temu Gość portalu: pty-sia napisał(a): Ty to jestes szczesciara.Gdybts trafiła na taka tesciowa jaka ja kiedys bede to by ci te koszulki meza na głowie wylądowały.Czy twoj maz oddaje wypłatę tobie czy swojej matce?Bo jesli to pierwsze to powinnas sie wstydzic nawet przyznawac a tesciowej gratuluje głupoty i to ze robi z siebie służącą.Wez sie kobito do roboty i nie swiruj ze ktos lubi prasowanie a ty nie.Lubi bo musi ,bo jej wstyd ze syn musiałby chodzic w pomietych łachach. Teściowej nie zatrudniam do gotowania, a mojej mamy do > prasowania. A szkoda powinnas własnie swoja matke zatrudnic do prasowania męza koszul.Bo to twoj obowiazek a nie jego matki. <<Oczywiście my też coś dajemy im od siebie.>> ochhh chyba dobre wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: Teściowa IP: *.chello.pl 19 lat temu wyszło szydło z worka! od kiedy to obowiązkiem żony jest prasowanie koszul mężowi - mężuś rączek nie ma, ktośmu poprzetrącał? Żona może prasować ale tylko wtedy,gdy tak uzgodnili przy podziale obowiązków domowych, no chyba że nie pracuje zawodowo towtedy ma czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu śmiać mi się chce z tych podziałów na role, np jeżeli chodzi o prasowanie to kto powiedział, że obowiązkiem żony jest prasowanie koszul męża? :) To jakieś staroświeckie poglądy, moja teściowa również jest ich zwolenniczką. Ale w to już nie wnikam :) Mój ojciec sam sobie prasował koszule bo lubił to robić. Jeżeli chodzi o mnie to czasem ja wyprasuję, czasem mąż...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dafi Re: Teściowa IP: 80.54.174.* 19 lat temu A kto tu mowi o podziale na role?Tesciowa to tez zona i kobieta i nic nie musi juz ani dzieciom ani synowej. Ale skoro zona zezwala mezowi zwozic koszule do prasowania matce to bardzo przepraszam ale ja tutaj czegos nie rozumiem.Albo kaze mu wyprasowac sobie samemu albo niech robi to za niego i nie wciska nikomu kitu ze tesciowa coś lubi.Dla mnie to jest podwieszanie sie na innych i budowanie szczescia małzenskiego dzieki takim ktorzy robia to za nich.Moze niech nam napisze nie co tesciowa lubi tylko co ona sama lubi robić w domu i czy w oogóle cos robi czy tylko rozdaje robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smooczek Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu <a tesciowej gratuluje głupoty i to ze robi z siebie służącą Miałam się już nie odzywać, ale zostałam sprowokowana wypowiedzią, którą zacytowałam powyżej. Na pewno nie czułabym się służącą, gdyby mnie synowa poprosiła o pomoc w jakiejś czynności, bo przecież mam swój rozum i zwyczajnie mogę odmówić. Jeżeli nie odmawiam, to znaczy, że mam czas i chcę to z przyjemnością zrobić. To oczywiste i dla mnie nie ma nic wspólnego z głupotą. Jako osoba dojrzała, a jednocześnie od niedawna - teściowa powiem, że na pewno nie ma jednego obowiązującego modelu układania sobie więzi w rodzinie i każdy to robi po swojemu. Uważam, że - jak to młode synowe na forum określają "wtrącanie się teściowych" - jest usiłowaniem budowania więzi rodzinnych. Być może nieudolnie to robią, bo zakładają, że zyskują córki. Tak jest w moim przypadku, co nie znaczy, że w każdym innym jest tak samo. Jeżeli moja synowa na razie niczego ode mnie nie chce :( (bo się do mnie właściwie nie odzywa), to ja po pierwszym bolesnym dla mnie kontakcie "nie wtrącam się", czyli nie pytam o nic, nie szukam kontaktu, ani nic nie radzę. Smutno mi z tym, ale cały czas mam nadzieję, że nasze kontakty będą kiedyś lepsze. I rozumiem młodość, która uczy się życia na błędach. I druga wypowiedź, do której chcę sie odnieść: "a może delikatnie, przynajmniej na początek: .....bo zawsze kiedy jesteśmy u Mamy też mam tysiąc uwag co moim zdaniem powinno albo mogłoby być inaczej. Zachowuję je dla siebie bo wiem, że to Mamy mieszkanie i że nikt nie lubi jak ktoś mu się rządzi..." Ja odbieram to jako agresywne i niekostruktywne stwierdzenie. Wolałabym, żeby mi synowa powiedziała, jakie to uwagi (zwłaszcza, że jest ich tysiąc, co wzbudziło moje przerażenie), bo mogłabym się do tego odnieść. Może akurat by mi się do czegoś przydały? Ja bym wolała usłyszeć: "nie potrzebuje rad (i tu przytoczyć, o jaką sytuację chodzi), bo odbieram to, jako brak zaufania do mojej życiowej mądrości"? To przecież uczciwe i znacznie prostsze. Tak mówiącą synową o wiele łatwiej pokochać :))) Życzę wszystkim asertywności i empatii w kontaktach rodzinnych, która powoduje, że nie patrzymy na innych tak bardzo krytycznie. To przynosi pożytek wszystkim :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dafi Re: Teściowa IP: 80.54.174.* 19 lat temu Gość portalu: smooczek napisał(a): > <a tesciowej gratuluje głupoty i to ze robi z siebie służącą > > Miałam się już nie odzywać, ale zostałam sprowokowana wypowiedzią, > którą zacytowałam powyżej. > Na pewno nie czułabym się służącą, gdyby mnie synowa poprosiła o > pomoc w jakiejś czynności, Nie prowokuje ,jak widac nie zrozumiała Pani mojej wypowiedzi.Problem polega na tym ze owe synowe o nic nie prosza,one uwazaja ze skoro syn zawozi koszule to jest to norma bo to jej syn i jego koszule i wmawiaja wszystkim ze tak bardzo tesciowa uwielbia prasowanie ze nawet sprawia jej to przyjemnosc.Nie wiedza jeszcze bo same nie maja dzieci badz maja małe ze zadna mnatka nie potrafi odmowic niczego własnemu dziecku.Robia to dla miłosci choc dziwie sie ich głupocie bo nie moge znależć mniej obrazliwego okreslenia.One własnie na tym bazują.Z przyjemnoscia droga Pani to mozna zaprosic od czasu do czasu dzieci na obiad badz dobre ciasto a nie zajmowac sie prasowaniem cudzych łachów.Jesli synowa uwaza ze obowiazuje podział obowiazkow to niech sie okresli jakie obowiazki spoczywaja na niej a pozniej pisze co tesciowa lubi.Szkoda tylko ze owe synowe nie pisza jakie ciuchy do prasowania woża własnym matką. Smutno mi z tym, ale cały czas mam > nadzieję, że nasze kontakty będą kiedyś lepsze. I rozumiem młodość, > która uczy się życia na błędach. Niech Pani nie rozpacza,naprawde nie warto.Syn poprostu zmoczył tyłek ale jak bedzie madry to i los sie usmiechnie do niego a przy okazji do Pani rownież.Zyczę tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kim do smooczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Kurcze, skąd się bierze takie fajne teściówki jak Ty? W dodatku oeorujące taką ładną polszczyzną :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pty-sia Re: Teściowa IP: *.pl 19 lat temu Dafi, chodzi o to, że teściowa chciała nam pomagać (nudzi się na emeryturze, a wnuki zbyt duże by je wychowywać) np. sprzątać nam mieszkanie, prać, prasować (gotować nie lubi). Nie zgodziliśmy się na ta propozycję - jeżeli miałabym ją cały czas u siebie w domu na głowie, to bym zwariowała. A tak czuje się potrzebna, wykonując część tej pracy u siebie w domu. I mail był o nadgorliwych teściowych - takich co chcą czasami za dużo. Co nie znaczy, że my jej nie pomagamy i też ponosimy koszty tej pomocy, ale nie o tym chciałam pisać. I może w ten sposób łatwiej jej przyjąć nasza pomoc, bo czuje że coś od siebie też nam daje. I łatwiej o taką pomoc poprosić. A czemu uważasz, że to mój obowiązek prasować koszule mężowi? A ja do domu wypłaty nie przynoszę? A może to ja więcej pracuję i automatycznie przynoszę do domu więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dafi Re: Teściowa IP: 80.54.174.* 19 lat temu Gość portalu: pty-sia napisał(a): > A czemu uważasz, że to mój obowiązek prasować koszule mężowi? A ja > do domu wypłaty nie przynoszę? A może to ja więcej pracuję i > automatycznie przynoszę do domu więcej? Gdybys dobrze przeczytała kazda moja wypowiedz napewno nie zadawałabys głupawych pytan.Ja napisałam wyraznie ze:cyt. Autor: Gość: Dafi IP: 80.54.174.* 27.10.07, 10:56 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz A kto tu mowi o podziale na role?Tesciowa to tez zona i kobieta i nic nie musi juz ani dzieciom ani synowej. Ale skoro zona zezwala mezowi zwozic koszule do prasowania matce to bardzo przepraszam ale ja tutaj czegos nie rozumiem.Albo kaze mu wyprasowac sobie samemu albo niech robi to za niego i nie wciska nikomu kitu ze tesciowa coś lubi.Dla mnie to jest podwieszanie sie na innych i budowanie szczescia małzenskiego dzieki takim ktorzy robia to za nich.Moze niech nam napisze nie co tesciowa lubi tylko co ona sama lubi robić w domu i czy w oogóle cos robi czy tylko rozdaje robotę. czytaj z uwaga ,wyjdzie to na zdrowie.Powiem ci tak ze tam za duzo jest tesciowej gdzie widac brak checi lub nieudacznosc domowników.Do domu gdzie widac kobiete ktora radzi sobie i wspolnie z mezem prowadzi dom tesciowa nie wchodzi z butami bo czuje sie niepotrzebna. > Co nie znaczy, że my jej nie pomagamy i też ponosimy koszty tej > pomocy, ale nie o tym chciałam pisać. I może w ten sposób łatwiej > jej przyjąć nasza pomoc, bo czuje że coś od siebie też nam daje. I > łatwiej o taką pomoc poprosić. Rozbawiłam sie.Widac jak na dłoni ze cos za coś.Twoja mama dostanie pomoc nawet wtedy gdy sama ci jej nie da.Widzisz te rożnice?Cały czas omijasz temat.Nie musi prasowac męza koszul.Mama jest madra nie pcha sie tam gdzie rozdaja zajęcia a przeciez tez jest tesciową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mari Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Moja sytuacja wygląda tak że mieszkam z teściową w jednym domu niby mamy osobne mieszkania każda ma swoją kuchnię łazienkę i pokoje jedynym wspólnym pomieszczeniem jest korytarz. Mój wielki błąd polegał na tym że w momencie gdy zaczynaliśmy remont nie zrobiliśmy dwóch osobnych wejść do budynku, wtedy mogłabym zamknąć drzwi na klucz i udawać że mnie nie ma. Moja teściowa nie pracuje zawodowo nigdy nie pracowała. Ja i mój mąż wracamy z pracy ok 17 i jak tylko trzaśniemy drzwiami ona od razu leci z obiadkiem, ktoś pisał o asertywności ale moja teściowa nie rozumie słowa nie dziękuję, przed ślubem mawiała cyt. "ja gotuję codziennie jak tylko będziecie mieli ochotę starczy i dla was" podkreślam jak tylko będziecie mieli ochotę. A teraz nie pyta czy mamy ochotę tylko pcha na siłę. Może ktoś powie że mam raj na ziemi bo nie muszę gotować a jeszcze kretynka narzekam, ale po pierwsze nie po to wydaliśmy mnóstwo kasy na kuchnię żeby jej nie używać, po drugie ja jestem przyzwyczajona do innego rodzaju gotowania, więc nie wszystkie jej potrawy mi smakują, po trzecie mój mąż ma problemy z wątrobą ma powiększoną więc też nie powinien tłusto jadać (a zapomniałam dodać że teściowa jest zwolennikiem tradycyjnej tłuściastej kuchni) nie wiem czy wiecie ale można nalać czubaty talerz zupy, byłam w szoku gdy pierwszy raz jeszcze przed ślubem jadłam u niej rosół był to czubaty talerz makaronu lekko okraszony rosołem do tego w dodatkowym garnuszku był rosół do dolewania w miarę znikania makaronu. Nie mówię też że wszystko jest złe robi rewelacyjne gołąbki, mój mąż też je uwielbia. Ale czasem chciałabym też coś sama ugotować a nie mam na to szansy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smooczek Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu O matko... to chodzi o gotowanie??? Co za sztuka powiedzieć: chcę sama gotować, bo to mi sprawia przyjemność !! I nie brać obiadów, przecież na siłę Was nie da sie nakarmić, bo już Duże Dzieci jesteście :))). Przecież każdego dnia to mozna zrobić. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Teściowa 19 lat temu No tak... na dodatek ta biedna teściowa myśli, że robi dla Ciebie coś dobrego, jak matka. Pewnie nie raz poświęciłaby czas na coś innego (nawet na plotki z sąsiadką) ale Ona gotuje Wam obiadki bo myśli, że Tobie, pracującej kobiecie ulży w codziennych obowiązkach. Nie wie, że z powodu dobroci ściąga gromy na swoją biedną głowę. Skoro chcesz sama gotować to może umów się z teściową, że ona gotuje dla wszystkich w dni nieparzyste a Ty w parzyste, ale też dla wszystkich. Jej Twoja kuchnia nie będzie odpowiadała i zrozumie, że wolisz jeść po swojemu, zaprzestanie Cię uszczęśliwiać ale wtedy może pojawić się inny problem, może dojść do wniosku, że głodzisz Jej syna. A czyja kuchnia bardziej odpowiada Twojemu mężowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pty-sia Re: Teściowa IP: *.pl 19 lat temu moja teściowa obraziła się, gdy powiedzieliśmy, że nie chcemy aby do nas przyjezdżała sprzątać. Po przejściu na emeryturę zadzwoniła do swojego syna i oznajmiła, że będzie przyjeżdżać "do pracy" do nas. W praktyce równałoby się to zamieszkaniu u nas. Bardzo długo nie mogła przeboleć tego, że nie jest nam potrzebna. . A wystarczyło spytać - mam teraz więcej wolnego czasu, jak mogę Wam pomóc. I wspólnie ustalić zasady współpracy. Naprawdę jej pomoc nam by się przydała - ale w innej dziedzinie (np. odwożenie dziecka do szkoły), a tego nie chciała robić. Wcale to wszystko nie jest łatwe. Mieszkałam z moją mamą - ona też nie lubiła nikogo wpuszczać do kuchni. Wymaga to dużo delikatności i znam małżeństwa mieszkające osobno (każdy ze swoją mamą) z powodu takich "drobiazgów" lub dobudowywujących drugą kuchnię w domu, bo w jednej teściowa z synową nie były w stanie sie dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mari Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Pisałam już że moja teściowa nie rozumie słowa nie, część z Was widzę że uważa to za dobroć z jej strony że gotuje. Ale ja jestem już dużą dziewczynką i chcę żyć na własny rachunek. A ona dosłownie atakuje nas obiadem, ledwo trzaśniemy drzwiami po powrocie z pracy ona już biegnie z talerzami a przy próbie odmowy robi minę jak kot w shreku, po czym obiecuję że to już ostatni raz a i tak na drugi dzień jest to samo. Ciekawe ile byście wytrzymali taki lekceważący stosunek, bo ja tak to odbieram. Mam jeszcze dwa ciekawe przykłady jej nadgorliwości z dzisiaj: 1) mój mąż był dzisiaj na badaniach, o jego problemach z wątrobą pisałam wcześniej dzisiaj dowiedział się że ma zagrożenie miażdżycą i zawałem a ma dopiero 27 lat i chyba dopiero dziś przejrzał na oczy zobaczymy na jak długo, bo moje uwagi że tyje puszczał mimo uszu Ma 185 cz wzrostu i 100 kilo wagi 2)wczoraj powiesiłam w naszej łazience pranie (teściowie mają swoją) dziś po powrocie do domu ubrania były poukładane w szafie w sypialni, to też pomoc? mnie jeszcze teraz szlag jasny trafia, a co jeśli trzymam w szafie karton wibratorów i nie życzę sobie żeby ona to oglądała, czy ja zaglądam jej do szafek? P.S jeśli ktoś chce się wymienić bo uważa że przydałaby mu się pomocna osoba to chętnie zapoczątkuję program wymiany teściowych ale uwaga towar nie podlega reklamacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pika Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Mari czy Ty wiesz co piszesz? Oto cytat z Twojej wypowiedzi: >Mam jeszcze dwa ciekawe przykłady jej nadgorliwości z dzisiaj: > 1) mój mąż był dzisiaj na badaniach, o jego problemach z wątrobą pisałam > wcześniej dzisiaj dowiedział się że ma zagrożenie miażdżycą i zawałem a ma > dopiero 27 lat i chyba dopiero dziś przejrzał na oczy zobaczymy na jak długo, b > o > moje uwagi że tyje puszczał mimo uszu Ma 185 cz wzrostu i 100 kilo wagi gdzie tu nadgorliwość tesciowej? Mąż Twoje uwagi na temat swojej otyłości puszczał mimo uszu, a więc to On zachowuje się jak dziecko, co ma do tego teściowa. Chłopak 27 letni z otyłością dużego stopnia i stłuszczeniem wątroby to tragedia. Zamiast podgrzewać swoją niechęć do teściowej lepiej zadbaj o męża, zabierz mu z ręki pilot od tv i wygoń na siłownię albo lepiej biegajcie razem. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Teściowa 19 lat temu gdzie tu nadgorliwość tesciowej? Mąż Twoje uwagi na temat swojej > otyłości puszczał mimo uszu, a więc to On zachowuje się jak > dziecko, co ma do tego teściowa. To akurat może (i pewnie ma )związek. Mąż Mari powinien się odchudzać a mamusia nie zauważa problemu i podkarmia go intensywnie. Zależy jeszcze jaką kuchnię preferuje. Jedna moja ciotka jak ma do uduszenia 1kg wieprzowiny to potrzebuje do tego 1/2 kostki smalcu, ja potrzebuję 1 łyżki oleju i też pewnie byśmy się nie zgodziły. Myślę, że gdyby ta teściowa gotowała dietetycznie to Mari łatwiej by to zniosła. Co do grzebania w sypialnianej szafie to gruby nietakt. Jeśli ta kobieta tego nie rozumie to czarno widzę dalsze kontakty. Potrzebna natychmiastowa szczera rozmowa, Chociaż i tak będziesz tą, która buntuje jej synka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pika Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Masz rację,że dieta to podstawa. I tu szansa dla Mari, może wytłumaczy tesciowej, ze jej synus musi teraz jadać wg specjalnej diety zaleconej przez lekarzy i tylko Mari zna tę tajemną dietę;) Gorzej jesli mamusia zacznie gotowac wg Kwasniewskiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAJA Re: Teściowa IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu zaproponuj strzyżenie włosów i zatnij ją w ucho.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Gdyby moja teściowa chciała wysprzątać mi mieszkanko to czemu nie ;)) A tak powaznie to przypomniała mi się pewna sytuacja z mojego życia. Po porodzie byłam bardzo wyczerpana, mąż w pracy, ja sama z dzieckiem w domu. Poród był ciężki, nie miałam siły przez pierwsze 3 tygodnie zajmowac się domem, sprzątać i gotować. Jedyną osobą, którą mogłam poprosić o pomoc była moja teściowa. Niestety nie mogłam na nią liczyć, kiedy poprosiłam ją o to żeby od czasu do czasu ugotowała coś dla mojego męża...odmówiła. Po jakimś czasie powiedziała mi, że miała do mnie żal ponieważ po porodzie nie dopuszczałam ją do dziecka. Powiedziała to wręcz z wyrzutem i że płakała tak jakbym jej wyrządziła jakąs wielką krzywdę. Ona w ten sposób chciała mi zaoferować swoją pomoc. Przecież widziała, że ledwo trzymam się na nogach a maleństwo, które dopiero co przyszło na świat potrzebuje najbardziej bliskości matki. Do dziś zastanawiam się dlaczego tak się zachowała, przecież ja nie zrobiłam nic złego, nic co mogłoby ja urazić. W kontaktach z moją teściową nie brakuje z mojej strony dyplomacji i asertywności. Staram się jak mogę, żeby nasze relacje były pozytywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabciak Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu oj dorota znam te sytuację aż nadto dobrze i rozumiem Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Więc zdradź mi ten sekret jak obchodzić się z takim człowiekiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabciak Re: Teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Ten typ jest niereformowalny. Porzuć płonne nadzieje niepoprawna optymistko:)) Odpowiedz Link Zgłoś