Dodaj do ulubionych

Pomóżcie

04.02.05, 19:01
Witam
Jestem mamą dwutygodniowej Marty. Były to baaardzo ciężkie 2 tygodnie. Mała
ma problemy z jedzeniem z piersi. Niby mam pokarm, ona wisi na cycku nawet po
4 godz. no i niby coś tam ciągnie ale chyba się nie najada. Dziś byłyśmy na
wizycie kontrolnej i pani doktor ze względu na niski przyrost wagi (90 w
ciągu 2 tyg) kazała bezwzględnie dokarmiać ją butlą. Mam dostawiać ją do
piersi na 20 min i później od razu butla.Nie muszę chyba pisać w jakim jestem
przez to stanie psychicznym i jakie ma ogromne wyrzuty sumienia. Mam kilka
pytań:ile Mała powinna wypić tych butli na dobę? i ile ml za każdym razem?
Dziś wypiła już 3: 50 ml, 45ml, 45 ml. No i cały czas spokojniutko sobie śpi,
już prawie cały dzień, czy to normalne??? Z góry dziękuję za wszystkie odp.
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: Pomóżcie 04.02.05, 19:06
      na początku moja ola wypijała tak 8 x 30-50 ml. pozniej piła wieksze ilości ale
      rzadziej.
      a że śpi, to całkiem normalne, jest po prostu najedzona.
      wazne jest żebys jej też podawała picie, bo przy miesance trzba dziecko
      przepajac. najlepiej sama wodą.

      i nie miej wyrzutów:))
    • 26magda3 Re: Pomóżcie 04.02.05, 19:08
      na opakowaniu mleka, które kupiłaś powinno pisać ile i jakich porcji powinno
      jeść dziecko!!! A jak śpi spokojnie to trzeba się tylko cieszyć - znaczy ze się
      najadła i jest zdrowa!!! nie załamuj się - butelka to naprawde nic strasznego!!
      I ciesz się że trafiłaś na mądrą lekarkę!!! Powodzenia i nie martw się -
      karmienie butlą ma naprawdę dużo plusów!!!
    • mamaskarba Re: Pomóżcie 04.02.05, 19:12
      Niech sobie śpi na zdrowie, a jak będzie głodna, to się na pewno obudzi. Przede
      wszystkim dzieci karmione butlą nie domagają się tak często jedzenia, jak te na
      piersi, a ty jesteś przyzwyczajona do ciągłego karmienia. Odpocznij sobie w
      czasie, jak malutka śpi i pozbądź się wyrzutów sumienia, mogłabyś je mieć,
      gdybyś zagłodziła dziecko na piersi. Doskonale cię rozumiem, przeszłam przez to
      samo, męczyłam synka piersią przez miesiąc, w tym czasie stracił pół kilo,
      zamiast przybrać. Nie ważne, ile Martusia zje, ważne, by po karmieniu była
      spokojna=najedzona, i przede wszystkim przybierała na wadze. Powodzenia!
    • makoc Re: Pomóżcie 04.02.05, 21:33
      Dziewczyny mają rację. Ja też karmiłam non-stop i po 3 tyg. dziecko spadło pół
      kilo na wadze, aż wylądowałyśmy w szpitalu. Także nie mniej wyrzutów, że
      dokarmiasz. Maluszek śpi, bo jest najedzony. Jak w trzecim tygodniu zaczęłam
      dokarmiać moją córeczkę to było całkiem inne dziecko. Spokojne, wypoczęte. Zero
      płaczu. Nawet zaczęła lubic przewijanie i kąpiel, bo wcześniej ryczała przy tym
      i tylko przy piersi mogła leżec grzecznie i spac. Odstawiona zaraz płakała, bo
      wciąż była głodna. Pobudzenie laktacji też mi się nie udało, bo miałam doły, że
      nie mogę jej wykarmić, tak się przejmowałam tym, że karmię butla. Dopiero teraz
      (po 4 m-cach) zdję sobie sprawę jaka to była głupota i męczarnia chcieć karmić
      piersia zza wszelką cenę!!!A z tego stresu to moje dziecko nabyło WNM. Do dziś
      chodzimy na rehabilitację.
      Acha, dokarmiałam ją najpierw po 30-40 ml co 3 godz.Wiecej nie dawała rady
      zjeść na początku.
      • kropla113 Re: Pomóżcie 04.02.05, 21:49
        moja mloda dzis konczy 2 tygodnie. Odkad tylko wyszlam ze szpitala zaczelam
        dokarmiac ja butelka, bo 1)mialam i nadal mam malo pokarmu, 2) mloda nie
        potrafi ssac, bo jest wczesniakiem i przyszla na swiat przez cc. Je co 3
        godziny po 40-60ml, glownie babilonu. Jest spokojna i wiekszosc czasu
        przesypia. Nie mam zadnych wyrzutow sumienia i nie czuje sie wyrodna matka.
        Moje dziecko jest zdrowe, najedzone i systematycznie przybiera na wadze.
        Nic sie nie martw i nie stresuj ;)

        pozdrawiam

        kropla i kropka
        • ewcikm Re: Pomóżcie 05.02.05, 00:50
          Przede wszystkim się nie przejmuj. Jesteś bardzo dobrą mamą, a przez kłopoty z
          karmieniem i konieczność dokarmiania, czy karmienia wyłacznie butelką
          przechodzi wiele mam w tym i ja. Przeczytaj trochę postów z tego forum i
          zobaczysz, że na zdrowie dziecka, to raczej nie wpływa. Sama jestem "butelkowym
          dzieckiem" i to nie dokarmianym, ale takim 100 procentowym.;) Wiem, że jest
          teoria, że dziecinka w ciągu 20 min. powinna się najeść, ale u mnie lekarz
          powiedział, że mogę go karmić 30 min. Chociaż wydaje mi się, że nie powinno być
          sztywnych reguł, ale oczywiście nie ma sensu, żeby dzidzia wisiała na cycu
          godzinami, bo to nic nie daje. Posłuchaj, czy malutka przełyka (to powinno być
          słychać). W tej chwili dla Ciebie jest najważniejsze, żeby mała przybrała na
          wadze.
          Jeżeli chcesz nadal karmić piersią, to mogę się podzielić wiedzą, którą
          zdobyłam do tej pory. Jeżeli maleństwo nie ssie efektywnie (nie słychać
          przełykania), to możesz spróbować ją obudzić. Wg słynnej Zaklinaczki sposoby na
          dobudzenie maluszka, to:
          - delikatne pocieranie ruchem okrężnym kciukawewnętrzną powierzchnię dłoni
          dziecka,
          - pocieranie plecków lub powierzchni pod pachami,
          - przebieranie palcami dłoni w górę i w dół po kręgosłupie (tzw. chodzenie po
          deseczce)
          Jeżeli żaden z tych sposobów nie działa, to Zaklinaczka radzi zostawić dziecko
          w spokoju i pozwolić mu spać.
          A teraz parę słów ode mnie. Ja niestety nie wiedziałam, że maluszka należy
          budzić (dowiedziałam się o tym jak miał 6 tygodni i to było za późno, miał już
          swoje przyzwyczajenia), a wtedy miałabym jakąś szansę na całkowite karmienie
          piersią. Wiem od koleżanek, że zdarza się, że pomimo prób budzenia, maluszki
          nadal śpią i nic się z tym nie zrobi. Polecam ci odciąganie mleka, im więcej
          odciągasz, tym więcej będziesz go miała, no i będziesz mogła podać dzidzi swoje
          własne. Nie zrażaj się jeżeli na początku słabo leci. Zdarzało mi się ściągać
          przez pół nocy niecałe 20 ml, ale później, nie od razu, było lepiej. Oczywiście
          nie polecam siedzenia z laktatorem całymi dniami i nocami, bo to może skończyć
          się niezłą frustracją, a podobno przy karmieniu ważne jest, żebyśmy były
          odprężone. :)
          Jeżeli bardzo chcesz karmić piersią, to możesz się zaopatrzyć w system SNS
          Medeli (więcej poczytasz na ten temat na forum karmienie piersią i krótkie info
          na stronie importera
          www.intertom.com.pl/www.intertom.com.pl/frameset_still.html). Ja
          dostałam w poradni laktacyjnej zwykłe rurki ze strzykawką i w moim przypadku,
          to się nie sprawdziło. Rurki trzeba było przymocować do piersi i wkładać je
          dzieciaczkowi do buzi. W momencie, kiedy dziecko ssało, to również przy okazji
          pobudzało pierś. Ale te rurki były sztywne i miałam opory przed wkładaniem do
          buzi maluszkowi, w SNS są znacznie bardziej miękkie.
          Kiedy dokarmiałam dziecko butelką Aventu, a później Tigexu (obie ze smoczkami
          trójprzepływowymi, a ja karmiłam na 1) w pewnym momencie mój maluszek przestał
          ssać pierś, tylko używał jej jako smoczka. Wtedy zobaczyłam jeden z odcinków
          Zaklinaczki i w nim butelkę Medeli Haberman Feeder (zwany u nas "zestawem
          smoczka"). Przy tej butelce maluszek musi ssać, żeby mleczko leciało, a przy
          normalnej nie musi nic robić, a mleczko i tak leci. Wystarczy przechylić obie
          butelki i z Habermana faktycznie nic nie leci. Dzięki temu do tej pory udaje mi
          się go jeszcze karmić piersią (butlą karmię też). Natomiast z tego, co
          czytalam, to innym mamusiom udaje się dokarmianie zwykłymi butelkami np.
          Aventu, więc Cię nie namawiam na Habermana, szczególnie, że ostatnio podnieśli
          jej cenę o połowę i kosztuje teraz aż 99 zł. I tak naprawdę nie masz gwarancji,
          czy się u Ciebie sprawdzi. Piłam i piję herbatki na laktację i piwo karmi,
          które podobno nie zwiększa laktacji, ale przyspiesza wypływ mleka. Możesz też
          robić okłady rozgrzewające piersi przed karmieniem, bo to przyspiesza wypływ
          mleka i dzidzia nie będzie się musiała męczyć ze ssaniem.
          Jeszcze innym sposobem na zwiększenie laktacji, jest spędzenie z dzidzią w
          łózku 2-3 dni i karmienie, ale przy niskiej wadze odradzam. Najpierw dziecko
          musi odzyskać wagę i siły, potem można próbować. Ja nie próbowałam tego, bo
          bałam się, że mały znów schudnie.
          Jeżeli chodzi o ilości mleczka podawane dzidzi, to znajdziesz je na opakowaniu.
          U mnie, to było w pierwszym miesiącu 60 ml, czasami więcej, ale był starszy od
          Twojej córeczki. Patrzyłam na maluszka, czy jest głodny. Trzeba uważać, bo
          czasami marudzi z innych powodów (jest senny, zmęczony, albo znudzony), a my
          mamy wrażenie, że chce jeść i dlatego płacze i wtedy łatwo przekarmić. Moja
          mama, to zauważyła, bo ja chciałam mojego chudzielca cały czas karmić. Nie
          wiem, czy Twoja dzidzia miała badanie krwi, u mnie okazało się, że maluszek ma
          anemię i jak zaczął dostawać żelazo to z samego dołu siatki centylowej skoczył
          na 50 centyl. Możesz zapytać o to lekarkę.
          Nie namawiam Cię do stosowania tych sposobów na laktację, bo zajmuje to
          wszystko dużo czasu, a jeszcze przecież trzeba się zajmować dzieckiem. I
          ważniejsze jest, żeby mama była odprężona i wypoczęta niż sfrustrowana i
          walcząca o pierś za wszelką cenę. A ja byłam w pewnym momencie nieźle
          zakręcona.;)

          Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • aneczka4 Re: Pomóżcie 05.02.05, 21:46
      Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi i rady. Ze mną już lepiej, Małej chyba
      dobrze z tą butlą. Jest spokojna i słodko uśmiecha się przez sen. W
      poniedziałek idziemy znów do lekarza na ważenie i oby jej się przytyło!!! Dam
      znać co i jak. Pozdrawiam serdecznie.
      Ania i Martusia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka