Gość: dylemat
IP: 83.2.10.*
05.03.07, 00:25
Poważnie zastanawiam się nad wyjazdem na zachód. Tu mam pracę na kierowniczym
stanowisku... za nędzne pieniądze. Oprócz niezadowolenia z dochodów martwi
mnie też przyszłość - praca niepewna, a po niej niewielka emerytura. Nie bez
znaczenia jest też złe traktowanie przez firmę - syndrom Biedronki - mam dość
dokładania pracy ponad możliwości, robienia mi łaski, że pracuję i ciągłego
zastanawiania się nad tym, czy mój (całej placówki) byt ma uzasadnienie
ekonomiczne (na pewno jest to potrzebne klientom, ale klient się nie liczy w
tej firmie). Proszę opowiedzcie o swoich doświadczeniach, podzielcie się swoją
wiedzą, może to pomoże mi dokonać wyboru. A ten nie jest łatwy - w bardzo
niewielkim stopniu znam angielski i nie mam na zachodzie nikogo bliskiego.
Zatem ryzyko spore.
Pozdrawiam i proszę o poważne odpowiedzi.