cookie_monsterzyca
21.09.09, 21:11
delikatnie rzecz ujmując.
Wracam do domu i nie chce mi się nawet jeść ze zmęczenia.
I o 20 strasznie chce mi się spać, i o 22 śpię już.
A ja nigdy się nie kładłam przed północą.
Stopy jak mnie bolą, po tych 8-9 godzinach to jakbym szła po rozżarzonych węglach.
Jezu, co pół roku pracy siedzącej ze mną zrobiło, taki drewniak ze mnie.
No ale schudnę chociaż.