stedo 11.12.09, 14:44 ..coby minorowy nastrój poprawić, mogę służyć kilkoma dykteryjkami.Chcecie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stedo First. 11.12.09, 14:56 Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich. Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości. Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian: -Kochani moi!... Nie łatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło! Gdyby nie "tajemnica spowiedzi" mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej. W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie: gdzie ja trafiłem? Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent. Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie. Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić: - Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał !!! MORAŁ: Kto się spóźnia, niech się lepiej nie odzywa.... Odpowiedz Link
stedo Second 11.12.09, 14:57 Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi: -panie doktorze, coś dziwnego zaobserwowałam u siebie. Lekarz: -Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czefgo. Siostra: - Ostatnio znajduję w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one się tam biorą. Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu. Faktycznie, coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział: - To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów..... Odpowiedz Link
stedo Third 11.12.09, 15:00 -Skacze wrobelek po drodze ,skacze a tu koń ciągnie wóz i...zrobił kupę na wróbelka!Ten zadowolony,skacze dalej,ćwierka,taka kupa to pewnie sporo jedzonka dla siebie znajdzie! Uradowany ćwierka jak najęty,az tu nagle znienacka wyskoczył kot i ...po wróbelku! I teraz pora na morał: -jak siedzisz w g......to nie swiergol -nie kazdy wrog co na ciebie nas......a - i nie każdy przyjaciel co cie z g.......wyciąga. Odpowiedz Link
funny_game Re: Na pooczątek weekendu 11.12.09, 15:28 A ja taką słyszałam: Mąż zagląda do walizki żonie, która wybiera się do sanatorium i znajduje 5 paczek prezerwatyw. Naiwna - myśli sobie - sądzi, że do niej przyjadę. Odpowiedz Link