zloty.strzal
08.03.10, 23:32
Model Liebherr 30 to prawdziwy kolos: jego wyciągnięte ramię sięga 48 metrów.
Taki dźwig używany był na budowie fragmentu trasy N-S biegnącego w okolicy ul.
Wirażowej. Do soboty, bo w poniedziałek dźwigu już nie było.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7639599,Zaginal_ogromny_dzwig_z_budowy_trasy_N_S__Ktos_widzial_.html
Rozumiem, że można zgubić pilota do telewizora albo ukraść rower spod sklepu,
ale kurdęę dźwig?!
Chociaż jak kiedyś most rozebrali i wynieśli, to już nic nie powinno dziwić.