Dodaj do ulubionych

zrobiłam :)

16.05.11, 16:09
zrobiłam w sobotę coś, o czym marzyłam od lat, ale okoliczności nie sprzyjały. Zrobiłam, chociaż trochę się bałam. I było straaaasznie fajnie :) Tak się chciałam pochwalic ;]
Obserwuj wątek
    • puszysta_gimnazjalistka Re: zrobiłam :) 16.05.11, 16:44
      No dobra, to powiedz co bo mnie tu od środka zżera :)
    • 8n Re: zrobiłam :) 16.05.11, 17:32
      oświadczyłaś się?!
      • wilowka Re: zrobiłam :) 16.05.11, 18:55
        Skoczyłaś ze spadochronem? :)

        P.S. Teraz Freud sobie tu usiądzie przed monitorem, popcorn weźmie i poobserwuje nasze komentarze ;))
        • kkuki Re: zrobiłam :) 16.05.11, 19:08
          Też obstawiam spadochron albo bandżi jakieś :)
          Jak spadochron to żądam relacji bo też mi się marzy!
    • hsirk Re: zrobiłam :) 16.05.11, 19:02
      dmuchłaś sie w grupie czworga?
    • berta-death Re: zrobiłam :) 16.05.11, 19:15
      Rozdziewiczyłaś się. Widzisz, tylko ja nigdy wcześniej nie miałam kosmatych skojarzeń co do twoich opisów i jestem w tanie uwierzyć, że zachowałaś cnotę dla tego jednego jedynego. ;)
    • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:38
      nie spadochron ani bandżi. Z takich akcji to ja się czaję na kurs paralotniarstwa, ale pewnie za rok dopiero.
      W sumie Krish najbliżej sedna sprawy ;)
      • nexstartelescope Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:40
        Opowiadaj :)
        • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:49
          się udałam z mężczyzną mym do przybytku rozpusty, do którego zawsze (niezależnie od siebie) chcieliśmy trafić. I się nie zawiedliśmy i odkryliśmy, że ekshibicjonizm to nasza natura ;) ale chyba nie na tyle, żeby szczegółami sypać :) Tyle, że radość mnie rozpiera i spełnienie, o!
      • hsirk Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:48
        znaczy poszliscie z chlopem sie dmuchac do jakiego klubu swingersow.
        niedobrze. bardzo niedobrze. ech.
        • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:50
          baaaardzo dobrze... strasznie dobrze :)
          • hsirk Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:55
            niedobrze. ale jak uwazasz.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:59
              hsirk napisał:

              > niedobrze. ale jak uwazasz.

              Dobrze, niedobrze, kto wiem - to each his own, jak to mawiają.

              Natomiast nie wiem czy to powód do dumy jest :D
          • nexstartelescope Re: zrobiłam :) 16.05.11, 23:58
            Ha ha! Gratuluję odwagi, zwłaszcza, że eksperyment przyniósł oczekiwane rezultaty :D Ja bym się nie zdecydowała :D
            • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 17.05.11, 00:05
              ja wiedziałam od wielu lat, że chcę - tylko że z żadnym dotychczasowym facetem nie czułąbym się bezpiecznie i komfortowo... pewnie, że nie powód do dumy - ale do radości i owszem. tak jak to po spełnieniu staaareeego marzenia, do którego nie wystarczy po prostu chcieć - ale jeszcze okoliczności muszą sprzyjać...
          • berta-death Re: zrobiłam :) 17.05.11, 00:01
            Ale, że poprzestaliście na sam na sam i świadomości, że w tym przybytku są inni, którzy robią to samo, czy poszliście na całość. Żeby tylko Wiarus nie wszedł na ten wątek. Przecież jak sobie uświadomi, że ludzie naprawdę to robią, to może mu to na zdrowie źle wpłynąć.

            A tak poza tym to ja byłam najbliżej, bo to prawie jak rozdziewiczenie. ;)
            • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 17.05.11, 00:20
              mieliśmy poprzestać tylko na sobie... troszkę nam hamulce puściły - ale niewiele. po prostu trafiliśmy na inną, dość fajną parę i weszliśmy w jakąś tam interakcję ;) i to też było bardzo fajne.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zrobiłam :) 17.05.11, 00:26
                2szarozielone napisała:

                > mieliśmy poprzestać tylko na sobie... troszkę nam hamulce puściły - ale niewiel
                > e. po prostu trafiliśmy na inną, dość fajną parę i weszliśmy w jakąś tam intera
                > kcję ;) i to też było bardzo fajne.

                Yeah, it is pretty downhill from there :)

                A tak na serio, to się nie znam, zupełnie nie moja specjalizacja. Ale gratuluję odwagi w upublicznianiu szczegółów życia intymnego :D
        • nagialeniedokonca Re: zrobiłam :) 17.05.11, 22:13
          czemu nie dobrze?
          moim zdaniem świetnie
          • izabellaz1 Re: zrobiłam :) 17.05.11, 22:21
            "Lubię to!"
            • nagialeniedokonca Re: zrobiłam :) 18.05.11, 11:01
              hihihi

              Idziemy też? Jak się poznamy?
              • izabellaz1 Re: zrobiłam :) 18.05.11, 13:35
                Poznajmy się? Randeczka? :D
    • gupia_rzona Re: zrobiłam :) 17.05.11, 12:29
      :) a ja goopia marzę od dawna o tym, żeby własnoręcznie odnowić jakiś stary mebel :D
      a tak serio podziwiam odwagę :)
      • mi-l-ja Re: zrobiłam :) 17.05.11, 15:27
        Odnawianie mebli jest cool :->, a jak po odnowieniu jeszcze sobie walniesz na ten mebel jakiś wzorek i po 3 miesiącach podoba Ci się to, co walnęłaś (czyt. przykleiłaś), to jest dopiero cool :D.
        Zrobiłam taki eksperyment na pewnej szafie - tzn. oskrobałam, pomalowałam, przykleiłam kawałek tapety i o dziwo to mi podobuje... polecam :)
    • forumowicz_pospolity Re: zrobiłam :) 17.05.11, 12:32
      od ilu lat marzyłas ?:PP
      • puszysta_gimnazjalistka Re: zrobiłam :) 17.05.11, 12:38
        Pewnie od urodzenia :)
    • stedo Re: zrobiłam :) 17.05.11, 12:50
      A mnie jest smutno. Już Ci współczuć nie będę mogła.
      • neostrat.a Re: zrobiłam :) 17.05.11, 13:09
        Wow! To na pewno było ciekawe doświadczenie!
    • zloty.strzal Re: zrobiłam :) 17.05.11, 16:20
      Mówiłam, że harlekiny na forum będą dalej, a nie tam, że się ustatkowałaś.
    • izabellaz1 Re: zrobiłam :) 17.05.11, 18:00
      I fajnie. Grunt to dobra zabawa :)
      • wilowka Re: zrobiłam :) 17.05.11, 20:55
        Cieszę sie, że Ty się cieszysz, ale...

        no niedobrze.
        (morały będą)
        Gdyby choć zamiast osobistego faceta fak friend był - ujdzie.

        Ale tak? emocjonalny i zmysłowy roller coaster ciągle w górę i w górę a potem? Stamtąd się do nieba nie idzie od razu, tylko jedna droga z tej góry jest.

        (no i morderstwo w efekcie, przynajmniej w CSI Las Vegas tak było ;))

        (koniec morałów) :)
        • izabellaz1 Re: zrobiłam :) 17.05.11, 21:15
          Eeee, bez przesady :)
          • wilowka Re: zrobiłam :) 17.05.11, 21:17
            Dooobra przymykam się ;)
    • qw994 Re: zrobiłam :) 18.05.11, 09:50
      A ja też należę do grupy osób, które twierdzą, że stało się źle. Takie zabawy to stąpanie na baaardzo kruchym lodzie.
      • nagialeniedokonca Re: zrobiłam :) 18.05.11, 11:00
        no ale co, najwyżej się rozejdą i tyle
        • qw994 Re: zrobiłam :) 18.05.11, 11:57
          To nie jedyne możliwe konsekwencje.
    • hsirk hsirk wieszczy zaglade 18.05.11, 10:49
      i pewnie jak zwykle wiekszosc go znielubi...

      bo wyjawszy facetow, co wzruszyli ramionami i rzekli "a co mnie to obchodzi", to wiekszosc kobiet zlotousto cukruje "ciekawe doswiadczenie, ja bym sie nie odwazyla ale super... i takie tam podobne pierdolenia)

      tylko stedo, wilowka i qw powiedzialy cos madrego.

      szara, wiesz ze cie lubie. dlatego ci to mowie. wypierdolisz sobie tym psychike w kosmos. taki, z ktorego sie nie wraca. zabawa brzytwa powoduje rany glebokie. to nie jest jakis tam tepy scyzoryk. i nie jest tak ze zawsze byliscie ukrytymi ekshibicjonistami, tylko zadne z was nie jest pewne czy chce byc z tym drugim. oczywiscie sie do tego nie przyznacie.

      zaprawde powiadam ci zbastuj. ta zabawa nee jest dla dziewczynek.

      swoja droga ciekawe co byscie powiedzieli jakby chial sie do was przylaczyc bruno?
      • thank_you Re: hsirk wieszczy zaglade 18.05.11, 11:08
        Wiesz, hsirk, z tą psychiką to bym nie przesadzała. Po prostu pewnego dnia dochodzi się do ściany...a za nią już nic nie ma.
        • hsirk Re: hsirk wieszczy zaglade 18.05.11, 11:18
          No i to ma tez miedzy innymi potezny zwiazek z psychika. Ja nie mowie o chorobie psychicznej, tylko o psychice.

          • thank_you Re: hsirk wieszczy zaglade 18.05.11, 13:37
            Tak. Coś o tym wiem.
      • stedo Re: hsirk wieszczy zaglade 18.05.11, 11:53
        Zawsze w Ciebie wierzyłam krish.Nawet wtedy gdy udawałeś największego drania i chama. Coś czułam, że to nie tak:)) Pozdrawiam:)
        • hsirk Re: hsirk wieszczy zaglade 18.05.11, 11:57
          tesciowo, ja nie udawalem. ja jestem draniem i chamem.
        • zloty.strzal Re: hsirk wieszczy zaglade 18.05.11, 13:54
          Ja też jestem zaskoczona jego postem, bardzo pozytywnie.
    • thank_you Re: zrobiłam :) 18.05.11, 11:04
      Tak patrząc na doświadczenia znajomych, to stąpasz po grząskim gruncie, Szaro. We wszystkich znanych mi przypadkach takie zabawy były początkiem końca - mimo iż związki należały do naprawdę udanych. Coś się zmienia, po prostu.
      • nexstartelescope Re: zrobiłam :) 18.05.11, 13:11
        Hsirku - mała uwaga. Nie powiedziałam, że pomysł mi się podoba, tylko że podoba mi się, że Szaro spełniła marzenie i to, że efekt jest dla niej pozytywny. Co do samego przedmiotu sprawy, moje zdanie jest całkowicie neutralne, ja bym się nie zdecydowała z wielu względów, ale nie widzę w tym nic złego, jeśli decydują się na to świadomie dwie dorosłe osoby i obie mają z tego fan.
        Oraz: a ja znam związki, które się rozeszły z miliona innych powodów, oraz takie, w których na pójście do takiego klubu (lub wybranie podobnej opcji) decyduje się jedna osoba, w tajemnicy przed drugą i te pary wyglądają na szczęśliwe :P Nie ma co generalizować, udany związek nie zależy tylko od tego, czy poszło się do klubu swingersów, ale też od tego jaki się ma do tego stosunek i co dalej się z tym zrobi :P
        • forumowicz_pospolity Re: zrobiłam :) 18.05.11, 13:25
          nexstartelescope napisała:

          > Hsirku - mała uwaga. Nie powiedziałam, że pomysł mi się podoba, tylko że podoba
          > mi się, że Szaro spełniła marzenie i to, że efekt jest dla niej pozytywny. Co
          > do samego przedmiotu sprawy, moje zdanie jest całkowicie neutralne, ja bym się
          > nie zdecydowała z wielu względów, ale nie widzę w tym nic złego, jeśli decydują
          > się na to świadomie dwie dorosłe osoby i obie mają z tego fan.
          > Oraz: a ja znam związki, które się rozeszły z miliona innych powodów, oraz taki
          > e, w których na pójście do takiego klubu (lub wybranie podobnej opcji) decyduje
          > się jedna osoba, w tajemnicy przed drugą i te pary wyglądają na szczęśl
          > iwe :P Nie ma co generalizować, udany związek nie zależy tylko od tego, czy pos
          > zło się do klubu swingersów, ale też od tego jaki się ma do tego stosunek i co
          > dalej się z tym zrobi :P

          łał
          amen
          • forumowicz_pospolity Re: zrobiłam :) 18.05.11, 13:30
            forumowicz_pospolity napisał:

            > nexstartelescope napisała:
            >
            > > Hsirku - mała uwaga. Nie powiedziałam, że pomysł mi się podoba, tylko że
            > podoba
            > > mi się, że Szaro spełniła marzenie i to, że efekt jest dla niej pozytywn
            > y. Co
            > > do samego przedmiotu sprawy, moje zdanie jest całkowicie neutralne, ja by
            > m się
            > > nie zdecydowała z wielu względów, ale nie widzę w tym nic złego, jeśli de
            > cydują
            > > się na to świadomie dwie dorosłe osoby i obie mają z tego fan.
            > > Oraz: a ja znam związki, które się rozeszły z miliona innych powodów, ora
            > z taki
            > > e, w których na pójście do takiego klubu (lub wybranie podobnej opcji) de
            > cyduje
            > > się jedna osoba, w tajemnicy przed drugą i te pary wyglądają na s
            > zczęśl
            > > iwe :P Nie ma co generalizować, udany związek nie zależy tylko od tego, c
            > zy pos
            > > zło się do klubu swingersów, ale też od tego jaki się ma do tego stosunek
            > i co
            > > dalej się z tym zrobi :P
            >
            > łał
            > amen

            dodam dwie rzeczy
            1.
            wejscie na taki teren musi byc bezwglednie poprzedzone analizą SWOT dwojga dorosłych
            ludzi
            cos sie spierdzieli, analiza była do bani a skok powyżej głowy kropka
            2.
            Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
            Mark Twain
        • thank_you Re: zrobiłam :) 18.05.11, 13:36
          Ty chyba nie zrozumiałaś co miałam na myśli. Związki rozpadają się z wielu powodów, ale jeśli ludzie się kochają, to warto aby zapobiegali, a nie wodzili na pokuszenie? Tak, tak, zaraz mi napiszesz - niczemu nie da się zapobiec. A ja nadal będę się upierała przy tym, że nie daje się klucza do kurnika zwierzakowi z rudą kitką.
          • nexstartelescope Re: zrobiłam :) 18.05.11, 13:57
            thank_you napisała:

            > Związki rozpadają się z wielu powo
            > dów, ale jeśli ludzie się kochają, to warto aby zapobiegali, a nie wodzili na p
            > okuszenie?

            Ale czy pokusy istnieją tylko w klubach swingersów? To jest bardzo bezpośrednia opcja, ale jak ktoś jest skłonny zdradzić to zrobi to i w każdym innym miejscu . "Zapobieganie pokusom" to pobożne życzenia :)
            • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 18.05.11, 23:22
              Pojechaliśmy tam nie po to, żeby "zaliczyć kogoś innego", ale żeby RAZEM doznać czegoś nowego, o czym fantazjowaliśmy. Naprawdę dobrze znamy nawzajem swoje motywacje i potrzeby... Akurat jeśli bałam się czegokolwiek przed wyjzadem - to na pewno nie tego, że on zapragnie kogokolwiek bardzij niż mnie albo że cokolwiek to między nami popsuje. W sumie bałam się tylko chamstwa, wulgarności, nachalności i rozczarowania.
    • lupus76 Re: zrobiłam :) 18.05.11, 13:29
      W zasadzie mogliście zrobić transmisję on-line.
      Wtedy też moglibyśmy ocenić, jak było :]
    • conena Re: zrobiłam :) 18.05.11, 14:27
      takie rzeczy w Pyrlandii??? to nie może być niemożliwe!


      ps. a ja głupia myślałam, że chodzi co najwyżej o dziarę:D
    • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 18.05.11, 22:38
      Widzę, że się o mnie martwicie ;)
      Zapewniam, że niepotrzebnie. Marzenia nie spełniałam przez lata i myślałam, że nigdy nie spełnie - bo nie interesowało mnie samotnie, a wiedziałam też, że istotne jest nastawienie partnera, moja jakość relacji z nim, poczucie bezpieczeństwa. I to była kolejna rzecz, która nas cholernie do siebie zbliżyła. Zobaczyliśmy (po raz kolejny), że mamy podobny sposób myslenia, granice w tych samych miejscach, te same oczekiwania i to samo nastawienie. 100 lat czekałam na mężczyznę, który będzie tak do mnie pasował - pod każdym względem. Bo oprócz rozbuchanej, perwersyjnej seksualności - łączy nas jeszcze masa ciepła, czułości, chęć dzielenia ze sobą całego życia, wspólny światopogląd, pomysł na życie.
      I żadna "równia pochyła" - bo niby dlaczego jakieś zdarzenie, będące bardzo wspólnym, bardzo intensywnym i bardzo wyczekanym doznaniem, miałoby nas jakkolwiek ukierunkować, i to jeszcze negatywnie? W dziedzinie seksualności jesteśmy wciąż głodni nowych wrażeń, w różnych kierunkach, mamy jeszcze dziesiątki dzikich fantazji - owszem, niektóre sa nierealizowalne, ale inne... jak najbardziej. Akurat wyjazd do tego klubu był strasznie spełniający, bo czuliśmy się tam strasznie naturalnie i na miejscu. Wręcz bardziej naturalnie niż na zwykłych imprezach, na których seksu uprawiać nie można ;)
      Pewnie tam wrócimy - ale nie za parę tygodni, raczej za parę miesięcy. Może za rok. Jak święto ;) Grupowe orgiastyczne fantazje to nie jest nasz sposób na życie (jak np. w przypadku właścicieli klubu - zresztą ciekawi ludzie...), ale jedna z wielu przygód.

      I generalnie się nie martwcie, jestem szczęśliwa, jak chyba jeszcze nigdy... :-D

      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zrobiłam :) 18.05.11, 22:47

        >
        > I generalnie się nie martwcie, jestem szczęśliwa, jak chyba jeszcze nigdy... :-
        > D
        >

        Młoda, a weź nam przypomnij ile razy ty już byłaś super mega szczęśliwa w lekko tylko pokręconym związku z facetem? :)
        Życzę ci jak najlepiej, ale też tak niesmiało czuję że harlekiny na 69 się nie skończą :D
        • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 18.05.11, 23:05
          No... nie tak znów wiele razy. Ostatni długi związek - z mężczyzną o 20 lat starszym i z innego miasta; generalnie bez przyszłości - ale poza tym strasznie ważna historia i bliski przyjaciel obecnie. I tak - byłam szczęśliwa. Ale się musiało skończyć. Potem przygoda z kumplem długopiórym - krótka, intensywna i bez sensu. I wcześniej z góralem - miałaby sens, gdyby nie odległość. To pełna lista jakichkolwiek drgnień serca z ostatnich paru lat.

          A teraz po raz pierwszy nie panikuję, mając zamieszkać z facetem. Po raz pierwszy nie panikuję myśląc o całym życiu z nim. Dzieje się naturalnie, spokojnie i "samo". To akurat nie zdarzyło się nigdy :)
      • berta-death Re: zrobiłam :) 19.05.11, 19:20
        A ja mimo wszystko gratuluję ci odwagi w spełnianiu marzeń. W końcu do worka z napisem seks ładuje się wiele różnych, często nie mających wiele ze sobą wspólnego rzeczy.
        Czym innym jest seks w znaczeniu make love, czyli z tą całą otoczką intymności, bliskości, emocji, uczuć wyższych, itp a czym innym jest seks w znaczeniu masturbacja przy udziale innej osoby bądź innych osób. I jak ktoś potrafi rozdzielać te dwie rzeczy, to nie widzę powodu, dla którego związek miałby nie przetrwać różnych eksperymentów, zabaw a nawet skoków w bok.
        • 2szarozielone Re: zrobiłam :) 19.05.11, 23:23
          Nie wiem, czy to w ogóle wymaga takiego rozdzielania. Owszem, seks to jest cudowny sposób na okazywanie uczucia i cieszenie się bliskością. Ale też jest to szalenie pasjonująca dziedzina życia, źródło największych przyjemności w życiu. A tak się akurat składa, że im dziksze i bardziej "ryzykowne" eksperymenty, tym większe zaufanie i bliskość są niezbędne do tego, żeby się tym cieszyć. Nie mogłabym jechać do takiego miejsca z fuck friendem, bo bym się czuła źle. Tak, jak komuś, kogo bym nie kochała i nie ufała bezgranicznie - nie pozwoliłabym na wiele rzeczy "ponad" klasyczny seks. Potrzebuję do tego absolutnej pewności, że poza perwersją jest też miłość, że jestem podmiotem, a przedmiotem tylko bywam (jeśli sobie tego życzę). Nie wiem, być może mój tok rozumowania jest dziwny - ale tym bardziej się cieszę, że trafiłam na kogoś, kto ma identyczny ;)
          Ja naprawdę nie boję się, że jakiekolwiek wspólne zabawy zabiorą mi ukochanego mężczyznę. Ja bałabym się raczej, że takie zabawy z kimś obojętnym mi uczuciowo, zabrałyby mi za dużo mnie.
        • qw994 Re: zrobiłam :) 20.05.11, 07:24
          > A ja mimo wszystko gratuluję ci odwagi w spełnianiu marzeń.

          A ja nie. Obydwoje są strasznie krótkowzroczni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka