Dodaj do ulubionych

Plusy dnia codziennego

01.02.12, 13:37
Ktoś mi nie tak dawno powiedział (albo gdzieś usłyszałam - może to było tv? nie pamiętam;)), że od jakiegoś czasu CODZIENNIE wypisuje sobie na kartce pozytywy dnia codziennego. I tak siedzę nad kartką i myślę. Jest 13.30, cóż ciekawego mi się dzisiaj przydarzyło? Wstałam o 6, skrobałam samochód (który nota bene nie chciał później zapalić), stałam w korkach, spóźniłam się do pracy, do 12 nie było prądu (także zero kawy & komputera) - tylko papierkowa robota... Na pierwszy rzut oka wygląda, że wszystko do dupy, ale ale... Jak już wstałam o tej 6, czekała na mnie pyszna zielona herbata z pigwą, samochód w końcu odpalił i wiozłam dupkę w cieple, stojąc w korkach, leciała dobra muzyka w radio, spóźnienia nikt nie odnotował, bo większość ludzi dzisiaj miało poślizg, uporałam się z robotą papierkową, na którą od dawna nie miałam czasu, powrócił prąd więc teraz korzystam z netu, popijając kawę i zagryzając knopersem...a przede mną jeszcze kilka fajnych rzeczy, które wypiszę sobie na kartce wieczorem:)

Dzień DOBRY, jak tam u Was? ;)
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 07:52
      Kobieto, przed skrobaniem wozu ZAWSZE go uruchamiaj, żeby się trochę rozgrzał i sam z siebie zaczął roztapiać lód na szybach :) Poza tym milej jest wsiąść do -10 niż -15 ;)
      A co tam u mnie? Mam dzisiaj urlop, czekam na pana elektryka :)
      • sru_karka Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 09:48
        Qw, dobre rady zawsze w cenie, zwłaszcza, że dopiero od niedawna jestem kierowcą. To moja pierwsza zima ;) Tylko czemu do cholery u mnie na osiedlu wszyscy skrobali? Nie znają się czy jak? :P
        • qw994 Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 20:39
          Bo skrobania nie da się uniknąć, ale zanim obrobisz boczne i tylną szybę, to przednia zdąży minimalnie odtajać i dalsze skrobanie idzie troszkę szybciej. Poza tym wnętrze samochodu się lekko ociepla, a to już plus sam w sobie przy takiej temperaturze :)
    • berta-death Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 08:40
      Wczoraj przeczytałam komunikat PKP, że tory pękają dopiero przy -35st. Zatem jest szansa, że pociąg, którym będę jechać nie utknie na kilka godzin w szczerym polu. Panom złomiarzom też chyba w takich temperaturach jakie obecnie panują nie będzie się chciało niczego rozkręcać.
      • qw994 Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 20:44
        > Wczoraj przeczytałam komunikat PKP, że tory pękają dopiero przy -35st.

        Ehe, jasne :) Jako codzienna pasażerka w takie brednie to już od dawna nie wierzę :)
    • forumowicz_pospolity Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 17:53
      byle do wiosny:)
      • wilowka Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 20:41
        Zamarzł m samochód - ale pan z pomocy drogowej go odpalił, przy czym zadziwiłam go pokazawszy mu swoją pompę, a jeden półznajomy Pan wręczył mi z tej okazji flaszkę spirytusu +

        W robocie byłam wredna z uśmiechem, czyli po mojemu asertywna i dobrze mi z tym +

        Kocham Lidl'a, bo w 4 dni od reklamacji przysłali mi nową maszynę chlibową i drożdżowe w niej rośnie :) +

        Ogólnie to mam taka Pollyanowską naturę i raczej pozytywów szukam w życiu... bo co mi zostało?
        • berta-death Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 21:31
          > W robocie byłam wredna z uśmiechem, czyli po mojemu asertywna i dobrze mi z tym

          Znaczy, znów rekrutujesz? ;)
          • wilowka Re: Plusy dnia codziennego 02.02.12, 21:42
            nieee już wobec tych co zrekrutowałam. Mają się rozliczyć ze sprawozdań rozmaitych. Dostaję sprawozdania z literówkami, błędami stylistycznymi i gramatycznymi. Odruchowo poprawiam, przeprawiam zanoszę i mówię Tu i tu popraw na to i na to... tzn do wczoraj poprawiałam.

            Dziś postawiłam przed sobą tekturkę z napisem:

            Wilówka (noo powiedzmy ;)
            mgr filologii polskiej
            edycja i korekta tekstów literackich oraz użytkowych
            1 strona - 30 zł
            czas realizacji - 14 dni roboczych
            formularz zamówienia do pobrania w sekretariacie.


            Dwie się ofuczyły, jedna przestraszyła, inne przyjęły - a w efekcie zaczęły sprawdzać sobie nawzajem sprawozdania.
            I dobrze, bo jak jutro jakieś koślawe dostanę, to słowo daję, czerwony mazak wezmę i oceny zacznę wystawiać.
            skończyło się babci srania :)
            • berta-death Re: Plusy dnia codziennego 03.02.12, 02:20
              > I dobrze, bo jak jutro jakieś koślawe dostanę, to słowo daję, czerwony mazak wezmę i oceny zacznę wystawiać.

              I do dzienniczka wpisz i żeby się rodzice podpisali. A co.
              Może trzeba było rekrutować samych absolwentów filologii polskiej. Jeden problem byłby z głowy. Chociaż podobno z tymi współczesnymi absolwentami to różnie bywa.
              • wilowka Re: Plusy dnia codziennego 11.02.12, 19:21
                berta-death napisała:

                > > I dobrze, bo jak jutro jakieś koślawe dostanę, to słowo daję, czerwony ma
                > zak wezmę i oceny zacznę wystawiać.
                >
                > I do dzienniczka wpisz i żeby się rodzice podpisali. A co.
                > Może trzeba było rekrutować samych absolwentów filologii polskiej. Jeden proble
                > m byłby z głowy. Chociaż podobno z tymi współczesnymi absolwentami to różnie by
                > wa.

                No własnie chciałam Ci napisać, że po filologii to same nawiedzone gupki som ;)
                • berta-death Re: Plusy dnia codziennego 11.02.12, 21:26
                  A ja sprawdziłam modelinę. Na opakowaniu piszą żeby nie wypiekać w mikrofali. Może faktycznie jakieś są, które można, ale to pewnie jakieś specjalne do kupienia w sklepach dla artystów a nie w empiku.
                  • wilowka Re: Plusy dnia codziennego 11.02.12, 23:21
                    co to znaczy, że sprawdziłaś modelinę i że w mikrofali nie można? Pierdykła Ci?
                    • berta-death Re: Plusy dnia codziennego 11.02.12, 23:27
                      Przeczytałam etykietę.
                      Najwyraźniej komuś pierdykła w mikrofali, skoro umieszczają ostrzeżenie, żeby nie wkładać tego do mikrofali. ;D
                      • wilowka Re: Plusy dnia codziennego 12.02.12, 00:01
                        Wiesz, co? przypomniało mi się, ze chyba kiedyś świnki lepiłam i chciałam na skróty je utwardzić, i chyba mi iskrzyć zaczęła... tak mi coś świta.

                        Na fali eksperymentów z mikrofalą, powiem Ci, że pianka marszmaloł podgrzewana ibidem rośnie do rozmiarów pączka :)
                        • berta-death Re: Plusy dnia codziennego 12.02.12, 00:30
                          > Na fali eksperymentów z mikrofalą, powiem Ci, że pianka marszmaloł podgrzewana
                          > ibidem rośnie do rozmiarów pączka :)

                          O, to tak jak miśki żelkowe. Z tym, że one pęcznieją w wodzie. To było na fali eksperymentów z wodą.
                          • wilowka HA! 12.02.12, 10:50
                            Falę eksperymentów z miśkami i wodą, mam już za sobą.

                            Teraz nadchodzi fale eksperymentów z miśkami i wódką, tylko miśków jeszcze nie mam :D
                            • sundry Re: HA! 12.02.12, 12:06
                              Ja eksperymentowałam z Haribo pływającymi w Finlandii:)
                              • wilowka Re: HA! 12.02.12, 12:46
                                I co? Ktoś gdzieś dopłynął? ;)
                                • sundry Re: HA! 13.02.12, 21:33
                                  Nie-e, poszły na dno;)
            • berta-death Re: Plusy dnia codziennego 06.02.12, 22:26
              I pamiętaj, że najważniejsze to mieć odpowiednie biurko i fotel szefa.
              https://www.nabuzz.com/wp-content/uploads/2011/04/ultra-modern-office-chair-layouts-585x409.jpg
        • simon_r Re: Plusy dnia codziennego 10.02.12, 16:53
          Pokaż nam swoją POMPĘ Wilowka :)
          • wilowka Re: Plusy dnia codziennego 11.02.12, 19:20
            simon_r napisał:

            > Pokaż nam swoją POMPĘ Wilowka :)

            Nie no, jak taka śmiała nie jestem, chyba, żeś lekarz od pomp :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka