Dodaj do ulubionych

Pierwszy lesbijski ślub w Polsce.

03.08.08, 20:46
Tego jeszcze nie było.
"W dniu 2 sierpnia 2008 r. w Warszawie pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia
Racjonalistów, w obecności rodziny, przyjaciół i znajomych, odbył się pierwszy
ślub humanistyczny pary tej samej płci — dwóch kobiet żyjących w długoletnim
związku.
(...)
Ślub kościelny został udzielony przez prezbitera Reformowanego Kościoła
Katolickiego ze wspólnoty z Poznania"
Więcej na:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5994
Krok po kroku Polska zaczyna się cywilizować. ;))
Obserwuj wątek
    • iberia.pl o nie! nie! nie! 03.08.08, 20:55
      ladna mi cywilizacja....proponuje od razu dac dwojke dzieci do
      adpocji...
      • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:01
        A po co im adopcja, same moga urodzić. ;D
        • 2szarozielone Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:04
          Właśnie... Z tą adopcją to jest jakiś dziwny straszak. Przecież pary
          homoseksualne już i tak wychowują dzieci. To, że ktoś jest homoseksualny, nie
          znaczy, że jest bezpłodny.

          A ten ślub to tak... no on i tak nie jest formalnie ważny. Na tej zasadzie ja
          też bym mogła komuś ślubu udzielić.
          • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:08
            Od czegoś trzeba zacząć. ;D
          • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:08
            raczej trudno o to by 2 homoseksualistow mialo dziecko...tzn.miec
            moga gorzej z urodzeniem.
            • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:10
              No ale jak zostanie ojcem ( w dowolny sposób) to nikt mu nie odbierze praw
              rodzicielskich ze względu na orientację.
              • 2szarozielone Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:17
                O to chodzi...
                • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:22
                  2szarozielone napisała:

                  > O to chodzi...


                  tylko, ze to jest zupelnie inna bajka...
              • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:22
                bertrada napisała:

                > No ale jak zostanie ojcem ( w dowolny sposób) to nikt mu nie
                odbierze praw rodzicielskich ze względu na orientację.

                doskonale wiesz, ze nie pisalam o ich ex zwiazkach gdzie sie
                ukrywali, tylko o zwiazku homoseksulanym.Gdyby to bylo takie
                naturalne to facet moglby tak samo rodzic dzieci jak kobieta.
          • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:51

            > Właśnie... Z tą adopcją to jest jakiś dziwny straszak.

            No dokładnie.
            Nie słyszałam, żeby w krajach, gdzie śluby homoseksualistów były legalne była
            też legalna adopcja dzieci przez te pary. Jeśli się mylę, to mnie poprawicie.

            • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:55
              kitek_maly napisała:

              >
              > > Właśnie... Z tą adopcją to jest jakiś dziwny straszak.
              >
              > No dokładnie.
              > Nie słyszałam, żeby w krajach, gdzie śluby homoseksualistów były
              legalne była
              > też legalna adopcja dzieci przez te pary. Jeśli się mylę, to mnie
              poprawicie.



              Kitus...kwestia czasu.
              • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:00

                Myślę, że baaaardzo długiego czasu. Dopóki w Polsce władzę dzierży KK to pewnie
                śluby legalne nie będą, co tu mówić o adopcji... :-)

                • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:01
                  kitek_maly napisała:

                  >
                  > Myślę, że baaaardzo długiego czasu. Dopóki w Polsce władzę dzierży
                  KK to pewnie śluby legalne nie będą, co tu mówić o adopcji... :-)


                  poprzednio pisalas o pozostalych krajach niz PL, wiec sie do tego
                  odnioslam.Jak dla mnie to mam nadzieje, ze do swietego nigdy nigdy.
                  • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:04

                    No tak.
                    Ale czy w tych krajach, w których takie śluby są legalne takie pary mogą
                    adoptować dzieci? Nie.
                    Poza tym zgadzam się z tym co pisała Szara, jeśli dziecko ma mieszkać w domu
                    dziecka lub w rodzinie homo (oczywiście takiej, gdzie nie ma patologii) - dla
                    mnie wybór jest oczywisty.
                    • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:08
                      kitek_maly napisała:

                      >
                      > No tak.
                      > Ale czy w tych krajach, w których takie śluby są legalne takie
                      pary mogą
                      > adoptować dzieci? Nie.

                      dlatego napisalam, ze to kwestia czasu.Zreszta juz bylo slychac tu i
                      owdzie,ze homosie chcieliby legalnej adopcji.

                      > Poza tym zgadzam się z tym co pisała Szara, jeśli dziecko ma
                      mieszkać w domu
                      > dziecka lub w rodzinie homo (oczywiście takiej, gdzie nie ma
                      patologii) - dla mnie wybór jest oczywisty.

                      "mniejsze" zlo.
                      • cheekymonkey Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:09
                        dlaczego "zło"? homoseksualizm nie jest zaraźliwy
                        • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:11
                          cheekymonkey napisała:

                          > dlaczego "zło"? homoseksualizm nie jest zaraźliwy

                          nigdzie nie sugerowalam,ze jest.
                          Dla mnie normalne toto nie jest.
                          • cheekymonkey Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:25
                            ale nie bierze się z powietrza, a chorobą też nie jest :)
                            • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:29
                              cheekymonkey napisała:

                              > ale nie bierze się z powietrza, a chorobą też nie jest :)

                              dla mnie to jest po prostu defekt natury.Wiem, ze nikt sobie
                              swiadomie orientacji nie wybiera, nie budzi sie pewnego dnia i mowi
                              od dzis bede gejem/lesbijka.Tacy sie juz rodza tudziez staja sie po
                              drodze.Gdyby ten defekt byl czyms normalnym to co druga osoba bylaby
                              homo a nie jest.
                              • cheekymonkey Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:37
                                Ale wiesz, to troche jak z transseksualizmem - nie jest niczyją winą - natury tylko. Chociaż to coś zupełnie innego niż homoseksualizm.
                                Kiedyś czytałam jakieś badania, w których stwierdzono, że każdy mózg ma cechy homo i heteroseksualizmu, tylko w różnych proporcjach, w przeważającej większości bardziej hetero. I od tego zależy czy jesteś hetero, czy bi i w jakim stopniu, czy homo...
                                • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 04.08.08, 08:00
                                  ok, niech sobie jest, wiem, ze z tym nie da sie nic zrobic, nie da
                                  sie zmienic osoby homo w osobe o orientacji hetero.Tylko meczy mnie
                                  ta propaganda pro homo na kazdym kroku.
                      • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:10

                        A Ty w ogóle nie tolerujesz homoseksualistów?

                        • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:12
                          kitek_maly napisała:

                          >
                          > A Ty w ogóle nie tolerujesz homoseksualistów?


                          niech sobie sa, ale nie zycze sobie ogladac jak sie caluja
                          publicznie na ten przyklad.I jestem przeciwna legalizacji malzenstw
                          homo oraz adopcji dzieci.
                          • cheekymonkey Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:15
                            odkladajac na bok sprawe dzieci, dlaczego jestes przeciwna formalizacji tych zwiazkow?
                            • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:26
                              cheekymonkey napisała:

                              > odkladajac na bok sprawe dzieci, dlaczego jestes przeciwna
                              formalizacji tych zwiazkow?


                              bo nie widze potrzeby obnoszenia sie z faktem bycia homo.Poza tym
                              najpierw beda ich żądania dot. legalizacji zwiazkow, a potem jako
                              konsekwencja prawo do adopcji.
                              • cheekymonkey Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:33
                                tylko że tu chyba nie chodzi o fakt obnoszenia się z tym - tzn chęć formalizacji uznanej przez prawo - tylko o między innymi uzyskania informacji o stanie tej drugiej osoby, gdy będzie w szpitalu, o prawo do spadku po niej, wspólne rozliczanie i różne takie codzienne sprawy.
                                Dla wyjaśnienia - ja co do adopcji dzieci nie jestem pewna, z jednej strony uważam, że dziecku jest do wychowania potrzebna kobieta i mężczyzna ze względu na różne cechy, ale ile to jest przypadków niby "normalnych" kiedy tak nie jest. Nie wiem jak u nas, ale na pewno w innych krajach jest często tak, że dwie pary homo - męska i żeńska wychowują wspólnie wspólne dzieci. Czyli jest i pierwiastek męski i żeński. Może to jest jakieś wyjście?
        • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:09
          bertrada napisała:

          > A po co im adopcja, same moga urodzić. ;D

          chcialabys miec 2 mamusie? Ja nie.
          Dla mnie rodzina to kobieta+mezczyzna, innej opcji nie ma.
          • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:11
            A co z osobami które z jakichkolwiek powodów nie mają ojca i maja albo jedna
            mamę, albo mamę i babcię albo mame i ciocie, albo dwie ciocie itp.
            • 2szarozielone Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:16
              Albo w ogóle wychowują się w domu dziecka :(
            • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:24
              bertrada napisała:

              > A co z osobami które z jakichkolwiek powodów nie mają ojca i maja
              albo jedna mamę, albo mamę i babcię albo mame i ciocie, albo dwie
              ciocie itp.


              naprawde nie widzisz roznicy w wychowaniu dziecka przez pare homo od
              sytuacji gdzie np.ojciec porzuca matke na wiesc o ciazy i dziecko
              jest wychowane przez matke i babke?
              • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:25
                Szczerze mówiąc nie widzę. Co za różnica jest kiedy dziecko mieszka z matką i
                ciotką od tego kiedy mieszka z dwiema mamami. Tylko taka, że mówi mamo i ciociu
                a nie mamo i mamo. ;)
                • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:26
                  bertrada napisała:

                  > Szczerze mówiąc nie widzę. Co za różnica jest kiedy dziecko
                  mieszka z matką i ciotką od tego kiedy mieszka z dwiema mamami.
                  Tylko taka, że mówi mamo i ciociu a nie mamo i mamo. ;)

                  lopatologia: w pierwszym przypadku matka nie sypia z ciotka, w
                  drugim tak, taka mala subtelna roznica.
                  • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:29
                    A skąd dziecko może o tym wiedzieć. Jak mają małe mieszkanie to może się tak
                    zdarzyć, że matka z ciotką mają jeden pokój a dzieci drugi. Dla dziecka seks to
                    seks, bez względu kto to z kim robi. Wydaje mi się, że heteroseksualni rodzice
                    powinni im tego również zaoszczędzić.
                    • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:31

                      > Wydaje mi się, że heteroseksualni rodzice
                      > powinni im tego również zaoszczędzić.

                      Nie bądź pruderyjna. No! :]
                      • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:33
                        Nie wiem czy chciałbyś zobaczyć rodziców podczas seksu oralnego albo, żeby
                        ciebie dzieci nakryły podczas takie czynności. Co byś odpowiedział kilkulatkowi
                        na pytanie co mamusia robi na kolanach z twoim penisem w ustach? ;))
                        • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:35
                          Wiesz co? Porozmawiajmy może o małych żołtych piłeczkach. :P
                          • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:37
                            OK, ale przyznasz, że nadałabym się na trolla. ;)))
                            • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:53
                              bertrada napisała:

                              > OK, ale przyznasz, że nadałabym się na trolla. ;)))

                              No nie wiem. Musiałabyś się bardziej postarać. Trolica nie tylko musi płodzić
                              posty, ale też musi się kłócić, najlepiej do upadłego i najlepiej nie mając
                              racji. :)))

                              Taki troll jest niezbędny do zachowania zdrowej tkanki forum. W przeciwnym razie
                              forum zdegraduje się do towarzystwa wzajemnej adoracji. Zamnknięte forum jest
                              jak zamknięta impreza - jak przychodzisz do kogoś na prywatną imprezę - nie
                              wypada powiedzieć, że wódka jest bez akcyzy, sałatka śmierdzi zdechłym
                              śledziem, a kot gospodarzy ma pchły i sika gościom w buty (choć na to ostatnie,
                              to bym chyba zareagował).

                          • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:37
                            milleniusz napisał:

                            > Wiesz co? Porozmawiajmy może o małych żołtych piłeczkach. :P


                            czyzby pytanie Bertrady bylo dla Ciebie za trudne? :-D
                    • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:39
                      bertrada napisała:

                      > A skąd dziecko może o tym wiedzieć. Jak mają małe mieszkanie to
                      może się tak zdarzyć, że matka z ciotką mają jeden pokój a dzieci
                      drugi. Dla dziecka seks to seks, bez względu kto to z kim robi.


                      oprocz seksu zachowanie jest inne wobec kochankow a osob seksualnie
                      obojetnych.No chyba, ze Ty sie tak samo zachowujesz wzgledem swojego
                      faceta, kolego jak i kuzyna.
                      • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:42
                        Podejrzewam, że po kilku, a na pewno po kilkunastu latach małżeństwa to
                        zachowanie małżonków, jakiejkolwiek by nie byli płci, jest dokładnie takie samo.
                        I nie ma nic wspólnego z erotyzmem. ;D

                        A poza tym co sie dziecku stanie jak zobaczy kochająca się parę homoseksualną?
                        • menk.a Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:45
                          bertrada napisała:

                          >
                          > A poza tym co sie dziecku stanie jak zobaczy kochająca się parę homoseksualną?

                          Zarazi się. Albo wyrośnie z niego jakiś łobuz.:P
                        • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:48

                          > A poza tym co sie dziecku stanie jak zobaczy kochająca się parę homoseksualną?

                          Kochającą się w sensie, że uprawiającą seks?
                          Bo jeśli tak, to jednak lepiej byłoby oszczędzić dziecku takich widoków nawet
                          jeśli chodzi o pary hetero.

                          Natomiast też nie widzę nic złego w tym, że dziecko będzie widziało, że np dwie
                          kobiety się całują czy przytulają.
                          • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:50
                            O uprawianiu seksu nie piszemy w tym wątku, bo Milleniusz się wstydzi. ;))
                            • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:56
                              bertrada napisała:

                              > O uprawianiu seksu nie piszemy w tym wątku, bo Milleniusz się wstydzi. ;))

                              Ja się nie wstydzę. Mam tylko traumę po utracie żółtej piłeczki za 3,99. Ale to
                              przejdzie. :P
                          • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:56
                            kitek_maly napisała:


                            >
                            > Natomiast też nie widzę nic złego w tym, że dziecko będzie
                            widziało, że np dwie
                            > kobiety się całują czy przytulają.


                            lubisz ogladac gejow w tej sytuacji ?
                            • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:02

                              Nie przeszkadzają mi ludzie, którzy się w mojej obecności przytulają czy całują.
                              Mówię tu o sytuacjach, które wyglądają neutralnie, nie mają kontekstu
                              seksualnego (buziak, przytulenie).
                              • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:04
                                No ja widziałem całujących się facetów (co prawda nie w Polsce) i to był średnio
                                atrakcyjny widok. Ale może niezbyt postępowy jestem po prostu. ;)
                                • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:08

                                  Tak, ja też widziałam gejów leżących sobie na kocyku w parku (w Niemczech). I
                                  co, żyję. :-)
                                  Wolę jak ludzie się kochają niż jakby się mieli kłócić. Taka już dziś jestem pis
                                  end lof. :-)
                                  • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:16
                                    Ajajaj, dziecię kwiat z Ciebie. To sympatyczne. :)

                                    Ale ja mam taki pomysł -

                                    Miłość nie ma przyszłości. Ludzi jest już za dużo, nie muszą się dalej
                                    rozmnażać. Teraz ewolucja pewnie wymyśli jakiś sposób na ograniczenie populacji
                                    i nie będzie to legalizacja związków homoseksualnych (choć one też są ślepym jej
                                    zaułkiem), tylko jakaś bardziej skuteczna metoda - np. rywalizacja narodów o
                                    zasoby. Pobijemy się o ropę, a ten kto wygra spali pozostałości cywilizacji i
                                    zgasi światło.

                                    Urocza perspektywa, co?

                                    ;)
                                    • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:19

                                      Eeee tam, wystarczy prowadzić ustrój gospodarczy na wzór Polski. ;-) Przecież my
                                      coraz mniej się z tego powodu rozmnażamy. ;-)
                                      • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:23
                                        kitek_maly napisała:

                                        > Przecież my coraz mniej się z tego powodu rozmnażamy. ;-)

                                        Ja tam czasem podejmuję jakieś próby. Znaczy na sucho takie. Znaczy, żeby
                                        sprawdzić, czy się da. W razie czego, gdyby trzeba było podtrzymać gatunek.
                                        Wiesz. :)

                                        Ale w skali globalnej to, że my się nie rozmmażamy nie rozwiązuje problemu, bo
                                        rozmnażają się kraje biedne. I to jest swego rodzaju paradoks, choć ewolucyjnie
                                        usprawiedliwiony.
                                        • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:26

                                          > Ja tam czasem podejmuję jakieś próby. Znaczy na sucho takie. Znaczy, żeby
                                          > sprawdzić, czy się da.

                                          Na sucho się nie da, to już Ci mogę powiedzieć. :-PP

                                          > Ale w skali globalnej to, że my się nie rozmmażamy nie rozwiązuje problemu, bo
                                          > rozmnażają się kraje biedne. I to jest swego rodzaju paradoks, choć ewolucyjnie
                                          > usprawiedliwiony.

                                          No dobra, rozmnażają się, ale jednak chyba z powodu biedoty też dużo ludzi
                                          umiera w takich krajach.
                                          • milleniusz Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:29

                                            > Na sucho się nie da, to już Ci mogę powiedzieć. :-PP

                                            Gadać to ja tez potrafię. Ale możesz mi pokazać. :P

                                            > No dobra, rozmnażają się, ale jednak chyba z powodu biedoty
                                            > też dużo ludzi umiera w takich krajach.

                                            Dokładnie. Dlatego mówię, że jest to ewolucyjnie w jakimś sensie
                                            usprawiedliwione (choć brzmi butalnie). Człowiek zaburzył cały tok ewolucji w
                                            ostatnich kilkuset latach i nie wiadomo dokładnie co z tego wyniknie, ale pewnie
                                            nic dobrego.
                        • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 21:54
                          bertrada napisała:

                          > Podejrzewam, że po kilku, a na pewno po kilkunastu latach
                          małżeństwa to zachowanie małżonków, jakiejkolwiek by nie byli płci,
                          jest dokładnie takie samo.
                          > I nie ma nic wspólnego z erotyzmem. ;D


                          nooo argument po byku....

                          >
                          > A poza tym co sie dziecku stanie jak zobaczy kochająca się parę
                          homoseksualną?

                          proponuje zebys sobie kiedys obejrzala np.dwoch gejow w trakcie, a
                          potem zobaczymy czy nadal bedziesz zadawac tego typu pytania.
                          • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:06

                            > proponuje zebys sobie kiedys obejrzala np.dwoch gejow w trakcie, a
                            > potem zobaczymy czy nadal bedziesz zadawac tego typu pytania.

                            Czy uważasz, że dziecko widzące parę homoseksualną uprawiającą seks będzie
                            bardziej przerażone niż gdy zobaczy w takiej sytuacji parę heteroseksualną?
                            • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:10
                              kitek_maly napisała:

                              >
                              > > proponuje zebys sobie kiedys obejrzala np.dwoch gejow w trakcie,
                              a
                              > > potem zobaczymy czy nadal bedziesz zadawac tego typu pytania.
                              >
                              > Czy uważasz, że dziecko widzące parę homoseksualną uprawiającą
                              seks będzie
                              > bardziej przerażone niż gdy zobaczy w takiej sytuacji parę
                              heteroseksualną?

                              wolalabys przez przypadek zobaczyc jak sie bzyka facet z kobieta czy
                              dwoch facetow? Z dwojga zlego (gdzie zlem nazywam widok kopulujacych
                              a nie sam seks) wole zobaczyc pierwszy obrazek niz drugi.
                              • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:13

                                > wolalabys przez przypadek zobaczyc jak sie bzyka facet z kobieta czy
                                > dwoch facetow?

                                Jest mi to OBOJĘTNE.
                                A dla dziecka, UWIERZ MI, nie będzie żadnej różnicy. Albo nie będzie wiedziało
                                co się dzieje, albo też zarówno jeden i drugi przypadek go przestraszy, bo
                                będzie myślało, że to coś w rodzaju bicia się nawzajem.
                                :-)
                                • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:27
                                  kitek_maly napisała:

                                  >
                                  > > wolalabys przez przypadek zobaczyc jak sie bzyka facet z kobieta
                                  czy > dwoch facetow?
                                  >
                                  > Jest mi to OBOJĘTNE.

                                  czyli tu sie roznimy.

                                  > A dla dziecka, UWIERZ MI, nie będzie żadnej różnicy. Albo nie
                                  będzie wiedziało co się dzieje, albo też zarówno jeden i drugi
                                  przypadek go przestraszy, bo
                                  > będzie myślało, że to coś w rodzaju bicia się nawzajem.


                                  jestes psychologiem dzieciecym?
                                  • kitek_maly Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:35

                                    Nie jestem psychologiem dziecięcym, ale czytałam coś na ten temat.
                                    Dziecko (mówimy o dziecku, które nie wie co to jest seks) kiedy widzi
                                    kochających się rodziców zwyczajnie jest w szoku, bo nie wie co się dzieje. Więc
                                    DZIECKU naprawdę nie zrobiłoby to różnicy.

                                    Zresztą, bez sensu odbiegamy od tematu. Dziecko nie powinno być narażone na
                                    widok ludzi uprawiających seks i już.


                              • bertrada Re: o nie! nie! nie! 03.08.08, 22:31
                                Bo ty już jesteś stara i masz ukształtowany obraz świata i wszystko co nie
                                odpowiada temu schematowi jest postrzegane jako złe lub nienormalne. A w
                                najlepszym wypadku budzi niepokój albo niesmak. A dziecko postrzega wszelkie
                                zjawiska zachodzące w świecie jako neutralne. Dopiero obserwując reakcje
                                otoczenia uczy się co jest OK (bo np. nikt nie zwraca na to uwagi) albo co jest
                                zagrożeniem (bo np. wszyscy panikują). I po pewnym czasie ustala mu się pewien
                                schemat normalności.
                                Dlatego widok całującej się pary na którą nikt nie zwraca uwagi, będzie
                                postrzegany jako normalny element otaczającego świata. Nie ma znaczenia czy para
                                jest homo czy hetero. Dopiero jak wszyscy zaczną sie gorszyć na widok całujących
                                się gejów załapie, że coś jest z nimi nie tak. Podobnie będzie gdy tych
                                całujących się gejów zobaczy w starszym wieku po raz pierwszy w życiu. Też mu to
                                zburzy schemat dotychczasowego świata i może czuć się wystraszone lub
                                zdezorientowane.
                                • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 04.08.08, 08:02
                                  no wybacz, ale dla mnie nie jest normalne, gdy caluje sie dwoch
                                  facetow.Gdyby to bylo takie normalne i naturalne to ludzie o
                                  orientacji homo stanowiliby 50% populacji, a poki co tak nie jest.
                                  • bertrada Re: o nie! nie! nie! 04.08.08, 11:58
                                    Na tej zasadzie można powiedzieć, że ludzie z niebieskimi oczami są nienormalni,
                                    bo nie dość, że zmutacieli dopiero kilka czy kilkanaście tysięcy lat tamu to
                                    jeszcze stanową niewielki odsetek ludzkości.
                                    • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 04.08.08, 12:03
                                      bertrada napisała:

                                      > Na tej zasadzie można powiedzieć, że ludzie z niebieskimi oczami
                                      są nienormalni ,
                                      > bo nie dość, że zmutacieli dopiero kilka czy kilkanaście tysięcy
                                      lat tamu to jeszcze stanową niewielki odsetek ludzkości.


                                      sprytnie chcialas wybrnac tylko....przyklad dalas nieadekwatny.
                                      Skoro homoseksualizm jest taki normalny to czemu do powstania nowego
                                      zycia potrzebne sa komorki mneski i zenskie? A nie wystarcza 2x
                                      zenskie albo 2 x meskie?
                                      • bertrada Re: o nie! nie! nie! 04.08.08, 12:13
                                        A skoro jest nienormalny to dlaczego przetrwał i dlaczego w każdej populacji
                                        jest taki sam odsetek homoseksualistów i biseksualistów. Najwyraźniej populacje,
                                        które miały takich osobników wśród swoich miały większe szanse przetrwania niż
                                        populacje 100% heteroseksualne. A w czym konkretnie homoseksualizm był pomocny
                                        to oczywiście można spekulować.

                                        Być może potrzebny był właśnie dlatego, żeby ktoś mógł zaadoptować sieroty,
                                        wszakże wśród pierwotnych ludów śmiertelność była wysoka a śmierć rodzica była
                                        równoznaczna ze śmiercią dziecka. A każdy nowy osobnik był na wagę złota.
                                        • iberia.pl Re: o nie! nie! nie! 04.08.08, 12:21
                                          no widze, ze lubisz dorabiac ideologie, ok ale beze mnie.
    • milleniusz Eee 03.08.08, 21:16
      Ja nie mam zdania.

      Zgubiłem dziś przedostatnią żółtą piłeczkę. To chyba nie na temat, ale nic nie
      szkodzi.

      Zauważiliście (właściwie, zauważyłyście), że na tym forum nie ma trolli i
      pyskaczy? Co właściwie to jednego się sprowadza. Każde szanujące się forum
      powinno mieć swojego trolla. O. I to chyba też jest nie na temat.
      • iberia.pl Re: Eee 03.08.08, 21:24
        milleniusz napisał:

        > Zgubiłem dziś przedostatnią żółtą piłeczkę. To chyba nie na temat,
        ale nic nie szkodzi.


        ??? mozesz rozwinac ten temat ?
        • milleniusz Re: Eee 03.08.08, 21:28

          > ??? mozesz rozwinac ten temat ?

          Ależ proszę bardzo. Uczę się grać w tenisa i do tego, oprócz rakiety, ścianki,
          ew. kortu + partnera (lepiej partnerki), są potrzebne takie żółte piłeczki. No i
          one się gubią. No i została mi tylko jedna. Muszę pojechać uzupełnić zapas.
          Ostatnio kupiłem jakieś chińskie i to była megaporażka, nie dość, że się nie
          chciały odbijać, to jedna zwyczajnie się rozbiła na ściance. Niepojęte.
      • bertrada Re: Eee 03.08.08, 21:27
        O trolla w dzisiejszych czasach nie trudno. Wszyscy mają w sygnaturkach link do
        tego forum więc tylko patrzeć aż się jakiś przypląta. ;D
        • milleniusz Re: Eee 03.08.08, 21:29
          bertrada napisała:

          > O trolla w dzisiejszych czasach nie trudno.

          Troll jest niezbędny. To katalizator dyskusji. Jak się nie znajdzie żaden troll,
          to trzeba będzie wybierać spośród nas trolla na rotacyjne kadencje.

          Zresztą, mam wrażenie, że mam ochotę się trochę pokłócić. Może nie trzeba będzie
          wybierać.

          :)))
        • menk.a Re: Eee 03.08.08, 21:48
          bertrada napisała:

          > O trolla w dzisiejszych czasach nie trudno. Wszyscy mają w sygnaturkach link do
          > tego forum więc tylko patrzeć aż się jakiś przypląta. ;D

          Żebyś nie wymówiła tego w złą godzinę. Bo ta szarańcza gotowa tu się zlecieć.:D
          • bertrada Re: Eee 03.08.08, 21:51
            No wiesz, w końcu nikt się nie oprze Bercie pod prysznicem ani gołemu Kitkowi. ;D
            • menk.a Re: Eee 03.08.08, 21:57
              bertrada napisała:

              > No wiesz, w końcu nikt się nie oprze Bercie pod prysznicem ani gołemu Kitkowi.
              > ;D

              Ty się moją żoną interesujesz??????
              • bertrada Re: Eee 03.08.08, 22:03
                Nie, ale ci uprzejmie donoszę, że twoja żona oferuje swe nagie ciało na forach
                internetowych. ;D
                • menk.a Re: Eee 03.08.08, 22:10
                  bertrada napisała:

                  > Nie, ale ci uprzejmie donoszę, że twoja żona oferuje swe nagie ciało na forach
                  > internetowych. ;D

                  Obnaża się przed obcymi??? Zazdrosna jestem:-/
    • menk.a Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:43
      bertrada napisała:

      >
      > Więcej na:
      > www.racjonalista.pl/kk.php/s,5994
      > Krok po kroku Polska zaczyna się cywilizować. ;))

      Które władze uznały ten ślub?;)
      • bertrada Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:45
        Póki co, żadne oficjalne, ale od czegoś trzeba zacząć. ;D
        • menk.a Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:46
          bertrada napisała:

          > Póki co, żadne oficjalne, ale od czegoś trzeba zacząć. ;D

          Od szopki?:P

          Daleka jeszcze droga przed naszym społeczeństwem.;)
          • bertrada Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:48
            Przynajmniej z rozwodem nie będą mały problemu. ;D
            • menk.a Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:50
              bertrada napisała:

              > Przynajmniej z rozwodem nie będą mały problemu. ;D

              Własne zabawki do wora i wio.:DD
              • bertrada Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:50
                ;DD
      • iberia.pl Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:54
        menk.a napisała:


        > Które władze uznały ten ślub?;)

        mam nadzieje, ze zadne.
        • menk.a Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:57
          iberia.pl napisała:

          > menk.a napisała:
          >
          >
          > > Które władze uznały ten ślub?;)
          >
          > mam nadzieje, ze zadne.
          >
          >

          No właśnie. Wiec to tylko zadrażnia sytuację.
          Aczkolwiek żeby było jasne: ja popieram związki jednopłciowe.;)
          • iberia.pl Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 22:00
            w takim razie po co ta szopka??
            • menk.a Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 22:09
              iberia.pl napisała:

              > w takim razie po co ta szopka??

              Tego nie wie nikt.
              Może z potrzeby serca.;)
            • ktosiaczek Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 04.08.08, 10:50
              Bry, mogę się wypowiedzieć pierwszy raz na tym Forum? :)

              Dla Ciebie Iberio jest to szopka, ponieważ nie uznajesz jednopłciowych związków. Brak konsekwencji prawnych = dla Ciebie bezsens, "szopka".
              Ale myślę, że te kobiety zrobiły to dla siebie. Kochają się, i chciały złożyc sobie przysięgę. Wrazliwosc i uczucia są czymś normalnym i ludzkim, prawda? Nawet jesli skorelowane z homoerotycznością, to kwestia ich odczuwania jest dosc u ludzi powszechna i całkiem NORMALNA...
              I po to właśnie ta "szopka".
              • iberia.pl Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 04.08.08, 11:55
                ktosiaczek napisała:

                > Bry, mogę się wypowiedzieć pierwszy raz na tym Forum? :)

                zapraszamy:-)

                >
                > Dla Ciebie Iberio jest to szopka, ponieważ nie uznajesz
                jednopłciowych związków.

                racja.

                >Brak konsekwencji prawnych = dla Ciebie bezsens, "szopka".

                dokladnie.

                > Ale myślę, że te kobiety zrobiły to dla siebie. Kochają się, i
                chciały złożyc sobie przysięgę. Wrazliwosc i uczucia są czymś
                normalnym i ludzkim, prawda?

                prawda, przysiege mozna skladac sobie i bez otoczki medialnej
                tudziez innego audytorium...

                > Nawet jesli skorelowane z homoerotycznością, to kwestia ich
                odczuwania jest dosc u ludzi powszechna i całkiem NORMALNA...

                normalna? No nie bardzo skoro ich tak malo jest... Dla mnei to
                defekt natury a nie normalnosc.
                • ktosiaczek Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 04.08.08, 15:55
                  > prawda, przysiege mozna skladac sobie i bez otoczki medialnej
                  > tudziez innego audytorium...

                  Jak myślisz, co pary hetero na to, że przysięgę można skłądać sobie w zaciszu domowym bez audytorium? Oczywiście można. Niemniej... Zapraszając rodzinę i robiąc z tego ceremonię, zaznacza się, jakie jest to dla nich WAŻNE, jest to swoiste przeżywanie tego szczególnego momentu. Nie wgłebiajac sie jakie psychologiczne funckje pełni audytorium w kontekscie jakosci zwiazku.
                  Słysząc o tym, że można załatwic wszystko "po cichu" mam wrażenie, iż każe się takim osobom stłumić swoje emocje. A to ponoć niezdrowe. Myślę ze wiekszosc osób, gdyby powiedziano im, że mają sobie przysiegać ze swym partnerem (gdybym z jakichś prawnym względów nie mogła zalegalizowac związku) bez 'publiczności' i po cichu, czuła by, że się tak wyrażę, że się dusi.
                  Co do otoczki medialnej - powiem szczerze, ze nie odniosłam wrażenia, jakoby media szeroko interesowały się tym ślubem. To ślub lesbijek, więc siłą rzeczy fakt dość niecodzienny w Polsce i owszem może rodzić z tej przyczyny zainteresowanie. Jednak czy te kobiety sprzedają się do prasy czy telewizji? No nie wiem.

                  > > Nawet jesli skorelowane z homoerotycznością, to kwestia ich
                  > > odczuwania jest dosc u ludzi powszechna i całkiem NORMALNA...
                  >
                  > normalna? No nie bardzo skoro ich tak malo jest... Dla mnei to
                  > defekt natury a nie normalnosc.
                  Miałam na myśli normalność tego, ze pojawiają się jakieś uczucia wyższe i normalność chęci ich przeżywania. Nie sam homoseksualizm jako taki.
      • kitek_maly Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 21:58

        > Które władze uznały ten ślub?;)

        No właśnie, bo my byśmy były z Żoną zainteresowane. :-))
        • menk.a Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 03.08.08, 22:09
          kitek_maly napisała:

          >
          > > Które władze uznały ten ślub?;)
          >
          > No właśnie, bo my byśmy były z Żoną zainteresowane. :-))

          Tak! Od samego początku. Od pierwszego wejrzenia?;)))
    • milleniusz No dobra, już wiem 03.08.08, 22:01
      W zasadzie jestem przeciw. Tak dla zasady.
      • bertrada Re: No dobra, już wiem 03.08.08, 22:05
        Prawdziwy troll się nie znalazł, więc przyjmujesz na siebie ten niewdzięczny
        obowiązek. ;D
        • milleniusz Re: No dobra, już wiem 03.08.08, 22:10
          Forum bez trolla, to jak wiejskie wesele, na którym nikogo nie aresztowano,
          nikogo nie zwieziono do szpitala, ani nikt nikogo nie zdradził. Po prostu
          nieudane. Troll musi być!

          Zresztą, otrząsnąłem się po stracie małej żółtej piłeczki, i doszedłem właśnie
          do wniosku, że jestem przeciw zrównaniu związków homoseksualnych w prawach ze
          związkiem małżeńskim.

          Co prawda w obu tych rodzajach związków mam dokładnie zerowe doświadczenie, co
          tym bardziej umożliwia mi formułowanie opinii nieskrępowanych znajomością faktów.

          Ha.

          :)
          • truscaveczka Re: No dobra, już wiem 04.08.08, 07:24
            Kurczę, potrollowałabym tu chętnie...
            Ale piszecie tak poprawnie, ze moja ortograficzna trollskość nie znalazłaby tu
            pożywki...
            • milleniusz Re: No dobra, już wiem 04.08.08, 11:33

              > Ale piszecie tak poprawnie, ze moja ortograficzna trollskość
              > nie znalazłaby tu pożywki...

              Zostań. Jest szansa, że to forum będzie ciekawe. Tylko trzeba zadbać, by nie
              zmieniło się w towarzystwo wzajemnej adoracji, bo wtedy jest nuda, smuta i
              klepanie sie po tyłkach. Do tego właśnie potrzebna jest nowa krew i
              kontrowersyjne poglądy. I potem trzeba to wszystko wstrząsnąć i zmieszać.

              A truskaweczka wygląda skądinąd pociągająco.

              :)
        • iberia.pl Re: No dobra, już wiem 03.08.08, 22:11
          bertrada napisała:

          > Prawdziwy troll się nie znalazł, więc przyjmujesz na siebie ten
          niewdzięczny
          > obowiązek. ;D


          aha, czyli kazdy kto ma inne zdanie niz ty jest trollem?
          Super.
          • menk.a Re: No dobra, już wiem 03.08.08, 22:13
            iberia.pl napisała:

            > bertrada napisała:
            >
            > > Prawdziwy troll się nie znalazł, więc przyjmujesz na siebie ten
            > niewdzięczny
            > > obowiązek. ;D
            >
            >
            > aha, czyli kazdy kto ma inne zdanie niz ty jest trollem?
            > Super.
            >
            >

            Błędny wniosek.:P
          • bertrada Re: No dobra, już wiem 03.08.08, 22:16
            No przeciez sam napisał, że ma takie a nie inne zdanie, tylko dlatego, żeby miec
            inne.

            ps mam nową sygnaturkę ;))
            • milleniusz Re: No dobra, już wiem 03.08.08, 22:19
              bertrada napisała:

              > No przeciez sam napisał, że ma takie a nie inne zdanie,
              > tylko dlatego, żeby miec inne.

              Nie dlatego! Ja naprawdę mam inne. Tylko musiałem je sobie wykrystalizować.
              Jeśli ktoś kiedyś coś krystalizował, to wie, że to wymaga czasu. :P
    • jaceks20 Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 04.08.08, 09:28
      bertrada ja nie rozumiem podejscia takich ludzi jak ty do kwestii
      swiatpogladowych, dlaczego wszystko co na zachodzie funkcjonuje i
      przenika do naszego zycia nazywasz cywilizowaniem sie Polski itd.
      nie czytalem tego artykulu i nie zamierzam, z tego co kojkarze
      to "glowa" tego czegos co niby jest kosciolem jest szymon niemiec
      tak?
      rownie dobrze ja moge owinac sie kocem, zalozyc cos w rodzaju
      koloratki i udzielic slubu np parze chomików:)
      • iberia.pl Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 04.08.08, 11:57
        wreszcie glos rozsadku...wszystko co obce jest cacy, a nasze polskie
        jest be.
    • pawel1940 Re: Pierwszy lesbijski ślub w Polsce. 04.08.08, 12:06
      Zawsze mnie zastanawia, ze rozne wyznania korzystaja z tego samego Pisma
      Swietego, a dochodza do roznych wnioskow ;-).

      Zastanawia mnie tez czy ten slub oznacza swoiste wyznanie uczucia miedzy osobami
      homoseksualnymi (ktore de facto dopuszcza nawet kosciol katolicki, choc w nie
      tak ceremonialny sposob i farorze na prowincji moga o tym nie wiedziec) czy
      zgode na tzw. praktyke homoseksualna. Jesli to drugie to mam wrazenie, ze jednak
      mielismy inna biblie w rekach (i w cale nie chodzi o grzech sodomski w tym
      przypadku, ktory nie traktuje o homoseksualizmie wbrew powszechnej opinii).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka