rasgeea 07.08.08, 22:48 K. Apanasewicza:((( Prawdopodobnie nie zyje:( Prawdopodobnie wpadł w kilometrową szczelinę:( akcja ratunkowa zakończona:( To był mąż mojej koleżanki:((( :((((((((((((((( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bertrada Re: nieznaleźli go:( 07.08.08, 22:50 Ryzyko jest wpisane w to hobby, które uprawiał. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: nie znaleźli go:( ['] 07.08.08, 22:50 na pewno mial swiadmosc, ze to bardzo ryzykowna pasja, poswiecil sie jej na zawsze. Odpowiedz Link
rasgeea Re: nie znaleźli go:( ['] 07.08.08, 22:55 pewnie, ze miał świadomosć. Wszyscy mieli i mają. Ale to nie pomaga w takiej chwili:( Odpowiedz Link
pawel1940 Re: nie znaleźli go:( ['] 07.08.08, 23:01 No tak, gleboki smutek w takich chwilach jest zrozumialy i naturalny. Ale w takich chwilach, mysle, ze zawsze warto odwolac sie do kwestii wiary, jesli tylko wierzysz. Gdzie smierc ziemska jest poczatkiem nowego etapu. A mysle, ze smierc realizujac swoje zamilowanie, jest niezwyklym uklonem ze strony Najwyzszego. Tylko tych na ziemi szkoda. Zony. Dzieci? Odpowiedz Link
wacikowa Re: nieznaleźli go:( 07.08.08, 23:11 Póki nie ma ciała jest nadzieja ... kurcze no nie grzebcie gościa może jeszcze jest szansa? Cuda przecież się zdarzają:( Odpowiedz Link
inspirationlane Re: nieznaleźli go:( 08.08.08, 08:35 trzeba wierzyć... ale to już taka pasja - ryzykowna.. Odpowiedz Link