cheekymonkey 22.08.08, 18:57 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80295,5613657.html?i=4 i niech mi nikt nie mówi że zwierzęta nie mają uczuć, tylko instynkt, bo instynkt kazałby jej zostawić to małe i zająć się wszyskim innym Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anna_heche Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 19:09 :( Nigdy nie mówiłam, że zwierzęta nie mają uczuć. Tylko głupcy tak mówią. Odpowiedz Link
info-tw Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 19:14 Widziałam w telewizji, biedna matka :( Odpowiedz Link
zoofka Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 19:40 Drugi raz widzę taki przypadek i wcale mnie on nie dziwi. Swego czasu oglądałam wyłącznie Animal Planet, jeśli już siadałam przed tv, a w nim wiele programów poświęconych gorylom i szympansom (m.in. serial dokumentalny Monkey Business). Dzięki temu przekonałam się, że nasi "bracia mniejsi" także mają duszę i kochają. Prawdopodobnie ta matka sama nie porzuci swego nieżyjącego młodego. Ktoś będzie musiał jej je odebrać. Tak było w tym filmie w TV - inne samice odebrały od marki zmarłe młode. Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 19:54 To jest zwykły instynkt nakazujący jej opiekować się noworodkiem. Każda samica po porodzie jest napakowana oksytocyną i prolaktyną, które nakazują jej podjąć opiekę nad młodym. Po prostu w tym wypadku coś poszło nie tak. Biedaczka ma jakieś zaburzenia hormonalne, ponieważ w przypadku, kiedy nie rozpocznie karmienia młodego, hormony powinny natychmiast wrócić do normy i tym samym młode powinna zacząć traktować jak niepotrzebny przedmiot i wrócić do swoich zajęć. Tak to się dzieje w przyrodzie, gdzie śmierć młodych jest zjawiskiem nagminnym i zwierzęta nie mogą popadać z tego powodu w depresje. Dziwię się tylko, że nie podano jej żadnych leków. Podanie bromokryptyny i ewentualnie prozacu załatwiłoby sprawę. Mam wrażenie, że na chorobie tego zwierzęcia próbują zrobić biznes taki jak na Knucie. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 20:26 Wiec czym sie rozni ta matka od ludzkiej? Bo my tez jestesmy chemicznie sterowani.. Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:12 Niczym się nie różni. Ludzka po prostu potrafi jeszcze myśleć abstrakcyjnie, kombinować i nie żyje chwilą, więc dla niej ta strata to jest jeszcze dodatkową stratą złudzeń i marzeń. No i deficytowym biznesem. W końcu włożyła duży wkład i poniosła duże straty, żeby mieć dziecko a tu śmierć się przyplątała. poza tym ludzie jeszcze mają dodatkowo większą zdolność empatii, współczucia i wyobrażania sobie stanów tamtej osoby, więc dochodzi jeszcze coś takiego jak współczucie komuś kto cierpi i umiera. Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:25 Zawsze. Nie wiem czy zimna ale na pewno pozbawiona złudzeń wszelakich. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:27 To powiem szczerze, ze mi Ciebie zal.. bo z tym nastawieniem raczej ciezko zyc.. Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:31 Czy ja wiem czy ciężko. Taka racjonalizacja wszystkiego wokół i próba tłumaczenia wszelkich zjawisk zachodzących w tym świecie, wbrew pozorom ułatwia życie i pogodzenie się z tym, że ono jest jakie jest. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:36 I przy okazji nie zostawia miejsca na to co powoduje szczescie, bo to sa przewaznie nielogiczne zdarzenia.. Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:48 Szczęście też powodują neurohormony. ;P Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:49 A ozieblosc przewaznie kompleksy :( Co w sumie tez jest chemia... Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:52 Wszysttko jest chemią. ;P Co nie zmienia faktu, że gorylicy powinni podać leki a nie próbować jej wykradać martwe dziecko i robić z jej cierpienia międzynarodowy happening pt. patrzcie, zwierzęta mają duszę, gorylica w żałobie. Odpowiedz Link
cheekymonkey Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:17 > ludzie jeszcze mają dodatkowo większą zdolność empatii, współczucia i > wyobrażania sobie stanów tamtej osoby, więc dochodzi jeszcze coś takiego jak > współczucie komuś kto cierpi i umiera. to ciekawe czemu całe słonie rodziny (żeńskie oczywiście) opłakują śmierć słoniątka? Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:23 Kotki szukaja malych gdy te zostaja oddane nowym wlascicielom i przez tygodnie potrafia snuc sie smutne po domu.. Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:28 Bo słoniątko zeby przeżyć potrzebuje opieki i ochrony całego stada. Dlatego całe stado musi odczuwać jakiś instynkt opiekuńczy wobec niego a co za tym idzie musi odczuwać dyskomfort w momencie utraty czy nawet perspektywy utraty młodego. W ten sposób natura motywuje słonice do zaangażowania się w opieką nad młodymi. Można to nazwać uczuciem i żałobą ale mimo wszystko jest to tylko efekt działania hormonów na mózg. I to działanie można odwrócić farmakologicznie. Odpowiedz Link
cheekymonkey Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:30 Swoje uczucia i zachowania też tak chemicznie tłumaczysz? Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 22:15 Miałam psa. fotoforum.gazeta.pl/3,0,1160454,2,18.html A teraz można powiedzieć mam gołębia, bo zadomowił się na dobre. fotoforum.gazeta.pl/3,0,1379145,2,1.html Odpowiedz Link
2szarozielone Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 10:36 No nie chcialabym mieć takich przyjaciół. Nóż w plecy można wbić z bardzo racjonalnych pobudek. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 10:39 Nie racjonalnych tylko chemicznych powodow... :P Odpowiedz Link
cheekymonkey Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 20:26 Pfrrrrrrrffffffffrrfr Berta weź no - zatem zgodnie z Twoją teorią musimy uznać, że my również nie posiadamy uczuć. Przecież wsystkie nasze uczucia to reakcje chemiczne, hormony itd. Jak się skupię to może jeszcze sobie przypomnę jakie "uczucie" jakim związkiem chemicznym jest. > Tak to się dzieje w przyrodzie, gdzie śmierć młodych jest zjawiskiem nagminnym > i > zwierzęta nie mogą popadać z tego powodu w depresje. My też jesteśmy częścią przyrody i w takim razie my też nie możemy popadać w depresje z powodu śmierci naszych młodych. Wszystko to przecież dobór naturalny i prawo dżungli. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 20:33 No i nam tez mozna dac lekarstwo aby zneutralizowac dzialanie hormonow... zastrzyk i po klopocie Odpowiedz Link
bertrada Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:06 Żałoba po śmierci dziecka to prawdę mówiąc wymysł XX wieku. Dawniej nikt się czymś takim nie przejmował. W średniowieczu 56% dzieci nie dożywało 14 roku życia. Czyli średnio co drugie dziecko umierało a żyć trzeba było dalej. Dzieciom się nawet grobów nie budowało. Chyba, że jakimś królewskim i długo wyczekiwanym. Najlepiej to wszystko jest zaprezentowane w Antku. Rozalkę upiekli w piecu a po stwierdzonym zgonie, pomodlili sie i wrócili do swoich zajęć. Nowelka pewnie lekko przerysowana ale taką dawniej ludzie mieli mentalność. Byli oswojeni ze śmiercią od dziecka to też nie robiła ona na nich wrażenia. Odpowiedz Link
demonii.larua Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 11:05 > Żałoba po śmierci dziecka to prawdę mówiąc wymysł XX wieku. I co z tego ? Teoretyzujesz czy masz stratę dziecka za sobą? Odpowiedz Link
iberia.pl Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:04 przykre...:-(((, ten kto ma jakiekolwiek zwierze w domu wie, ze one czuja. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:06 Nasz stosunek do zwierzakow pokazuje jacy jestesmy dla ludzi... Odpowiedz Link
iberia.pl Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:17 kontik_71 napisał: > Nasz stosunek do zwierzakow pokazuje jacy jestesmy dla ludzi... dokladnie tak. Nigdy w zyciu nie bylam i nie pojade do....schroniska,zaryczalabym sie na smierc, ze nie moge tym zwierzakom pomoc....Co wcale nie oznacza, ze mam czy bede miec psa rasowego. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 22.08.08, 21:25 Ja mam ta dobra sytuacje, ze moge wspomagac organizacje zajmujaca sie adopcja samotnych zwierzakow.. Odpowiedz Link
demonii.larua Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 11:00 Miałam kiedyś sukę, która zachowywała się podobnie. Miała dwa szczeniaki w miocie, jeden urodził się martwy i tego udało się jej zabrać, drugi zdechł po dwóch dniach i w końcu ojciec musiał wezwać weta żeby pomógł ją oddzielić od martwego pieska. Ponad tydzień go pilnowała, nie pozwalała nawet wejść za ogrodzenie, przestała jeść. Straszne to było :/ Weterynarz podrzucił jej do budy pluszaka, którego jeszcze przed ponad miesiąc próbowała karmić...w końcu jej przeszło. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 11:09 Demonii, to tylko chemia przeciez.. trzeba bylo dac psiakowi tabletke z czym neutralizujacym hormony... przeciez to takie latwe.. gdy sie siedzi w domu przy kompie... Odpowiedz Link
demonii.larua Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 11:12 Wiesz... na wsi to ludzie zacofani byli kiedyś... teraz to nawet dostęp do internetu mają, a tabletkę dostała bo wet odbierał narodziny szczeniaków i od razu powiedział, że drugi bardzo słaby i może dokonać żywota w najbliższym czasie. Może uśpić trzeba było od razu... Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 11:14 ja wiem jak to jest gdy rodza sie martwe maluchy, Rodzice mieli mala hodowle kotow i ja jakos zawsze przy narodzinach bylem.. Kotka tez szukala malych, ktore urodzily sie martwe, lub umarly po chwili.. I jak czytam o reakcjach chemicznych to mnie szlag trafia.. Odpowiedz Link
demonii.larua Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 11:20 No... ja teraz wiem dlaczego odczuwałam taki ból po śmierci syna... Chemia po prostu... Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Niewesołe - uprzedzam 23.08.08, 11:23 Wspolczuje, wiem dokladnie jak to jest... :( Odpowiedz Link
kontik_71 Kurcze ta chemia to potrafi cuda zdzialac 23.08.08, 13:50 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5620692,Pies_uratowal_noworodka.html Odpowiedz Link
2szarozielone życie jest formą istnienia białka... 23.08.08, 13:59 Życie jest formą istnienia białka, ale w kominie coś czasem załka, czasem coś liźnie, czasem coś gwiźnie, coś się pokaże w samej bieliźnie, oj dana! Oj dana, dana, nie ma szatana, a świat realny jest poznawalny, oj dana! Ruch to jest przecie forma energii, lecz pod kaplicą lepiej przyklęknij, bo tam coś łazi, bo tam się rusza, a to na pewno zbłąkana dusza, oj dana! Byt ci określa, bracie, świadomość!.. Inaczej mówił nasz ksiądz jegomość... Odpowiedz Link