Dodaj do ulubionych

Ale jestem zła ...

07.09.08, 15:37
Kolejny raz weszlam do tej samej rzeki, kolejny raz dalam sie nabrac, kolejny
raz zaufalam ...
I spadlam z wysoka ...
Chyba nie umiem sie uczyc na bledach.
Cholera, nigdy wiecej ...
A jutro znow bede musiala na niego patrzec ...
Obserwuj wątek
    • wacikowa Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:40
      hehehe życie.
      Nigdy nie mów nigdy:)
      Czasem w tych naszych życiowych błędach jest coś fajnego i niesamowitego co
      warto pamiętać:)
      Inaczej nie wracalibyśmy do tego.
      • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:41
        wacikowa napisała:

        > hehehe życie.
        > Nigdy nie mów nigdy:)
        > Czasem w tych naszych życiowych błędach jest coś fajnego i niesamowitego co
        > warto pamiętać:)
        > Inaczej nie wracalibyśmy do tego.

        Wiem, wiem ... ale ilez sie mozna uczyc na tych samych????
        • wacikowa Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:02
          A jakie to ma znaczenie?:) Fajnie było choć przez chwilę?
          Jeśli tak, to można całe życie:)
          Uczenie się na błędach to mit:)
          • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:04
            wacikowa napisała:

            > A jakie to ma znaczenie?:) Fajnie było choć przez chwilę?
            > Jeśli tak, to można całe życie:)
            > Uczenie się na błędach to mit:)
            >

            Bardzo ...
            Od czwartkowej euforii, do kompletnego dola w piatek ... ktory nie chce minac ...
            Skrajnosci ... az sama sie dziwie, ze to mozliwe.

            >
            • wacikowa Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:06
              Pewnie że możliwe:)To przecież dwa żywioły:)
              Minie dół nawet nie będziesz wiedziała kiedy.
              Zacznij tylko myśleć o przyjemności:) Reszta jest nie ważna.
              • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:08
                wacikowa napisała:

                > Pewnie że możliwe:)To przecież dwa żywioły:)
                > Minie dół nawet nie będziesz wiedziała kiedy.
                > Zacznij tylko myśleć o przyjemności:) Reszta jest nie ważna.

                Nie moge sie pogodzic, ze ktos mnie tak potraktowal :(
                Nie znosze ludzi, kiedy mam wrazenie, ze mnie nie szanuja :( (moze to tylko moje
                wrazenie w tym przypadku, ale tak sie czuje wlasnie).
                • wacikowa Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:12
                  A można wiedzieć co Ci takiego zrobił?
                  Może to rzeczywiście Twoje wrażenie?.
                  Nieważnie i nieistotne rzeczy staram się wyrzucać z głowy.
                  Po co się dołować? Za jakiś czas będzie to bez znaczenia:)
                  • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:14
                    wacikowa napisała:

                    > A można wiedzieć co Ci takiego zrobił?
                    > Może to rzeczywiście Twoje wrażenie?.
                    > Nieważnie i nieistotne rzeczy staram się wyrzucać z głowy.
                    > Po co się dołować? Za jakiś czas będzie to bez znaczenia:)

                    Dluga historia, nie chce zanudzac na forum opowiadajac ja.
                    Zla na siebie jestem zwyczajnie, ze sie kolejny raz w te sidla zlapalam ...
                    • wacikowa Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:18
                      Eee tam, coś Cię ciągnęło do tej chwili przyjemności:)
                      Nie jesteś saperem więc masz prawo do pomyłek:)
                      • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:34
                        wacikowa napisała:

                        > Eee tam, coś Cię ciągnęło do tej chwili przyjemności:)
                        > Nie jesteś saperem więc masz prawo do pomyłek:)

                        Ciagnelo - nie wzbraniam sie wcale :) Tylko czym to okupione cholera ... :/
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:45
      thank_you napisała:

      > Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki - woda jest już inna. Ludzie też s
      > ię zmieniają:-)
      > Ja teraz wzbraniam się przed popełnieniem podobnego błędu co Ty...

      Mam nadzieje, ze Ci sie uda :) Naprawde ...
    • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:47
      musisz chyba przeczytać tego ebooka co to go wilowka tak ładnie reklamuje.
      • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:48
        tupp napisała:

        > musisz chyba przeczytać tego ebooka co to go wilowka tak ładnie reklamuje.

        Eeee, a co to za ebook? Bo chyba nie jestem w temacie ...
        • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:52
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=84346752 o tym wątku mówie. Ale
          nie wiem co dokładnie zawiera ebook bo dopiero staram się go wyciągnąć od wilowki:)
          • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:55
            tupp napisała:

            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=84346752 o tym
            wątku mówie. Ale
            > nie wiem co dokładnie zawiera ebook bo dopiero staram się go wyciągnąć od wilow
            > ki:)

            Rozgryzlam ...
            "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy"
            Czytalam ... specyficzna i chyba warta przeczytania - nawet jesli nie wcieli sie
            w zycie rad w niej zawartych, to na pewno da do myslenia.
            Nie mam raczej problemow z zachowaniami w niej opisanymi, chyba, ze chodzi o
            tego jednego osobnika ... :( Wymiekam, nie umiem byc twarda, slepo wierze,
            otwieram sie, ufam ... za bardzo :(
            • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:00
              tora83 napisała:

              > Nie mam raczej problemow z zachowaniami w niej opisanymi, chyba, ze chodzi o
              > tego jednego osobnika ... :( Wymiekam, nie umiem byc twarda, slepo wierze,
              > otwieram sie, ufam ... za bardzo :(

              a ja myślę, że się nauczysz prędzej czy później. Dojdziesz w końcu do momentu,
              gdzie skończy się granica twojej wytrzymałości...
              • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:01
                tupp napisała:

                > tora83 napisała:
                >
                > > Nie mam raczej problemow z zachowaniami w niej opisanymi, chyba, ze chodz
                > i o
                > > tego jednego osobnika ... :( Wymiekam, nie umiem byc twarda, slepo wierze
                > ,
                > > otwieram sie, ufam ... za bardzo :(
                >
                > a ja myślę, że się nauczysz prędzej czy później. Dojdziesz w końcu do momentu,
                > gdzie skończy się granica twojej wytrzymałości...

                Mam wrazenie, ze wlasnie sie skonczyla... ze wiecej juz nie uniose ...
                Ubolewam tylko nad tym, ze mowilam to juz kilka razy ...
                • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:08
                  spoko maroko. Ja popełniłam tyle głupich błędów, że aż mi głupio jak sobie
                  przypomne... aż w końcu pewnego pięknego dnia zmądrzałam. Łatwo mówić żebyś się
                  nie martwiła, ale zobaczysz nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. U mnie
                  w życiu się to sprawdza;)
                  • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:11
                    tupp napisała:

                    > spoko maroko. Ja popełniłam tyle głupich błędów, że aż mi głupio jak sobie
                    > przypomne... aż w końcu pewnego pięknego dnia zmądrzałam. Łatwo mówić żebyś się
                    > nie martwiła, ale zobaczysz nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. U mnie
                    > w życiu się to sprawdza;)

                    U mnie tez. I absolutnie sie z tym zgadzam.
                    Tylko to tak cholernie boli, kiedy ktos wazny rani.
                    • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:13
                      a co trzeba zrobić, żeby nie bolało? Może ktoś zna jakiś sposób?
                      • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:15
                        tupp napisała:

                        > a co trzeba zrobić, żeby nie bolało? Może ktoś zna jakiś sposób?

                        Moze sie napic?:)
                        W zwiazku z czym wsiadam na mojego niebieskiego harleya i pedze do sklepu po
                        zapas reddsow ...
                        Bede niebawem :)
                        • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:19
                          uuuu to ja poproszę o margarynę bo do ciasta potrzebuję:)
                          • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:35
                            tupp napisała:

                            > uuuu to ja poproszę o margarynę bo do ciasta potrzebuję:)

                            Za pozno :) A jakie ciasto bedzie?
                            • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:39
                              o takie oooo fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,39914793.html
                              • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:41
                                tupp napisała:

                                > o takie oooo fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,39914793.html

                                A ciasto wyglada bosko.
                                To kiedy moge wpasc?:)
                                • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:52
                                  właśnie w sklepie byłam. Zapraszam przed 20 do Poznania:D
                                  • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:01
                                    tupp napisała:

                                    > właśnie w sklepie byłam. Zapraszam przed 20 do Poznania:D

                                    O kurcze, obawiam sie, ze dla harleya to awykonalne :)
                                    • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:07
                                      jakie niewykonalne? No co ty opowiadasz:P
                                      • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:09
                                        tupp napisała:

                                        > jakie niewykonalne? No co ty opowiadasz:P

                                        Przepraszam - wykonalne.
                                        Ale moglabym byc u Ciebie pewnie kolo polnocy :D
                            • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:39
                              a swoją drogą to blisko masz sklep:)
                              • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:40
                                tupp napisała:

                                > a swoją drogą to blisko masz sklep:)

                                Ten przy domu zamkniety, na mojej wsi w niedziele do 14 :)
                                Ale moj harley jest genialny i poniosl mnie jak wiatr :) do tego dalszego.
                                Piekna pogoda na marginesie, a ja sie w domu kisze :(
                                • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:01
                                  ja też się kiszę pod kocem, ale pogoda taka szaro bura więc brakuje mi jeszcze
                                  słodkiego czegoś.
                                  • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:03
                                    tupp napisała:

                                    > ja też się kiszę pod kocem, ale pogoda taka szaro bura więc brakuje mi jeszcze
                                    > słodkiego czegoś.

                                    U mnie iscie letnio. Piekne slonce i goraco :)
                                    W takim razie zabieraj te szarlotke i przyjezdzaj :)
                                    • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:04
                                      nie jestem mobilna no chyba że pociąg pks albo na stopa:)
                                      • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:05
                                        tupp napisała:

                                        > nie jestem mobilna no chyba że pociąg pks albo na stopa:)

                                        Wsiadaj w samolot :)
                                        • tupp Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:06
                                          a to gdzies za granicę trzeba bo mój paszport stracił ważność:)
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:49
      thank_you napisała:

      > Uda się, uda. <plask, plask po twarzy>. Twardym trza być, nie mientkim.
      >
      > A, właśnie. Może ktoś wie jak zablokować jednego nadawcę w telefonie? Nie chcę
      > dostawać od Niego smsów...wrr

      Pojecia nie mam, ale zadzwon do BOK i zapytaj operatora, bedzie najprosciej i
      kompetentnie :)
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 15:56
      thank_you napisała:

      > Łoki doki, myślałam że może jakiś prosty kod się wstukuje, co by było szybko i
      > bezboleśnie.

      Byc moze tak jest, ale nie sadze :)
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:07
      thank_you napisała:

      > tora - szczęście jest w Twoich rękach:-) Pamiętaj o tym.

      Moglbys/moglabys rozwinac to jakze tajemnicza mysl ...?
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:12
      thank_you napisała:

      > Rozstałam się niedawno z facetem. Kocham go, ale nie potrafię z nim żyć. Mogłab
      > ym jednak przeciągać nasz związek w nieskończonośc, ale po co? Żeby tylko się u
      > żerać? Mogę być szczęśliwa, bez niego. Ba, jestem. Robię teraz to, na co mam oc
      > hotę. Jestem panią własnego losu. Sama sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Jeśli
      > chcesz być szczęśliwa... to zrób krok do przodu i uwolnij się od tego, co Cieb
      > ie unieszczęśliwia...


      Jak???????? Daj mi te magiczna recepte - jak?????
      >
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:35
      thank_you napisała:

      > Mhm, każdy z nas ma swój sposób na uwolnienie się od złych myśli, od złych zwią
      > zków itp.
      > On wyprowadził się pod koniec czerwca, zaczynały się wakacje, więc spędziłam 2
      > tyg nad morzem, tydzień w górach, tydzień w Hiszpanii i znów góry. Uciekałam od
      > wszystkich myśli, tłumaczyłam sobie, że to ja jestem najważniejsza i moje szcz
      > ęście jest najważniejsze, że muszę coś robić w tym kierunku, żeby zapomnieć. Ni
      > e płaczę, że nasz związek się skończył, uśmiecham się, bo mi się przytrafił. Mi
      > ałam miesiąc temu kryzys i myślałam, że wgryzę się w ściany....myślałam, że osz
      > aleję z rozpaczy, ale postanowiłam sobie po jego wyprowadzce, że nie uronię prz
      > ez niego ani jednej łzy więcej. I wytrwałam w postanowieniu:-) Teraz kupuję sob
      > ie psa - będę miała kogo kochać:-) Zaczynam chodzić na różne zajęcia, zapisuję
      > się na kurs językowy:-)
      > Trudno mi coś doradzać, ale akurat to wyżej mi pomogło.

      A co jesli musialabys go codziennie widywac?
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:35
      thank_you napisała:

      > Weź i dla mnie:-) Od czasu do czasu trzeba się zresetować;-)

      Zapraszam :)
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:47
      thank_you napisała:

      > To było tak - na początku maja byliśmy w górach, tam pokazał prawdziwą twarz. O
      > d tamtej pory nie chciałam z nim być, więc poprosiłam aby się wyprowadził. I zr
      > obił to dopiero pod koniec czerwca. Jakoś to przeżyłam.
      > Musisz po prostu podjąć decyzję - jak widzisz swoje przyszłe życie. Czy jesteś
      > w stanie zaufać mu kolejny raz( wtedy musisz się liczyć z tym, że może Ciebie z
      > rani) czy dasz sobie z nim spokój, bo nie zasługujesz na ranienie..

      Nie mowie o wspolnym mieszkaniu z wizja ewentualnej wyprowadzki, ale o
      spotkaniach ... powiedzmy w pracy ...
      To nie jest moj mezczyzna ... zeby jasnosc byla ... :)
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 16:49
      thank_you napisała:

      > Ja postanowiłam nie zaufać kolejny raz..

      Ja nie widze w tym momencie tez takiej opcji ...
      Boje sie, ze do nastepnego razu ...
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:00
      thank_you napisała:

      > Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. To inna para kaloszy:D A ja tu się produkuję i uzwenętr
      > zniam:D
      >
      > To nie jest Twój facet, nie mieszkasz z nim.... A kochasz go? Czy to jakiś prze
      > lotny romans??

      Ten "romans" trwa juz jakies 5 lat ... Zwiazek byl kiedys, teraz go nie ma ...
      pozostal sentyment. Nie umiemy sie od siebie oderwac ... i wlasnie za to place.
      Czy go kocham? Pewnie w srodku tak, chociaz ciezko mi sie do tego przyznac.

      P.s Sprawdz poczte.
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:05
      thank_you napisała:

      > A to nie jest przyzwyczajenie?
      > Strach przed odcięciem pępowiny, strach przed nieznanym??

      Nieznanym czym?
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:10
      thank_you napisała:

      > Przed nieznanym - w sensie, że życiem bez niego. Spotkałam się z tym, że kobiet
      > y tkwią w nieudanych związkach tylko dlatego, bo boją sie samotności.. Akceptuj
      > ą taki stan tylko ze strachu przed nowym życiem.

      Nie jestem samotna i nie boje sie ze bede bez niego.
      To zaden regularny romans ... sentyment bardziej i sprzyjajace okolicznosci,
      ktore powoduje, ze przez chwile jestesmy blizej.
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:16
      thank_you napisała:

      > Rozumiem. Pisałam ogólnie. Ale te chwile powodują takie stany, w jakim jesteś t
      > eraz. Czy to jest tego warte?

      Nie ...
      Tylko jak sie powstrzymac?
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:25
      thank_you napisała:

      > Powiedziec sobie: daję sobie z nim spokój, nie jest tego wart. I wcielić to w ż
      > ycie. Za każdy tydzień, w którym wytrwałaś w swoim postanowieniu kupić sobie na
      > grodę:-) Myślę, że niedługo już nie będziesz potrzebowała takich nagród.. Sama
      > widzisz, że to bez sensu.
      > Po co przedłużać taką farsę.
      >
      > <przytul>

      Bede robic, co w mojej mocy ...
      I mam nadzieje, ze sie uda ... tym razem.
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:29
      thank_you napisała:

      > Jesteś z Warszawy, ja też tu mieszkam:D Możemy założyć klub "Trwających w posta
      > nowieniach" i spotykać się co tydzień:D:D

      Jakas agende masz?:D tych spotkan?
    • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 17:34
      thank_you napisała:

      > Mam tylko paszport polsatu;-)
      > tora, muszę uciekać, odezwę się wieczorem:-) Sprawdź gg

      A Ty poczte...
    • ursyda Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 19:35
      pączusia?
      • tora83 Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 20:10
        ursyda napisała:

        > pączusia?

        Poprosze - tylko nie jak ostatnio, ze sie skonczylo na obiecankach :)
    • staryigruby Re: Ale jestem zła ... 07.09.08, 20:55
      Tak, prosta sprawa...w książce telefonicznej swojej komórki pod tym
      numerem wpisujesz kod...PALANT, i szybko ci minie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka