Dodaj do ulubionych

po osiemnastu latach

06.10.08, 18:44
ściągnęłam czarny kolor i zrobiłam się na mosiądz
wyglądam jak pizia.
w dodatku na górze są jaśniejsze a na dole ciemniejsze
jeszcze nie wiem czy płakać czy się upić. skakać z okna nie będę bo
nie dam się pochwać w tym kolorze
Obserwuj wątek
    • nuova Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 18:58
      > nie dam się pochwać w tym kolorze

      to lepiej ani sie nie smiej ani nie pij, bo od obu mozna umrzec ;)))
    • funny_game Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:02
      WIEM!
      Potrzebujesz teraz nowej torebki, nie, dwóch torebek, butów, kilku kiecek,
      zmiany fryzury, przefarbowania się ponownie na czarno, małej wycieczki na
      Sokotrę, nowych perfum i jakoś się wszystko ułoży :)
      • nuova Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:05
        wyczytalam z twej litaniji, ze jestem minimalistka :D
      • nuova Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:06
        poza tym masz smieszna sygnaturke xD
      • ursyda Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:13
        funny_game napisała:

        > WIEM!
        > Potrzebujesz teraz nowej torebki, nie, dwóch torebek, butów, kilku
        kiecek,
        > zmiany fryzury, przefarbowania się ponownie na czarno, małej
        wycieczki na
        > Sokotrę, nowych perfum i jakoś się wszystko ułoży :)
        >

        ty też jesteś pizia:P
        ;D
        • funny_game Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:18
          Krzywa pizia w wieży?
          Ale ja przynajmniej nie popsułam se koloru na głowie i na torebkę też nie mam :D
          • ursyda Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:21
            to jesteś maksipizia:P

            serio mam deprechę
            • funny_game Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:25
              Przecież możesz se ten kolor ściemnić, zwiśnić lekko, ocieplić, no.
              U innego fryzjera, bo ten coś Ci krzywdę robi, widzę.
              • ursyda Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:28
                funny_game napisała:

                > Przecież możesz se ten kolor ściemnić, zwiśnić lekko, ocieplić, no.
                > U innego fryzjera, bo ten coś Ci krzywdę robi, widzę.
                >
                nie robi
                po prostu jak się sciąga kolor po farbowaniu 18 lat na czarno to nie
                może być prosto
                kolor jest przepiękny
                tylko nie dla mnie, no...
                • funny_game Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:35
                  Napisałam Ci na KD, przeczytaj, bo nie lubię się powtarzać ;)
                  Nie pacnę Cię, bo rozumiem, że niefajnie się sobie w nowych włosach nie podobać.
                  Ale to nie jest w przypadku koloru nieodwracalne.
                  No już, bóśka do góry, zaraz coś wymyślimy, serio :)
    • 8n Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:12
      jak to zrobiłaś?!
      • ursyda Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:14
        8n napisała:

        > jak to zrobiłaś?!

        u fryzjera
        • 8n Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:30
          ale za jednym razem? mi ostatnio pani powiedziala, ze jej tozabierze kilka miesiecy.
          • ursyda Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:37
            8n napisała:

            > ale za jednym razem? mi ostatnio pani powiedziala, ze jej
            tozabierze kilka mies
            > iecy.

            bo może chcesz do blondu
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 19:40
          mowialam, ze fryzjerzy to zlo i przyczyna wszystkich kobiecych nieszczec, to mi
          baby nie wierzyly!

          (wybacz dziadku, wszyscy poza Toba ;-D)
    • demonii.larua Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 20:13
      Miedziany rozweselić trumnę mógłby był :D
      • ursyda Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 22:12
        demonii.larua napisała:

        > Miedziany rozweselić trumnę mógłby był :D

        tylko muszę zamówić zieloną satynę pod spód
        • demonii.larua Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 22:15
          Weź sobie ten zachwyt w oczach żałobników wyobraź.
          A to ściąganie koloru to bolesne jest? Znaczy jak włosy Twoje to zniosły?
          • ursyda Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 22:18
            proszek taki nakłada na włosy i siedzisz jakieś dwa lata z tym
            (głodna byłam to mi się czas dlużył, ale co wysiedziałam to moje)
            włosom nic się nie stało
            • demonii.larua Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 22:20
              Cholipka, to może się jednak skuszę.
      • menk.a Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 22:31
        demonii.larua napisała:

        > Miedziany rozweselić trumnę mógłby był :D

        I cały kondukt żałobny. :D
    • menk.a Re: po osiemnastu latach 06.10.08, 22:33
      Koleżanka niech się wstrzyma. Niech koleżanka da sobie czas na oswojenie. 18 lat
      z jednym kolorem, radykalna zmiana i miałoby się od razu podobać w 5 minut.
      Daj sobie czas. Najwyżej dodaj trochę refleksów w innym odcieniu. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka