asqe
09.10.08, 15:41
pracuje polka. i tak kiedys zaczelysmy rozmawiac, jest w moim wieku,
ma dwoje dzieci(chlopiec 8, dziewczynka5), ona siedzi tutaj, ma
jakiegos kolesia, a dzieci w polsce z mama. i wyobrazcie sobie, ze
laska zaczela na mnie najezdzac, ze nie mam dzieci, ze w moim wieku
i ze na co ja czekam w ogole, ze dzieci to najcudowniejsze co moze w
zyciu byc i takie tam. no a co ja to obchodzi? poza tym jesli
kiedykolwiek bede matka to nie wyobrazam sobie zostawienia moich
dzieci na kilka miesiecy. wkurzyla mnie laska naprawde.
kurcze bylam mila, bo nie umiem byc chamska i nie jestem za bardzo
asertywna.
jeszcze bym mogla zrozumiec, gdyby to moja rodzina np. mama, ze chce
zostac babcia czy cos, ale obca baba w patologicznym ukladzie.
sorry, ze sie tak rozpisalam, ale ostatnio w nie najlepszym humorze
jestem i mnie to wkurwilo.