Dodaj do ulubionych

w "pralni" w highgate

09.10.08, 15:41
pracuje polka. i tak kiedys zaczelysmy rozmawiac, jest w moim wieku,
ma dwoje dzieci(chlopiec 8, dziewczynka5), ona siedzi tutaj, ma
jakiegos kolesia, a dzieci w polsce z mama. i wyobrazcie sobie, ze
laska zaczela na mnie najezdzac, ze nie mam dzieci, ze w moim wieku
i ze na co ja czekam w ogole, ze dzieci to najcudowniejsze co moze w
zyciu byc i takie tam. no a co ja to obchodzi? poza tym jesli
kiedykolwiek bede matka to nie wyobrazam sobie zostawienia moich
dzieci na kilka miesiecy. wkurzyla mnie laska naprawde.
kurcze bylam mila, bo nie umiem byc chamska i nie jestem za bardzo
asertywna.
jeszcze bym mogla zrozumiec, gdyby to moja rodzina np. mama, ze chce
zostac babcia czy cos, ale obca baba w patologicznym ukladzie.
sorry, ze sie tak rozpisalam, ale ostatnio w nie najlepszym humorze
jestem i mnie to wkurwilo.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: w "pralni" w highgate 09.10.08, 15:47
      Trzeba jej bylo powiedziec "wie pani, ja bezplodna jestem".. jesli ma
      resztki przyzwoitosci to by sie jej strasznie glupio zrobilo...
      A zostawianie dzieci w Polsce to chyba dosc czesty przypadek.. sam
      znam dwie Polki, ktorych potomstwo u babci zyje.. tyle, ze obie sa tu
      od paru lat.
    • stedo Re: w "pralni" w highgate 09.10.08, 15:47
      Ale to dosyć częste podejście w takich kręgach. Im komuś bardziej dzieci
      zawadzają, tym częściej innych namawia by też mieli, by im nie było lepiej.I by
      siebie dowartościować że dobrze zrobiła decydując się na ich posiadanie.
      • asqe Re: w "pralni" w highgate 09.10.08, 15:51
        moze i ona teskni za tymi dziecmi, pokazywala mi ich zdjecia, mowila
        co im kupila czy tam kupi. a facet jej sie niby oswiadczyl i chca
        dzieci "sciagnac" do londynu. ale fakt, ze jak zaczela na mnie
        najezdzac to z taka zloscia, jadem jakims. dziwne to bylo strasznie.
        ja tam dalej mysle, ze mam jeszcze kilka lat. no i poza tym nie mam
        narazie kandydata na ojca.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: w "pralni" w highgate 09.10.08, 16:54
      nastepnym razem przynies jej zarzygane ubranie do prania i powiedz ze
      posluchalas jej rady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka