Dodaj do ulubionych

szanująca się kobieta

08.11.08, 21:49
Co powinna a czego nie?
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 21:50
      Szanująca się kobieta: wszystko może, nic nie musi.
      • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:04

        > Szanująca się kobieta: wszystko może, nic nie musi.

        Musi móc, nie musi chcieć?

        Ładne. Tylko nie wiem, czy prawdziwe.
        • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:09
          Musi móc? Nieeee.... Może móc, może chcieć... może nie chcieć...

          Robi to, co uważa za słuszne.
          • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:12

            > Musi móc? Nieeee.... Może móc, może chcieć... może nie chcieć...

            Oczywiście, że musi móc. :)
            • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:14
              Milleniusz, to jest twoja opinia, tak?
              A moja opinia jest taka, że nic nie musi. Nie musi nic móc, jeżeli taki ma
              kaprys. Bo to kobieta szanująca siebie, a nie wszystkich naokoło.
              • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:18
                Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować. Kropka. O taka: .
                • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:19
                  milleniusz napisał:

                  > Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować.

                  Postmodernistyczny bełkot.
                  • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:23

                    > Postmodernistyczny bełkot.

                    Ale po pierwsze ładnie brzmi, po drugie jest wysoce uprawdopodobniony, po
                    trzecie nie wiem, co to znaczy. :) W postmodernistycznym stylu to ja mam chatę,
                    na przykład.
                    • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:28
                      Mille, ale ty nie jesteś kobietą, a co dopiero szanującą się, to skąd możesz
                      wiedzieć, kiedy się szanuje taka kobieta, a kiedy już nie.

                      Bo jeśli twierdzisz, że z relacji - to pamiętaj: "Nigdy nie wierz kobiecie",
                      a jeśli wiesz, bo znasz kobiety - to tylko ci się wydaje, że je znasz.
                      • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:37
                        Wiem, kiedy ja bym sie szanował, a kiedy nie. No i nie, nie śmiem twierdzić, że
                        znam kobiety. Ktokolwiek by tak twierdził, jest albo absolutnym aberrantem, albo
                        zwyczajnie kłamie. :)
                        • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:39
                          Wiesz, kiedy byś szanował...

                          Jest pewna różnica między szanującą SIĘ a szanowaną.
                          • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:43

                            > Wiesz, kiedy byś szanował...
                            > Jest pewna różnica między szanującą SIĘ a szanowaną.

                            Dlatego mówię, że wiem kiedy ja bym się szanował i projektuję to na ewentualną
                            się szanującą kobietę. Masz problemy z przyswajaniem słowa pisane Lisska? Nie
                            rozczarowuj mnie. :)
                            • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:45
                              Nie, tylko przełożenie takie jest z gruntu niewłaściwe, gdyż to, co szanowane
                              przez dane społeczeństwo/kulturę/epokę nie jest przekładalne na czysto
                              subiektywne poczucie bycia szanowanym przez samego siebie.
                              • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:49
                                Lisska. Nie kompromituj się. Przeczytaj jeszcze raz, ze ZROZUMIENIEM, tenpost. Piszę wyraźnie, że wiem kiedy BYM SIĘ SZANOWAŁ i ten szacunek dla
                                swojej osoby projektuję na kobietę, która MIAŁABY SIEBIE SZANOWAĆ. Tyle i tylko
                                tyle.

                                I nawet nie wiem, czy mam rację. Wiem natomiast, że Ty jej nie masz mieszając
                                pojęcia szacunku dla siebie i szacunku w oczach innych. :)

                                Czy tak trudno to zrozumieć? :)
                                • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:53
                                  "Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować." - to się tyczyło kobiety
                                  szanującej siebie, o ile dobrze przeczytałam.

                                  Ale OK, nie kompromituj się rozmową ze mną.
                                  • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:01

                                    > "Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować." - to się tyczyło kobiety
                                    > szanującej siebie, o ile dobrze przeczytałam.

                                    Odnosisz się do wcześniejszej wypowiedzi, ale w sumie nic nie szkodzi. One są
                                    spójne. Przecież od początku mówimy o poszanowaniu własnej osoby, a Ty mi
                                    zarzucałaś, że mówię o szacunku otoczenia.

                                    Coś dzisiaj słabo u Ciebie z rozumieniem słowa pisanego.

                                    > Ale OK, nie kompromituj się rozmową ze mną.

                                    Kto się kompromituje, to pozostowię do oceny postronnym. :)
                                    • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:26
                                      No naprawdę się nie zrozumieliśmy. Jeśli się nadąsałaś, to przepraszam, nie
                                      chciałem Cię urazić. :)
                                      • gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:33
                                        No i poprztykali się!
                                        :DDD
                                        • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:35

                                          Aaaaa no tak, Mille wspomniał ostatnio, że ma PMSa. :-)
                                          • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:36

                                            > Aaaaa no tak, Mille wspomniał ostatnio, że ma PMSa. :-)

                                            Akurat nie jestem pewien, że w tym wątku to ja mam, ale niech Wam będzie. :P
                                            • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:39

                                              No ja też inaczej to widzę, ale wiem, że jesteś dżentelmenem i weźmiesz winę na
                                              siebie, w razie czego cuś.
                                              • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:41
                                                Ale ja nie mam żadnego PMSa. Robię eksperyment, co z wypowiedzią się dzieje, gdy
                                                nie używa się emotek. Kulam się ze śmiechu, a Mille się ciska :D
                                                • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:44

                                                  Yhym.
                                                  Taka jedna tutaj (wiesz która) też nie lubi używać emotek i nic dobrego z tego
                                                  nie wychodzi. Chcesz skończyć tak jak ona? :-D
                                                  • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:46
                                                    Ale to nie o to chodzi. ja się po prostu zastanawiam od kiedy wy traktujecie to
                                                    wszystko tak serio. Bo ja tego forum absolutnie nie traktuję poważnie, nie
                                                    uznaję go za jakiś istotny element mojego życia.

                                                    Powydurniać się tu przyłażę. Ale nie chcę, aby to wydurnianie ktoś traktował
                                                    jako "warczenie". Z drugiej strony, nie będę neta traktowała poważnie, bo po co
                                                    mi to... Tylko mi to na niedobre wyjdzie. Więc chyba się ograniczę i to
                                                    poważnie, bo faktycznie co niektórzy swe życie tu przenoszą, przynajmniej pod
                                                    względem emocjonalnym. A moje życie jest z dala od monitora.
                                                  • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:54

                                                    nie
                                                    > uznaję go za jakiś istotny element mojego życia.

                                                    Nie musisz uznawać, czy ktoś mówi, że masz uznawać? Po prostu widać ile czasu tu
                                                    spędzasz.

                                                    A drugiej części postu nie rozumiem. Mówię o tym, że w necie nie da się
                                                    rozmawiać bez emot, bo się nie da i już. I nie chodzi o to czy ktoś traktuje
                                                    forum poważnie, tylko chodzi o to jak ktoś ma odpowiednio odnieść się do Twojego
                                                    postu (uprzednio odpowiednio odczytując Twoje intencje), skoro nie słyszy
                                                    Twojego głosu, intonacji, nie widzi mimiki twarzy. Mieszasz dwie sprawy.

                                                    Ok, nie musisz używać emotek, ale licz się z tym, że nie raz zostaniesz źle
                                                    zrozumiana właśnie z tego względu.
                                                  • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:56
                                                    OK, już milczę.
                                                    A jak się odezwę, użyję emotki.
                                                  • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:59

                                                    Rób co chcesz.
                                                    Naprawdę obojętne mi czego będziesz używać a czego nie.
                                                  • iberia.pl Re: szanująca się kobieta-kitek 09.11.08, 18:04
                                                    kitek_maly napisała:

                                                    >
                                                    > Yhym.
                                                    > Taka jedna tutaj (wiesz która) też nie lubi używać emotek i nic
                                                    dobrego z tego
                                                    > nie wychodzi. Chcesz skończyć tak jak ona? :-D


                                                    badz laskawa sie ode mnie odpierwiastkowac, ok?
                                          • gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:40
                                            To aż tak to zniewieścienie się rozprzestrzenia? Hmmm..., myślałam, ze to tylko
                                            newsy potrzebne dla pism. No proszę. Forum dostarcza materiału badawczego ;)
                                            • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:42
                                              Ja jednej rzeczy nie rozumiem :)
                                              Dlaczego - na miłość boską - dzisiaj nagle wszyscy zaczęli traktować moje posty
                                              tak obłędnie serio...
                                              • gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:43
                                                Ja nie! Ja sobie o 69 przypomniałam. Ja tu jestem wręcz obca! Ja nikogo nie
                                                oceniam - tylko słowa napisane :)
                                                • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:47
                                                  Gapuchna, dziękuję ci więc, że tu jesteś i nie masz poczucia, że na ciebie warczę :)
    • bertrada Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 21:54
      Powinna to co chce i nie powinna tego co nie chce. Bo skoro się szanuje, znaczy
      żyje dla siebie a nie dla ludzi, czyli robi to co ona chce a nie to czego chcą
      inni. No.
      • suczka78 Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 10:52
        żyje tak jak chce i robie to co chce i nie uważam ze robie źle a
        mimo to jestem w pewnych kregach źle postrzegana poniewaz odbiegam
        od norm które w danym kregu panuja. Wg. tego co napisałas ja siebie
        szanuje ale nie jestem szanowana przez innych.
    • razzmatazzy Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:08
      Nie chodzi spać przed 12 i zawsze ma w domu zapas czerwonego wina, na wypadek
      randki, konfliktu zbrojnego lub po prostu do użytku domowego.:)
    • gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:15
      Muszę pomyśleć nad sobą, to odpowiem :)
    • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:20
      Tobie chodzi o szanujacą sie czy szanowana kobietę?
      • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:22
        Ano w sumie to ważne pytanie. Bo ja i Bercia napisałyśmy o szanującej SIĘ. A
        Milleniusz się nie zna, bo on nie wie, kiedy kobieta SIĘ szanuje, a kiedy nie.
        • catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:24
          Mille to człowiek z lasu, on mało wie tak w ogóle. Coś tam próbuje,
          stara się dorównać nam kobietom ale wciąz mu nie wychodzi i dlatego
          chodzi taki zły i sfrustrowany. No ale mimo wszystko lubię chłopaka:D
          • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:35

            > Mille to człowiek z lasu, on mało wie tak w ogóle.

            Lubię las, no. I właśnie zabieram suchy prowiant, a nawet raczej mokry i jadę do
            lasu. I właściwie to już mnie nie powinno tu być. :) I raczej nie jestem
            sfrustrowany, ty Wy wszystkie się chcecie ze mną dziś pokłócić. :P
            • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:40
              Bo nie dostrzegasz w sumie mało subtelnej różnicy między kobietą szanującą się,
              a kobietą szanowaną. Przez ciebie na przykład.
              • catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:42
                Liiso a Ty tak serio nie lubisz dziś Millego?
                • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:43
                  A skąd taki wniosek? Ja w ogóle lubię ludzi :)
                  • catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:44
                    A bo jakoś tak poważnie na niego krzyczysz.
                    • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:47
                      Ja poważnie? Coś ty.
                      Ja po prostu przestałam robić emotki, pozwalając byście sobie interpretowali jak
                      chcecie. Albowiem w myśl założeń poststrukturalistycznych, interpretacja wiele
                      mówi o interpretującym, a ja postanowiłam was bliżej poznać :)
                      • catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:01
                        I co mówi o mnie to, że ja pomyślałam, że Ty serio jesteś niedobra
                        dla Millego?
                        • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:44
                          Że traktujecie ten net wszyscy bardzo serio i w związku z tym trochę czuję
                          pewien dyskomfort, pisząc tu. I pisanie tu muszę poważnie przemyśleć, bo
                          chyba... nie pasuję...
                          • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:01

                            > Że traktujecie ten net wszyscy bardzo serio i w związku z tym trochę czuję
                            > pewien dyskomfort, pisząc tu.

                            Liiska, widzisz jeszcze ląd? Bo moim zdaniem popłynęłaś nieco...
                            Ale jak uważasz, następnym razem będę rozmowę z Tobą traktować niepoważnie.
                      • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:34

                        > Ja po prostu przestałam robić emotki, pozwalając byście sobie interpretowali ja
                        > k
                        > chcecie.

                        Ale tak się w necie nie da bez nieporozumień rozmawiać. :-|
                        Warczysz na Millego przez cały wątek.
                        • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:43
                          Czy wyście oszaleli wszyscy?
                          Ja warczę?
                          Ja serio?
                          Nie wiem, co wam się dziś porobiło.
                          • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:57

                            > Nie wiem, co wam się dziś porobiło.

                            Ej, jak wszyscy jadą w przeciwną stronę, to zamiast wyklinać ich od wariatów,
                            lepiej sprawdzić, czy nie było znaku zakazu wjazdu na początku.

                            :D
                            • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:58
                              Dobra, to już wyjeżdżam.
              • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:44

                Lisska, nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, i robisz afere. Zaraz się mogę zrobić
                niemiły. Zostałaś ostrzeżona. :)
                • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:45
                  Rozczaruję cię - nie robi to na mnie wrażenia. :P
                  • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:50

                    > Rozczaruję cię - nie robi to na mnie wrażenia. :P

                    To jest oczywistym kłamstwem. Osoba która spędza tyle czasu na forum potrzebuje
                    akceptacji otoczenia. Nie kłam proszę. :)
                    • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:52
                      Czas który spędzam na forum jest czasem, który spędzam w pracy i jeśli czegoś
                      potrzebuję, to melisy dożylnie.
                      A akceptacji otoczenia chyba potrzebuję. Tyle, że forum mnie nie otacza,
                      cokolwiek byś sobie nie myślał.
                      • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:02

                        > A akceptacji otoczenia chyba potrzebuję. Tyle, że forum mnie
                        > nie otacza, cokolwiek byś sobie nie myślał.

                        Lisska, oczywiście, że otacza. Forum jest częścią naszego otoczenia. Niektórych
                        otacza bardziej, niektórych mniej. Zgadnij kogo otacza bardziej? :)
                        • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:26
                          Forum nie jest częścią mojego otoczenia. Otacza mnie praca, uczelnia i park za
                          oknem. Na forum umilam sobie pracę, nie zakochuję się tu i słowami tu i ówdzie
                          wypisanymi niezbyt przejmuję, a wiem, że nie wszyscy tak mają. Zaś znajomości
                          wcielone w życie na palcach jednej ręki zliczyć można i jeszcze dwa palce zostaną.
                          To zbyt mało, żeby forum nazwać częścią mojego życia.
                          • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:28

                            > To zbyt mało, żeby forum nazwać częścią mojego życia.

                            A, jesteś. :)

                            Ależ ja nie nazywam forum częścią Twojego życia. Jest ono jednak częścią naszego
                            otoczenia i tyle. Temu się nie da zaprzeczyć.
                            • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:30
                              Wiesz co, no, mnie otacza komputer co najwyżej, a nie forum :) Bo ja nie siedzę
                              tu w środku.
                              I nawet nie otacza, bo jest jeden i ma trudności techniczne z otoczeniem mnie.
                              • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:35
                                liisa.valo napisała:

                                > Wiesz co, no, mnie otacza komputer co najwyżej, a nie forum :)

                                Lisska, na boooga, Twojego, albo czyjegokolwiek! Przeczytaj tę definicję, polecam punkt 2. :)
                                • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:40
                                  2. «ludzie pozostający z kimś w jakiejś relacji»

                                  Pardąsik, ale w relacji to ja pozostaję z Szarą jak idziemy na piwo i podrywamy
                                  barmana :P
                                  A poza tym forum, byt abstrakcyjny sprawia, że mój tradycjonalizm nie pozwala mi
                                  wejść w żadną relacją z tymże. Jestem wzrokowcem albowiem.
                                  • milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:54
                                    Relacja to jest również jakaś rozmowa którą tu prowadzimy. Ale jakoś nie bardzo
                                    mam siłę Cię przekonywać, bo ty nie chcesz być przekonana. :)
                                    • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:57
                                      Oj, mam dziś dzień przekorny.
                                      A jeśli odczułeś choć przez moment, że na ciebie warczę, to przepraszam. Ja
                                      naprawdę mam dziś bardzo dobry humor i myślałam, że już na tyle mnie znacie, że
                                      wiecie, że to, co piszę należy zawsze wziąć w cudzysłów i opatrzyć takim czymś ":P"
                                      • milleniusz Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:11
                                        liisa.valo napisała:

                                        > Oj, mam dziś dzień przekorny.

                                        Spoko. Ja mam tak codzień. :) Ale emotki są potrzebne, jeśli się pisze zbyt
                                        poważnie, albo zbyt złośliwie, bo inaczej wychodzi kwas. I jeśli to był
                                        eksperyment, to masz parę odpowiedzi. :)
            • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:32

              > Lubię las, no. I właśnie zabieram suchy prowiant, a nawet raczej mokry i jadę d
              > o
              > lasu.

              Jesteś leśny ludek? Taki zielony? I masz namiot z liści? :-)
        • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:25
          wyglada na to ze nie tylko nie wie ale nawet pojecia o tym nie ma:-D
      • catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:24
        etwas-geheimnis napisał:

        > Tobie chodzi o szanujacą sie czy szanowana kobietę?

        O szanującą się mnie chodzi.
        • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:27
          to lisa dosc przytomnie wyluskala filozofie szanujacej sie kobiety:-)
        • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:28
          ale wtedyb to pytanie co powinna czego nie pasuje jak piesc do oka:-D
    • gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:54
      A nie zauważacie, ze szanująca się kobieta to ta, jeśli za taką uważa ją tak
      zwana opinia? Więc bez sensu są pod i ponad progowe dyskusje, jak w wierszyku:
      ...wnet i tak skończymy w zupie....
      • liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:00
        Jane Austen napisała kiedyś: "Kobieta samotna, o bardzo ograniczonych środkach
        wydaje się śmieszną, niemiłą starą panną. Ale kobieta samotna i majętna zawsze
        wzbudza szacunek"

        :DDDDDDD
        • gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:21
          I miała kobieta rację - a na własnej skórze przekonała się, jak realne są to słowa!
          :)))
    • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:58

      No właśnie, co też ona musi, bo nie wiem czy ja jestem szanująca się czy nie. :-)
    • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:20
      zaczeło sie od troche naiwnego pytania a zadymy na 73 posty:-D
      • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:21

        Jaka zadyma?
        Od dzisiaj w ramach okazywania jak bardzo nie/poważnie traktujemy forum -
        zaprzestajemy używać emotek.
        • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:23
          uzywaj jak chcesz mi to ....:-)
    • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:24

      Branoc Państwu.
      • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:26
        jakiś uśmiech prosze:-)
        • kitek_maly Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:28

          Nie, bo zostanę posądzona o Bógwieco na tej podstawie.
          Branoc.
          • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:31
            tyż prawda ,usmiech to już propozycja:-D
    • menk.a Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 10:33
      catthe napisała:

      > Co powinna a czego nie?

      Nie wiem. Nie znam się na szanowaniu się. :P
    • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:03
      koniec tematu? zadna nie ma juz ochoty sie poszanować?;-)
      • catthe Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:28
        Tak czułam, że tu się żadna nie szanuje. Pokłócić się to owszem ale
        żeby merytorycznie odpowiedzieć na pytanie to nie:P
        • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:38
          przeczucia to jednak kobieca domena:-)
        • etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:38
          ja nic nie przeczuwałem ja .....wiedzialem:-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka