liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 21:50 Szanująca się kobieta: wszystko może, nic nie musi. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:04 > Szanująca się kobieta: wszystko może, nic nie musi. Musi móc, nie musi chcieć? Ładne. Tylko nie wiem, czy prawdziwe. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:09 Musi móc? Nieeee.... Może móc, może chcieć... może nie chcieć... Robi to, co uważa za słuszne. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:12 > Musi móc? Nieeee.... Może móc, może chcieć... może nie chcieć... Oczywiście, że musi móc. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:14 Milleniusz, to jest twoja opinia, tak? A moja opinia jest taka, że nic nie musi. Nie musi nic móc, jeżeli taki ma kaprys. Bo to kobieta szanująca siebie, a nie wszystkich naokoło. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:18 Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować. Kropka. O taka: . Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:19 milleniusz napisał: > Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować. Postmodernistyczny bełkot. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:23 > Postmodernistyczny bełkot. Ale po pierwsze ładnie brzmi, po drugie jest wysoce uprawdopodobniony, po trzecie nie wiem, co to znaczy. :) W postmodernistycznym stylu to ja mam chatę, na przykład. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:28 Mille, ale ty nie jesteś kobietą, a co dopiero szanującą się, to skąd możesz wiedzieć, kiedy się szanuje taka kobieta, a kiedy już nie. Bo jeśli twierdzisz, że z relacji - to pamiętaj: "Nigdy nie wierz kobiecie", a jeśli wiesz, bo znasz kobiety - to tylko ci się wydaje, że je znasz. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:37 Wiem, kiedy ja bym sie szanował, a kiedy nie. No i nie, nie śmiem twierdzić, że znam kobiety. Ktokolwiek by tak twierdził, jest albo absolutnym aberrantem, albo zwyczajnie kłamie. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:39 Wiesz, kiedy byś szanował... Jest pewna różnica między szanującą SIĘ a szanowaną. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:43 > Wiesz, kiedy byś szanował... > Jest pewna różnica między szanującą SIĘ a szanowaną. Dlatego mówię, że wiem kiedy ja bym się szanował i projektuję to na ewentualną się szanującą kobietę. Masz problemy z przyswajaniem słowa pisane Lisska? Nie rozczarowuj mnie. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:45 Nie, tylko przełożenie takie jest z gruntu niewłaściwe, gdyż to, co szanowane przez dane społeczeństwo/kulturę/epokę nie jest przekładalne na czysto subiektywne poczucie bycia szanowanym przez samego siebie. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:49 Lisska. Nie kompromituj się. Przeczytaj jeszcze raz, ze ZROZUMIENIEM, tenpost. Piszę wyraźnie, że wiem kiedy BYM SIĘ SZANOWAŁ i ten szacunek dla swojej osoby projektuję na kobietę, która MIAŁABY SIEBIE SZANOWAĆ. Tyle i tylko tyle. I nawet nie wiem, czy mam rację. Wiem natomiast, że Ty jej nie masz mieszając pojęcia szacunku dla siebie i szacunku w oczach innych. :) Czy tak trudno to zrozumieć? :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:53 "Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować." - to się tyczyło kobiety szanującej siebie, o ile dobrze przeczytałam. Ale OK, nie kompromituj się rozmową ze mną. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:01 > "Musi móc, bo inaczej nie będzie siebie szanować." - to się tyczyło kobiety > szanującej siebie, o ile dobrze przeczytałam. Odnosisz się do wcześniejszej wypowiedzi, ale w sumie nic nie szkodzi. One są spójne. Przecież od początku mówimy o poszanowaniu własnej osoby, a Ty mi zarzucałaś, że mówię o szacunku otoczenia. Coś dzisiaj słabo u Ciebie z rozumieniem słowa pisanego. > Ale OK, nie kompromituj się rozmową ze mną. Kto się kompromituje, to pozostowię do oceny postronnym. :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:26 No naprawdę się nie zrozumieliśmy. Jeśli się nadąsałaś, to przepraszam, nie chciałem Cię urazić. :) Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:35 Aaaaa no tak, Mille wspomniał ostatnio, że ma PMSa. :-) Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:36 > Aaaaa no tak, Mille wspomniał ostatnio, że ma PMSa. :-) Akurat nie jestem pewien, że w tym wątku to ja mam, ale niech Wam będzie. :P Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:39 No ja też inaczej to widzę, ale wiem, że jesteś dżentelmenem i weźmiesz winę na siebie, w razie czego cuś. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:41 Ale ja nie mam żadnego PMSa. Robię eksperyment, co z wypowiedzią się dzieje, gdy nie używa się emotek. Kulam się ze śmiechu, a Mille się ciska :D Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:44 Yhym. Taka jedna tutaj (wiesz która) też nie lubi używać emotek i nic dobrego z tego nie wychodzi. Chcesz skończyć tak jak ona? :-D Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:46 Ale to nie o to chodzi. ja się po prostu zastanawiam od kiedy wy traktujecie to wszystko tak serio. Bo ja tego forum absolutnie nie traktuję poważnie, nie uznaję go za jakiś istotny element mojego życia. Powydurniać się tu przyłażę. Ale nie chcę, aby to wydurnianie ktoś traktował jako "warczenie". Z drugiej strony, nie będę neta traktowała poważnie, bo po co mi to... Tylko mi to na niedobre wyjdzie. Więc chyba się ograniczę i to poważnie, bo faktycznie co niektórzy swe życie tu przenoszą, przynajmniej pod względem emocjonalnym. A moje życie jest z dala od monitora. Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:54 nie > uznaję go za jakiś istotny element mojego życia. Nie musisz uznawać, czy ktoś mówi, że masz uznawać? Po prostu widać ile czasu tu spędzasz. A drugiej części postu nie rozumiem. Mówię o tym, że w necie nie da się rozmawiać bez emot, bo się nie da i już. I nie chodzi o to czy ktoś traktuje forum poważnie, tylko chodzi o to jak ktoś ma odpowiednio odnieść się do Twojego postu (uprzednio odpowiednio odczytując Twoje intencje), skoro nie słyszy Twojego głosu, intonacji, nie widzi mimiki twarzy. Mieszasz dwie sprawy. Ok, nie musisz używać emotek, ale licz się z tym, że nie raz zostaniesz źle zrozumiana właśnie z tego względu. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:56 OK, już milczę. A jak się odezwę, użyję emotki. Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:59 Rób co chcesz. Naprawdę obojętne mi czego będziesz używać a czego nie. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: szanująca się kobieta-kitek 09.11.08, 18:04 kitek_maly napisała: > > Yhym. > Taka jedna tutaj (wiesz która) też nie lubi używać emotek i nic dobrego z tego > nie wychodzi. Chcesz skończyć tak jak ona? :-D badz laskawa sie ode mnie odpierwiastkowac, ok? Odpowiedz Link
gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:40 To aż tak to zniewieścienie się rozprzestrzenia? Hmmm..., myślałam, ze to tylko newsy potrzebne dla pism. No proszę. Forum dostarcza materiału badawczego ;) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:42 Ja jednej rzeczy nie rozumiem :) Dlaczego - na miłość boską - dzisiaj nagle wszyscy zaczęli traktować moje posty tak obłędnie serio... Odpowiedz Link
gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:43 Ja nie! Ja sobie o 69 przypomniałam. Ja tu jestem wręcz obca! Ja nikogo nie oceniam - tylko słowa napisane :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:47 Gapuchna, dziękuję ci więc, że tu jesteś i nie masz poczucia, że na ciebie warczę :) Odpowiedz Link
bertrada Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 21:54 Powinna to co chce i nie powinna tego co nie chce. Bo skoro się szanuje, znaczy żyje dla siebie a nie dla ludzi, czyli robi to co ona chce a nie to czego chcą inni. No. Odpowiedz Link
suczka78 Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 10:52 żyje tak jak chce i robie to co chce i nie uważam ze robie źle a mimo to jestem w pewnych kregach źle postrzegana poniewaz odbiegam od norm które w danym kregu panuja. Wg. tego co napisałas ja siebie szanuje ale nie jestem szanowana przez innych. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:08 Nie chodzi spać przed 12 i zawsze ma w domu zapas czerwonego wina, na wypadek randki, konfliktu zbrojnego lub po prostu do użytku domowego.:) Odpowiedz Link
gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:15 Muszę pomyśleć nad sobą, to odpowiem :) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:20 Tobie chodzi o szanujacą sie czy szanowana kobietę? Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:22 Ano w sumie to ważne pytanie. Bo ja i Bercia napisałyśmy o szanującej SIĘ. A Milleniusz się nie zna, bo on nie wie, kiedy kobieta SIĘ szanuje, a kiedy nie. Odpowiedz Link
catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:24 Mille to człowiek z lasu, on mało wie tak w ogóle. Coś tam próbuje, stara się dorównać nam kobietom ale wciąz mu nie wychodzi i dlatego chodzi taki zły i sfrustrowany. No ale mimo wszystko lubię chłopaka:D Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:35 > Mille to człowiek z lasu, on mało wie tak w ogóle. Lubię las, no. I właśnie zabieram suchy prowiant, a nawet raczej mokry i jadę do lasu. I właściwie to już mnie nie powinno tu być. :) I raczej nie jestem sfrustrowany, ty Wy wszystkie się chcecie ze mną dziś pokłócić. :P Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:40 Bo nie dostrzegasz w sumie mało subtelnej różnicy między kobietą szanującą się, a kobietą szanowaną. Przez ciebie na przykład. Odpowiedz Link
catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:42 Liiso a Ty tak serio nie lubisz dziś Millego? Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:43 A skąd taki wniosek? Ja w ogóle lubię ludzi :) Odpowiedz Link
catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:44 A bo jakoś tak poważnie na niego krzyczysz. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:47 Ja poważnie? Coś ty. Ja po prostu przestałam robić emotki, pozwalając byście sobie interpretowali jak chcecie. Albowiem w myśl założeń poststrukturalistycznych, interpretacja wiele mówi o interpretującym, a ja postanowiłam was bliżej poznać :) Odpowiedz Link
catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:01 I co mówi o mnie to, że ja pomyślałam, że Ty serio jesteś niedobra dla Millego? Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:44 Że traktujecie ten net wszyscy bardzo serio i w związku z tym trochę czuję pewien dyskomfort, pisząc tu. I pisanie tu muszę poważnie przemyśleć, bo chyba... nie pasuję... Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:01 > Że traktujecie ten net wszyscy bardzo serio i w związku z tym trochę czuję > pewien dyskomfort, pisząc tu. Liiska, widzisz jeszcze ląd? Bo moim zdaniem popłynęłaś nieco... Ale jak uważasz, następnym razem będę rozmowę z Tobą traktować niepoważnie. Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:34 > Ja po prostu przestałam robić emotki, pozwalając byście sobie interpretowali ja > k > chcecie. Ale tak się w necie nie da bez nieporozumień rozmawiać. :-| Warczysz na Millego przez cały wątek. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:43 Czy wyście oszaleli wszyscy? Ja warczę? Ja serio? Nie wiem, co wam się dziś porobiło. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:57 > Nie wiem, co wam się dziś porobiło. Ej, jak wszyscy jadą w przeciwną stronę, to zamiast wyklinać ich od wariatów, lepiej sprawdzić, czy nie było znaku zakazu wjazdu na początku. :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:44 Lisska, nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, i robisz afere. Zaraz się mogę zrobić niemiły. Zostałaś ostrzeżona. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:45 Rozczaruję cię - nie robi to na mnie wrażenia. :P Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:50 > Rozczaruję cię - nie robi to na mnie wrażenia. :P To jest oczywistym kłamstwem. Osoba która spędza tyle czasu na forum potrzebuje akceptacji otoczenia. Nie kłam proszę. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:52 Czas który spędzam na forum jest czasem, który spędzam w pracy i jeśli czegoś potrzebuję, to melisy dożylnie. A akceptacji otoczenia chyba potrzebuję. Tyle, że forum mnie nie otacza, cokolwiek byś sobie nie myślał. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:02 > A akceptacji otoczenia chyba potrzebuję. Tyle, że forum mnie > nie otacza, cokolwiek byś sobie nie myślał. Lisska, oczywiście, że otacza. Forum jest częścią naszego otoczenia. Niektórych otacza bardziej, niektórych mniej. Zgadnij kogo otacza bardziej? :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:26 Forum nie jest częścią mojego otoczenia. Otacza mnie praca, uczelnia i park za oknem. Na forum umilam sobie pracę, nie zakochuję się tu i słowami tu i ówdzie wypisanymi niezbyt przejmuję, a wiem, że nie wszyscy tak mają. Zaś znajomości wcielone w życie na palcach jednej ręki zliczyć można i jeszcze dwa palce zostaną. To zbyt mało, żeby forum nazwać częścią mojego życia. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:28 > To zbyt mało, żeby forum nazwać częścią mojego życia. A, jesteś. :) Ależ ja nie nazywam forum częścią Twojego życia. Jest ono jednak częścią naszego otoczenia i tyle. Temu się nie da zaprzeczyć. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:30 Wiesz co, no, mnie otacza komputer co najwyżej, a nie forum :) Bo ja nie siedzę tu w środku. I nawet nie otacza, bo jest jeden i ma trudności techniczne z otoczeniem mnie. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:35 liisa.valo napisała: > Wiesz co, no, mnie otacza komputer co najwyżej, a nie forum :) Lisska, na boooga, Twojego, albo czyjegokolwiek! Przeczytaj tę definicję, polecam punkt 2. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:40 2. «ludzie pozostający z kimś w jakiejś relacji» Pardąsik, ale w relacji to ja pozostaję z Szarą jak idziemy na piwo i podrywamy barmana :P A poza tym forum, byt abstrakcyjny sprawia, że mój tradycjonalizm nie pozwala mi wejść w żadną relacją z tymże. Jestem wzrokowcem albowiem. Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:54 Relacja to jest również jakaś rozmowa którą tu prowadzimy. Ale jakoś nie bardzo mam siłę Cię przekonywać, bo ty nie chcesz być przekonana. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:57 Oj, mam dziś dzień przekorny. A jeśli odczułeś choć przez moment, że na ciebie warczę, to przepraszam. Ja naprawdę mam dziś bardzo dobry humor i myślałam, że już na tyle mnie znacie, że wiecie, że to, co piszę należy zawsze wziąć w cudzysłów i opatrzyć takim czymś ":P" Odpowiedz Link
milleniusz Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:11 liisa.valo napisała: > Oj, mam dziś dzień przekorny. Spoko. Ja mam tak codzień. :) Ale emotki są potrzebne, jeśli się pisze zbyt poważnie, albo zbyt złośliwie, bo inaczej wychodzi kwas. I jeśli to był eksperyment, to masz parę odpowiedzi. :) Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:32 > Lubię las, no. I właśnie zabieram suchy prowiant, a nawet raczej mokry i jadę d > o > lasu. Jesteś leśny ludek? Taki zielony? I masz namiot z liści? :-) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:25 wyglada na to ze nie tylko nie wie ale nawet pojecia o tym nie ma:-D Odpowiedz Link
catthe Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:24 etwas-geheimnis napisał: > Tobie chodzi o szanujacą sie czy szanowana kobietę? O szanującą się mnie chodzi. Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:27 to lisa dosc przytomnie wyluskala filozofie szanujacej sie kobiety:-) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:28 ale wtedyb to pytanie co powinna czego nie pasuje jak piesc do oka:-D Odpowiedz Link
gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:54 A nie zauważacie, ze szanująca się kobieta to ta, jeśli za taką uważa ją tak zwana opinia? Więc bez sensu są pod i ponad progowe dyskusje, jak w wierszyku: ...wnet i tak skończymy w zupie.... Odpowiedz Link
liisa.valo Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:00 Jane Austen napisała kiedyś: "Kobieta samotna, o bardzo ograniczonych środkach wydaje się śmieszną, niemiłą starą panną. Ale kobieta samotna i majętna zawsze wzbudza szacunek" :DDDDDDD Odpowiedz Link
gapuchna Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 23:21 I miała kobieta rację - a na własnej skórze przekonała się, jak realne są to słowa! :))) Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 08.11.08, 22:58 No właśnie, co też ona musi, bo nie wiem czy ja jestem szanująca się czy nie. :-) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:20 zaczeło sie od troche naiwnego pytania a zadymy na 73 posty:-D Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:21 Jaka zadyma? Od dzisiaj w ramach okazywania jak bardzo nie/poważnie traktujemy forum - zaprzestajemy używać emotek. Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:23 uzywaj jak chcesz mi to ....:-) Odpowiedz Link
kitek_maly Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:28 Nie, bo zostanę posądzona o Bógwieco na tej podstawie. Branoc. Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 00:31 tyż prawda ,usmiech to już propozycja:-D Odpowiedz Link
menk.a Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 10:33 catthe napisała: > Co powinna a czego nie? Nie wiem. Nie znam się na szanowaniu się. :P Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:03 koniec tematu? zadna nie ma juz ochoty sie poszanować?;-) Odpowiedz Link
catthe Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:28 Tak czułam, że tu się żadna nie szanuje. Pokłócić się to owszem ale żeby merytorycznie odpowiedzieć na pytanie to nie:P Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:38 przeczucia to jednak kobieca domena:-) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szanująca się kobieta 09.11.08, 21:38 ja nic nie przeczuwałem ja .....wiedzialem:-D Odpowiedz Link