myshorrek
09.11.08, 11:14
kac. wczoraj marudzilam,ze jestem sama,ze zle i do dupy jest byc singlem i ze
nie ma sie z kim napic.
wieczorem wyszlam po budyn, ot taki kaprys okresowy i spotkalam sasiadke.
okazalo sie,ze wlasnue sie rozstala z narzeczonym. nie zebym sie cieszyla,ale
skonczylo sie na zakupieniu campari i soku pomaranczowego. potem jeszcze po 2
desperadosy. byl placz i smiech. bylo super. teraz spi bidulka z moim kotem, a
ja ide zrobic jajecznice. jaka jaecznica najlepsza na kaca i rozkolatane nerwy? ;D