puszysta_gimnazjalistka
02.02.09, 11:13
Eeee.
Homeboy fajniejszy od Wrestler'a.
Jak oglądałem Sin City to myślałem, że specjalnie ucharakteryzowali go na
Frankenstein'a, ale mu się po prostu na starość coś takiego z twarzą zrobiło.
A teraz Funny może mnie zjeść.