24.02.09, 12:39

..potwierdza się.Nie ważne jak, nie ważne co.Istotne by w ogóle:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6312617,Sondaz__Marcinkiewicz_cieszy_sie_wiekszym_zaufaniem.html
Smutne to i przygnębiające;((
Obserwuj wątek
    • omlet.schabowy Re: Czyli.. 24.02.09, 12:43
      Pomimo nagonki prowadzonej przez tabloidy. To kto mu ufa?
      • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 12:50
        Jak to kto? Czesc publiki sie wzruszyla historia milosci, co lamie ograniczenia,
        wiezy i peta (chlip, chlip), a czesc ma don sympatie ze chlop z jajami, mlodsze
        laskie se skombinowal. A do tego dochodzi ze polityk anormalny, ma odbicia. Jak
        sasiad z naprzeciwka. Powinien sie dac jeszcze dobrze uchlany zlapac za
        kierownica :-)))
        • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 12:53
          On ma do tego taki wygląd dobroduszny faceta, który by muchy nie skrzywdził i
          pochylił się nad najmarniejszym stworzeniem tego świata. Już jak był premierem,
          to mnie denerwował ;)
          • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 13:03
            Poza tym on jest zaprzeczeniem prymusa, dobrego ucznia i tego wszystkiego co
            nasze sosajety nie cierpi. Na pewno sciagal na maturze, etc. A do tego gorliwy
            katolik.
            I tylko wredota nienasza, polskojezyczna, taki co z matematyki mial dobre
            stopnie smie zadawac ohydne pytania "jak to sie w kupe niesprzeczna polaczyc".
            Wara takim od naszych sprzecznosci, Przedmurza naszego!
            • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 13:13
              Jak ściągał na maturze, to swój chłopak przecież ;))

              Mam nadzieję, że to chwilowe uwielbienie dla Kazia i nie przełoży się na żadne
              polityczne działania. W sumie łaska narodu polskiego na pstrym żubrze jeździ ;)

              Za to Palikot niepokorny zaufaniem społecznym się nie cieszy. Fakt, że bywa
              nieprzewidywalny ;)
              • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 13:24
                Oczywiscie ze sie nie przelozy bo ze lubimy wcale nie znaczy ze mu damy rzadzic.
                Do rzadzenia najlepszy jest taki bez wlasciwosci co da spokoj i nie bedzie szumial.

                Kiedys slyszalem takie zdanie w autobusie: "to mily czlowiek i go lubie, ale
                samego bym go w pokoju nie zostawila, bo wiem ze sie nie powstrzyma i cos ukradnie".
                • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 13:29
                  Ale właśnie Kazio mi się zawsze kojarzył z facetem bez właściwości, bez jaj.
                  Teraz pokazał swoje właściwości, nie można powiedzieć ;)

                  Niezły tekst. Równie wiele mówi o osobie go wygłaszającej, jak i o rzeczonym
                  'miłym człowieku' ;)
                  • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 13:34
                    Offtopicznie: wyhaczylem cos na Yu-bie i musze sie tym z kims podzielic.
                    Padlo na ciebie. Ale sie paka zebrala.....

                    www.youtube.com/watch?v=G1lNMBsNEw8&feature=related
                    > Ale właśnie Kazio mi się zawsze kojarzył z facetem bez właściwości, bez jaj.
                    > Teraz pokazał swoje właściwości, nie można powiedzieć ;)

                    Dlatego tak go lubili jako premieru :-) JarKacz, coby o nim nie mowic, bez
                    wlasciwosci nie jest, daleko od tego :-))
                    A Tusk jakby blizej, jeszcze z Pawlakiem, co o nim mowili ongi ze wyglada jak
                    wlasny portret pamieciowy :-)
                    • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 13:52
                      :))) Dali czadu chłopaki. Lubię, jak dochodzi do takich spotkań, albo 'wymian' utworów. A teledysk do tej piosenki bardzo często leciał w TV jak byłam mała.

                      A widziałeś to? www.youtube.com/watch?v=Fqx6OrXf0b4

                      Chrzanić polityków, nie zasługują na wzmiankę w postach z dobrą muzyką :)
                      • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 14:02
                        Ciarki chodza przy tym kawalku.

                        Przy tym jeszcze bardziej:

                        www.youtube.com/watch?v=JFM7Ty1EEvs
                        Malo co mnie tak ucieszylo, jakem tam pojechal pierwszy raz, z dziesiec lat temu
                        i w dzielnicy Ormeau (IRA of Southern Belfast) zobaczylem na murze pieknie
                        wymalowanym, starannym liternictwem wypisane pytanie:
                        "Howcanthequantumtheoryofgravityexplaintheoriginoftheuniverse?"
                        Duch Pomaranczowej alternatywy dotarl i tam i zaczal sie pokoj. :-)

                        Co do spotkan, to nawet mam jedno pod reka:
                        www.youtube.com/watch?v=au30c9ZMIPg
                        • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 14:31
                          No, w ogóle ich lubię. Za ciarki oraz Bono tak za c(i)ałokształt ;)

                          Hasło piękne ;)

                          A po tym ostatnim linku mnie nosi!! :DDD
                          • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 14:41
                            To jeszcze w tej samej tonacji:

                            www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=2ATOXOjruRc
                            • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 15:11
                              :))) Nogi mi skaczą!
                              • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 15:18
                                To co powiesz na to?! :-)

                                www.youtube.com/watch?v=siQtzrI5w88
                                Ja to w robocie to to (o koparce tez sie da :-)):

                                www.youtube.com/watch?v=D3jVBH5NHSk
                                • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 15:46
                                  Wyławiasz koparką śledzie? ;)))

                                  A tak potrafisz? :)

                                  www.youtube.com/watch?v=JYzAJviXr0Y
    • liisa.valo Re: Czyli.. 24.02.09, 12:52
      A czy wy możecie już dać mu spokój?
      Ja wiem, że on sam się pcha z tym na pierwsze strony, ale jakby nie patrzeć to
      jest jego sprawa.
      • stedo Re: Czyli.. 24.02.09, 13:04
        No niezupełnie. Gdyby zniknął i żył tylko swoim prywatnym życiem, to najwyżej
        znajomi wyrażali by się n/t. Ale on, jak widać nadal stanowi zagrożenie. Bo
        jakim okazał się pajacem, każdy widzi. A jakie ma upodobanie to też o nim
        świadczy. I ten kac, że taka postać zaszła aż tak wysoko. To ludzi frustruje.
        • liisa.valo Re: Czyli.. 24.02.09, 13:14
          Ludzi wiele rzeczy frustruje. To, że Marcinkiewicz ma nową babę. I to, że Joanna
          Liszowska jest gruba. I to, że Aniston na rozdaniu Oscarów wyglądała ładniej niż
          Angelina. I to, że książę Wiliam jest z babą na nartach.
          I to, że od dowolnego człowieka na świecie dzieli nas 8 ludzi, a ja nie mam
          pojęcia od kogo zacząć, żeby do Orlando Blooma dotrzeć :P
          • razzmatazzy Re: Czyli.. 24.02.09, 13:18
            Pocieszę Cię - chyba 6 osób ;)

            Jak złapiesz kontakt z kimś ze światka filmowego, to na pewno do Orlanda dotrzesz ;)


            Lecimy
            • liisa.valo Re: Czyli.. 24.02.09, 13:22
              A jeszcze kuzynce obiecałam, że jak wyhaczę Orlando, to jej Hugh Granta załatwię :)
              • szwagier_z_niemodlina Re: Czyli.. 24.02.09, 13:26
                Zgadza sie: 6.
                Kiedys liczylem: miedzy mna a dowolnym obywatelem Archipelagu Vanuatu jest 5.
          • stedo Re: Czyli.. 24.02.09, 13:23
            Liiska, będę brutalna, ale chcę Ci przybliżyć zagadnienie byś bardziej się
            wczuła, bo widzę że jakoś optujesz za tym osobnikiem. Gdyby Twój ojciec latał z
            fiutem już nie po mieście, jak kiedyś to bywało, a po świecie, i obnosił się z
            tym na forum publicznym, a wcześniej, chwilę przed, chciał uchodzić za wzór
            cnót, to jakbyś się do tego ustosunkowała? Hęęę?
            • liisa.valo Re: Czyli.. 24.02.09, 13:27
              Powiem tak: ustosunkowałabym sie do tego tak, że poza rodziną mojego ojca i nim
              samym innym gówno do tego. Rany boskie, wałkujecie to od kilku dni.
              Ja zawsze odczuwam głębokie przygnębienie względem osób, które żyją czyimś
              życiem prywatnym. Niezależnie od tego, czy to polityk, czy to Brad Pitt. To nie
              jest nasza sprawa.
              • milleniusz Re: Czyli.. 24.02.09, 14:39
                > Niezależnie od tego, czy to polityk, czy to Brad Pitt. To nie
                > jest nasza sprawa.

                Co do pierwszego to absolutnie nie masz racji. Życie prywatne polityka nie jest
                jego własnością, służba publiczna zobowiązuje, etc, itd.

                Inna sprawa, że właściwie nie wiadomo kim Marcinkiewicz teraz jest. Mam zatem
                dla niego propozycję: niech się od---li od złotówki i nie włazi mi do
                telewizora, a zupełnie stracę zainteresowanie nim i jego infantylną aspirującą
                poetką.
            • silic Re: Czyli.. 24.02.09, 13:29
              A gdyby twoja matka latała z językiem nie tylko wśród sąsiadek z tego samego
              bloku ale i po ludziach z całego kraju, komentując złośliwie życie kogoś, kogo
              nie zna osobiście, kto jest niby taki paskudy ale nie przeszkadza to jej
              specjalnie wchodzić na internetowy pamiętnik tej osoby by dodatkowo upajać się
              swoją satysfakcją to jakbyś się do tego ustosunkowała ?
              • stedo Re: Czyli.. 24.02.09, 13:43
                W tym wypadku uważałabym to za zupełnie normalne. Skoro ktoś opisuje swoje życie
                na forum publicznym, ja mam prawo to komentować. I tak zawsze było.I kiedyś, gdy
                pisarze publikowali swoje pamiętniki i teraz gdy robi to się posługując innymi
                mediami.Tym bardziej, że istnieje podejrzenie, że ten ktoś ma ambicje wpływania
                na moje życie, dążąc do popularności, co może się przełożyć na władzę.
                • liisa.valo Re: Czyli.. 24.02.09, 13:46
                  Ale jak na razie on nie kandyduje na prezydenta, zaś ty - powiem wprost -
                  zachowujesz się jak stara przekupa.
                  • stedo Re: Czyli.. 24.02.09, 14:27
                    I dobrze mi z tym;)). Lubię wiedzieć co w trawie piszczy. Nie tylko tej
                    oficjalnej. Bo to się przekłada.
          • simon_r Re: Czyli.. 24.02.09, 14:53
            Mnie nie martwi to, że Marcinkiewicz ma nową babę... mnie martwi to, że w Polsce
            premierem mógł być ktoś totalnie niewiarygodny. Ale inna rzecz, że był i Lepper
            i Kaczor a drugi Kaczor jest Prezydentem... chociaż z drugiej strony wszyscy
            wymienieni poza Marcinkiewiczem mimo swoich oczywistych wad i głupoty nie byli
            aż tak głupi żeby ze swojego prywatnego życia robić cyrk i na dodatek podkładać
            się w tak naiwny sposób.
            • stedo Re: Czyli.. 24.02.09, 16:21
              I o to chodzi. Nie o jego dziunię. Ale ta dziunia powiedziała b. dużuuużo o
              człowieku, który był premierem, chciał być prezydentem.I ta cała afera to
              dlatego, by coś zrobić, by tacy nie mieli szans.
    • silic Przygnębiające to jest to 24.02.09, 13:22
      że się komuś chce zajmować czyimś prywatnym życiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka