31.03.09, 15:36
mnie właścicielka mieszkania opier... że zasyfiłem rowerem schody.
fajnie fajnie, tylko rower stoi dobre dwa tygodnie nieruszany, bo ułamałem
dynks taki jeden, a że ładnie się uczę do poprawki przedostatecznej z niemca
to nawet nie biorę się za go-naprawianie.

zbita troszkę z tropu bąknęła "to ktoś takie buty ma?"

na co odpowiedziałem "no każdy ma buty" i poszedłem w swoją stronę.

tak, jestem z siebie dumny, bo pinda jedna dowala się do mnie za każdym razem
jak tylko coś w domu jest zniszczone lub usyfione.
Obserwuj wątek
    • niski.oktan Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:39
      Co ułamałeś?
      • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:42
        hak przerzutki
        • niski.oktan Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:50
          To ty się zając nie ciesz, tyś zdrowo p-dolnoł! :D
          • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:52
            tak to jest jak się ma głupie pomysły typu "zjadę po schodach z akademika"
            • niski.oktan Re: Dzisiaj 31.03.09, 16:20
              No nie, po schodach to ja tylko w mieście, wewnątrz budynków niekoniecznie.
              Zresztą wewnątrz budynków w ogóle raczej nie jeżdżę, nawet po płaskim.
              • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 22:59
                a nie nie
                to nie w budynku
                tylko przed
                • niski.oktan Re: Dzisiaj 31.03.09, 23:13
                  To po bożemu.
                  Bo już myślałem, że klatkę schodową robiłeś, niczym - nie przymierzając - gimnazjalista, któremu się wydaje, że jest rebel. :D
                  • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 23:18
                    nigdy nie znalazłem takiej klatki w której dałoby się coś takiego wywinąć, ale
                    zawsze o tym marzyłem:P
                    ale na koncie mam zjazd z mostu dworcowego w Poznaniu:P
                    • niski.oktan Re: Dzisiaj 01.04.09, 00:43
                      Tidu didu, prima aprilis! :D
            • cytrynka_ltd Re: Dzisiaj 31.03.09, 18:54
              dlatego roztropniejsze kobietki nie mają takich problemów.
              dzisiaj również zastanawiałam się, czy zjechać po schodach, czy grzecznie
              sprowadzić rower:)))
              ale, to jest również związane z instynktem samozachowawczym:)
              • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 22:59
                widzę, że podzielasz teorię mojego profesora od żywienia, że faceci częściej z
                głupoty pakują się w kłopoty, bo na jednego faceta może przypaść kilka partnerek
                - więc teoria ewolucji działa na nich bardziej...
    • gapuchna Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:40
      to jeszcze nic! ja swojej "babie" robiłam testy, takie wręcz dziecinne: jak
      nitka dosupłana do mojej torby, itp.... a jakże! - zawsze była zerwana.
      No i przebój swego czasu na roku: pierwszego dnia stancji dostałam ściereczkę do
      ręki i przykaz, bym po umyciu się wytarła również umywalkę do sucha, aby kurz z
      wodą się nie mieszał i nie niszczył szkliwa.
      • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:46
        ok, to moja szefowa odpada przy Twojej

        chociaż testu nitki nie robiłem
        na początku mi wchodziła do pokoju - to to wiem napewno, bo kiedyś nawet pod
        moją nieobecność wywaliła mi kolekcję kapsli po piwie:/

        teraz już jej chyba minęło
    • dr.verte Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:41
      > tak, jestem z siebie dumny, bo pinda jedna dowala się do mnie za
      > każdym razem jak tylko coś w domu jest zniszczone lub usyfione.


      i dobrze robi trza dmuchać na zimne i tworzyć atmosferę , studenty
      to zaraza , w życiu bym takiemu nie wynajął
      • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 15:44
        ale nas tu studentów 6 siedzi, a to ja jestem ten zły - na 6 studentów
        przypadają dwa rowery i oba moje. a jak sie cos zepsuje to na pewno ktoś rowerem
        przyrżnął czy cuś.

        nikt Ci studentom chaty wynajmować nie każe, ale jak już wynajmujesz i bierzesz
        za to grubą kasę to sie i liczyć z tym musisz że studentów, a nie szare myszki w
        domu będziesz miał
    • baba_krk To ja też, to ja też coś opowiem! 31.03.09, 16:43
      Mam nadzieję, że nie opowiadałam wcześniej :>

      Ledwo po wynajęciu mieszkania okazało się, że jest problem z prysznicem. Nie
      wiem jak się nazywa ten dzyndzelek, który jak się podniesie do góry to sprawia,
      że leci woda z prysznica, no ale on nam cały czas opadał. Zgłosiłyśmy "problem"
      właścicielce, ale zero reakcji. No więc zagięłyśmy łyżeczkę i wetknęłyśmy pod
      ten dzyndzelek, żeby cały czas był u góry. Jak już miałyśmy się wyprowadzać, bo
      semestr się skończył to jeszcze raz zgłosiłyśmy problem właścicielce, żeby
      wymieniła to zanim ktoś nowy wprowadzi się na nasze miejsce. Kazała nam zapłacić
      70 euro, bo wg niej trzeba całość wymienić, w efekcie stanęło na tym, że płacimy
      z nią pół na pół.

      I teraz przechodzę już do sedna sprawy :> Ostatni dzień, my się pakujemy,
      przychodzi właścicielka, dajemy jej 35 euro, przychodzą nowi, a ta pipa przy
      mnie do nich mówi, że jeśli im nie przeszkadza ta łyżeczka to ona tak to
      zostawi, bo jej się nie chce wymieniać. A wzięła od nas za to kasę :>

      Zatem właścicielom nie ma co wchodzić do de bez wazeliny, bo w większości to i
      tak naciągacze :P
    • kadfael Re: Dzisiaj 31.03.09, 18:19
      mason_i_cyklista napisał:

      bo ułamałem
      > dynks taki jeden

      W Poznaniu się mówi wichajster, Tej! :DDDD
    • cytrynka_ltd Re: Dzisiaj 31.03.09, 18:52
      a, ty ciągniesz rower po schodach?:)
      Dużo chyba i tak nie skapie błota z niego?
      ja czasami zostawiam na schodach, aby wyschły opony i wtedy wnoszę.
      ale, ja nie jeżdżę po jakiś bagnach:))
      • mason_i_cyklista Re: Dzisiaj 31.03.09, 23:03
        no nie powiem - ok, rower jest ciągle brudny bo tak jakoś błoto w lesie samo na
        mnie trafia. ale po schodach przeciez nie kapie bo go wnoszę. no ale się nie
        dało tego jej nigdy wytłumaczyć bo skoro rower brudny to na pewno wszystko jest
        brudne przez niego (bo samo sie nie wybrudzi przeciez)

        takze akurat miałem szczęście w nieszczęściu że ten dynks urwałem;)
    • lacido Re: Dzisiaj 31.03.09, 23:02
      mason_i_cyklista napisał:

      pinda jedna dowala się do mnie za każdym razem
      > jak tylko coś w domu jest zniszczone lub usyfione.

      ciekawe dlaczego? uwzięła sie?;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka