2szarozielone 15.04.09, 20:09 chciałabym wiedzieć, co by się stało, gdybym zawalczyła o dawną miłość. jak nie będę wiedzieć na pewno, to i tak nic nie zrobię ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ursyda Re: kurka wodna 15.04.09, 20:11 nic nie rób niech stara milość zawalczy o ciebie Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: kurka wodna 16.04.09, 16:29 co by to było, gdyby pułapka na myszy je goniła. czy jakoś tak:) Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: kurka wodna 15.04.09, 20:26 "wszędzie poznam ten głos.kurka wodna":) nie bedziesz wiedziec na pewno Odpowiedz Link
barshtchu Re: kurka wodna 15.04.09, 20:42 A więc co będzie, gdybyś zawalczyła o dawną miłość? Karty i szklana kula mówią, że nic ciekawego. Koszmar, płacz i myśli samobójcze. ;p Odpowiedz Link
gapuchna Re: kurka wodna 15.04.09, 20:47 No a co z tym ekscytującym z netu? Kogoś takiego pamiętam :) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 21:06 Nie był ekscytujący tylko obiecujący, a to - chyba - różnica zasadnicza ;) Nie, nie szukam kogoś na siłę - dawna, pierwsza, najważniejsza miłość mnie dręczy już od bardzo dawna :) Ale to głupi pomysł. Odpowiedz Link
gapuchna Re: kurka wodna 15.04.09, 21:10 Żarty żartami, ale pamiętaj, jeśli masz prosić, to zastanów się, czy warto. Ale jeśli warto, to zrób coś. Taka przegrana nie boli, nie zawstydza. Zawsze uważałam i chyba nie zmienię podejścia - jeśli się kogoś kocha, to walczyć należy. Nie wiem jak? Na pewno mądrze. I wtedy tu nie ma wstydu, nie ma zażenowania. Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 21:15 Nie wiem czy kocham i nie wiem, jak kocham - może takie kochanie, jak teraz, wystarcza - i moze być tylko gorzej. A może nie. Tak sobie pieprzę bez sensu :) Zresztą, jakbym jego samego spytała, to podejrzewam, że w tej kwestii nie byłby mądrzejszy ode mnie :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: kurka wodna 15.04.09, 21:25 Wiesz, ja teraz już tak na serio. Czasem warto jest walczyć. Czasem nie powinno się. Obie wiemy, że nie ma innej opcji :) W sumie to szkoda, że jeśli się skończyło, nadal masz wahania. Bo to i boli i mocno męczy emocjonalnie. I jakoś przekreśla inne możliwości. Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 21:41 Nie no... To nie tak do końca. To się bardzo dawno skończyło. Ja to skończyłam. Potem byłam 3 lata w innym związku. Potem długo ciagnęłam intensywny gorący romans. I nie mam żalu ani tęsknoty. Ale wiem, że to było ważne i prawdziwe i ciągle coś tam w nas obojgu siedzi... Ale może niech siedzi, gdzie siedziało i się nigdzie nie rusza? Odpowiedz Link
obywatel_js Re: kurka wodna 15.04.09, 21:47 skoro wiesz, że w obojgu - co Cię powstrzymuje? Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 21:51 Sporo róznych rzeczy... Może ta miłość już nie nadaje się do erotycznej konsumpcji :) Wiem, wiem, nikt mi nie podpowie. Spaaaać mi się chce i bredzę :) Odpowiedz Link
obywatel_js Re: kurka wodna 15.04.09, 22:20 do erotycznej konsumpcji żadna miłość nie jest potrzebna Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 22:38 Ależ nie przeczę. Ale w pewnych sytuacjach to po prostu nie ma sensu, albo i jest niemoralne. Abo krzywdzące. Albo bolesne. Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 23:21 No to akurat nie jest odkrycie - że w życiu trzeba myśleć nad tym, co się robi. Odpowiedz Link
obywatel_js Re: kurka wodna 15.04.09, 23:22 to akurat nie, ale myśleć dobrze rzadko kto potrafi Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 23:25 Ale ja się przynajmniej staram i wiem tyle, że seksić się można zawsze, tylko, że to zawsze ma konsekwencje. I jak mówię o tym, że miłość się może do konsumpcji nie nadawać, to mam na myśli nie samo istnienie możliwości, ale konsekwencje takiego czynu. Odpowiedz Link
obywatel_js Re: kurka wodna 15.04.09, 23:31 wiem, że myślisz, rozmawiałem już z Tobą no więc jakich konsekwencji się obawiasz? Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 23:35 Różnych. Że sama nie wiem, czego chcę, że się rozczaruję, że kogoś zranię, że coś zniszczę, że nie zmieniło się tak wiele, jak sądzę... że jednak chcę i potrzebuję czegoś innego. Że można kochać kilka osób naraz, a każdą inaczej. Że jednak kieruje mną lęk i/lub samotność, a nie uczucie. Że mylę się w ocenach. Że odległość wiele utrudnia. Że siebie przeceniam, że jego przeceniam. Taki galimatias. A pożaru zmysłów ani tęsknoty nie ma - więc niech tak może zostanie. Odpowiedz Link
obywatel_js Re: kurka wodna 16.04.09, 00:05 chciałabym, ale sie boję? tez tak mam nie raz i chyba już podjęłaś decyzję, prawda? dobranoc Odpowiedz Link
gapuchna Re: kurka wodna 15.04.09, 21:50 Nie wiem. Mam inne doświadczenie. Mój pierwszy poważny trwał 11 lat. Też ja odeszłam, bo nie mogłam dłużej wytrzymać w takiej a nie innej rzeczywistości. Dla mnie też to juz spora odległość, kilka lat. dziś żałuję bardzo mocno tego, że dałam się ponieść uczuciom. zakopałam własny system zachowawczy i zapomniałam o nim, a niesłusznie. I dobrze się stało, ze wreszcie zdecydowałam się na odejście. powinnam znacznie wcześniej. Mimo, że też - jak u ciebie - było naprawdę prawdziwe i ważne. W sumie ukształtowało mnie emocjonalnie. Zaczynałam jako młoda dziewczynka nieledwie, zakończyłam, jako kobieta po 30-tce. Siedzi. Sa wspomnienia, zapachy, ułamki deja vu . Ale z dziś wiem, że to była pomyłka. Z dziś - nie z wtedy. Zaczekaj chwilę, może też dojdziesz do podobnych wniosków? Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 21:55 nie wiem, to chyba inaczej... My zaczęliśmy to jako dzieciaki. I skończyliśmy słusznie - bo byliśmy głupi. Nie umieliśmy budować związku. Nie znaliśmy samych siebie. Przez kolejne lata bardzo dużo się nauczyliśmy - oboje. I dla nas obojga to było ważne. Teraz jest skomplikowane. Nie wiem, najważniejsze, że on jest :) może niech tak zostanie. Odpowiedz Link
gapuchna Re: kurka wodna 15.04.09, 22:01 Ty wiesz najlepiej i masz rację, nikt ci nie podpowie. Albo idź z tymi pytaniami do niego. Przepraszam, przeczytałam siebie - bardzo chaotycznie piszę. psuję się forumowo :DDD Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 22:02 aaa, ja nie wiem, co ja wiem :) a on nie wie wiele więcej. Odpowiedz Link
cytrynka_ltd zrób coś,aby dowiedzieć się,że to nie ten. 16.04.09, 16:30 widocznie nie wiesz jeszcze wszystkiego. Odpowiedz Link
2szarozielone Re: zrób coś,aby dowiedzieć się,że to nie ten. 16.04.09, 16:31 ja o nim prawie wszystko wiem - jeden z najblizszych mi na świecie ludzi. od lat. Odpowiedz Link
barshtchu Re: kurka wodna 15.04.09, 20:49 Jakie eeeee, karty połączone ze szklaną kulą zawsze mówią prawdę. Wątpisz w słowa największej wróżki we wszechświecie?! Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: kurka wodna 15.04.09, 21:30 Tak, rozmarzyłem się, brak mi tu tylko przepaści :) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 15.04.09, 21:44 jedna z moich ulubionych gier - i dobra w to byłam. Przepaście to pikuś ;) Odpowiedz Link
heart_of_ice Re: kurka wodna 15.04.09, 21:07 wygląda tak: :P Pauli -- Świat jest zbudowany z czterech elementów: Ziemi, Powietrza, Wody i Ognia. To fakt dobrze znany (...) a także błędny. Istnieje również piąty element, zwany ogólnie Niespodzianką. [T.P] Odpowiedz Link
heart_of_ice Re: kurka wodna 15.04.09, 21:08 O, małpa jedna, nie chce się pokazać:/ Pauli -- Świat jest zbudowany z czterech elementów: Ziemi, Powietrza, Wody i Ognia. To fakt dobrze znany (...) a także błędny. Istnieje również piąty element, zwany ogólnie Niespodzianką. [T.P] Odpowiedz Link
niski.oktan Re: kurka wodna 15.04.09, 21:47 Bo to nie jest adres obrazka. Tabulator to nie wszystko... :D Odpowiedz Link
llatarnik Re: kurka wodna 16.04.09, 01:46 Tylko nie idź z nim do łóżka. Poczekaj, sprawdź, upewnij się co jest grane, co on rzeczywiście o tym sądzi. Czasami facet sam nie wie, nie jest w stanie ocenić co chce a czego nie. Czy coś robi odruchowo, z przyzwyczajenia, czy dlatego, że tego pragnie, do tego dąży. Ja tylko raz kiedyś zawalczyłem tak i się rozczarowałem, bo choć od rozstania niewiele czasu upłynęło, to ona nie była już ta sama, w jej duszy, sposobie myślenia były widoczne ślady tamtego obcego. Tylko zepsułem cudowne wspomnienia, bo nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.... Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 16.04.09, 16:17 to akurat nie jest typ, z którym samo pójscie do łózka mogłoby cokolwiek zmienić. I on tez nic nie zrobi, jak nie bedzie wiedział. Jak ja. czyli pewnie nic nie zrobimy :) Gadalismy juz o tym... kiedyś... nie raz. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: kurka wodna 16.04.09, 10:18 Myślisz, że przez te wszystkie lata szliście jakoś równolegle do siebie i teraz możliwe jest zbliżenie torów? Ja tam nie wiem. Odpowiedz Link
2szarozielone Re: kurka wodna 16.04.09, 16:15 Myślę, ze przez te wszystkie lata nie przestaliśmy się kochac w jakiś sposób - i rozumiec najlepiej na świecie. Tylko tez przez te wszystkie lata nie było źle - wiec moze bez sensu to zmieniać? Zresztą - może w ogóle się nie da? Odpowiedz Link