Dodaj do ulubionych

Rozporkowy uraz prącia

06.07.09, 22:31
Czegóż ta współczesna medycyna nie wymyśli. ;D
Poza tym faceci, którzy mają brzydkie zony żyją dłużej:
facet.interia.pl/forma/news/tego-hipochondryk-czytac-nie-powinien,1331349,2633
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 12:20
      Mujbosze! Bercia, czy Ty na złość biednemu Latarnikowi te wątki tworzysz? :D
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 12:34
        Już teraz wiem dlaczego coraz więcej męskich spodni bez rozporków, zapinanych na
        guziki.
        • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 12:40
          Widziałeś "Sposób na blondynkę"? :D
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 12:51
            Z tego filmu po raz pierwszy w życiu dowiedziałem się, że takie nieszczęście
            jest w ogóle możliwe.
          • kedrok1 Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 13:21
            eee, to jest jakiś urban legend, chyba ze ktoś majtów nie nosi.
            • asqe Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 14:53
              nie, to nie jest urban legend. ja kiedys komus tak przycielam
              wlasnie zamkiem w rozporku. na szczescie nie skonczylo sie bardzo
              zle, ale bez bolu i lez sie nie obylo.
      • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 17:43
        funny_game napisała:

        > Mujbosze! Bercia, czy Ty na złość biednemu Latarnikowi te wątki tworzysz? :D
        >

        Coooo? Czy mogłabyś konkretnie wyjaśnić, co miałaś na myśli? Bardzom
        ciekaw, co mnie łączy z jakimiś cymbałami co bez gaci chodzą i zamkiem od spodni
        sobie instrument kaleczą???
        • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 18:58
          Właśnie to miałam na myśli, że Cię tak dziwnie śmiesznie zdenerwuje ten penisowy
          temat.
          Zamiast się śmiać, się wzburzyłeś i to boldem.
          Dżizas, pęknie Ci coś, nie wnikam, co, jak tak się będziesz nabzdyczał o byle
          mały czy przycięty PENIS!!! ;)

          Latarnik, to był po prostu żarcik.
          Nie masz do tematu dystansu, ok, masz prawo nie mieć.
          • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:06
            Czy równie dobrze będziesz się bawiła, gdy w każdej dyskusji o cipce będę
            powoływał się na Ciebie?
            • wiarusik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:11
              na starej piczy młodzież się ćwiczy.funny przyznałaby mi rację
            • qw994 Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:21
              > Czy równie dobrze będziesz się bawiła, gdy w każdej dyskusji o cipce będę
              > powoływał się na Ciebie?

              Możesz się powoływać na mnie. Bardzo lubię słowo "cipka".
            • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:22
              llatarnik napisał:

              > Czy równie dobrze będziesz się bawiła, gdy w każdej dyskusji o cipce będę
              > powoływał się na Ciebie?

              Czy ja się w KAŻDEJ dyskusji o problemach z penisem powołuję na Ciebie, a raczej
              na Twój instrument?
              Nie.
              Wręcz w żadnej, bo tu nie padło z mojej strony ani jedno słowo o Twoim penisie
              (który mnie nie interesuje, zwłaszcza po beznadziejnych wynurzeniach na temat
              jego długości), a o Twoim zdenerwowaniu, rozróżniasz?
              Stary, koniec tematu, bo się udusisz zaraz czy coś, a mi nie zależy absolutnie
              na ostatnim słowie przy takiej wymianie zdań.

              • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:37
                Jakim zdenerwowaniu??? Lista pytań się wydłuża, he he he

                Ja tylko chciałbym wiedzieć. co mam wspólnego z tym artykułem, bo nadal tego nie
                rozumiem...

                A pomysł, żeby gdy ktoś przytnie sobie zamkiem fujarę, powoływać się nie wiem
                dlaczego
                na mnie rzeczywiście trochę mi się nie podoba...
                • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:41
                  Dobrze, w takim razie przepraszam.
                  Nie sądziłam, że żart z Twojego zdenerwowania tak Cię ubodzie.
                  Naiwna.
                • kitek_maly Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:43

                  > A pomysł, żeby gdy ktoś przytnie sobie zamkiem fujarę, powoływać się nie wie
                  > m
                  > dlaczego


                  No patrz, a sądzę, że 100% pozostałych udzielających się w tym wątku wie. Ironia
                  losu, co? :>
          • kitek_maly Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:08

            > Nie masz do tematu dystansu, ok, masz prawo nie mieć.

            Żeby tylko to był ten jeden temat, to nie byłoby źle... :)))
            • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:26
              Ale ja nie pisnęłam nawet pół słowa na temat Latarnikowego penisa!
              O Jego niezrozumiałym dla mnie zdenerwowaniu piszę i o tym, że wątki o penisach
              Go denerwują.
              Na dodatek żartobliwie.

              Bałabym się spotkać Latarnika na żywo :(
              • kitek_maly Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:32

                > O Jego niezrozumiałym dla mnie zdenerwowaniu piszę i o tym, że wątki o penisach
                > Go denerwują.

                Rzecz w tym, że jego denerwują wątki wszelakiej maści, wątki o penisach to pikuś. ;)

                > Bałabym się spotkać Latarnika na żywo :(

                :D
                • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:48
                  kitek_maly napisała:

                  > Rzecz w tym, że jego denerwują wątki wszelakiej maści, wątki o penisach to piku
                  > ś. ;)

                  O przepraszam, nie wszystkie. Wątki o cipkach, piwie czy futbolu wcale mnie nie
                  denerwują
                  • kitek_maly Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:49

                    > O przepraszam, nie wszystkie. Wątki o cipkach, piwie czy futbolu wcale mnie nie
                    > denerwują

                    Pozwoliłam sobie zaokrąglić. ;)
                    • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:53
                      Tak naprawdę to i wątki o fiutach też mnie nie denerwują, ale raczej mało
                      interesują...
                  • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:51
                    A gdyby gej założył wątek, że cipki są ble, tylko wino się liczy oraz curling,
                    bo piwo i piłka to dla debili? :)
                    • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:05
                      To bym odpisał, że piwo i piłka są dla prawdziwych facetów a nie dla jakichś
                      gejów...
                      • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:15
                        W definicję męskości wpisana jest orientacja seksualna?
                        Albo inaczej: wystarczy być hetero, żeby być prawdziwym mężczyzną?
                        Hm, czyli jak jestem hetero to jestem facetem???
                        • qw994 Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:19
                          Jeśli jesteś prawicowcem, to masz na pewno dużego fiuta.
                          • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:55
                            Logika mi podpowiada, że ludzie sukcesu mają większe fiuty niż tzw loserzy...
                            • qw994 Re: Rozporkowy uraz prącia 08.07.09, 06:30
                              "Twoja logika" ma niewiele wspólnego z "logiką".
                        • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:50
                          W moim rozumieniu męskości, prawdziwy mężczyzna powinien być hetero a gej to
                          faggot a nie mężczyzna.

                          Czy pamiętasz jak pani (czy pan) w szkole kiedyś Ci tłumaczyła, że chociaż nie
                          każdy prostokąt jest kwadratem, to każdy kwadrat jest prostokątem?
                          • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 21:18
                            Szkoda, że panie rzadko tłumaczą, czym jest pogarda.
                            Oraz logika.
                            Bo przełożyć geometrię na psychologię to za bardzo logiczne nie jest.
                            • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 08.07.09, 02:10
                              Kto Cię upoważnił wypowiadać się w imieniu PAŃ???

                              Co do geometrii, to rzeczywiście trafiłem na nieodpowiednią osobę, tak mi się
                              wydaje...
                              • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 08.07.09, 10:55
                                A Ciebie kto???

                                Bo mnie pani Stasia z Vb.

                                Dżizas, co za kretyńska rozmowa.
                                EOT.
              • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:43
                Wcale nie jestem zdenerwowany, no chyba że Ty wiesz lepiej...

                Wcale też nie pisałem o Twojej cipce, he he he

                Masz rację, że bałabyś się mnie spotkać. W księżycową noc wysysam krew
                nieostrożnych forowiczek...
                • qw994 Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:46
                  Tak, i bodziesz w wątrobę, jak się pochwaliłeś.
                  • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:50
                    Może bodę, może nie...

                    Niech to pozostanie tajemnicą...
                    • qw994 Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:17
                      Ależ już nie jest. Zaprezentowałeś się okazale.
                  • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:58
                    Coś Ci się przewidziało, że chwaliłem się. Ja tylko zapytałem się Pospolitego
                    czy wie, gdzie u kobiety jest wątroba...
                • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 19:46
                  Nie no, wąpierzowi to bym z ciekawości szyję nadstawiła, bardzo chętnie.
                  Chodzi mi o to, że nie czułabym się komfortowo wiedząc, że jestem w szufladce i
                  w stereotypie (lewicowa, feministka, itp.) i tylko to mnie definiuje, a nie to
                  Kim naprawdę jestem i jak się zachowuję.

                  Gdybyś tonął i ratowałaby Cię czarna lesba feministka, lewicowa do bólu, z małym
                  fiutem na czole, to co byś zrobił?
                  • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:02
                    Gdyby była ładna i nie ten fiut na czole, to bym nawet chętnie poddał się
                    zabiegowi sztucznego oddychania...

                    No właśnie - czy wampiry mają przeważnie poglądy prawicowe czy lewicowe?
                    • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:13
                      llatarnik napisał:

                      > Gdyby była ładna i nie ten fiut na czole, to bym nawet chętnie poddał się
                      > zabiegowi sztucznego oddychania...

                      Ale fiut na czole musi wystąpić w tej bajce :D Zauważ, że malutki, taki
                      przytrzaśnięty w rozporeczku :D
                      I proszę się nie migać od odpowiedzi. Bo dołożę jeszcze to, że by podczas akcji
                      ratunkowej cytowała Marksa i Engelsa w oryginale
                      Utonąłbyś?
                      Zrobił jej awanturę po postawieniu stopy na brzegu?
                      Powiedziałbyś jej, że się pomyliła?
                      :)


                      >
                      > No właśnie - czy wampiry mają przeważnie poglądy prawicowe czy lewicowe?

                      No lewo, sam pomyśl :)

                      >
                      • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:44
                        Każde szkaradztwo z fiutem na czole potraktowałbym jako 'alien' i bym do tego
                        czegoś nie zbliżył, nawet jakbym miał utonąć.

                        Czy bym robił awanturę? Dlaczego miałbym ją robić? Coś bym spokojnie bąknął typu
                        get lost and fuck yourself, czy coś w tym stylu...
                        • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 21:19
                          Tak myślę, że Ty już utonąłeś i zapalę Ci świeczkę.
                          Taką, co komary odstrasza :P
                          • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 08.07.09, 02:13
                            Swoje świeczki zachowaj sobie, bo kto wie do czego ich przedtem używałaś...
                            • funny_game Re: Rozporkowy uraz prącia 08.07.09, 10:57
                              Zachowaj dla siebie, jeśli już.
                              Mowa ojczysta kuleje, ale na szczęście zjadłeś wszystkie rozumy, to jesteś gość.
                              Szkoda tylko, że nażarłeś się tych prymitywnych.
                              • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 08.07.09, 23:54
                                Tym razem rzeczywiście źle zinterpretowałem Twoje słowa - 'Tak myślę, że Ty
                                już utonąłeś
                                '. Przyznaję się do błędu i przepraszam, Funny...
              • qw994 Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:16
                > Ale ja nie pisnęłam nawet pół słowa na temat Latarnikowego penisa!

                Nie musisz, in sam pisnął wystarczająco.
                • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 20:59
                  Ponownie się zapytam. Oto mój pierwszy wpis na tym forum:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=64121&w=88163310&a=88177701
                  Wtedy jakoś mój penis nie wzbudził zbytniego zainteresowania. Skąd więc takie
                  nagłe zainteresowanie moim fiutem?
      • bertrada Re: Rozporkowy uraz prącia 07.07.09, 21:57
        A Funny to wiedźma jest. Wykrakała co będzie dalej się działo. ;FFF
        • llatarnik Re: Rozporkowy uraz prącia 08.07.09, 02:21
          I tu bym polemizował, bo uważam, że typowa wiedźma była duuużo bardziej
          inteligentna.

          'Mujbosze! Bercia, czy Ty na złość biednemu Latarnikowi te wątki tworzysz?'

          To Ty też interesujesz się moim fiutem? Miejcie litość - nie jestem przecież
          Czapajewem, chociaż pływam od niego duuużo lepiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka