17.07.09, 22:59
postanowiłam dzielnie zapuszczać.

już mnie trzęsie na sama myśl o tym,że zaraz będą mi leżeć na karku, a nie da się ich związać jeszcze, brrr :/
nie mogę przebrnąć przez ten moment.

mam nadzieję,że teraz się uda, bo po kilku latach noszenia czegoś na kształt boba we wszystkich możliwych modyfikacjach chciałabym mieć hery takie do łopatek chociaż , ehhh :)

będę wyglądać jak miotła przez jakieś 2 miesiące :/
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: włosy 17.07.09, 23:09
      Ja też, ja też :) Ale się umówiłam na czwartek do fryzjera, żeby podciąć.
      Obrąbałam sobie ostatnio na takiego pazia. Teraz tył zapuszczam, a przód chcę
      sobie przyciąć, tj. grzywkę i boczki, żebym mogła te boczki wywijać na zewnątrz
      - tak letnio i wakacyjnie :D

      Szaro wam powie potem jak wyszło :)
      • cookie_monsterzyca Re: włosy 17.07.09, 23:24
        No podciąć też muszę, bo mi grzywka w ryja włazi :)
        I ten lewy bok co mam na króciutko obcięty mi na uszy załazi..
    • zloty.strzal Re: włosy 17.07.09, 23:12
      Ja mam do cycków, tylko grzywkę muszę podciąć. Jak miałam krótkie, to było o
      wiele wygodniej, no i czesać się za często nie trzeba było:D
      • liisa.valo Re: włosy 17.07.09, 23:18
        Ja mam w ogóle taki problem, że chciałabym mieć takie dłuższe włosy, żeby się
        tak kobieco czuć. Tylko, że one są ładniejsze jak są krótsze, mocno wystrzępione
        i takie niesforne. Za ciężkie ja mam i za grube, żeby jakoś super zapuścić.
        Ze mną jak u Kasi Groniec: "Tamta kobieta maluje usta, tamta kobieta ma smukłą
        szyję, tamta kobieta, dla której żyjesz... A ja lubię trzymać ręce w
        kieszeniach, lubię patrzeć z boku, nie płosząc cię i wracać i nie chcieć od
        ciebie nic" - tak mi się skojarzyło :D
        • cookie_monsterzyca Re: włosy 17.07.09, 23:23
          O to to, mam to samo.
          Lepiej jak są krótkie, mniej do prostowania i nie musze grzebienia używać :)
          A niewiem jak będą się miały jak je zapuszczę, bo z tego co pamiętam to były z przodu gładkie a z tyłu się puszyły niemiłosiernie, i jak sobie pomyslę o prostowaniu tego siana, myciu, suszeniu, ehhhh...

          Ale chciałabym właśnie się bardziej kobieco poczuć :)
          • liisa.valo Re: włosy 17.07.09, 23:27
            A moje jeśli są długie, to się robią takie ciężkie, klapnięte i nawet układanie,
            cholercia, nie pomaga. Za ciężkie i za grube mam po prostu. Muszę mieć krótsze i
            mocniej wystrzępione, jak mam tak do łopatek - to już za długie są.

            A zapytałam siatkówkarza co powinnam zrobić z włosami, a on "No, przecież dobrze
            masz, co chcesz?". Kompletnie koleś nie widzi, że za moment będę miała grzywkę
            jak owczarek nizinny :D
            • cookie_monsterzyca Re: włosy 17.07.09, 23:28
              Ja już prawie mam, nad prawym okiem :)
    • zoofka Re: włosy 18.07.09, 13:11
      trzymaj się! ja byłam na tym etapie w grudniu. Było cieżko ale teraz
      mam już kitke i myślę że dalej dam radę i jakoś pójdzie.
      Najgorsza jest ta grzywa, która poci mi czoło :/
      • i.nes Re: włosy 18.07.09, 13:24
        zoofka napisała:

        > Najgorsza jest ta grzywa, która poci mi czoło :/

        przyczep wsuwką :) ja tak robię
        • liisa.valo Re: włosy 18.07.09, 13:37
          Ej, Ines, ty moje ryło widziałaś - ty Kuki też.
          Może ja powinnam grzywkę zapuścić i z niej zrezygnować, co?
          • i.nes Re: włosy 18.07.09, 13:57
            A jasne, że spróbuj! :) Niczym nie ryzykujesz. Nie będziesz się dobrze w tym
            czuć, to zetniesz. Ale moim zdaniem odkryte czoło powoduje, że oczy stają się
            wyraziste.
            • liisa.valo Re: włosy 18.07.09, 14:03
              No. To ja podsunę koncept fryzjerowi i zobaczymy, co on na to :D Ale to by było
              coś innego :D
        • zoofka Re: włosy 18.07.09, 16:33
          ja właśnie tak zrobiłam, ale musiałam jeszcze przykleić lakierem :)
          bo wyłażą spod wsuwki
    • i.nes Re: włosy 18.07.09, 13:27
      cookie_monsterzyca napisała:

      > już mnie trzęsie na sama myśl o tym,że zaraz będą mi leżeć na
      > karku, a nie da się ich związać jeszcze, brrr :/
      > nie mogę przebrnąć przez ten moment.

      No niestety, to faktycznie koszmar, ale można sobie pomóc - są takie małe gęste
      grzebyki, którymi można ten ogon bobra jakoś podpiąć. Druga opcja to
      grzebyki-szczęki. Warto zaprzyjaźnić się ze zwykłymi wsuwkami albo spinkami.
      Powodzenia! :)
    • maria.ludwika Re: włosy 18.07.09, 14:06
      ja tam nawet nie wiem, jak to jest mieć długie włosy - dziwnie pewnie jakoś :P
      • keltoi Re: włosy 23.07.09, 22:56
        A ja odwrotnie - kiedyś, kiedyś, dawno temu, miałam krótkie. Ale już nie pamiętam, jak to jest. Podcinam je, jak mi się przypomni, suszarki, wałków, prostownicy ni pianki nie znają. Czasem jak mi trzaśnie na koka, to się przylakieruję. Albo na wielką okazję. Używam tylko szamponów dla dzieci i odżywek w spray'u.
        Tylko uważać muszę, jak siadam z rozpuszczonymi, bo sobie je tyłkiem przytrzaskuję i to potrafi być nieprzyjemne.

        Ale i tak mam wrażenie, że są krótkie. Jeszcze z piętnaście centymetrów i wtedy będą długie.

        A właśnie, co to są dla was "długie" włosy? Naczy się - dokąd?
        • zloty.strzal Re: włosy 23.07.09, 23:00
          Jak tyłkiem przytrzaskujesz, to są długie.

          A krótkie sobie zrobiłam po maturze, bo gdyby wyszło lipnie, to przynajmniej w
          szkole już się nie trzeba pokazywać. Zajebiście wygodna sprawa, może żeby
          zamknąć jakiś kolejny rozdział, to po inżynierce sobie znowu ciachnę. Tylko to
          będzie oszustwo, bo mój chłop obciął pod warunkiem, że ja będę miała długie.
          • keltoi Re: włosy 24.07.09, 00:25
            zloty.strzal napisała:

            > Jak tyłkiem przytrzaskujesz, to są długie.

            :D

            > A krótkie sobie zrobiłam po maturze, bo gdyby wyszło lipnie, to przynajmniej w
            > szkole już się nie trzeba pokazywać. Zajebiście wygodna sprawa, może żeby
            > zamknąć jakiś kolejny rozdział, to po inżynierce sobie znowu ciachnę.

            Kurna, a mnie obcinanie włosów przeraża. Wolę iść do dentysty niż do fryzjera... Podcinanie uskutecznia Pani Matka albo taki jeden psiapsiół.
            Syndrom Samsona, czy jak? ;)
        • liisa.valo Re: włosy 23.07.09, 23:08
          Ja mam do ramion i twierdzę, że są krótkie :)

          I w ogóle mi za krótko znowu ujebała te włosy. To znaczy ładnie jest, ale
          mówiłam: zapuszczamy! :D
          • i.nes Re: włosy 23.07.09, 23:09
            liisa.valo napisała:

            > Ja mam do ramion i twierdzę, że są krótkie :)
            >
            > I w ogóle mi za krótko znowu ujebała te włosy. To znaczy ładnie
            > jest, ale mówiłam: zapuszczamy! :D

            Bo czasem trzeba obciąć, żeby dobrze się zapuszczały. Też tak miałam. Będzie
            ładnie, zobaczysz :)
            • cookie_monsterzyca Re: włosy 24.07.09, 00:30
              Mówisz?
              Ale ja mam takie krótkie, i jak ja mojemu gejowemu powiem,że zapuszczamy i on ma zrobić tak żeby było dobrze to mi je podetnie i znowu będą krótkie ...
              Boję się :)
            • liisa.valo Re: włosy 24.07.09, 00:36
              i.nes napisała:
              > Bo czasem trzeba obciąć, żeby dobrze się zapuszczały. Też tak miałam. Będzie
              > ładnie, zobaczysz :)

              Mam nadzieję, bo na jesień chcę już mieć takie dłuższe :)
    • 8n Re: włosy 18.07.09, 22:21
      ja wlasnie dzisiaj pomyslalam ze zaczyna sie moj najgorszy moment zapuszczania.
      ale moje maja trzy centymetry.
      • borsuk-ja Re: włosy 20.07.09, 15:21
        A ja mam krecone , niesforne i ciezko jest mi nad nimi nieraz
        zapanowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka