karka831
04.08.09, 12:53
Czym bliżej do urlopu, tym każdy dzień w pracy jest dla mnie większą udręką.
Wkurzają mnie ludzie, którzy dzwonią i przyłażą, wkurza mnie dźwięk telefonu,
współpracownicy, mój komputer, krzesło na którym siedzę, nawet kubek, z
którego popijam kawę. Zero energii i siły. A minuty wloką się niemiłosiernie.
Oby do czwartku! Kto się ze mną łączy w przedurlopowym bólu? :>