neuroup
17.05.06, 09:25
Witam!
Zaczelo robic sie cieplo i ludzie z wielkim zapalem odkurzyli swoje rowery i
wyruszyli na roznego rodzaju wycieczki rowerowe jadac w rozne miejsca Ursynowa
korzystajac z jakze bogatego systemu drog rowerowych jaki jest w naszej
dzielnicy :)
Jednakze ten sezon rowerowy bedzie inny niz pozostale poniewaz Policjanci
postanowili sobie polepszyc statystyki i czaja sie z alkomatami w okolicach
Lasu Kabackiego :( Na Ursynowie jest wiele milosnikow wycieczek zakonczonych
napiciem sie piwa w Powsinie.
Niestety w tym roku to sie raczej skonczy bo nawet po wypiciu jednego piwa
automatycznie przekraczamy limit 0.2
no i oto sie rozchodzi......
Czy nie uwarzacie, ze chorym pomyslem jest narzucanie takich sam norm spozycia
alkoholu na rowerzystwo jak i na kierowcow? Prawda jest taka, ze rowerzysta na
drozce rowerowej nawet pod wplywem alkoholu stanowi male niebezpieczenstwo dla
ruchu drogowego. Nie ta predkosc nie ta masa. Juz wiekszym niebezpieczenstwem
jest pijany mieszkaniec naszej okolicy, ktory wejdzie nie oczekiwanie na droge
rowerowa. Po drugie podczas jazdy rowerem w skutek wysilku czlowiek szybko
spala alkohol. Po trzecie jeszcze nie slyszalem zeby jeden rowerzysta, ktory
spowodowal wypadek z drugim rowerzysta na drozce rowerowej skonczylo sie
jakims wiekszym nieszczesciem!
No i jeszcze pozostaje aspekt kary. Ja jako kierowca zlapany na rowerze po
wypiciu jednego piwa trace PRAWO JAZDY a to moze byc sporym utrudnieniem i
dosyc surowa kara! Szkoda, ze dla tych co nie maja prawa jazdy kara jest
praktycznie nie odczuwalna poniewaz jedyne co im grozi to nie mozliwosc
zdawania na prawo jazdy przez rok jak sie nie myle.
Moim zdaniem powiny byc zwiekszony dopuszczalny poziom alkoholu dla
rowerzystow bo teraz jest sytuacja lekko mowic chora i nikomu nie sluzy oprocz
policjantom ktorzy polepszaja sobie statystyki :(
PS.Ciekawe czy pijanemu delikwentowi na rolkach tez zabieraja prawo jazdy ??