Gość: długowieczny? Plemniki z terminem ważności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 11:57 ..Heee...A ja mam 56 lat i 2-letniego syna. Całkowicie zdrowego. W bilansach parametrami wskazuje na prawie trzyletniego. Pomimo moich latek czuję się bardzo młodo. Fizycznie i psychicznie. Nie chwaląc się podobno wyglądam na 40 latek...I co?..Dodam że kobieta z którą mam syna ma zaledwie 29 lat...I wszystko jest O.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: długowieczny? Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 12:00 ..To co powyżej napisałem jest prawdą. Dodam że mam również córkę 32l oraz syna 27 lat.. Odpowiedz Link Zgłoś
0_kuna13 Re: Plemniki z terminem ważności 08.12.08, 12:14 pff kwestia dbania o siebie, jak ktos lekceważy początkowe objawy np problemy ze wzwodem albo ogólnie prowadzi niezdrowy tryb życia (kiepskie jedzenie, brak ruchu, stres) - wtedy sa takie efekty. Nie chodzi o to, by ojcami zostawali nastolatkowie, ale by mężczyźni o siebie dbali - muszą wiedzieć, jak olewanie problemów i unikanie lekarza może sie skończyć. Są różne suplementy diety dla 'zapracowanych", to chyba nie jest az tak drastyczny wydatek by nie kupić i nie zadbać o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciugosciu Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 15:09 wiem znam takie tabletki, bralem permen. i wcale nie jestem stary, problemy sie zdarzaja Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk I nie pozostaje nic innego jak sie cieszyc zyciem 09.12.08, 14:44 robic nastepne i pieprzyc tych wszystkowiedzacych co to by chcieli, zeby rodzic na komende w wieku okreslonym w ustawie !!! Re: Plemniki z terminem ważności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Plemniki z terminem ważności IP: 90.156.121.* 08.12.08, 13:35 Wg mnie na wszystko jest odpowiedni czas w życiu, na dzieci też. Dla każdego inny, bo życie każdej osoby jest inne. I dlatego trudno tutaj krytykować kogoś za to, że nie miał dzieci w wieku 20 lat, a myśli o nich w okolicach 40-tki. Za to obrzydliwi wydają mi się faceci, którzy najpierw mieli pierwszą żonę, a z nią np. kilkoro dzieci i ich wspólne życie trwało 20, 30 czy nawet 35 lat, a potem - po tych wszystkich wspólnie przeżytych chwilach - mając około 60-tki rzucają taką żonę dla młodego "ciałka", które umiało się dobrze koło nich zakręcić. O co tu chodzi? Takim facetom chodzi właśnie o to młode ciałko do dyspozycji, bo daje im to poczucie bycia wciąż młodymi. Ale nie oszukujmy się, przeważnie nie chodzi tu o miłość, bo te o połowę młodsze żonki myślą raczej kategoriami kasy. Podajcie mi choć jeden przykład, że piękna 20-30-latka z własnej woli wychodzi za biednego, brzydkiego prawie emeryta, bez kasy, samochodu i zasobnego konta w banku. Nie znajdziecie takich! Ci starzy ojcowie, to przeważnie faceci z kasą wchodzący w kolejny związek i próbujący kupić sobie poczucie wartości, bo w gruncie rzeczy często są to żałośni, zakompleksieni ludzie, z potrzaskanym wnętrzem i jakimiś głębokimi zranieniami z dzieciństwa. Tacy ludzie nie potrafią wchodzić w głębsze związki i dlatego z czasem uciekają z rodziny, bo czują, że się nie sprawdzili. I myślą, że młoda żona pozwoli im odzyskać poczucie wartości, ale potem potrzebna jest kolejna żona i kolejna. A żony zawsze się znajdą, bo jak ktoś ma dużo kasy (a w dodatku może szybko umrzeć), to kasę można podzielić na kilka żon, a i tak będzie dużo. To właśnie tłumaczy fenomen, że ci starzy ojcowie i powtórni szczęśliwi mężowie to przeważnie bogate i sławne gwiazdy filmowe, pisarze czy biznesmeni, a nie zwykli inżynierowie, nauczyciele czy handlowcy. Bo kto by takich chciał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alia Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.5.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 08.12.08, 15:40 Oj, bys się zdziwiła;) NIGDY nie pomyślałam takimi kategoriami- a związałam się z 15 lat starszym mężczyzną...ja, 21-latka. wtedy. I by nie było- był wolny. ( bez wcześniejszej żony etc.) Ale MOZNA kochac kogoś starszego, BEZ samochodu;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alia Plemniki z terminem ważności IP: *.5.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 08.12.08, 15:45 Takie młyn na wodę...ja sama mam 2 dzieci i oboje z mężem zaliczamy się do 30-latków. I nie czuję się oburzona prokreacyjnymi planami 40-latków, ani tych, którzy dzieci nie chcą miec. Nie uważam ich za zamach na moją postawę życiową;) bo mi dobrze. Każdemu wg potrzeb!!!! wierzę, że ktoś może nie chciec miec dzieci i już. A ktoś chce miec je wcześniej lub później. o co ten krzyk????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ata Plemniki z terminem ważności IP: *.toya.net.pl 08.12.08, 15:53 Jak widać zainteresowanie problemem spore.Serdeczne dzięki za głosy wspierające ;-). Złośliwców pozdrawiam,pamiętajmy, że na wózkach jeździ też sporo młodszych, a co do Tatr to o tyle są one pewnym wyznacznikiem stanu zdrowia, że wielogodzinnych wycieczek w wysokie partie gór, staruszkowie z problemami, zwykle nie uskuteczniają.Młodszym bezdzietnym dedykuję cytat z Misia " i nie mówcie mi, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie". To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lotka-1 Re: Plemniki z terminem ważności 09.12.08, 11:17 ja słyszałam, że dzięki różnym suplementom diety na wzwód (np. Permen czy penigra) poprawia się nie tylko jakość wzwodu ale także spermy i plemników :P "się może i się chce" po prostu :P Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: Plemniki z terminem ważności 09.12.08, 13:56 ja ci na to odpowiem tak: policz ile bedziesz miala lat, jak twoje dziecko bedzie mialo 20 lat a ile wtedy bedzie mial twoj partner... ja ci jeszcze odpowiem, ze moj ojciec zmarl jak mial 64 lata. oczywiscie ze, z powodu choroby, tylko nalezy pamietac ze starsi ludzie maja wieksze prawdopodobienstwo zachorowania niz mlodsi, czyz nie? ps. sama jestem mama tuz przed 40 wiec ten problem jest mi bliski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ata Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.toya.net.pl 09.12.08, 14:28 Skoro ten problem jest Ci bliski, nie każ mi wykonywać obliczeń typu ile będę miała lat, jak bo czasu się nie cofnie.Pozwólcie starym rodzicom cieszyć się rodzicielstwem, a nie krakać w kółko, że umrą zanim dziecko dorośnie. Bez przesady, mogę teraz coś zmienić? Miałam nie rodzić dziecka? Bzdura. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Dzieci sa tak samo "dobre" w wieku lat 18 lat jak 09.12.08, 14:38 i 50-ciu czy nawet 60-ciu nie tylko zreszta wtedy kiedy sa swiadectwem milosci i sa kochane. Wszelkie rozwazania o "wlasciwym wieku" sa w naszym kraju niczym innym jak drobnomieszczanskim przezytkiem, ktory ominal nas pewnie ze sto lat temu z racji naszego zapoznienia rozwojowego i religijnego wstecznictwa, ktore niestety ujawnia sie na kazdym kroku. Plemniki z terminem ważności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha wielkie mi co IP: *.toya.net.pl 09.12.08, 21:00 mam 45, jedno dziecko 7, drugie w drodze. i co? i nic, jestem happy;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kungaro Ja mam 24 i się staram o dziecko 09.12.08, 23:23 To wszystko na prawdę zależy tylko i wyłącznie od danego człowieka. Owszem, biologicznie rzecz biorąc, są pewne granice wieku w którym jest to relatywnie "lepsze", ale na końcu i tak wszystko sprowadza się do samego człowieka, jak się odnajdzie w roli rodzica. Ja mam 24 lata. W zeszłym roku wziąłem ślub, moja żona ma 23 lata. Jesteśmy parą od podstawówki - tak, wiem że to się rzadko udaje - nam się udało. Zamieszkaliśmy ze sobą gdy miałem 21 ona 20. Miłość mimo twardej rzeczywistości i wkraczania w dorosłość nie wygasła, a wręcz stała się silniejsza, nic tak nie umacnia miłości jak pokonywanie wspólnych problemów. Skończyłem studia, równocześnie pracowałem (mam wolny zawód), zarabiam dostatecznie by utrzymać siebie, mieszkanie, moja żonę która jeszcze studiuje i dorabia tyko od czasu do czasu, starcza nam na wakacje za granicą, żyje nam się dobrze i wygodnie, nawet odkładamy na przyszłość. Rzadkość w moim wieku? być może, ale mi się udało, czuję się i materialnie i psychicznie gotowy na dziecko, chcę je mieć. Ale ja zawsze dzieci lubiłem, one lubiły mnie, przez dłuższy czas pomagałem mojej siostrze w opiece nad jej dzieckiem - wiem na co się z żona poważamy. Wśród moich znajomych jedyne osoby które mają dziecko a są moimi rówieśnikami, to wpadki, często są to ojcowie "na dochodne", matki dzieci mieszkają ze swoimi rodzicami. Mogę więc uważać się za farciarza, mi się udało dość szybko ogarnąć z cała materialną otoczka życia, być może w jakiś sposób szybciej dorosłem do pewnych rzeczy. Decyzja o dziecku przyszła dość niespodziewanie, okazało się że moja zona może mieć później ogromny kłopot z zajściem w ciążę, może też nie udać się wcale. I wspólnie zdecydowaliśmy się - nie widzę w jaki sposób dziecko miałoby mi zamknąć drogę do wolności - dla mnie to jest właśnie wolność, to że mogę cieszyć się swoja rodziną, że mogę o nią dbać, że nie muszę wybierać pomiędzy pracą, karierą, a nią. Mogę mieć obie rzeczy, to jest wolność w moim rozumieniu tego słowa. Większość rzeczy które robimy teraz, możemy robić także po narodzinach dziecka, wyjazdy (dużo podróżujemy), imprezy, znajomi, to wszystko się nie rozmywa we mgle, wystarczy dobrze to poustawiać, zorganizować, czasem skorzystać z czyjejś pomocy, i tyle. świat się nie skończy. Absolutnie mnie ta wizja nie przeraża, czuję po prostu ze czeka na mnie nowa przygoda w życiu, owszem wymagająca poświęceń, ale jak sądzę wynagradzająca każde z nich, jak zresztą wszystko czego w życiu doświadczamy. Ale doskonale rozumiem tez gdy ktoś nie czuje się bezpiecznie ze swoją pozycją, boi się tak dużej odpowiedzialności, niezależnie od tego ile ma lat. Ja widzę większość plusów przemawiających za dośc wczesnym rodzicielstwem, dłużej będę się nimi cieszyć, dłużej im pomagać, moja żona po narodzinach dziecka i wstępnym odchowaniu pójdzie sobie bezpiecznie do pracy jeśli będzie miała ochotę nie bojąc się że wpadnie w wir kariery i potem już będzie za późno, albo będzie musiała nagle przerwać swoja pracę w jakimś istotnym momencie. Ale ja mówię o nas - a tego szablonu nie powinno się przykładać do nikogo, inna osoba w moim wieku może być zupełnie nieodpowiedzialna, niegotowa na to, zresztą, dokładnie identyczna może być osoba w wieku lat 40-tu, 50-ciu, nie ma na to żadnej reguły. Jedni to czują, inni nie, jednym życie rewiduje poglądy, inni pozostają bezdzietni z wyboru i sa z tego powodu szczęśliwi. Ot, życie, różnimy się, nie ma co nakładać piętna z powodu wieku w jakim się ludzie na dzieci decydują, bądź nie decydują w ogóle, takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
qasher Plemniki z terminem ważności 10.12.08, 21:37 Skoro potraficie pisać o takich bzdurach, to dlaczego nie widzę tutaj odnośnika do stwierdzenia, że dzieci starszego pokolenia są inteligentniejsze, od dzieci "młodych" dorosłych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aiken Plemniki z terminem ważności IP: *.lutn.cable.ntl.com 11.12.08, 13:39 No jasne, że jeśli chodzi o reprodukcję to młody organizm = lepsza kondycja genetyczna. Niezależnie od płci. Ja bym na pewno nie ryzykowała dziecięcia po 40-tce, ani z mężczyzną po 40-tce. Co z tego, że się urodzi, co z tego, że zdrowe i piękne - wszystko może tak wyglądać na początku, a konsekwencje później w życiu mogą być różne. Wiele mutacji nie da się naprawić, komórki dzielą się dalej i przekazują je kolejnym komórkom, te gromadzą kolejne mutacje... i gdzieś tam dalej tworzą się z tego wadliwe plemniki - "każda komórka powstaje z komórki". W podziałach też czasem coś się psuje, częściej niż u młodych organizmów. Złudzenie, że skoro plemniki się tworzą "na nowo" w olbrzymich ilościach, to są zawsze świeżutkie i sprawne jest po prostu powszechne i... naiwne. Jakoś się to nie wydaje porównywalne z komórkami jajowymi, które mają czas mutacje "nagromadzić". A sytuacja jest na wyjściu podobna. Nie prześwietlisz genomu swojego dziecka, a można by się przestraszyć co zostało przekazane ślicznemu bobasowi i co kiedyś może odbić się na zdrowiu dorosłego już człowieka. Dlatego sama nie zdecydowałabym się na dziecko tak późno i na pewno nie z partnerem po 40-tce (mam już dziecko, jestem trochę przed 30-tką). Wiadomo, że jest mnóstwo innych czynników (nałogi, dieta, spadek genetyczny po rodzicach, praca w szkodliwych "chemicznie" warunkach itd) i wiek może nie ma tak dramatycznego wpływu, ale jednak. A jak już się połączy te kilka czynników... Sama bym tego nie zrobiła, ale tym, którzy się zdecydowali życzę wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.pptp.tuniv.szczecin.pl 16.12.08, 01:44 Jeżeli masz rację - to dobra rada - wstąp do klasztoru gdy będziesz miała 40 lat. I wcześniej obowiązkowo rozwód z partnerem gdy jest od ciebie starszy. Jedno jest pewne - lepsza w łózku jest pełnosprawna (także umysłowo) 19-ka - niż jakaś nawiedzona "trochę przed 30-ką" nie wiedząca nawet jakie defekty genetyczne sama przenosi od swojego poczęcia. I dorabianie jakiejś durnowato-debilowatej ideologii do oczywistego faktu że lepszy 20 letni instruktor z basenu niż 40 latek z Harvardu - chyba dorosłym kobietom nie jest potrzebne. Oczywiście - w alkowie - bo w związku to liczy się nie długość plemnika ale liczba zer, karta kredytowa, mieszkanie i bryka. O co 40 latkowi po Harvardzie jakby łatwiej. Mądre kobiety wiedziały, że ideał to hrabia po 90-ce w komplecie z rumianym stajennym. I jakoś geny się nie psuły. Drogie panny (stare) - wybierajcie kogo chcecie i jak chcecie. Rozsądek nakazuje jednak nie uważać samców 40-letnich i starszych za jałowych - bo można złapać motylka. Co prawda jest to podobno wielkie szczęście - ale właśnie to budzi u was największe lęki. I potem będziecie oczerniać GW że napisała nieprawdę - bo dziecko jednak jakoś się pojawiło na tym świecie. Choć cośtam jakoby było przeterminowane i już nieaktywne. I osobliwie do Aiken - ciekawi mnie, czy jesz GMO? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan pawlak ten ciezarny brzuch obraza moje uczucia religijne IP: *.4web.pl 12.12.08, 12:45 i poczucie dobrego smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAR Plemniki z terminem ważności IP: *.aster.pl 14.12.08, 17:32 To bzdura, wszystko to propaganda zfeminizowanych Brytyjskich lekarek, Odpowiedz Link Zgłoś
manicstreetpreachers Nie ma to jak wieś i lata młode :) 16.12.08, 21:16 Cóż mam 30 lat a mój dziadek miałby teraz 122 lata... Robi wrażenie? Inna rzecz, że mieszkamy od pokoleń na wsi. Wyniki dobre. Kariotyp prawidłowy... ;-) Cóż nie winiłbym wieku za jakoś spermy. Raczej przemysł. Zwłaszcza pestycydy czytaj rundapy i inne. Mówią otym chociażby wyniki badań przeprowadzanych w Kanadzie. Globalizacja, wolny rynek,to rzeczywiste zagrożenie. Czytaj chociażby przypadek irlandzkiego mięsa zarazonego dioksynami, czy chińskie zabawki. Ps. Inna rzecz sam staram się jeśc jak najwięcej produktów wytworzonych we włanym gospodarstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 09:07 fakty to fakty, decyzje ludzi sa ich decyzjami, Państwo podjęcliście własna z myslą o własnych potrzebach i nie myśleliście jak będzie się czuło dziecko gdy w szkole bedą go pytać czemu dziadek a nie ojciec chodzi na wywiadówki. Ale takie sytuacje z pewnościa nie zabiora radości rodzicielstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pick Plemniki z terminem ważności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 02:10 "carry on" to seria, zwana w polsce jako "do dziela". niezly kwas :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony31 Plemniki z terminem ważności,chyba fałszywym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 22:51 Jaki cel ma ten artykuł?Obrzydzić dojrzałym ludziom przeżywania macierzyństwa i ojcostwa?Straszenie chorobami dzieci ...co 3 autyzm co 5 Down ....o co tu chodzi?Czy miłość i posiadanie małego dziecka to przywilej tylko młodych? Nie mogę tego pojąć! z partnerką mamy cudowną i zdrową córeczke lat 4, a ja za chwilę skończę 51 lat! Zegar biologiczny ? Niech sobie tyka ....co innego teoria co innego praktyka! Dzieci odmładzają i dodają sił! Sprawdzone na własnej skórze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wuntag Re: Plemniki z terminem ważności,chyba fałszywym. IP: *.18.25.213.easy-com.pl 18.01.09, 16:06 Człowieku, zrozum, że do pewnych rzeczy się już w pewnym wieku nie podchodzi. Co to za sens spłodzić dziecko w wieku 50 lat, skoro być może nawet człowiek nie dożyje 10-urodzin dziecka. W ten sposób właśnie niszczycie swoim dzieciom życie - taki 16-17 latek zamiast bawić się na imprezach będzie musiał cały czas pomagać swoim rodzicom, którzy będą mieli po 66-67 lat. Po 2: Nie oszukujmy się. Dzisiaj dożycie 60-tki to już naprawdę świetny wynik. Czy czasem zastanowiłeś się co się stanie z Twoim dzieckiem, gdy będziesz już na łożu śmierci? Będzie miało z 15-16 lat. Chcesz zostawić je na pastwę losu - żeby zostało w Domu Dziecka??? Zastanów się i może wtedy zrozumiesz dlaczego jest to przywilej młodych. W wieku 44-45 lat to ludzie, którzy płodzili dzieci mając 24-25 lat mają w końcu czas dla siebie. Dzieci dorosłe, zaczynają prace/studia czy co tam. W wieku 50-paru lat to się już na wnuki czeka, aby je bawić, ale na litość boską - nie płodzi dzieci!! Nigdy w życiu nie chciałbym zostać ojcem w wieku 40-paru lat, a nie mówiąc już o 50-stce. Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Plemniki z terminem ważności 24.12.08, 12:55 A raczej o zanieczyszczeniu organizmów mężczyzn w świecie industrializacji. Co 1000 substancja (wersja optymistyczna) funkcjonująca w gospodarce podlegała badaniom zdrowotnym i oddziaływaniu na środowisko.W europie rzeki płyną estrogenem ( pisk medialny o zniku plemników poparty badniami, tylko bez przyczyny)zanieczyszczenie metalami ciężkimi. W egipcie 70 latek spłodził dzieciaka badania genetyczne udowodniły że jest ojcem, dzieciak w normie. Prowadzać badania wystarczy odpowiednio dobrać obiekty badań a wyniki będą wg. obstalunku klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Plemniki z terminem ważności IP: *.net136.okay.pl 24.12.08, 13:26 dlatego wspomaganie testosteronem powinno byc powszechne wsrod mezczyzn. niestety - dla lekarzy to jest "koks" i nie sa chetni takim terapiom. ja sie pytam - czemu kobiety moga kupowac swoje hormony w aptece, a faceci nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_sobczak1 Lepszy starszy ojciec, jak dwie matki lub tatusiów 28.12.08, 22:30 Kiedy ukażą się badania jakie skutki przynosi dzieciom upośledzone dzieciństwo w parach mama i mama czy tata i tata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y. GOSH, IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.01.09, 04:21 Z artykulu przebija tak egoistyczne podejscie do tematu autora, ze lepiej oby, jak on to sam ujal, by sie "nie rozmnozyl". Odpowiedz Link Zgłoś