Dodaj do ulubionych

Skończone 5m-cy idzie do żłobka?!

25.08.10, 21:53
Witam
Zapisałam synka do żłobka zaczynamy 20 wrzesnia (z powodu remontu
placówki) i szczerze mówiac jakos nie moge sobie tego wyobrazić. Mój
synek miał kolki i był dużo noszony a teraz nie moge - nie umiem go
tego odłuczyć, w ciagu dnia zasypia na rekach wieczorem jest bujany
na kolanach albo w fotelu bujanym. Kurcze dziewczyny powiedzcie mi
czy oddawałyscie wasze dzieci w tym wieku do żłobka? Jak wyglada
karmienie takich małych dzieci, mój syn nie ma stałych pór
karmienia. Jej wogóle nie wiem czy dobrze robie czy nie lepiej jesc
chleb z kitem niż fundowac malemu godziny płaczu.
Obserwuj wątek
    • lerobert Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 26.08.10, 12:41
      nie polecam oddawac do złobka tak małego dziecka, pracowałem z małymi dziecmi
      5mc-12mc.
      dziecko nie bedzie bujane na rekach napewno bo nikt na to czasu nie ma zeby
      zając sie jednym dzieckiem, wsadza do łózeczka lub wozka i albo pojdzie spac
      albo bedzie płakać. co do karmienia tak małych dzieci wystarczy podac w jakich
      godzinach je i chyba nie bedzie problemu.
      • anyx27 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 26.08.10, 13:49
        To zależy do jakiej placówki zapiszesz dziecko. U nas grupa 6-10mies. liczy
        5-cioro dzieciaczków i są dwie panie, które świetnie sobie radzą smile
      • zamoscianka Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 11.09.10, 21:33
        wkurzający post...gratuluję wyczucia i taktu! domyślam się, że autorka posta nie potrzebuje takiego pocieszenia!
        ja tez mam 5miesięczne dziecko i muszę je oddać do żłobka i trudno - jakoś tyle dzieci przeżyło, to moje tez będzie musiało!!
        proszę takimi głupimi wypowiedziami nie wpędzać kobiet w jeszcze większe, niż mają, poczucie winy, bo oddanie własnego maleństwa pod opiekę jakichś obcych osób jest zawsze bardzo trudne.

      • krzyska7 jak można wypisywac takie bzdury 26.11.10, 12:08
        jeżeli juz coś sie pisze to nalezy zaznaczyć że chodzi o konkretne miejsce a nie uogólniać.
        są placówki gdzie naprawdę spełnia sie życzenia rodziców co do przyzwyczajeń dziecka, oczywiście najczęściej prywatne ale nie zawsze.
        moje koleżanki korzystają i korzystały ze żłobków i były bardzo zadowolone na pewno bardziej niż z niani bo przynajmniej dziecko miało kontakt z innymi dziećmi i czegoś się nauczyło./oczywiście zdarzają sie dobre nianie ale naprawdę rzadko/ No chyba, że to robiły to przypadkowe osoby a nie pedagodzy

        lerobert napisał:

        > nie polecam oddawac do złobka tak małego dziecka, pracowałem z małymi dziecmi
        > 5mc-12mc.
        > dziecko nie bedzie bujane na rekach napewno bo nikt na to czasu nie ma zeby
        > zając sie jednym dzieckiem, wsadza do łózeczka lub wozka i albo pojdzie spac
        > albo bedzie płakać. co do karmienia tak małych dzieci wystarczy podac w jakich
        > godzinach je i chyba nie bedzie problemu.
    • ewekub Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 26.08.10, 21:10
      Odpisałam Ci na forum Niemowlę, ale tutaj jeszcze coś dodam.

      Wiem, że być może nie masz innego wyjścia, ale zastanów się jeszcze...
      Żłobek naprawdę powinien być ostatecznością.
      Wiem, że dziewczyny zaraz na mnie napadną, ale aż ciarki mnie przechodzą jak myślę o tych maluchach zostawianych w żłobkach.

      Rozumiem, że czasami nie da się inaczej i jest to smutne, że polskie matki nie mają czasami możliwości bycia ze swoim dzieckiem choć pierwszego roku sad

      Żłobek i panie mogą być najlepsze, dzieci zadbane, ale nie o to tu chodzi.
      Chodzi o psychikę, emocje i budowanie bezpieczeństwa małego człowieka.
      Pamiętaj, że w pierwszym roku życia dla dziecka matka jest całym światem.

      Jestem psychologiem, więc wiem co piszę.

      Mam dwoje dzieci (4 latka i roczniaka) i jestem od 4 lat na urlopie wychowawczym. Mam to szczęście, że mogę sobie na niego pozwolić.
      Jednak często mam dość i marzę, aby wrócić do pracy, ale za żadne skarby jeśli nie ma takiej konieczności nie zostawię swojej córki opiekunce czy w żłobku (synek chodzi do przedszkola).

      Pierwsze 3 lata dziecka są najważniejsze, to podstawa na resztę życia. To też taki paradoks, że tych pierwszych trzech lat się nie pamięta, a rzutują na całe życie. Powie Ci to każdy psychoterapeuta.
      Jeśli masz jakąkolwiek możliwość zostania z dzieckiem, to skorzystaj z niej, dla jego dobra.

      Moim zdaniem żłobek czy państwowy czy prywatny, to to samo.
      Chyba byłabym nawet skłonniejsza do żłobka państwowego, chociaż jest jakiś nadzór.
      Mój syn przez miesiąc chodził do rozreklamowanego przedszkola prywatnego, które kosztowało kupę kasy. Szybko go stamtąd zabrałam. Właściciele oszczędzali na czym się dało: na ogrzewaniu, posiłkach, zabawkach. Nigdy więcej niczego prywatnego.
      Mały teraz chodzi do przedszkola państwowego i ja i on jesteśmy zachwyceni.

      Jakiej byś nie podjęła decyzji, nie obwiniaj się za nią.
      Z twojego postu wynika, że Twój skarb jest dla ciebie numerem jeden i to jest najważniejsze.

      Życzę powodzenia i wielu odświeżających refleksji!
      • alex.1616 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 04.09.10, 12:40
        ewekub napisała:

        > Chodzi o psychikę, emocje i budowanie bezpieczeństwa małego człowieka.
        > Pamiętaj, że w pierwszym roku życia dla dziecka matka jest całym światem.

        > Pierwsze 3 lata dziecka są najważniejsze, to podstawa na resztę życia. To też t
        > aki paradoks, że tych pierwszych trzech lat się nie pamięta, a rzutują na całe
        > życie. Powie Ci to każdy psychoterapeuta.
        > Jeśli masz jakąkolwiek możliwość zostania z dzieckiem, to skorzystaj z niej, dl
        > a jego dobra.




        czyli jakie będą skutki psychiczne w dorosłości? co z naszymi dziećmi będzie nie
        tak?
        • super-mikunia Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 12.09.10, 08:25
          > czyli jakie będą skutki psychiczne w dorosłości? co z naszymi dziećmi będzie ni
          > e
          > tak?


          skończą jako seryjnie mordercy, tudzież alkoholicy maltretując swoją rodzinę w najlepszym bądź razie będą bezdomnymi narkomanami żebrzący na ulicach wielkich miast a dziewczynki to na pewno zaliczą etap bycia galeriankami...bo mamy je oddały do żłobka big_grin
      • super-mikunia Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 12.09.10, 08:30
        Mam dwoje dzieci (4 latka i roczniaka) i jestem od 4 lat na urlopie wychowawczy
        > m.


        Stanowczo za dużo, przypisujesz ideologię do tego, że siedzisz w domu żeby ci nikt nie zarzucił, że po prostu nie chce ci się pracować. Czemu kosztem poniżania innych i nazywania i wyborów życiowych złymi, dowartościowujesz się czyimś kosztem .. Bardzo niskie ..
      • dziub_dziubasek Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 12.09.10, 19:49
        Eh, dorobienie ideologii do lenistwa/możliwosci siedzenia w domu. Niestety potwierdzasz moją negatywną opinię o przedstawicielach Twojego zawodu...
        • mniemanologia Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 03.10.10, 20:53
          Ej, a ja jestem psychologiem (z wykształcenia) i jestem fajna smile
          • dziub_dziubasek Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 04.10.10, 08:04
            Ja nic nie mam do konkretnych osób. Po prostu spotkałam w swoim życiu wielu psychologów, w tym jedna pani była moją sąsiadką i normalnymi ludźmi to oni nie byli.
            A że jesteś fajna- to wierzę smile
      • bj32 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 14.10.10, 10:33
        Szczęście to wielkie, ze nie każdy psycholog ma receptę na udane życie, bo chyba bym się pochlastała...
        Jestem dzieckiem, które zaliczyło żłobek i przedszkole. Nie wyrosłam na psychopatkę, zaniedbującą swoje dziecko, na nadopiekuńczą mamusie, karmiącą piersią do 18 roku życia i noszącą w chuście do 25 też zresztą nie.

        "Jednak często mam dość i marzę, aby wrócić do pracy, ale za żadne skarby jeśli nie ma takiej konieczności nie zostawię swojej córki opiekunce czy w żłobku"
        Ja siedzę w domu z dzieckiem od 9 lat;] Czasem marzę, żeby pójść w cholerę i na spacer, albo na kawę do koleżanki, albo - o zbrodnio! - na piwo z kumplem. I to robię. Zostawiam męża z progeniturą i idę się odtresować, co mnie chroni przed frustracją. I nawet nie będę wpierać nikomu, ze mi źle, że "tylko siedzę w domu", bo ja to akurat lubię.
        Jednakowoż są takie matki, które po pół roku w domu z niemowlęciem dostają kota, bo chcą do ludzi, którzy posługują się werbalizacją, a nie wyłącznie wrzaskiem i bezzębnymi uśmiechami [i nie mówię tu o ukochanej teściowej w podeszłym wiekuwink].
        Dla dobra dziecka matka musi być szczęśliwa i jeśli nie ma powołania do siedzenia na tyłku przez kilka lat i pichcenia obiadków, a "dla dobra dziecka" będzie się umartwiać, to się skończy tym, ze wszyscy w rodzinie będą mieli po sześć nerwic i będą obgryzać paznokcie. Dzieci również.

        Owszem, przesada w postaci pójścia do pracy, latanie po fitnessach i spotkaniach firmowych, bo "lepsze dwie godziny intensywnie z dzieckiem, niż siedzenie i wnerwianie się cały dzień" to kolejna paranoja. Dziecko potrzebuje czasu, intensywności i bliskości, ale i swobody. Zatem "intensywne" zajmowanie się dzieckiem i wymyślanie mu kolejnych zajęć jest równie głupie. Bo potem przychodzi pięcio- czy siedmiolatek i mówi "mamooooo, nuuuudzę sięęęęęę....", a ty kombinuj, człowieku, bo właśnie ci się gulasz przypala...
        Złoty środek jest potrzebny, a nie "pierwsze trzy lata najważniejsze". Pierwsze trzy lata to czas na zręby wychowania dziecka, potem się już tylko "doszlifowuje", zatem w rzeczy samej czas z dzieckiem trzeba spędzać, ale nie trzymać je wiecznie pod kiecką.

        "Powie Ci to każdy psychoterapeuta."
        I to mnie się podoba! Freud, psychoanaliza i kompleks niższości. Wynika z tego jasno, że każdy, kto ukończył stosowne studia, wierzy, że dziecko żłobkowe ma chorobę sierocą, a dziecko "domowe" jest szczęśliwe, nawet, jeśli matka to przypłaca depresją. Idiotyzm i co ma psychoterapia do wychowywania dzieci? Z alkoholizmu się te pięciolatki po żłobku leczy, czy co?

        Kurczę, podpieranie się "wiedzą naukową" to bzdura jakaś totalna. Wystarczy porównać literaturę Freuda, Eichelbergera i Spocka, żeby wiedzieć, że nie "każdy". 100 lat temu zalecali "rózeczką bić dzieci" i wtedy faktycznie te "rózeczką" traktowane wyrastały na histeryków i zboczeńców. Czasy się zmieniły. Mamy "dzieci wychowane bezstresowo": żadnych żłobków!, żadnych zakazów! I przychodzi siedemnastolatka na prochach, informuje, że idzie na bibę, leje ojca w pysk i mówi "jak mi oddasz, to pójdę na policję".

        Pani psycholog słyszała kiedyś o potrzebach matki, o tym, ze dzieci są różne, ogólnie ludzie są różni, że generalizowanie nie jest dobrym pomysłem, a instynkt matki zazwyczaj też mają?

        Tutaj mamy przypadek mamy [wiem, ze to zdanie brzmi głupio...], która na okoliczność kolek dziecko nosiła i nie wyrobiła mu stałych pór karmienia. Problem jest złożony, ale pewnie: najlepiej, żeby dziewczynie doradzić "siedź w domu dla dobra dziecka, odżywiaj się tynkiem ze ścian, a zamiast pieluch możesz zawsze zastosować rękawy mężowskich koszul". Może jeszcze niech sobie szybko machnie drugie dziecko, to wychowają się razem, za jednym zamachem, i jak to fajnie będzie!

        Ogólnie widzę, ze masz skłonność do uogólniania:
        "Mój syn przez miesiąc chodził do rozreklamowanego przedszkola prywatnego, które kosztowało kupę kasy. Szybko go stamtąd zabrałam. Właściciele oszczędzali na czym się dało: na ogrzewaniu, posiłkach, zabawkach. Nigdy więcej niczego prywatnego.
        Mały teraz chodzi do przedszkola państwowego i ja i on jesteśmy zachwyceni."
        Jako psycholog *tym bardziej* powinnaś zdawać sobie sprawę, że nie wszystkie prywatne placówki tak robią, a nie wszystkie państwowe są wspaniałe. Słyszałam o państwowych, w których robi się przeciąg, coby połowa dzieciaków poszła "na zwolnienie". Słyszałam o prywatnych, gdzie opieka jest rewelacyjna. Ty zaliczyłaś dwa różne, jedno kiepskie, drugie dobre i Ci wyszło, ze wszyscy Niemcy to faszyści, a wszyscy Polacy to bogobojni katolicy.

        Ogólnie jakoś nie podoba mi się Twój sposób opiniowania i popieranie własnego zdania faktem, ze jesteś psychologiem, bo jedno do drugiego ma się nijak.
    • bella120 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 27.08.10, 15:36
      Kurcze dziewczyny nie wiem co o tym myslec. Od kad wiem ze mały
      idziedo żłobka staram sie go jakos przygotowac tzn wczesniej
      spalismy do 10 teraz staram sie wstac o 8. Staram sie go oduczyc
      zasypiania na rekach i to mój najwiekszy sukces bo powoli sie udaje
      sasypia sam w łózeczku oczywiscie głaskam miziam spiewam karuzela a
      powoli przestane tez wszystkich sztuczek daze do tego ze dam mu
      smoczek i pieluszke i sam zasnie. Chcialabym jeszcze oduczyc go
      noszenia na spacerach ale nie wiem jak sie do tego zabrac ogladam
      zabawki na allegro moze pomoze a jak nie to husta. Ale cały czas jak
      mysle ze mam go tam zostawic samego na tyle godz to mi sie płakac
      chce!!
    • tsaria Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 29.08.10, 22:16
      Mój synek poszedł do żłobka mając 8 miesięcy. Po pierwszym tygodniu
      był chory i został kolejne 3 tyg. w domu, potem już po 2-3 dniach
      chorował, przeszedł m. in. ospę, zapalenie oskrzeli, zapalenie
      gardła, 2 razy jelitówkę.Także jak kiedyś zsumowałam to do 12 m-ca
      łącznie w żłobku był neispełna 3 tygodnie. Potem przez 1,5 m-ca
      chodził codziennie, następnie 1 m-c mieliśmy wakację więc był w domu
      i teraz chodzi 2 tygodnie. Początki były ciężkie, ale to ze względu
      na choroby, bo tak wogóle to mały sszybko się zaklimatyzował. Teraz
      nawet jak go przebieram to wyrywa mi się i chce lecieć do sali(ma 15
      m-cy), robi"papa" i już go nie ma, nawet się nie ogląda. Po
      miesięcznej przerwie przez pierwsze 2 dni płakał jak go oddawałam
      ale tylko ten moment, potem słuchałam pod drzwiami, ale już nie
      płakał.
      Małe dziecko szybko się klimatyzuje i uznaje że żłobek jest jakby
      jego drugim domem, mi drektorka żłobka mówiła że najgorzej
      klimatyzują się 1,5 - 2 latki, z maluchami nie ma problemów
      (oczywiście oprócz zdrowotnych, ale to bez wzg. na wiek) Przed
      oddaniem go pierwszy raz tez miałam sporę obawy, jak zaczął chorować
      chiałam go wypisać. Przez okres wakacji miał przez miesiąc
      opiekunkę, która przychodziła do nas do domu(moją koleżankę po
      pedagogice ) i choć ją wcześniej znał to zawsze jak wychodziłam do
      pracy płakał, a jak wracałam to nie mogłam go od siebie odczepić, a
      po żłobku nie ma takiej reakcji.
      • agulka04 Moja córka poszła do żłobka w wieku 5,5 miesiąca 12.09.10, 20:52
        Dużo zależy od żłobka. Jak moja córka szła w wieku 5,5 meisiąca to była w żłobku najmłodsza i jedyna jeszcze nie chodząca - normalnie maskotka żlobkowa wink
        Było to jedyne dziecko, które pane woziły w wózku, starsze dzieci dawały jej butelkę z mlekiem...
        Nigdy nie płakała rano chociaż panie miały ciężko w porze usypiania (trzeba przyznać, że się bardzo starały, np. w okresie świątecznym usypiały ją w wózku na korytarzu - choinkowe światełka ją usypiały smile )
        Bardzo mało chorowała.
        Nie było problemem z przedszkolem - ona poprostu nie wie, że można inaczej - trzeba wstac, mama do przedszkola a ona do dzieci.
        Teraz ma juz 6 lat i doskonale radzi sobie w grupie, lubi nowe mmiejsca.... Póki co ujemnych skutków nie widzę, jak mają wyjśc w jej dorosłości to wtedy będę się martwić.

        Jak nie sprawdzisz jak dziecko czuje się w żłobku to nie będziesz pewna podjętej decyzji.
        • justyna30091 Re: Moja córka poszła do żłobka w wieku 5,5 miesi 04.10.10, 13:31
          agulka04 jestem w podobnej sytuacji, również muszę oddać córkę do żłobka, to mój nr gg 5199102 skontaktuj się ze mną chciałabym dowiedzieć się jak to przeżyłaś
    • martekle Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 13.10.10, 23:31
      Boze, a ja sie boje oddac moje dziecko pod opieke innych a bedzie mialo wowczas 1,5 roku.
      5-6 mc dziecka bym nie oddała na pewno
      nie znam twojej sytuacji ale szukalabym innego rozwiazania za wszelka cene
    • joanna29 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 15.10.10, 12:36
      Moje dziecko również po macierzyńskim idzie do żłobka. Do tego samego co starszy syn. Nie mam żadnych oporów. Wiem że bedzie tam miał lepszą opiekę niż opieka niani, a nawet babcia nie zawsze da lepszą piekę. U mnie w żłobku w najmłodszej grupie jest 6 dzieci na 2 opiekunki.
      • matyskaa [...] 05.11.10, 23:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • bj32 Matyskaa 06.11.10, 21:43
          Spam i reklama są niezgodne z regulaminem Forum.
          • zmorapotwora Re: Matyskaa 17.11.10, 12:35
            moj syn poszedl do zlobka teraz, skonczyl rok. Bardzo mu sie podoba, nie placze, chetnie tam chodzi, widze jak sie rozwija, takze dzieki żlobkowi. 5 mies to b mało, ale rozumiem, ze sa sytuacje zyciowe ze trzeba...w grupie najmlodszej u nas w zlobku jest 7 mies dziecko i daje radę. Jak trzeba panie go noszą, lulają. Starsze o kilka mies dzieciaczki-sama widzialam-bujaja go w lezaczku.
            Faktycznie najtrudniejszy wiek to 1,5-2 lata. Sama widziałam co sie dzialo w starszej grupie w pierwszym tygodniu adapatcji...
            za to teraz widze jak te 2 latki pedza do sali nawet nie ogladajac sie za rodzicami
    • vivi22 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 25.11.10, 16:15
      ja córka ma obecnie 5 miesięcy. Zakaładając, że wracam do pracy za miesiąc to będzie miała pół roczku. I uważam, że takie dziecko jest za małe na żłobek. Dlaczego? Bo najwięcej czasu jeszcze spędza leżąc. Nie siedzi samo ani się nie przemieszcza. Potrzebuje dużo uwagi, zabawy, rozmów. A w żłobku niestety nie ma tak, że do jednego dziecka jest jedna opiekunka. I tylko to uważam za minus oddania dziecka do żłobka. Gdyby na jednego malucha przypadała jedna pani to byłoby ok. Takie jest moje zdanie.
      I z tego powodu idę na wychowawczy. Owszem, w domu będzie tylko jedna pensja a tu zima. Ale cóż. Zaciśniemy pasa i jakoś będzie. Przez kilka miesięcy nie wyjdziemy z mężem nigdzie, nie kupię sobie ubrania czy nie pójdę na kawę ale mała będzie w domu ze mną.
      Żłobek przewiduję od września 2011 jak Emilka będzie miała rok i 3 miesiące.

      Ale bez względu na Twoją decyzję życzę, żeby wszystko było po Twojej myśli smile
      • aagaa23 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 28.11.10, 20:45
        A moja mała zaczęła chodzić do żłobka po skończeniu 6 miesięcy. Początkowo chodziła na ok. 2-3 godziny (była piersiowa więc stopniowo przyzwyczajała się do jedzenia innego, a ja miałam pewność że nie jest jeszcze głodna).
        I wcale nie uważam, że to za wcześnie, wręcz celowo zaczęła chodzić ok. 2 miesiące szybciej niż jest potrzeba. Myślę, że takie małe dziecko łatwiej przyzwyczaja się do nowych pań, dzieci itp. niż np 9 miesięczniak (a jak tyle mała skończy to niestety wracam do pracy). Problemów z chodzeniem do żlobka nie mamy, Kasia chodzi tam chętnie, aż ja sama byłam bardzo zaskoczona kiedy zostawiłam ją pierwszy raz do godz. 14.

        A to że takie małe dziecko tylko leży to chyba zależy od dziecka. moja mala już sama siedziała, od 7 m-ca sama siada, raczkuje, podnosi się, więc to nie jest tak że tylko leży. Wręcz panie chwalą kasię że ładnie się bawi z innymi dziećmi oraz zabawkami.
        A myślę, że w domu bez starszej o niecałe 2 lata siostry jest jej smutno i to taki typ że lubi towarzystwo a szczególnie dzieci.
        • edytas Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 01.12.10, 20:49
          moja córka jest z 16 marca 2010, od 1 września w złobku, więc miała 5,5 m-ca jak zaczęła być żłobkowym dzieckiem. Ja wróciłam do pracy ale od czasu do czasu jestem na zwolnieniu, bo malutka łapie jakies infekcje, ale ogólnie jestem zadowolona, córka się zaklimatyzowała, zjada wszystko co jest w danym dniu, ładnie spi. Od miesiąca raczkuje, od tygodnia siada sama, zaczyna teraz wstawać. Ja polecam, chociaz uwazam ze grupy w zobkach państwowych są za duże (ponad 30 dzieci) smile
    • vivi22 Re: Skończone 5m-cy idzie do żłobka?! 22.12.10, 22:47
      Jak widać, moja córka ma prawie pół roku. I jestem na wychowawczym od jutra smile Długo się nad tym zastanawiałam. Wychowawczy i być z córką czy powrót do pracy a dziecko do źłobka?
      Dylematy, dylematy, dylematy... Jednak uważam, że 5 miesięczne dziecko jest za małe do takiego miejsca. Według mnie, najwcześniej można dać dziecko do źłobka, jak samo potrafi siedzieć i się przemieszczać czyli raczkować albo już chodzić.
      Dlaczego? Nie wiem. Jakoś tak moja intuicja mi podpowiada, żeby dopiero wówczas dać swoją Emilkę do źłobka. Z drugiej strony zależy ile zarabiasz. Bo nie ma sensu, jeśli po powrocie do pracy, Twoja pensja będzie na źłobek albo zostanie Ci po opłaceniu źłobka 200-300zł. No i pytanie, ile zarabia Twój mąż - partner, z którym mieszkasz. Bo jeśli on zarobi około 3000tyś to myślę, że można sobie pozwolić na pobyt w domu z dzieckiem.
      Pierwszy rok życia dziecka to etap najintensywniejszego rozwoju dziecka. Potem można żałować, że przegapiło się pierwsze raczkowanie, pierwsze słowo, kroki...
      Zresztą. Zawsze można do pracy wrócić jeśli finansowo nie dacie rady z facetem...
      Ja z takiego założenia wyszłam i od jutra na wychowawczym jestem smile A co! Jak szaleć to szaleć smile


      https://www.suwaczki.com/tickers/ug37gu1rsjfixunx.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka