agakr1
26.10.05, 09:09
Mała po tygodniu żłobkowania oprócz biegunki
dostała kataru a następnie kaszlu, gorączkowała, teraz jestem na zwolnieniu,
już jest lepiej, a nawet bardzo dobrze jest w domu i to w dodatku z mamą ,
nawet katar nie przeszkadza. Do żłobka pójdzie dopiero za 8dni i znowu będzie
płacz (pisałam o tym wczesniej) i lament zacznie się od nowa, aż do następnej
infekcji? Jak radziłyście sobie w takich sytuacjach, jak wygląda powrót
dzieci do żłobka po przerwieczy? Ciężko znoszą ponowne rozstanie? Wydawało mi
się, że żłobek to w naszym przypadku dobre rozwiązanie, pracuję w szkole i
mała jest tam kilka godzin dziennie, ale teraz mam dużo wątpliwości.
Doradźcie co robić dalej.