powrót

26.10.05, 09:09
Mała po tygodniu żłobkowania oprócz biegunki
dostała kataru a następnie kaszlu, gorączkowała, teraz jestem na zwolnieniu,
już jest lepiej, a nawet bardzo dobrze jest w domu i to w dodatku z mamą ,
nawet katar nie przeszkadza. Do żłobka pójdzie dopiero za 8dni i znowu będzie
płacz (pisałam o tym wczesniej) i lament zacznie się od nowa, aż do następnej
infekcji? Jak radziłyście sobie w takich sytuacjach, jak wygląda powrót
dzieci do żłobka po przerwieczy? Ciężko znoszą ponowne rozstanie? Wydawało mi
się, że żłobek to w naszym przypadku dobre rozwiązanie, pracuję w szkole i
mała jest tam kilka godzin dziennie, ale teraz mam dużo wątpliwości.
Doradźcie co robić dalej.
    • anqa1977 Re: powrót 26.10.05, 09:17
      Po pierwsze zacznij po chorobie dawać córeczce jakieś leki na uodpornienie.
      Pewnie okres adaptacyjny pójdzie jakby od początku ale napewno będzie coraz
      lepiej.
      Trzymam kciuki.
    • thrier Re: powrót 26.10.05, 13:18
      U nas po kazdej infekcji powrot byl latwiejszy. Jesli jestes przekonana co do
      slusznosci swojej decyzji córeczka tez to zaakceptuje. Większość dzieci choruje
      często na początku. Moja córa przechorowała pierwsze 2 miesiące. POtem było
      dużo lepiej. Teraz od początku sierpnia w żłobku - tfu,tfu- na razie zdrowa.
    • modii Re: powrót 28.10.05, 21:47
      Witam
      Mój synek był 2,5 tugodnia i żłobku a teraz od prawie 2 tygodni jest w domu
      chory. W przyszłym tygodniu ma wrócić do żłobka i też się boję. Pierwszy
      tydzień adaptacji był koszmarem dla mnie i jego. Wpadał w chisterie. Panie
      dzwoniły do mnie po 3 godzinach żebym go odebrała bo cały czas płakał. Boję sie,
      że to się powtóży.
      Tak jak i agakr1 prosiłabym o podpowiedz, czy da się jakoś załagodzić powrót do
      żłobka.

      pozdrawiam
    • olakopytko Re: powrót 28.10.05, 22:13
      Ja bralam mojej coreczce do zlobka jej ulubione zbaweczki. Ona sie bawila ja
      jej cos tam opowiadalm i w miedzyczasie ja przebieralam. Szla do cioci spokojna
      i tylko jak pani brala na rączki to chciala zaczac pochlipywac, ale krotkie
      pozegnanie i bylo ok smileZ czasem wogole nie plakala i szla z ochota do pani smile
      Chorobska tez sie zdarzaly trzeba przywyknac, teraz podaje malej wieczorem
      mulisanostol na wzmocnienie witaminki smile
      Glowa do gory i pozdrawiamsmile
    • maaama Re: powrót 29.10.05, 07:02
      Nam pomógł zalecony przez panią doktor Esberitox na uodpornienie,zapytaj się
      lekarza czy poleca go Twojemu maluszkowi.
      Pierwsze 10 miesięcy w żłobku chorowaliśmy,a potem było już dobrze.Z
      rozstaniami nigdy nie było u nas problemu (może za wyjątkiem okresu
      adaptacyjnego) ale wiem ,że są też takie dzieci które nigdy nie zaakceptują
      żłobkowych rozstań z rodzicami.Ja dużo mówiłam do córeczki w domu nt.żłobka:jak
      tam jest fajnie, że są miłe ciocie, że mamusia zawsze przyjdzie po swojego
      skarba i da cycusia.Ważne też jest podejście cioć, to czy są ciepłe ,czy
      przytulą po odebraniu dzidziusia od rodzica itp.
      Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że będzie dobrze.
      • maaama Re: powrót 29.10.05, 07:05
        p.s.
        W jakim wieku jest Twoje maleństwo?
        • agakr1 Re: powrót 05.11.05, 22:17
          Kamilka skończy w listopadzie dwa lata. Powrót do żłobka nie był trudny, tym
          bardziej, że czekała na nas niespodzianka, małą przeniesiono do starszaków,
          chyba jej się spodobało, drugiego dnia nawet usneła. Mam nadzieję, że tak
          będzie dalej ( za pierwszym razem początek też był łatwy, a problemy pojawiły
          się po trzech dniach). Jestem dobrej myśli. Pozdrawiam.
Pełna wersja