Dodaj do ulubionych

Obrażony???

18.11.05, 10:55
Czy Wasze niedawno żłobkujące dzieci tez się tak zachowują? Jak myślicie czy
to taki milczący protest pt: ja nie chcę iść do żłobka?

Codziennie rano jak jedziemy do żłobka, Oli się nie odzywa, czasem jak Go
mocno zagaduję to odpowie, ale tak to siedzi i patrzy w okno. A jak Olinka
odbiorę ze żłobka, to wracamy i idzie sobie podskakując obok mnie. Minę ma
zadowoloną, ale niespecjalnie chce gadać. Dopiero po jakimś czasie gada jak
zazwyczaj.

Rozmawianie po jego stronie to nie taka "prawdziwa" rozmowa, bo jeszcze nie
gada, ale porozumiewa się ze mną pojedyńczymi słowami wink

Jak uważacie, czy to protest, czy jest obrażony, a może po prostu potrzebuje
czasu żeby się przestawić na tryb żłobek i tryb mama smile?
Obserwuj wątek
    • iworos Re: Obrażony??? 18.11.05, 11:04
      Witaj! Nie wiem w jakim wieku jest twój synek, więc ciężko stwierdzić. Moja
      córcia ma prawie 2,5 roku, chodzi od roku do żłobka. Początkowo nie chciała
      chodzić do żłobka, płakała kiedy musiała się ze mną rozstać i zostać w żłobku.
      Teraz baaardzo chętnie idzie do żłobka, uwielbia "ciocie" i zdarza się, że nie
      chce wyjść smile zwłaszcza jak akurat tańczą albo śpiewają.
      Myślę, że synek musi się przyzwyczaić do tej sytuacji, do cioć. Myślę, że już
      nie długo, tak jak moja córcia nie będzie chciał wychodzić ze żłobka. Z jednej
      strony jest mi przykro, że nie chce iść ze mną do domu, z drugiej strony cieszę
      się, że jest jej dobrze w żłobku.
      Serdecznie pozdrawiam
      Iwona
      • jd17 Re: Obrażony??? 19.11.05, 15:11
        Olinek ma 22 miesiace. Widze ze jest coraz lepiej, bo sam wyciaga raczki do
        Pani, wraca caly usmiechniety, a do tego dosc dlugo zwleka z ubieraniem do
        domu. Na poczatku to prawei sam wskakiwal w buty wink Narazie wyglada ze jeszcze
        pozostal nam ten "milczacy protest" smile.
    • sweet.joan Re: Obrażony??? 18.11.05, 11:15
      Coś w tym jest!
      Mój syn też tak miał. I miewa do tej pory, a już poszedł do przedszkola.
      Jak poszedł do żłobka, najpierw rano był płacz, ciągłe "Nie chcę do żłobka. Nie
      lubię żłobka", po odebraniu albo od razu przechodził do porządku i zapominał w
      ogóle o żłobku, albo właśnie tak zamykał się, tylko to wyglądało raczej na
      "wiem, ale nie powiem". Na przykład do tej pory na pytanie, co robił w
      przedszkolu, często odpowiada "Aa... nie pamiętam". Ja pytam "Byliście na
      dworze?", a on na to "Sądzę, że tak, ale już nie pamiętam". A czasem już niby
      się rozgada "A jak byliśmy na dworze, to płakałem", ja: "Dlaczego?", a on: "A
      nie wiem, nie pamiętam".
      Dziwne i nie wiem, skąd to, ale już się przyzwyczaiłam. Zdarza się, że po jakimś
      czasie dopiero opowiada mi, co i jak było w tym przedszkolu kieeedyś tam...
      • jd17 Re: Obrażony??? 19.11.05, 15:12
        A ja mialam nadzieje, ze jak Oli zacznie mowic to sie wreszczie dowiem co oni
        tam robia smile
    • lidia.d Re: Obrażony??? 19.11.05, 13:50
      Mój Krzyś chętnie chodzi (od ponad roku) do żłobka i dobrze się tam czuje, ale
      rano w samochodzie prawie zawsze zachowuje się podobnie jak Twój Oli. W
      przypadku mojego dziecka na 100% nie jest to żaden protest, ale fakt, że rano
      jest jeszcze trochę śpiący i woli się zdrzemnąc lub popatrzec przez szybę niż
      gadac. Podobnie się zachowuje, gdy zdarza mu się jakiś inny poranny wyjazd, nie
      do żłobka, albo gdy jedziemy samochodem po południu w czasie, gdy on zazwyczaj
      sypia.
      Może podobnie jest w Waszym przypadku?
      Pozdrowienia
      Lidka
      • jd17 Re: Obrażony??? 19.11.05, 15:09
        A wiesz, musze Go poobserwowac, dzieki!
        • lidia.d Re: Obrażony??? 30.11.05, 09:34
          I jak poszły obserwacje?
          • jd17 Re: Obrażony??? 30.11.05, 15:04
            Obserwacje pzerwane smile Olinek ma ospę !!!
    • tomduska Re: Obrażony??? 30.11.05, 13:09
      ja zawsze sie śieję (ale tak trochę przez łzy) że musze płąciś "frycowe". Po
      każdej dłuższej nieobecności syna w żłobku; wakacje, choróbsko, długi weekend,
      Mikołaj ciut niechętnie idzie do żłobka, a po powrocie ustawia meni na każdym
      kroku. Krzyczy na mnie, denerwuje się, gdy od razu nie mam dla niego czasu,
      wszystko jest na nie. To trwa zazwyczaj około tygodnia. Drugi tydzień już jest
      rewelacyjny. Poprostu przyzwyczaja się do takiego rytmu dnia i pasuje mu to.
      aha, podpowiem tyko, że w taki "nerwowy" tydzień starams ięnei planwac żadnych
      wyjśc samotnych popołudniami, poprostu straam się być tylko i wyłącznie z nim.
      To bardzo pomaga.
      Mikołaj ma 19 i pół miesiąca wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka