aggi7
12.12.05, 13:03
Pisałam już o kłopotach z adaptacją małego...problem pozostał-ciągle płacze
przy odprowadzaniu, ale zaczął interesować się "życiem żłobka" więc jestem
pełna nadziei, że będzie dobrze. Pojawił się nowy problem...okazuje się, że
mam nienormowany czas pracy, mimo obietnic pracodawcy,że tego uniknę. Co
oznacza, że najwcześniej kończę pracę o 17ej. Mąż do domu wraca o 18:30, a
przedszkole jest czynne do 18ej i dopiero wtedy może odebrać małego, gdy ja
zostanę dłużej w pracy. Nie wiem jak rozwiązać tę sytuację. Czy wynająć kogoś
kto odbierał by malucha, kiedy my nie możemy zdąrzyć na czas... Ale ile to
może kosztować-już płacimy za prywatne przedszkole 600 zl(przyjmują dzieciaki
od 2 latek) teraz jeszcze "pani do odbioru"...? Boję się wynajmować nianię,
bo tyle się słyszy o złych opiekunkach, a przedszkole jest naparwdę super.
Sama nie wiem co robić, może wy macie jakieś doświadczenia w tej kwestii? To
dopiero początek a już piętrzą się problemy. Proszę pomóżcie, poradzcie...
Pozdrawiam
Aga i Janek