magdalenkaaa78
05.04.06, 11:39
denerwuje mnie to. Denerwuje, bo dla mnie - pracujemu z męzem w prywatnych
firmach - to nie jest żaden dzień wolny. Denerwuje mnie, bo dyrekcja żłobka
nie ustalala tego faktu z nami - rodzicami. Nikt nas nie zapytal, czy mamy co
zrobić z dziećmi, czy i ile dzieci by przyszło. Denerwuje, bo w Urzędzie
Miasta, gdy już kiedyś był taki przypadek, baba zajmujaca się żłobkami ( sama
na dziecko w tym złobku, ale ona pracuje na państwowej posadzie, a przecież
Urzędy tego dnia są zwyczajowo zamknięte - odpracowują w jakąś sobotę ) nie
widziala problemu i jeszcze mi powiedziala " ja z panią na takie tematy tym
tonem nie muszę dyskutować". Deneruję się, bo to jedyny złobek w Siedlcach,
nie ma żadnego dyrzuru. denerwuję się, bo nie wiem, jakim prawem żłobek jest
tego dnia zamknięty - przeciez wiadomo, że nie odpracują w sobotę, a dzieci
rodziców pracujących gdzieś tego dnia muszą pojść.