25.07.07, 13:20
od września posyłam mojego synka do gr. żłobkowej przy przedszkolu.bedzie
miał 20 mies.jest zaradny, towarzyski,mówi od dawna, lubi dzieci, mama nie
jest mu niezbędna(raczej tata-tatusiowy synuś), ale i tak mam obawy jak
będzie z zostawaniem w żłobku.czy nie będzie płakał kiedy zobaczy, że wychodzę
(chociaz do tej pory nigdy takiego problemu nie miał-papa i juz).na ile
godzin na początku go zostawiać?(jestem nauczycielką i pewnie i tak mam
lepszą sytuację niż mamy które pracują 8godz)ogólnie jak zorganizować proces
adaptacji? może jakiś psycholog się wypowie lub doświadczone mamy.z góry
dziekuje za wsparcie i rady.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • esse1 Re: adaptacja 25.07.07, 16:30
      A przy zapisywaniu dziecka lub zakładaniu karty nikt nie udzielił ci informacji
      o okresie adaptacyjnym? Różnie to jest zorganizowane w żlobkach. Moja córka
      zacznie mając niecałe 21 m-cy i jest bardzo "mamusina", choc na hasło dzieci
      natychmiast chce iść na dwórwink Plan jest taki: przez pierwsze 2 dni jesteśmy w
      żłobku razem przez 4 godziny (8:30-12:30). Trzeciego dnia mała jest sama, w
      tych samych godzinach. Dalej zobaczymy - albo zostanie na cały dzień, albo
      jeszcze będe ją odbierać trochę wczesniej, stopniowo wydłużając.
      Przy rozstaniu dzieci płaczą. Nawet te bardzo otwarte, gdy widza rozpacz u
      grupy innych maluchów, tez zaczynają. Wbrew pozorom zapierwszym razem może być
      łatwiej się rozstać, niż kolejnego dnia. Na pewno nie wolno znikac bez
      pożegnania, dziecku trzeba wyraźnie powiedzieć, ze mama idzie do pracy ale
      wróci po obiedzie (czy o innej porze). Ważne, zeby podawac pore prawdziwą i nie
      mówić godzinami, tylko określac czynnosci, plan dnia itp - cos, co dziecko
      zrozumie. Przy rozstaniu nie powinno się przedłużac pożegnania i absolutnie nie
      wracac się od progu do płaczacego malucha.
      To z grubsza informacje, jaki mi przekazano w żłobku. Wydaja mi się
      uzasadnione, bo widziałam jak pewne reguły działają, gdy córka zaczynała
      zostawać z babcią.
    • jenny_curran Re: adaptacja 25.07.07, 16:36
      Będzie płakał, raczej napewno. Jak 99% dzieci. One poprostu napędzają się
      wzajemnie. Chciałabym Cię jednak pocieszyć, że jak byłam na spotkaniu w żłobku
      (mój we wrześniu będzie miał skończone 21 mcy) to pielęgniarka żłobkowa
      powiedziała: "Proszę pamiętać - w kupie raźniej". Ja też pytałam czy mogę
      jakoś Staśka przygotować. Nie nie można, bo i jakwink?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka