Dodaj do ulubionych

czy sa tu mamy ...

11.09.08, 01:05
dzieci chodzacych do zlobka na ul. Tokarza w Warszawie??

Jakie macie pierwsze wrazenia, moze wymienimy jakies wzajemne rady,
poznamy sie ??

Moj synek od jutra zaczyna kariere w tym zlobku. Oczywiscie jak
kazda mama jestem przerazona "usamodzielnianiem sie" swojej
pociechy, ale rowniez nastawiona optymistycznie, ze "damy rade"!
Obserwuj wątek
    • skateskate OOF 11.09.08, 07:24
      Przepraszam za OOF, ale nie mogłam się powstrzymać.

      Ja jestem mamą, która cieszy się z usamodzielniania dziecka.
      Jak patrze na jego buzię, kiedy się cieszy, jak świergoli i jest super ożywiony
      po pobycie w żłobku - jak mogłabym być przerażona??

    • agab72 Re: czy sa tu mamy ... 11.09.08, 11:13
      Ponoć żłobek na Tokarza nie cieszy się najlepszą
      opinią.....szczególnie w porównaniu ze żłobkiem na Chodeckiej.
      Moja córka chodziła jednak na Tokarza przez dwa lata (od września
      zaczęło się przedszkole) i nie mogę na ten żłobek powiedzieć złego
      słowa.
      Zaczynałyśmy w pierwszej grupie, z której po miesiącu trafiłyśmy do
      grupy drugiej. Początki oczywiście były trudne zarówno z uwagi na
      rozstanie jak i na choroby (ale nie było katastrofy) ale dało się
      przeżyć. Po pierwszym roku żłobkowania pozbyłyśmy się pieluchy (mi w
      domu się nie udalo, ciociom w żłobku poszło sprawniej)i miałyśmy za
      sobą ospę wietrzną.
      Drugi rok początkowo też nie był sielanką - córce nie podobało się
      przez kilka pierwszych dni "bo dzieci płaczą" (pewnie te nowe)
      jednak po miesiącu miała już kilku narzeczonych a sama zakochana
      była w Cioci Zosi.
      Reasumując złobek jest w porządku a Wy na pewno dacie sobie radę (bo
      z tym rozstaniem musi poradzić sobie nie tylko dziecko ale i
      rodzice smile )

      Pozdrawiam.
      Aga.
      • wolki17 Re: czy sa tu mamy ... 11.09.08, 21:19
        Witaj, mamo pociechy posyłanej do żłobka smile Mój synek jest w I
        grupie, pochodził na razie tylko... 4 godziny, bo potem przyszło
        ząbkowanie, a następnie przeziębienie. Jutro idę po zaświadczenie i
        po 2 tygodniach przerwy próbujemy znowu. Pozdrawiam
        • aga29wawa Re: do wolki17 11.09.08, 22:38
          moj synek tez jest w pierwszej grupiesmile mam nadzieje ze teraz uda
          sie twojemu synkowi pochodzic dluzejsmile
    • aga29wawa Re: czy sa tu mamy ... 11.09.08, 22:36
      jak "zasiegalam jezyka" to raczej slyszalam pozytywne opinie o tym
      zlobku. Zreszta dzieci moich kolezanek tez tam chodzily i nie mialy
      zastrzezen.
      Osobiscie jak narazie moge powiedziec ze niezbyt milo zostalam
      potraktowana przez pania kierownik.

      Natomiast w pierwszym dniu odebralam synka o godz. 11. Bylam
      przygotowana, ze placz swojego dziecka uslysze juz przy bramie, a
      szczerze zdziwilam sie, bo nawet nie zaplakal na moj widok, a wrecz
      pokazywalmi rysunki na scianach w szatnismile. Fakt ze podobno zostal
      obudzony, wiec moze niezbyt wiedzial, co sie dookola niego dziejewink
      Pani powiedziala, ze jak na pierwszy dzien nie bylo zle.Oczywiscie
      plakal, ale zjadl sniadanko i nawet bawil sie. Podejrzewam jednak,
      ze skoro zasnal, to zasnal ze zmeczenia placzem.
      Do konca dnia tez nie zachowywal sie inaczej niz zwykle. Nie bylo
      zadnego wiszenia na mojej nodze, bawil sie tak jakby nic sie nie
      zmienilo.

      Moje "przerazenie" nie jest spowodowane nadmierna opiekunczoscia.
      Sama wychowuje synka i do dnia dzisiejszego nie rozstawalismy sie
      nawet na pol godz. Nie mam z kim zostawiac malego, wiec sila rzeczy
      jest tylko ze mna. Na dodatek maly nie lubi byc dotykany przez
      obych, histeryzuje nawet u lekarza, a juz wogole nie ma mowy zeby
      ktos inny niz ja wzial go na rece. Dlatego wiedzialam ze bedzie
      bardzo przezywal rozstanie. Wierze jednak ze mam dzielnego synka i
      szybko sie zaadaptujewink
      • wolki17 Re: czy sa tu mamy ... 12.09.08, 12:12
        Mój też był wybawiony i... spokojny, co mnie zdziwiło, bo on nie
        lubi rozgardiaszu - staje się bardziej nerwowy. Po tych 2 tygodniach
        przerwy nauczył się mówić "dzieci" i chyba chce już do żłobka.
        • aga29wawa Re: wolki17 12.09.08, 16:12
          super ze tak dobrze idzie twojemu synkowismile
          z moim tez podobno bylo dzis juz lepiej. Chociaz rano panie kazaly
          mi odebrac malego wczesniej gdy przyszlam o godz.11 dostalam bure od
          kierowniczki.. ups...uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka