Dodaj do ulubionych

choroby........ciągle to samo, proszę o radę!!!!

06.12.08, 23:53
wiem że nie raz był poruszany ten temat ale ja proszę o radę was mamy
żłobkowiczów
oczywiście mały ciągle chory we wrześniu w żłobku 2 tyg. potem ciągnące się
zapalenie gardła i źle zdiagnozowane zapalenie ślinianki przerodziło się w 1,5
miesięczną przerwę /dziecko po zapaleniu gardła ogólnie było zdrowe tylko było
lekko spuchnięte a lekarze stwierdzili zapalenie węzłów chłonnych a jak węzły
to antybiotyk przez 3 tyg., zupełnie zbędny jak się później okazało/ w
listopadzie po tygodniowym pobycie w żłobku zapalenie gardła/podejrzenie
szkarlatyny kolejny antybiotyk ponieważ zwykłe leki nie przyniosły polepszenia
wręcz nastąpiło pogorszenie + lekka wysypka /stąd podejrzenie szkarlatyny/
ja nie wiem co już robić, szkoda mi go strasznie, jak się męczy, nie je, itd.
same wiecie,
jestem na wychowawczym, pracuje rzadko na umowę zlecenie chciałam szukać innej
pracy na etat i już sama nie wiem /oczywiście sytuacja finansowa nasza wymaga
drugiej pensji/ może przeczekać i puścić go dopiero w styczniu, nie chce
rezygnować ze żłobka mały się tam dobrze czuje nawet chodząc po takich
przerwach, są tam różne zajęcia, dzieci .................
proszę o radę?????????????????
oczywiście sama podejmę decyzje ale można wasze doświadczenia mi w tym pomogą
dzięuje
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • misia0000 Re: choroby........ciągle to samo, proszę o radę! 07.12.08, 08:23
      Radzić nie będę. Opiszę własne odświadczenie.
      Pierwsze pól roku żłobka: choroby, choroby, choroby. A ja na dodatek
      normalnie pracuję, więc każdy dzień to był stres- obudzi się z
      gorączką, katarem? Znowu L4? Tydzień z żłobku, tydzień w domu itd..
      Drugie pól roku żłobka - zdrowy, chory, zdrowy. Budzimy się z dużo
      mniejszym stresem. Pediatra pocieszał - dziecko "nabiera
      odporności", jego organizm uczy się walczyć z infekcjami. Drugi rok
      złobka - od września tylko 4 dni przerwy (lekki katar). Na razie
      boję się cieszyćsmile)
      Może ktoś zaraz nam nie nakrzyczy, ale mam nieodparte wrażenie że
      Kuba "nabrał odporności". Pediatra nam mówi, że gdybyśmy
      zrezygnowali ze złobka to chorowałby w przedszkolu i trzeba to
      było "przetrzymać". Chociaż było ciężko...
      • kikaaaa do misia0000 08.12.08, 07:40
        Dzięuję Ci bardzo za to co napisałaś,
        u nas jest podobnie
        i będą chodzić bo może się uda nabrać odporności przed przedszkolem
        Dzięki
        • misia0000 Re: do misia0000 08.12.08, 23:10
          Nie ma za co, zdrowia życzę..smile) No i wytrwałości (co nie oznacza,
          ze polecam prowadzić chore dziecko do żłobka, bo ten obyczaj tępię
          wytrwalesmile)
          Ze swojej strony polecam za to w przypadku przedłużających się i
          nawracający infekcji WYMAZ z gardła i nosa! Kubie przez pół roku
          niemal non stop lało się z nosa. Musiałam zmienić 3 lekarzy, by
          trafić na tego, który wymaz zalecił (wcześniej cały czas słyszałm
          tylko śpiewkę: Nasivin, woda morska, odciąganie kataru). A tu
          cholera nic nie pomagało! W wymazie wyszło, że nic nie mogło pomóc.
          Nic, oprócz kropli do nosa z antybiotykiem. Bo moje dziecko miało w
          nosie niezłą kolonię bakterii.... Odkąd przeszedł kurację, kataru
          już nie miał.
          No i zamiast Mucosolvanu - zwykły syrop prawoślazowy.
          Powodzenia!!
    • denevue Re: choroby........ciągle to samo, proszę o radę! 09.12.08, 08:53
      u nas przez pierwsze tygodnie było to samo - dwa tygodnie w domu i
      dwa w żłobku. lekarka poradziłam nam dawać ANi rano na czczo 2,5ml
      tranu i "odpukać" - cały listopad Ania przechodzila, teraz mamy 9
      grudnia i dalej chodzi. jedyne co to lekko zatkany nosek - i tyle
      • cirrii Re: choroby........ciągle to samo, proszę o radę! 10.12.08, 16:27
        nam pomogl immunoglukan, syrop bez recepty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka