Dodaj do ulubionych

Pierwszy dzień - Tokarza

01.09.09, 13:05
Witam,
jak zniosły pierwszy dzień w żłobku maluchy? Moje widać, że płakało choć Panie
zapewniały że jedynie przed moim przyjściem czekając na swoją kolej na obiad.
A może jest ktoś kogo dziecko również uczęszcza do złobka na ul. Tokarza?
Obserwuj wątek
    • ulla0577 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 01.09.09, 13:44
      Moje dziecko też zaczęło uczęszczać do tego żłobka i też płakało.
      Panie mówiły, co prawda że nie jakoś strasznie ale mnie i tak serce
      zabolało. Dziecko jest w drugiej grupie a tam dzieci są kładzone
      spać po obiedzie a mój synek zawsze śpi tak ok 10 więc pewnie też
      płakał bo był już zmęczony. Niestety wydaje mi się, że kolejne dni
      będą jeszcze gorsze. A Twoje dziecko do której grupy chodzi? I czy
      masz zamiar odbierać dzieciątko wcześniej przez dwa tygodnie? My nie
      wiemy czy nam się to uda ale spróbujemy chociaż odbiera go wcześniej
      do następnej środy. Powodzenia
    • olinka733 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 01.09.09, 15:28
      Żałuje że poszłam. Człowiek nieświadomy jest chyba bardziej szczęśliwy.Żłobek
      państwowy -Warszawa:dzieciom od pierwszego roku życia podawane jest mleko
      krowie.od pażdźiernika do kwietnia nie wychodzą na dwór (nie jest to pierwsza
      grupa),butelki na picie, które przynoszą rodzice sa wspólne dla wszystkich
      dzieci, leżaków naliczyłam ponad 30.
      Jakbym u pediatry powiedziała że podaje dziecku mleko krowie to kto wie czy by
      nie zgłosiła gdzieś że matka mało świadoma, naraża zdrowie dziecka. Za butelką
      latałam żeby kopić taka jak ma w domu, żeby było mu milej w żłobku a tu dostanie
      jakąś inną i może z zupełnie innym smokiem. Niektóre dzieci są nauczone ssać
      tylko sylikonowe a inne kauczukowe smoczki. Mój jak weźmie do buzi kauczukowy
      smok to zbiera mu sie na wymioty.
      Trzeba było wrócić do pracy i oddać dziecko do żlobka. Szczęście że dostało sie
      do państwowego bo prywatny przekracza moje zarobki. Ale od PRL-u nic sie tam nie
      zmieniło. Tyle sie mówi o wychowaniu dzieci ale na ręće patrzy sie tylko
      rodzicom. moja dzidzia płakała bardzo. widac to było po oczach. Całe spuchnięte
      i zmęczone. Panie pewnie robiły co mogły aby utulić ale jest ich mało a dzieci
      pewnie płakały hurtowo.
      • qazwsxedc.1 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 01.09.09, 20:51
        Moje chodzi do najmłodszej grupy. A po żłobku cały dzień jakieś smutne było. Oj,
        ile bym dała aby móc jeszcze w domu z nim posiedzieć a nie oddawać do żłobka,
        przynajmniej do czasu aż nauczy się chodzić (obecnie ma 7 miesięcy).
        Mam jednak nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej.
        Co do wcześniejszego odbierania to do końca tygodnia pewnie mi się uda wcześniej
        odbierać, w następnym będzie to trudne ale coś jeszcze będziemy kombinować z
        mężem aby nie siedział tam do 17.
        Dajcie znać jak Wasze maluchy w kolejnych dniach znosiły pobyt w żłobku
      • patrice7 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 01.09.09, 21:44
        olinka733 napisała: Jakbym u pediatry powiedziała że podaje dziecku mleko krowie
        to kto wie czy by
        nie zgłosiła gdzieś że matka mało świadoma, naraża zdrowie dziecka.

        co Ty za bzdury wypisujesz???
        Poza tym, masz prawo powiedziec w z.lobku aby nie podawano mu krowiego, tylko po
        co? Ma jakas alergie?
        • kowcia Re: Pierwszy dzień - Tokarza 02.09.09, 08:46
          moja chodzi do II gr.
          Wczoraj podobno płakała "do towarzystwa". Dzis rano jak tylko drzwi się
          otworzyły, dołączyła do chyba wszystkich płaczących. Jak ją dawałam pani jakis
          sprytny chłopczyk chciał uciec między moimi nogami. No cóż, przykre, serce się
          kraje, ale wyjścia nie ma. Za tydzien czy dwa będzie o niebo lepiej. Co do mleka
          krowiego, to nikt tam go nie wlewa dziecku na siłę, wystarczy zgłosić żeby nie
          dawano i już, nie ma co dramatyzować. Panie wydają sie byc miłe i zaangażowane.
          Bylam w tym żłobku 7 lat temu i różnica jest diametralna, nie mówcie więc że
          panuje tam klimat komunistyczny. Wolę państwowy żłobek od prywatnego w którym do
          końca nie wiadomo co sie dzieje i na jakis zasadach dziala.
          • qazwsxedc.1 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 02.09.09, 10:03
            Mój dziś poszedł a właściwie przeszedł na ręce Pani bez płaczu ale nie był to
            mój wesoły synuś. Fakt - w domu jestem z nim 24h na dobę i jak zapłacze biorę na
            rączki - tam pewnie tak nie ma. Dajcie znać drogie mamy jak Wasze pociechy
            zniosły kolejny dzień w żłobku i o której odbieracie dzieciaki. Wydłużacie im
            stopniowo pobyt w żłobku czy do 12 siedzą?
            • ulla0577 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 02.09.09, 14:45
              Mój niestety kolejny dzień przepłakał a w zasadzie to nie był płacz
              tylko takie marudzenie. Pani powiedziała mężowi, że synek nas
              sprawdza - czy zabierzemy go i już więcej nie oddamy. Jedyna
              pocieszająca rzecz to taka, że synek dzisiaj zjadł.
              Pani mówiła, że nic mu nie cieszyło ani zabawki, ani zabawa z innymi
              dziećmi. Ja nie wiem jak to wytrzymam. Ile to będzie trwało?????????
              Piszcie jak kolejne dni
              • azi322 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 02.09.09, 16:12
                My chodzimy na wrzeciono, pierwszy tydzień ponoć po godzinie dziecko ma
                zostawać od 10-11 ale w praktyce dzisiaj córcia była tylko 15 minut bo zaczęła
                strasznie płakać(ja wiem że była zmęczona, mamy spory kawałek do żłobka), drugi
                tydzień 9-12 docelowo ma zostawać od 7-15, nie wiem jak ja to wytrzymam 17
                września muszę wrócić do pracy a dzisiejszy dzień mnie załamał...
    • olinka733 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 02.09.09, 18:57
      Może ja mam dziwnego pediatrę ale zawsze mi powtarza że do 3 r.ż absolutnie nie
      podawać mleka krowiego bo zbyt obciąża nerki.
      Naprawde nigdy nie spotkałyście sie z takim poglądem? Zaczynam sie nad tym coraz
      bardziej zastanawiać.
      • qazwsxedc.1 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 02.09.09, 21:14
        Mam poza synkiem córkę - ma teraz 3 latka i mleko krowie zaczęłam jej dawać jak
        skończyła roczek. Nie ukrywałam tego faktu przed pediatrą a ten mi nie mówił że
        robię coś źle.
        Ale temat mleka powinien stanowić odrębny wątek
        • kowcia Re: Pierwszy dzień - Tokarza 03.09.09, 10:21
          owszem, jest taki trend, że mleko krowie powinno sie dawc po 3 rż. Ale gdyby to
          była trucizna to by wycofano to ze żłobków. Z drugiej strony ktoś musi przecież
          zarobić na mlekach modyfikowanych typu junior. Proponuję do tematu podejść z
          dystansem, prawda zawsze gdzies po środku leży.
      • dzurawie Re: Pierwszy dzień - Tokarza 03.09.09, 12:18
        Nie rozumiem o co ta cała afera z krowim mlekiem? A my to na jakim
        mleku jesteśmy wychowani??? Na sztucznym czy krowim? A co ma zrobić
        mama której dzieci karmione były tylko i wyłącznie piersią, bo od
        sztucznego mleka je odrzucało? Mam je karmić do 3 roku życia?
        Przeciez to śmieszne!!! Osobiście uważam, że jeżeli dziecko nie jest
        alergikiem, to może pić krowie mleko.
        • ulla0577 Re: Pierwszy dzień - Tokarza 03.09.09, 12:58
          Wracając do tematu to mój synek dzisiaj pił, jadł i trochę mniej
          płakał. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym dniem będzie coraz
          lepiej. A jak u Was dzisiejszy dzień minął?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka