morrigu Re: Glany 03.01.06, 19:37 A propos glanow... jestem pisiadaczka 14dziurkowych Grindersow - rewelacyjne buty :)) ale maja jeden feler: tak sie jakos wyrobily, ze juz nie obcieraja ale 1 but uciska kostke. Macie moze na to drogie nosicielki glanow jakis patent? Odpowiedz Link Zgłoś
aninchen Re: Glany 09.01.06, 18:00 hmm... nivea? spirytus?;) krem mi, jak na razie, pomaga i buciki zaczynają pomału się wyrabiać...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Glany 09.01.06, 18:09 Jest taka metoda , stara jak świat. Do buta wlewa się denaturę ,albo jakiś zanieczyszczony spirytus(no bo chyba nikt normalny nie wleje do buta czystego spirytu:)))))) a potem wdzadza prawidło do rozciągniecia i zostawia tak przez kilka godzin - dobę. Jeśli nie ma prawidła to moze być cos innego, twardego, co rozciągnie but- np , napełniona wodą butelka pet. Metoda działa, ale wymaga cieprliwości Odpowiedz Link Zgłoś
morrigu Re: Glany 10.01.06, 21:52 Dziękuję bardzo za rady :)) Zacznę od sposobu z kremem nivea... może coś pomoże. Co do denaturatu - nie wyjdą po nim plamy na wierzchniej stronie buta? Nie niszczy to za bardzo skóry? Odpowiedz Link Zgłoś
aninchen Re: Glany 11.01.06, 14:06 w ostateczności zostaje "pachnący groszek" z czasów pierwszej wojny:), może znasz... :D Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Glany 11.01.06, 17:18 Plamy z dętki nei wychodzą - glany mają grubą skórę zazwyczaj. No chyba, ze są białe, albo zołte - wtedy lepiej nie ryzykować . Ale to zamiast denatury może byćspirytus salicylowy i nie ma problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
morrigu Re: Glany 11.01.06, 19:45 Ok... w takim razie jak nivea+butelka przez jakiś czas nie pomoże to zastosuję denaturat. Odpowiedz Link Zgłoś
seven7up Re: Glany 11.01.06, 18:53 Zgrabna dziewczyna, zwiewna sukieneczka w kwiaty, długie glany.....to jest to :) A do prostych dżinsów latem najfajniejsze są trampki..... Odpowiedz Link Zgłoś
aninchen Re: Glany 25.02.06, 10:05 trampki też są fajne, ale glany fajniejsze;) cóż, mam znajomego, który nie rozstaje się z glanami nigdy - czy lato, czy zima; nawet do galowych strojów przychodzi w glanach i... o dziwo, nawet to do niego pasuje:D Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: Glany 25.02.06, 22:46 ...martensy w ogóle są różne,kumplowi rozwaliły się szybciej niż glanki z army shopu :) i większość nie ma blach (przydatne na koncertach) a w ogóle,lubię glany bo pasują do wszystkiego,nie ślizgają się,zimą wystarczy włożyć dodatkową parę skarpet,nie przemakają...no i jestem osobą,która codzień robi 2-5 km na piechotę/kontestacja komunikacji miejskiej/,więc muszę mieć obuwie wygodne;) Odpowiedz Link Zgłoś
marta_mysia Glaniaki. 27.02.06, 14:04 Hmm... Moje glany są wporządku. I weźcie Wy się do autorki tematu nie rzucajcie. Każdy ma prawo zakładac taki temat, jaki chce. A co do glansów samych w sobie. Glany nigdy nie były uosobieniem narzuconej przez dizajnerów mody ani popkultury. Zazwyczaj te buty noszą ludzie słuchający muzyki punk, rock, metal. Jakby nie patrzeć, te buty noszą raczej młodzi ludzie. Poza tym... jeśli ktoś glany nosi, bo są modne... a do tego zakłada modną różową bluzkę i tipsy... BLE! Okropne. Lepiej wiedzieć, co sie ma na sobie. Glany zazwyczaj towarzyszą stylowi kręcącemu się wokół ciuchow w kolorstyce czarni, ale nie tylko oczywiscie. Naszywki, trampki... giatara ;P Odpowiedz Link Zgłoś
lenore13 Re: Glany 27.02.06, 21:18 Jakieś glany trza mieć. Ja mam Steele i niejeden koncert wytrzymały. Metalmania w sobotę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Glany 02.03.06, 16:50 Mam 23 lata i kupiłam sobie tej zimy pierwsze w życiu glany. I to był najlepszy zakup. W końcu przez całą zimę było mi ciepło i SUCHO, a jak się do przystanku idzie 15 minut po lodzie/zlodowaciałym śniegu, to ich dobra przyczepnośc też ma swoje znaczenie. A to że nie są ocieplane dało mi jeszcze jeden powód do radości: nie mam jak zmieniać butów na uczelni, a grzanie jest mocne, więc w normalnych butach można się ugotować. A tak zdejmowałam grubą skarpetę i było dobrze. Czy będę je nosić wiosną/latem/jesienią? Nie wiem. Ale jak podglądam to co noszą moja koleżanki to może... Kupiłam Martensy bo tylko oni mają tak mały rozmiar, roznaszałam powolutku przez dwa tygodnie, nosząc je na przemian z innymi. Obyło się bez otarć. Jak zostanę "dorosłą kobietą" i będę musiała zakuć się w buty na obcasie to zostawię sobie glany na takie miłe okazje jak nocne spacery z psem, koncerty itp Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: Glany 02.03.06, 19:44 po 5 latach glanom się ani śni obcierać;) dobrze,że nie widzicie moich starych martensów - prawie jak buty Van Gogha :P Odpowiedz Link Zgłoś