Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
      • fergie18 Re: Glany 31.12.05, 14:51
        brrrr nie lubie glanów.......
      • morrigu Re: Glany 03.01.06, 19:37
        A propos glanow... jestem pisiadaczka 14dziurkowych Grindersow - rewelacyjne
        buty :)) ale maja jeden feler: tak sie jakos wyrobily, ze juz nie obcieraja ale
        1 but uciska kostke. Macie moze na to drogie nosicielki glanow jakis patent?
        • aninchen Re: Glany 09.01.06, 18:00
          hmm... nivea? spirytus?;)
          krem mi, jak na razie, pomaga i buciki zaczynają pomału się wyrabiać...:-)
        • totalna_apokalipsa Re: Glany 09.01.06, 18:09
          Jest taka metoda , stara jak świat. Do buta wlewa się denaturę ,albo jakiś
          zanieczyszczony spirytus(no bo chyba nikt normalny nie wleje do buta czystego
          spirytu:)))))) a potem wdzadza prawidło do rozciągniecia i zostawia tak przez
          kilka godzin - dobę. Jeśli nie ma prawidła to moze być cos innego, twardego, co
          rozciągnie but- np , napełniona wodą butelka pet. Metoda działa, ale wymaga
          cieprliwości
          • morrigu Re: Glany 10.01.06, 21:52
            Dziękuję bardzo za rady :)) Zacznę od sposobu z kremem nivea... może coś pomoże.
            Co do denaturatu - nie wyjdą po nim plamy na wierzchniej stronie buta? Nie
            niszczy to za bardzo skóry?
            • aninchen Re: Glany 11.01.06, 14:06
              w ostateczności zostaje "pachnący groszek" z czasów pierwszej wojny:), może
              znasz... :D
            • totalna_apokalipsa Re: Glany 11.01.06, 17:18
              Plamy z dętki nei wychodzą - glany mają grubą skórę zazwyczaj. No chyba, ze są
              białe, albo zołte - wtedy lepiej nie ryzykować . Ale to zamiast denatury może
              byćspirytus salicylowy i nie ma problemu.
              • morrigu Re: Glany 11.01.06, 19:45
                Ok... w takim razie jak nivea+butelka przez jakiś czas nie pomoże to zastosuję
                denaturat.
      • ell9 Re: Glany 10.01.06, 22:10
        nie zastanawiam się nad tym...
      • seven7up Re: Glany 11.01.06, 18:53
        Zgrabna dziewczyna, zwiewna sukieneczka w kwiaty, długie glany.....to jest to :)
        A do prostych dżinsów latem najfajniejsze są trampki.....
        • aninchen Re: Glany 25.02.06, 10:05
          trampki też są fajne, ale glany fajniejsze;)

          cóż, mam znajomego, który nie rozstaje się z glanami nigdy - czy lato, czy zima;
          nawet do galowych strojów przychodzi w glanach i... o dziwo, nawet to do niego
          pasuje:D
      • yavanna86 Re: Glany 25.02.06, 22:46
        ...martensy w ogóle są różne,kumplowi rozwaliły się szybciej niż glanki z army
        shopu :) i większość nie ma blach (przydatne na koncertach)
        a w ogóle,lubię glany bo pasują do wszystkiego,nie ślizgają się,zimą wystarczy
        włożyć dodatkową parę skarpet,nie przemakają...no i jestem osobą,która codzień
        robi 2-5 km na piechotę/kontestacja komunikacji miejskiej/,więc muszę mieć
        obuwie wygodne;)
      • marta_mysia Glaniaki. 27.02.06, 14:04
        Hmm... Moje glany są wporządku.
        I weźcie Wy się do autorki tematu nie rzucajcie.
        Każdy ma prawo zakładac taki temat, jaki chce.

        A co do glansów samych w sobie.
        Glany nigdy nie były uosobieniem narzuconej przez dizajnerów mody ani
        popkultury.
        Zazwyczaj te buty noszą ludzie słuchający muzyki punk, rock, metal.
        Jakby nie patrzeć, te buty noszą raczej młodzi ludzie.
        Poza tym... jeśli ktoś glany nosi, bo są modne... a do tego zakłada modną
        różową bluzkę i tipsy... BLE! Okropne. Lepiej wiedzieć, co sie ma na sobie.

        Glany zazwyczaj towarzyszą stylowi kręcącemu się wokół ciuchow w kolorstyce
        czarni, ale nie tylko oczywiscie. Naszywki, trampki... giatara ;P
      • lenore13 Re: Glany 27.02.06, 21:18
        Jakieś glany trza mieć. Ja mam Steele i niejeden koncert wytrzymały. Metalmania
        w sobotę :))
        • turzyca Re: Glany 02.03.06, 16:50
          Mam 23 lata i kupiłam sobie tej zimy pierwsze w życiu glany. I to był najlepszy
          zakup. W końcu przez całą zimę było mi ciepło i SUCHO, a jak się do przystanku
          idzie 15 minut po lodzie/zlodowaciałym śniegu, to ich dobra przyczepnośc też ma
          swoje znaczenie. A to że nie są ocieplane dało mi jeszcze jeden powód do
          radości: nie mam jak zmieniać butów na uczelni, a grzanie jest mocne, więc w
          normalnych butach można się ugotować. A tak zdejmowałam grubą skarpetę i było
          dobrze.
          Czy będę je nosić wiosną/latem/jesienią? Nie wiem. Ale jak podglądam to co noszą
          moja koleżanki to może...
          Kupiłam Martensy bo tylko oni mają tak mały rozmiar, roznaszałam powolutku przez
          dwa tygodnie, nosząc je na przemian z innymi. Obyło się bez otarć.
          Jak zostanę "dorosłą kobietą" i będę musiała zakuć się w buty na obcasie to
          zostawię sobie glany na takie miłe okazje jak nocne spacery z psem, koncerty itp
          • yavanna86 Re: Glany 02.03.06, 19:44
            po 5 latach glanom się ani śni obcierać;) dobrze,że nie widzicie moich starych
            martensów - prawie jak buty Van Gogha :P

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka