fioolka
30.03.07, 17:11
W mojej firmie pracują niemal same młode kobiety ktore choc wykształcone
sympatyczne i niezle zarabiajace nie grzeszą dobrym gustem i stylem, normalne
ze spedzajac ze sobą kupe czasu , plotkujemy o ciuchahch kosmetykach i
babskich duperelach,one kupuja ubrania na tandecie, bazarach w
marketach ,bielizne od " chińczyków" i rosjan ,wszystko swiecące odblaskowe
tandetne, uzywaja najtanszych kosmetyków , przyklejaja paznokcie za 5 zł duzo
inwestują w solarium oczywiscie zachwycaja sie sobą po kazdych zakupach ekhm
choc ładne dziewczyny niestety wygladaja fatalnie ale nie mi to oceniac i
nigdy nie robiłabym komus z tego powodu uwag niech sobie kupuje co chce
problem w tym ze ja stylowo gustowo zupełnie nie pasuje do tego grona i jest
mi przy nich zwyczajnie głupio mowic o tym gdzie sie ubieram czym maluje
itd a one niestety wciaz o tym gdają (podkreslam ze zarabiamy tyle samo) ja
jestem zazenowana , jak sobie radzic w takich sytuacjach, ? Macie cos
podobnego?