hane
03.05.05, 23:06
Atlanta hotel to ostatni patrząc na wschód hotel w okolicach Alanyi.
Bajecznie położony, jako jeden z nielicznych po wschodniej stronie miasta
bezpośrdnio nad morzem. Hotel jest prowadzony przez sympatyczną turecką
rodzinę, doskonale władającą językiem angielskim. W hotelu jest basen ze
słoną wodą, dużą atrakcją dla dzieciaków jest zjeżdzalnia. Stoliki
restauracji są na tarasie z widokiem na morze, a na dokładkę wszystkie pokoje
też mają widok na morze - bajka. Przy hotelu jest malutka plaża oraz skałki
przy których można sobie nurkować i oglądać rybki. Żarcie niezłe, urozmaicone
jak na tureckie warunki. Zaletą jest kameralny klimat, wśród gości jest
przewaga młodych par i rodziców z dziećmi. Hotel jest położony daleko od
centrum, około 40 minut dolmuszem, ale pod samym hotelem jest pętla
autobusowa, więc nie ma nigdy problemów z transportem. W okolicy są dwie
niemrawe knajpy oraz kilka małych sklepików. Hotel bardzo spokojny i cichy,
odwrócony "plecami" do drogi. Do najbliższej dyskoteki jest jakiś kilometr.
200m od hotelu na publicznej plaży jest wypożyczalnia skuterów i loty
spadochronem za motorówką. W hotelu jest przewaga gości z Polski, właściciele
unikają turystów zza naszej wschodniej granicy. Minusy to klimatyzacja
pracująca w określonych godzinach i nieszczęsna słona woda w basenie. Nie
polecam tego hotelu osobą szukającym rozrywki i wieczornych baletów - lepiej
wybrać hotel bliżej centrum Mahmutlar lub w samej Alanyi np. nad plażą
Kleopatry. To idealne miejsce dla osób szukających chill-outu i spokojnego
wypoczynku. Jeżeli decydujesz się na wyjazd do Atlanty zabierz ze sobą dobrą
maskę i rurkę, klapki do nurkowania (plaża jest kamienista), rakietki do ping-
ponga. Warto jest kupić mini-bar (pifko i softy 1litr -2Euro, duza woda
1Euro), bo ceny są takie same jak w restauracji. Ogólna moja oceny tego
hotelu to 3*** (mocne gwiazdki).