IP: *.galileusz.3s.pl 28.01.07, 14:06
Wiem ze to sprawa bardzo wzgledna ale ile radzicie zabrac ze soba lub ile Wy
wydaliści na pobycie 2 tyg. w opcji all nie liczac wycieczek oczywiście. Jak
kształtują sie ceny pamiątek i innych wydatkow na miejscu. Dziekuje za
sugestie. pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ellam Re: ile kasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:25
      Jak miałam opcję all, to nie było potrzeby wychodzenia z hotelu /jeżeli to jest
      hotel co najmniej 4=gwiazdkowy, w 3-gw. opcja all jest ponoć nieciekawa/.
      Jeżeli nie myślisz o wycieczkach i nie dasz się naciągnąć na skóry, złoto,
      dywany, do których Turcy obowiązkowo wożą turystów /a ceny w tych fabrykach
      dużo wyższe, niż w sklepach w centrum/ i jeżeli umiesz się targować /ostateczna
      cena to ta, którą Turek wykrzykuje za Tobą, gdy już odchodzisz, udając, że
      towar Cię nie interesuje/ to nie musi to być wcale tak dużo tej gotówki. Np.
      torebka z prawdziwej skóry np. Channel:) Dolce Gabbana:) i nne marki to cena
      ok. 30E. Tylko nie daj się oszukać oni na zwykły skaj mówią, że to skóra i
      nawet podpalają zapalniczką, żeby o tym zapewnić:). Ale torebka ze skóry musi
      mieć przyczepioną łatkę skórzaną, z której została wykonana - to
      gwarancja.Okulary tychże firm = 5E, ręczniki 6-10E, fajka wodna duża 10E. poza
      tym nie wiem, co Cię interesuje. Byłam w Turcji w maju ub. roku i w tym roku w
      styczniu - ceny ostateczne takie same.
      • polokokt Re: ile kasy? 28.01.07, 20:19
        ja mialem opcje co prawda HB ale z jedzenia na mieście praktycznie nic nie
        dokupywalem. Na drobne wydatki w ciągu 2 tygodni w Alani łącznie z wycieczkami
        (kapadocja 2 dni, boat tour, 2x laznia turecka, safari) wydałem dla dwóch osób
        3000 PLN, ale na niczym nie oszczedzaliśmy specjalnie, chcieliśmy gdzieś się
        czegoś napić, cos zobaczyc, nie bylo problemu, kupilismy tez jakies drobne,
        regionalne pamiatki dla znajomych, troche lakoci zabralismy tez do polski. Ale
        tez nie kupowalismy zadnych klurtek, torebek, recznikow itp. Bo na wycieczce do
        Kapadocji byla ze mna rodzina ktora obkupila sie w skory jakies pamiatki,
        gadzety to mysle ze na samej tej wycieczce wydali sporo wiecej niz ja przez 2
        tygodnie :)
        Pozdrawiam
        • Gość: ania w. Re: ile kasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 09:39
          można wydać 200euro i 2000, a śrenio to tak 800
        • Gość: mala.j. Re: ile kasy?-pytanie do polokokta IP: *.bph.pl 29.01.07, 16:40
          Nastraszyli mnie, że do Turcji tylko All inclusive, bo do hotelu nie można
          wnieść nawet wody, a ceny w hotelach dużo wyższe niż w mieście. Czy to prawda?
          • polokokt Re: ile kasy?-pytanie do polokokta 29.01.07, 20:04
            Witam
            Ja byłem w hotelu Kleopatra Dreams Beach (4*) którego dkładny opis umieściłem,
            wraz z małym opisem warunków w ALanii w wątku o hotelach.
            Co do tego wnoszenia to wygląda to tak.
            Na dzień w pokoju mieliśmy lodóweczkę w której po brzegi było napchane napoi z
            barku hotelowego. Do tego rezydentka Triady (w tym biurze kupilem wyczieczke)
            nastraszyła nas że jak wyjmiemy te na;poje to przy wyjezdzie hotel policzy sobie
            za te napoje, nawet jak ich nie otworzymy bo podobno turki uwazaja ze jak sie
            napuj ogrzeje to juz jest niedobry. A codziennie chodzila sprzataczka i w razie
            jak ktos z tego barku korzystal to uzupelniala napoje. No ale ja postanowilem ze
            ryzyk fizyk, w hotelu przeplacac nie zamierzallem i wyrzucilem wszystko z
            lodowki (napoii bylo tyle ze nie dalo sie dolozyc) do szafki a wdo lodowki
            wstawilem swoje napoje (rozne, i takie co byly w barze hotelowym i jakies inne).
            I tak bylo przez cale dwa tygodnie. A przed opuszczeniem pokoju wszystko z
            powrotem wrzucilem do lodowki i nie bylo problemow. Nikt za nic sobie nie
            policzyl i nie slyszalem zeby ktos mial z tego powodu jakiekolwiek problemy.
            Z wnoszeniem do Hotelu tez nie mialem ani razu problemu, a przy bramie stala
            ochrona i nikt nigdy mi nie zwrocil uwagi nawet jak wnosilem w reklamowce z
            Migrosa (supermarket zaraz obok hotelu).
            A opcja HB dla mnie byla wystarczajaca, bo jest tansza w tym hotelu o 1000 PLN
            od All a ja juz jedzenia nie dokupywalem, tylko ewentualnie zer dwie butelki
            picia, ze dwa piwa i arbuza (tam caly arbuz kosztuje tyle co u nas kilogram,
            napoje w cenach porownywalnych do naszych).
            Tak wiec jesli w te wakacje rowniez mialbym jechac to wzialbym opcje HB.
            Ogólnie to uważam że wszystkim zależy żeby turystow troszke nastrasz\yc i zeby
            turysci wykupili najdrozsze opcje, bo to dla nich czysta kasa. Tak samo jest z
            wycieczkami np do Kapadocji czy na inne wycieczki. Rezydentka z triady rysowala
            przed nami jakies czarne wizje jesli pojedziemy z lokalnym biurem. A prawda jest
            taka ze czy wycieczka z tad czy z tad to to jest praktycznie to samo. A cena u
            rezydentki x2... A z lazni np bylem bardziej zadowolony jak poszedlem na wlasna
            reke bo masazysta zajmowal sie mna przez okragle 2h i tylko mna, a jak
            pojechalem z triady to poswiecili mi tylko 10 minut i nastepny.... normalnie
            tasma, bez przykladania sie do klienta (a Pani z Triady oczywiscie zapewniala ze
            to jest tradycyjna laznia.... jak sie potem dowiedzialem tam gdzie nas zawiezli
            to jest tylko otwarte w okresie wakacyjnym).
            Pozdrawiam
            • Gość: nisia94 Re: ile kasy?-pytanie do polokokta IP: *.tvteletronik.pl 30.01.07, 08:43
              polokokt,
              dziekuje za te informacje, ja wybrałam opcję jeszcze "płytsza" bo tylko ze
              śniadaniami, dlatego interesują mnie ceny w marketach (napoje, piwko) i
              jedzenia - kebabu, pizzy, jakichś obiadów itp. (nie żanych exclusive, tylko
              takich normalnych). Czy mozesz podać jakieś ceny? Wszędzie sie słyszy ze
              Turcja zdrożała...
              • Gość: ania w. Re: ile kasy?-pytanie do polokokta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 09:38
                Jedzenie w knajpach jest drogie (pomimo all jadłam obiady na mieście) na 2
                osoby trzeba wydać 20 lira ( 1 kebab +1 drugie danie+ 1piwo - wersja
                ekonomiczna dla 2-ch osób), kebab tani - 1,5 do 2 lira, woda w sklepie 1,5
                lita - 0,4 lira, piwo czy w sklepie czy w kanjpie(jest ich wiele w centrum,w
                których za tą cenę kupisz) - 1 euro. Wersja bb jest chyba b. nieekonomiczna.
                Zadowolona kiedyś na forum pisała,że można chodzić do hoteli(róznych) i tam
                kupować sobie posiłki 5 euro- chyba
    • gringo68 Re: ile kasy? 30.01.07, 10:29
      3 razy byłem w Turcji, w tym 2 razy z dzieckiem. Za każdym razem mieściliśmy
      się spokojnie w kwocie ok. 500 euro za dwa tygodnie z wyżywieniem HB. Bez
      rozrzutności, ale i bez ograniczania się. Ta kwota starczała nam spokojnie na
      lunch w południe , owoce, wino/piwo, słodycze i inne drobne art. spożywcze, 1-2
      fakultety, drobne pamiątki itp....zawsze jeszcze zostawało na jakiś drobiazg ze
      złota/srebra i zakupy w bezcłówce podczas lotu powrotnego...

      Oczywiście jak ktoś zamierza kopować masowo złoto/skóry/dywany, wynajmować
      samochód czy też jeździć na kilka wycieczek, to trzeba więcej, zwłaszcza że
      Turcja ostanio drożeje...
      • Gość: nisia94 Re: ile kasy? IP: *.tvteletronik.pl 30.01.07, 11:10
        Aniu W, Gringo68
        Dzieki za informacje, wersja ze śniadaniami wybrałam dlatego, bo jestem
        nastawiona na zwiedzanie i "łazikowanie" a nie siedzenie w hotelu, a pytanie o
        cene jedzenia po to, by wiedzieć ile przeznaczyć ipeniędzy na samo jedzenie.
        Jakby nasunęły się wam jakies spostrzezenia, to bardzo proszę napiszcie. Mam
        jeszcze pytanie o Side - czy jest tam jakiś market typu Migros z napisanymi
        cenami?
        • gringo68 Re: ile kasy? 30.01.07, 11:58
          Jeśli w hotelu zamierzasz tylko nocować, a czas spędzac na wycieczkach i "na
          mieście" to BB jest rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem. Wbrew pozorom w Tucji
          mozna zjeść dobrze i taniuo(a ja lubię zjeść dobrze;) nawet w kurortach
          turystycznych, tylko trzeba trochę poszukać.

          Oczywiście np. w Alanyi czy Fethiye/Oludeniz knajpy przy głownych deptakach i
          ulicach to cenowa masakra nastawiona pod Nieców czy Angoli, z cenami podanymi w
          funtach lub euro. Ale parę metrów w bok jest już zupełnie inaczej. W Alanyi np.
          koło bazaru znaleźliśmy ktanią knajpkę gdzie podawali fatastyczne kofte, a
          kilka metrów od naszego hotelu w Mahmutlar w zwyczajnym bloku była
          restauracyjka z genialnymi gozleme i gulaszem. W Fethiye na zapleczu głownej
          ulicki prowadzącej na plażę byla knajpa gdzie jadło się przy stołach
          ustawionych na trawie, zasłoniętych od slońca płótnem rozpiętym nad podwórkiem.
          mieli puszną zupę pomidorową z tartym serem i multum kebabów do wyboru i
          koloru. W takich miejscach spokojnie mozna najeść się za 10-12 euro w
          przeliczeniu, dla dwojga dorosłych i dziecka....z napojami...
          • Gość: nisia94 Re: ile kasy? IP: *.tvteletronik.pl 30.01.07, 12:19
            Dziekuje, nie mam zamiaru jadać w knajpach przy głownej ulicy :)
            Mam nadzieje ze jedzenie w bocznych knajpkach jest równie dobre, jak np. w
            Grecji - najlepsze jedzenie jadłam w takich własnie małym knajpkach
            prowadzonych rodzinnie - rewelacyjny klimat. Mam nadzieje ze wylukam za każdym
            razem jakąś "smaczną" knajpkę, z przystępnymi cenami...
            • gringo68 Re: ile kasy? 30.01.07, 12:58
              YTylko pamiętaj, że tania knajpka na uboczu jest automatycznie warta polecenia.
              Parę razy nacięliśmy się w takich miejscach na wątpliwej jakości jedzenie. Może
              miescowi to tolerują, ale nie my, przywyczajeni do innej kuchni. Oczywiście to
              nie jest reguła, ale warto być ostrożnym. W Turcji ten dobry zwyczaj, że każda
              niezla i uczcicwa knajpa pozwoli ci zobaczyć na zaplecze z czego i jak się robi
              zamówioną przez ciebie potrawę. Korzysaliśmy często z tej możliwości i przy
              okazji podkradliśmy kilka niezłych przepisów i lokalnych sztuczek
              kulinarnych...;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka