Dodaj do ulubionych

pozycja na łyżeczkę co Wy na to?

08.02.09, 21:07
mój facet kocha się ze mną tylko w taki sposób? choć trudno to
nazwać kochaniem, czuję się jak przedmiot, może w dłuższych stażem
związkach to norma; jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • poszerzenie-pola-walki Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 09.02.09, 01:40
      moja ulubiona pozycja
      • kleofas26 Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 09.02.09, 20:35
        Może Ci z japy wali ?
        • katherin14 Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 10.02.09, 18:04
          wyobraź sobie kleofas26, że z japy mi nie wali; nie w tym rzecz, ale
          to wykracza poza twoją wyobraźnię
    • to_wlasnie_cala_ja Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 10.02.09, 16:11
      no nie wiem czy to staż chodzi ;) ja nienawidze tej pozycji
    • bridget_07 Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 10.02.09, 19:38
      a co w innej pozycji mu nie stanie, czy jak?
      • katherin14 Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 10.02.09, 20:45
        stanie, ale mu się nie chce
        • bridget_07 Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 10.02.09, 22:36
          no właśnie co za leniwy gatunek...

          niech się trochę postara, a nie położy się wygodnie na boku i porusza...
          • kreatywni Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 12.02.09, 17:12
            Skoro to kwestia lenistwa to spróbujcie na początek na jeźdźca.
            • embra Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 13.02.09, 22:25
              czemu mu nie powiesz, ze Ci ta pozycja nie odpowiada, masz do tego
              prawo, polecam pozycje misjonarska, to prawie jak na jezdzca tylko
              ty na nim lezysz lub pol lezysz i ty sie ruszasz, najlatwiejsza
              pozycja dla kobiety zeby szczytowala... pozatym w tej pozycji facet
              moze piescic twoje cycuszki i jest fajnie ;)
    • jaosh26 Re: pozycja na łyżeczkę co Wy na to? 14.02.09, 11:11
      Byłam kiedyś z mężczyzną z którym kochaliśmy się na boku też ale twarzami do
      siebie i on był pomiędzy moimi nogami. Miał problemy ze wzwodem, długo trwało w
      czasie kochania się aby był gotowy umieścić go tam gdzie trzeba. Ale jak już to
      stawało się to później nasze zbliżenie trwało nawet i godzinę aż bywało że
      prosiłam aby kończył bo choć było mi wielokrotnie bosko to już tam zaczynało
      pobolewać z otarcia. Polecam tę pozycję choć mojego męża nie jest łatwo na nią
      namówić, woli szybko i klasycznie ;(.
    • nieznajoma07 ulubiona pozycja 15.02.09, 10:51
      to również moja ulubiona pozycja!!!
      Orgazm jest tak długi i intensywny, aż wstrząsa mną drżeniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka