boccacion
25.02.24, 13:04
Dziś profi lingua niewiele się zmieniła odkąd pojawiła się lata temu na rynku, przyjmują na siłę do grup pomimo niedopasowania poziomów, byle tylko więcej zarobić. Lekcje chaotyczne, często nudne, monotonne. Lektor potrafi przysyłać codziennie linki do stron na Yt, żeby posłuchać i odpowiedzieć sobie na pytania z tego, o czym był filmik. Jak na tym ma polegać nauka języka, to po co płacić, każdy sobie sam może dziś znaleźć masę materiałów do nauki w necie i sam dla siebie robić prace. Lektor podaje parę czasów, takie a takie są reguły, wszyscy już je znacie, więc teraz parę przykładów. Wszyscy rozumieją? To super. Tyle, że ludzie nadal nie rozumieją i zamiast przez np miesiąc wkuwać jeden czas, dopóki każdy nie złapie, to wszystko robi się taśmowo, jak w fabryce. Odezwać się nie można, bo taki jest schemat, że rozmawia się na lekcji tylko po angielsku, w efekcie nikt nie porusza tego, co go boli, a lektor /lektorka, bo to głównie kobiety/ ma temat w dupie, choć przecież dobrze wie, że ludzie sporadycznie coś łapią, a za chwilę zero. Generalnie nie polecam nauki w tego typu firmie. Być może są firmy, gdzie mają inne podejście do nauki. Najlepszą formą jest sam na sam z lektorem albo max 2 osoby uczące się. Wtedy lektor się skupia nie na programie, jaki mu narzuca szkoła, przełożeni, a na tym, jak szybko uczą się te dwie osoby i dopasowuje treść każdej lekcji, szybkość podania nowego materiału do szybkości przyswajania uczniów. W przypadku 10 -12 i więcej osób w grupie, jak w profi lingua to wygląda tak samo, jakby w grupie było 25 osób. To jest starodawna nauka języka, nauczą się tylko ci, którzy mają zdolności językowe, którzy by się i tak nauczyli sami, w domu. Nie polecam PROFi LINGUA.