28.05.08, 20:57
Witam, kilka slow o „wspanialej” „szkole” moose. W skrocie NIE POLECAM!!!
Bardziej konkretnie:
1. jeśli jestes nauczycielem NIE PODPISUJ UMOWY!!!
- umowa wiążesz się na caly rok szkolny do konca czerwca- jedyna mozliwoscia
rozwiazania umowy jest ciezka choroba, stypendium za granica lub ciezka
udokumentowana sytuacja zyciowa. Moose i tak nie będzie chcialo ci odpuscic!!!
- Podpisujac umowe nie decydujesz się tylko na prowadzenie lekcji, musisz
także kontrolowac platnosci. Niby nic takiego, ale przez nieuwage i
wprowadzanie w blad pracownikow możesz być w plecy kupe kasy, bo jeśli uczen
nie zaplaci, a ty tego nie zglosisz w odpowiednim terminie, bo np. jestes w
tym czasie za granica, jestes w plecy nie tylko swoja wyplate za tego ucznia,
lecz cala sume, która uczen jest winny „szkole” w najlepszym przypadku( jeśli
to tylko jedna osoba na zajeciach) 2x tyle ile powinienes zarobic
- Podpisujac umowe decydujesz się na na odrabianie zajec, które odpadna z
powodu swiat, ferii, choroby ucznia itp. Przy jednym uczniu nie ma problemu,
ale wyobraz sobie masz 5uczniow i nagle zachorujesz, lezysz w lozku tydzien i
musisz wszystkie zajecia odrobic i prowadzic biezace. Problem jest z
ustawieniem się z uczniem na odrabianie, bo nie zawsze mu pasuje wtedy kiedy
tobie!!!
- To ze ty wybierasz lokalizacje, w ktorej przyjmujesz uczniow to banialuki!!!
Owszem w umowie jest napisane, ze uczen nie może mieszkac dalej niż 30min od
ciebie. To ladna teoria, ale potem nikogo nie interesuje, ze autobus do
miejsca zamieszkania ucznia jezdzi 2razy na godzine, a 30 min. to wg. umowy
czas wg. rozkladu planu mpk- to ze w rzeczywistosci potrzebujesz godzine lub
wiecej nikogo nie obchodzi!!!
UMOWA JEST TAK SKONSTRUOWANA, na pierwszy rzut oka bardzo przejzyscie i
zrozumiale, ZE NIE MASZ WLASCIWIE ZADNEGO POLA MANEWRU. TO TY PONOSISZ ZA
WSZYSTKO ODPOWIEDZIALNOSC A ONI ZARABIAJA NA TOBIE PIENIADZE!!!
PS. UMOWA OBEJMUJE RÓWNIEŻ TZW. INSTRUKCJE DLA NAUCZYCIELA, KTÓRA SZCZEGÓLOWO
REGULUJE TWOJE PRAWA, A WLASCIWIE ICH BRAK, ALE NIESTETY DOSTAJESZ JA JUŻ PO
PODPISANIU UMOWY!!!!

2. Jeśli jestes uczniem masz troche lepiej, bo na tobie „szkola” zarabia i ci
wlazi w tylek, wszystko zrzucajac na nauczyciela, ale....
- podpisujesz umowe i nie wiesz na jakiego nauczyciela trafisz. Szkola
gwarantuje ci, ze przeszedl wieloetapowa rekrutacje- g... prawda!!! Jedno
spotkanko, na którym napisalo się test, który nie poszedl zbyt rewelacyjnie,
ale prace się dostalo. Ponadto „nauczycielami” sa studenci, którzy
niekoniecznie studiuje filologie, a do tego nie maja pojecia o metodyce- pol
biedy jeśli jestes na poziomie zaawansowanym i potrafisz sobie sam poradzic
- nie możesz kontynuowac nauki- wypadek losowy- owszem możesz wypowiedziec
umowe, ale w praktyce wyglada to tak: wypowiadasz umowe 2.03, ale jestes
zobowiazany do placenia i uczeszcania na zajecia(lub placenia za te które się
nie odbyly) az do konca maja. Wczesniej nie zdawales sobie z tego sprawy, bo
umowa pod tym względem jest zawila!!
- Powiesz: „w normalnej szkole jezykowej tez musze placic, nawet gdy nie mogę
przyjsc”. To prawda, ale tam za kazda stracona lekcje jestes ok. 10zl. w
plecy, a w moose niedyspozycja kosztuje cie ok.40zl!!!!
WNIOSKI DLA UCZNIOW I NAUCZYCIELI: znajdz sobie lepiej wlasnego
korepetytora/ucznia. Nie jestes zobowiazany umowa, nikt nie może cie pociagac
do zadnej odpowiedzialnosci prawnej. Jeśli ci cos nie pasuje możesz zawsze
zrezygnowac. Zyskujesz niezaleznosc. Jeśli jestes nauczycielem, nie masz
wyrzutow sumienia, ze twoi uczniowie mogliby mieć zajecia na takim samym
poziome i o takiej samej jakosci o polowe tansze!!!!! Jeśli jestes uczniem, to
nie daj się zwiesc obietnicom, znajdziesz o polowe tanszego korepetytora,
który ma takie same lub wyzsze kwalifikacje. A jeśli nawet znajdziesz kogos za
podobnie wysoka cene, to możesz mieć pewnosc, ze jego kwalifikacje sa wyzsze
od tych pracujacych dla moose, a jeśli nawet takie same, to dajesz zarobic
osobie, która wiele wiele lat poswiecila nauce jezyka i się na tym zna, a nie
paniom siedzacym za biurkiem, które utrudniaja zycie uczciwym nauczycielom.
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: moose 29.05.08, 12:25
      Tutaj-albo w English Teachers byl caly dlugasny watek na temat tej
      szkoly-zainteresowanych radze poszperac w archiwum.
      Dla mnie istnienie tego dziwa w wiekszych aglomeracjach jest czyms zupelnie
      niepojetym.
    • goska784 Re: moose 29.05.08, 15:53
      To co piszesz tutaj jest nieprawdą. Ja juz dosyc długo współpracuje
      z Moose i tego typu rzeczy, o których tu piszesz nigdy sie nie
      zdarzały. Jest tu wiele przekłamań, m.in. odnośnie rozwiązanie umowy
      przez klienta i okresu wypowiedzenia. Może nie byłaś dobrym
      nauczycielem i swoje frustracje wylewasz teraz na firmę??
    • interpersonal Re: moose 29.05.08, 21:27
      Tak się składa, że szkoły te, żeby się utrzymać, muszą dużo zarabiać i nie mogą
      dopuścić, żeby nie mieć, na przykład, na wynajem lokalu, a to kosztuje. Dlatego
      zabezpieczają się jak mogą i t jest w porządku, ale nie jest w porządku, że
      próbują wyciągać kasę nieuczciwie, poprzez triki prawne i nieinformowanie ludzi
      o tym co jest małym drukiem na umowach. To samo dotyczy np. banków; kto by
      czytał ten maczek.

      Rzeczywiście najlepiej jest sobie poszukać albo małą szkołę, albo korepetytora.
      Jednak dobrze jest też spisać z nim jakąś umowę, bo wiedza to też towar.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka