anetafw
22.08.10, 17:52
No, od 2 miesięcy pijam zieloną herbatkę, w różnej postaci, jesli liściasta to ściśle przestrzegam zasad parzenia. Jedzenia zbytnio nie zmieniałam, w ruchu też bez zmian. I od tamtej pory schudłam 8kg. I lecę dalej :)
Robiłam tydzień temu wyniki kontrolne Aspat, Alat, etc. w porównaniu z czerwcem ich wartości zmalały o kilkadziesiąt procent. Brzuszek płaski, zero wzdęcia, pijam mało, może 1l napojów dziennie, może mniej. Ogólnie czuję się duużo lepiej. Dodam, że energii mam więcej, dzięki temu więcej się ruszam - hula hop, rowerek w domu, normalnie.
Zielona herbatka naprawdę tak może działać? Ostatnio lubię myśleć kategoriami - pieścić watróbkę: wołowineczka, pietruszeczka, miód z cytrynką :)
Fajna sprawa, tak zmienić nastawienie. Ciekawa jestem tylko jak z wirusem?... Najwyższy czas sprawdzić to.
Jak u Was z zieloną herbatką?